Cytaty

* INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * PRZEŁOM NARODOWY * EUROPA WOLNYCH NARODÓW *

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY:

* INSTYTUTU N-R CHRISTUS REX

* RUCHU NARODOWO-RADYKALNEGO

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

czwartek, 28 lutego 2019

PiS chce dotować PKS? Nasze podatki trafią do izraelskiej firmy


Premier Mateusz Morawiecki i Gwiazda Dawida/fot. P. Tracz/KPRM/Flickr/Pixabay (kolaż)
     Wygląda na to, że oprócz populizmu i socjalizmu po cichu wstaliśmy znowu z kolan na arenie międzynarodowej podczas sobotniej konwencji PiS. Miłościwie nam panujący zapowiedzieli m.in. finansowanie PKS-ów. Oficjalnie chodzi o przywrócenie połączeń autobusowych między miastami. Tymczasem warto zwrócić uwagę, kto jest wielkim udziałowcem w tej branży na polskim rynku. Tak, nie pomyliliście się.

Wśród firm wymienionych w ramach bojkotu konsumenckiego przeciwko Izraelowi znajduje się m.in. firma Mobilis, która należy „do największego przewoźnika autobusowego w Izraelu, firmy Egged Mobilis”.

Przede wszystkim firma ta obsługuje linie komunikacji miejskiej w Warszawie, Krakowie oraz Bartoszycach. Ponadto, do firmy należy 10 spółek PKS na terenie Mazowsza i Mazur – są to: PKS Ostrołęka, PKS Mrągowo, PKS Bartoszyce, PKS Ostróda, PKS Przasnysz, PKS Mława, PKS Ciechanów, PKS Mińsk Mazowiecki, PKS Płock i PKS Piotrków Trybunalski. Firma Mobilis wykonuje też przewozy okazjonalne i turystyczne – czytamy na wspieramrozwoj.pl, gdzie umieszczono zachętę do bojkotu konsumenckiego produktów i usług izraelskich firm.

Donos na prof. Bartyzela. „Wyborcza” pisze o „antysemityzmie”, historyk komentuje zarzuty


Donos na prof. Bartyzela. „Wyborcza” pisze o „antysemityzmie”, historyk komentuje zarzuty
        Profesor Jacek Bartyzel znalazł się pod ostrzałem. Chodzi o wpis na Facebooku, w którym historyk odniósł się do relacji polsko-żydowskich oraz antypolskich wypowiedzi niektórych Polaków. Mocne słowa zaowocowały pismem, jakie do rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika złożył w tej sprawie publicysta i wykładowca Uniwersytetu SWPS w Warszawie dr hab. Adam Leszczyński. Obojętnie wobec sprawy nie mogła też przejść „Gazeta Wyborcza”, która opisuje temat w tekście pt. „Antysemicki wpis profesora z toruńskiego uniwersytetu”.

„To, że nas Żydzi nienawidzą i opluwają, jestem w stanie przyjąć ze spokojem – w końcu czegóż można spodziewać się od tego plemienia żmijowego pełnego pychy, jadu i złości? Trzeba po prostu trzymać ich na dystans, tak wielki, jak tylko możliwe. W ogóle nawet nie próbować dyskutować czy przekonywać, bo to daremne; oni nie są zdolni do okazywania wdzięczności, uważają natomiast, że wszystko im się należy” – napisał prof. Jacek Bartyzel we wpisie, który został usunięty przez Facebooka. Historyk odniósł się w swoim tekście również do osób, które atakują własny naród.

środa, 27 lutego 2019

Szok! ABW weszło do internetowej telewizji, która przeprowadzała wywiady z Braunem i Michalkiewiczem

Grzegorz Braun i Rafał Mossakowski z CEP/fot. YouTube/CEPowisle 
     Do Centrum Edukacyjnego Powiśle wkroczyła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego rekwirując wszelki sprzęt elektroniczny. Uniemożliwia to pracę telewizji internetowej, która poruszała trudne tematy z prawicowymi publicystami.

Informację przekazał szef CEP Rafał Mossakowski, z którym – odwrotnie niż zwykle – Grzegorz Braun przeprowadził wywiad.

Do wejścia doszło w piątek około godziny 9 rano. Sześć osób z ABW – w tym trzy w kominiarkach – zażądało udostępnienia w celu zajęcia nośników elektronicznych. Pismo zostało wystawione przez Prokuraturę Rejonową w Warszawie.

Tajniacy policyjni wchodzą do siedziby stowarzyszenia Marszu Niepodległości


https://3.bp.blogspot.com/-eB2sDiRKnLM/XHUJrB0t90I/AAAAAAAACcI/XWhFoUBwivY5_T-VM8J8_Vrp4OFtzKvLACLcBGAs/s320/DSCN0004.JPG
Przedstawiciel jednego z największych wydarzeń w Europie, Robert Bąkiewicz poinformował o polowaniu na członków jego organizacji. Przypuszcza, że za niespodziewanymi i uciążliwymi kontrolami ze strony służb państwowych stoi zastraszenie inicjatywy Polaków w postaci organizowania akcji przeciwko narzuceniu nam żydowskich roszczeń majątkowych.

Prezes stowarzyszenia Marszu Niepodległości wczoraj (25 lutego) o godzinie 04:11 rano napisał na jednym z portali społecznościowych:

,, Służby od kilku tygodni interesują się naszą działalnością: Legitymowanie dzisiaj w trakcie konferencji prasowej, najście po cywilu policjantów (tajniacy) do siedziby , presja ABW (konferencja bliskowschodnia), telefony od śledczych, przesłuchania i sąd
Czy chodzi o ? ''

wtorek, 26 lutego 2019

Deklaracja Ideowa Samopomocy Żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej (1 marca 1948)


Prof. Bartyzel odpowiada "GW": Brzydzę się donosicielstwem. "Antysemityzm" jest dogmatem religii poprawności politycznej


Prof. Jacek Bartyzel / autor: Fratria
  Termin „antysemityzm” służy do metafizycznej degradacji. Zwalnia z obowiązku podjęcia dyskusji z osobą, którą tym mianem określono. Jeżeli uzna się, że ktoś jest diabłem wcielonym to przecież nie można z nim dyskutować — mówi portalowi wPolityce.pl prof. Jacek Bartyzel, wykładowca Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. 

wPolityce.pl: Czy określenie, którego użył Pan w swoim wpisie na Facebooku nie jest zbyt mocne?

Prof. Jacek Bartyzel: Określenie jest mocne, ale tak się składa, że wypowiedział te słowa Jezus Chrystus. Nie widzę tutaj żadnego uchybienia

Gazeta Wyborcza” zarzuca panu antysemityzm. Jest pan antysemitą?

Chciałbym się dowiedzieć co to znaczy być antysemitą. Bo nie wiem, co to słowo oznacza. 

Ale „Gazeta Wyborcza” wie, że jest pan antysemitą.

„Gazeta Wyborcza” może wiedzieć, ale ja tej wiedzy, nazwijmy ją talmudyczną, nie posiadam. Pojęcie antysemityzmu jest tak nieokreślone, że każdy może sobie włożyć w nie, to co mu się podoba. Załóżmy, że na poziomie elementarnym jest to jakaś niechęć do Żydów. Ale kto powiedział, że do Żydów nie można nie czuć niechęci? Można ja przecież czuć do Polaków, Niemców, Francuzów. I nic się z tego powodu nie dzieje. Dlaczego akurat Żydów trzeba kochać? Tego nikt nie zdołał wyjaśnić. 

poniedziałek, 25 lutego 2019

Adrianna Gąsiorek: “Karta LGBT+” – choroba zatruwa społeczeństwo


       Choroba LGBT trwa w najlepsze nie tylko na “rozwiniętym” Zachodzie, ale również w naszym kraju. Do tej pory widzieliśmy jej zalążki, szczególnie w większych miastach, jednak obszar zarażenia, a także jego skala, znacznie się rozszerza.

Spore ognisko chorobowe tkwi w samym sercu Polski – w Warszawie. Od dawna podsycane jest przez środowiska lewicowe, ale również liberalne. Warto tu wspomnieć, że szczególny, czarny okres dla naszej stolicy rozpoczął się w październiku zeszłego roku. Wtedy to właśnie na Prezydenta Warszawy wybrano człowieka od taśmy klejącej. Oczywiście pewne zachowania śmieszne były na początku, teraz raczej wzbiera w nas oburzenie i złość. Mowa tu o Karcie LGBT+.

Karta zakłada między innymi budowę hostelu interwencyjnego dla osób wykluczonych przez swoje rodziny, powstanie centrum społeczno-kulturalnego dla LGBT+, przeciwdziałanie przemocy wobec osób LGBT oraz zajęcia edukacyjne dotyczące między innymi bezpieczeństwa.

Przedpoście. Zapusty czyli karnawał — Kościół a zabawy


Rok Boży w liturgji i tradycji Kościoła świętego

       W kościele upływa czas radosny z okresem Bożego Narodzenia. Od niedzieli Siedemdziesiątnicy (starozapustnej, trzeciej przed Popielcem) milknie Gloria we mszy świętej, kolor szat liturgicznych jest odtąd fioletowy, na znak pokuty.

Inaczej jest jednak jeszcze poza kościołem, w świecie. W tym czasie bowiem właśnie dochodzą zabawy, festyny, wesołe maskarady do zenitu. Polskie nazwy tych trzech ostatnich niedziel przed Popielcem: starozapustnej, mięsopustnej i zapustnej schodzą się z mianem tego okresu zabaw, który rozpoczął się po Bożem Narodzeniu i nazywa się krótko: zapusty.

Jak odnosi się Kościół do zabaw w ogólności? Kościół nie zabrania bynajmniej zabaw godziwych, które są wyrazem radości i wesela. Przecież cała ewangelja jest „wesołą nowiną”, często w Piśmie św. czytamy wezwanie do weselenia się. Obłudni faryzeusze aż się gorszyli, że Pan Jezus wraz z apostołami zasiada do stołów biesiadnych i odwiedza domy weselne. Gdy na apostołów zstąpił Duch św., byli w tak podniosłym nastroju wesela, że żydzi posądzali ich, iż „napili się moszczu” (wina)! Stąd śmiało można powiedzieć: do duszy, w której jest pełnia łaski Bożej, me ma dostępu smutek i ponurość. Święty Franciszek Salezy powiedział tak trafnie: un saint triste, e’est un triste saint – święty smutny to smutny (nieszczególny) święty. Przeto pobożność i świętość nieopromieniona uśmiechem i ludzkością, ale z miną wydłużoną, z czołem zachmurzonem i wzrokiem surowym, pobożność krytykująca drugich i skora do ciasnych sądów i potępień jest fałszywą pobożnością, więcej tam pychy i miłości własnej jak ducha Bożego.

niedziela, 24 lutego 2019

Feliks Koneczny: Hitleryzm zażydzony

Podobny obraz
Feliks Koneczny
        Jeżeli zażydzenie własnego toku myśli ma być pomocne do nawrócenia Żydów, w takim razie dokonać tego dzieła powinni by dziś Niemcy, gdyż przejęci są na wskroś światopoglądem żydowskim. Najgorsi antysemici i zażydzeni? Nie oglądała nigdy historia dosadniejszej sprzeczności.

O powstawaniu sprzeczności w życiu publicznym była mowa w “Cywilizacji bizantyńskiej” i tam pod koniec drugiego tomu wyłuszczono obszerniej istotę i cechę obłędu zbiorowego, który nazwałem kołobłędem. Zdarza się tylko w mieszankach cywilizacyjnych. Gdy mieszanka sięga głęboko i trwa zbyt długo, ogół traci świadomość kierunku, miotany od systemu do systemu, obijany o systemy rozmaite, lecz żadnego nie przyswajający sobie konsekwentnie. Mieszanka musi doprowadzić do chaosu konsekwencji, a zatem wprowadzić błędnik na miejsce ustalonego kierunku. Tym samym ginie ciągłość i zatraca się równowaga, przepadają tedy trzy warunki powodzenia w życiu. Dochodzi się do tego, iż nie wie się, co prawda, a co fałsz, co dobre, a co złe, co piękne a co szpetne, aż w końcu w kołobłędzie traci się zdatność odróżniania, co pożyteczne a co szkodliwe. Wszystko to spełnia się na współczesnych Niemczech.

Nadto ulegają Niemcy groźnemu prawu dziejowemu, opisanemu przeze mnie jeszcze dawniej w książce “O wielości cywilizacji”, jako we współzawodnictwie caeteris paribus zwycięża zawsze cywilizacja niższa. W ten sposób cywilizacja bizantyńska, w Niemczech niweczyła cywilizację łacińską, w czym żydowska dopomagała. Pozostały na placu boju cywilizacje bizantyńska i żydowska. Okres bismarkowski stanowi najwyższy rozkwit i tryumf bizantynizmu. Wkrótce jednak po osiągnięciu tego szczytu począł się rozkładać, tym szybciej, im większe postępy czyniła cywilizacja żydowska. Zmaganie się trwało potem stosunkowo niedługo, a zwyciężyła znów cywilizacja niższa. Opisałem w “Cywilizacji bizantyńskiej”, jak hitleryzm dobił kulturę niemiecko-bizantyńską. Pozostawała w Niemczech cywilizacja żydowska, sama jedna tylko świadoma swego kierunku i pilnująca ciągłości. Niemcy asymilowały się coraz widoczniej do cywilizacji żydowskiej. Hitler Żydów morduje, ale myśli i czuje po żydowsku.

Marsz ku czci Żołnierzy Wyklętych Hajnówka 2019


 
      Pomimo prób zablokowania IV Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych przez władze Hajnówki, dzięki decyzji sądu marsz mógł się odbyć. Wg policji zgromadził on około trzystu osób. Wcześniejszy kontr-wiec przy pomniku poświęconym ofiarom wojen, przemocy i represji, usytuowanym w pobliżu Urzędu Miasta w Hajnówce, zgromadził około 100 uczestników.

„Musimy walczyć o to, żeby nie były powielane kłamstwa. Wiemy, jak w mediach jest przedstawiana sytuacja z 1946 roku we wsiach koło Bielska Podlaskiego. Kto zagłębiał się w te dokumenty, wie jak było. Ale do mediów idzie tylko jeden przekaz” – mówiła na zakończenie przemarszu Barbara Poleszuk. W Hajnowskim Centrum Kultury odbył się później wykład na temat stosunku mniejszości narodowych do podziemia niepodległościowego, który wygłosił Leszek Żebrowski.

sobota, 23 lutego 2019

Feliks Koneczny: Cechy siedmiu cywilizacji


         Obecnie istnieje zaledwie siedem cywilizacji historycznych, cztery starożytne: bramińska, żydowska, chińska i turańska; trzy średniowieczne: bizantyńska, łacińska i arabska; numidyjska (berberska) tudzież tybetańska przestały być historycznymi, nieliczne i już tylko lokalne. Z tych siedmiu cywilizacji należy aż sześć do szeregu gromadnościowego, a tylko sama jedna cywilizacja łacińska do personalistycznego.

Ona też tylko zmierza czynnie do supremacji sił duchowych. Dwie z tych cywilizacji są sakralne: bramińska i żydowska. Areligijna jest cywilizacja chińska, tudzież w bizantyńskiej – bułgarska. Bramińska jest politeistyczna najbardziej na całym świecie. Niejasne filozofowanie o najwyższym „brahmie” ograniczone jest do nielicznych, wyjątkowych jednostek, u ogółu zaś wielobóstwo rozbudowuje się coraz bardziej, a tak przejmuje umysły hinduskie na wskroś, iż nawet zarządzenia zdrowotne musiały być doczepione do kultu jakiegoś bożka, żeby się Hindusi im poddali. U Żydów obowiązują tylko w Palestynie wszystkie przepisy Tory: w golusie uległy po większej części dyspensom. Niegdyś okazywali w Palestynie duże skłonności do politeizmu. Religii własnych mają cztery: kreatyczny monoteizm wyznawały zawsze tylko wyjątkowe jednostki, religią ogółu była i jest monolatria. W talmudzie kreatyzm poczyna się mieszać z emanałyzmem. Emanatyczne są kabała i pylpul, a nowoczesny chasydyzm stanowi jakby syntezę rozmaitych systemów kabalistycznych.  

Z archiwum: Bolesław Piasecki - Przełom narodowy


Bolesław Piasecki: Przełom narodowy
       Wielka Polska, której wizja żyje w duszach młodego pokolenia, zostanie urzeczywistniona celowym działaniem wielkich, niespotykanych dotychczas w naszej historii, ilości energii narodowej. Potęga duchowa, niezbędna do budowy Wielkiej Polski, powstanie jako suma najwyższych wysiłków jednostkowych - wszystkich należących do Narodu Polskiego. Potęga ta w chwili obecnej leży w dziedzinie możliwości; jako rzeczywistość natomiast nie istnieje. Naród Polski w chwili obecnej posiada dusze zdezorganizowaną, Naród Polski w chwili obecnej nie jest w stanie chcieć całą mocą swej woli. Polacy współcześni łączą się w ogromnej większości z życiem Narodu metryką, a nie twórczością cywilizacyjną. Metrykalni Polacy, to nierozbudzona, bierna cywilizacyjna wieś - metrykalni Polacy, to inteligencja rozłożona i wyjałowiona moralnie - ideowo. Liczbowo zaś metrykalni Polacy - to zdecydowana większość ogółu Narodu. Wielka Polska żąda dla swego urzeczywistnienia sił ducha wszystkich metrykalnych Polaków w ich największych możliwościach. Wykorzystanie energii całoci Narodu przeniesie dopiero Wielką Polskę z wizji młodego pokolenia w życie. Warunkiem zaś powstania potęgi duchowej, na którą się złożą wysiłki wszystkich Polaków, jest danie Narodowi jednolitego kośćca moralno - ideowego, przenikającego wszystkie jednostki i wszystkie warstwy. Ten wspólny pion moralno - ideowy stworzy dopiero możliwość dla każdego Polaka brania czynnego udziału w twórczoci cywilizacyjnej Narodu, a przez to budowania Wielkiej Polski.

piątek, 22 lutego 2019

Pobudka Klucz Gliwice zaprasza na VII edycję biegu: „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”.


Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst
        Pobudka Klucz Gliwice oraz zaprasza wszystkich zainteresowanych na VII edycję biegu: „Tropem Wilczym. Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych”. 

3 marca 2019 roku spotykamy się przy ul. Okrzei 16 w Gliwicach, na Terenie Zespołu Szkolna-Przedszkolnego nr 8.

12:00 – Start Biegu "LALKA" na dystansie 1963m
12:30 – Start Biegu dzieci na dystansie 1200m
13:00 – Start Biegu "Nowiny" na dystansie 11km

Zapisy: https://elektronicznezapisy.pl/event/3396.html

Pobudka Klucz Gliwice przekazała 6 książek pt. "Bohaterowie. Wielka księga dla małych", które zostaną wręczone szczęśliwym uczestnikom.

Zachęcamy do uczestnictwa w zawodach lub do gorącego dopingowania.

W NOCY Z 21 NA 22 LUTEGO 1947 ROKU - ODSZEDŁ NA WIECZNĄ WARTĘ JÓZEF KURAŚ „OGIEŃ"

Obraz może zawierać: 1 osoba, na zewnątrz 
„Walczyliśmy o Orła, teraz - o Koronę dla Niego..." 

„'Król Podhala" i „tatrzański Janosik dwudziestego wieku, którego sława na Podhalu żyć będzie przez wiele lat, przekazywana z pokolenia na pokolenie" - tak mówił o nim Stefan Korboński, w 1945 roku Delegat Rządu RP na Kraj.
JÓZEF KURAŚ „OGIEŃ" 

         Józef Kuraś był góralem z dziada pradziada, z podhalańskiego Waksmundu, gdzie żyli „ludzie na ogól dobrzy, zespoleni i wyodrębniający się ze wsi sąsiednich" - jak twierdził proboszcz, ks. Józef Dewera. Ojciec Kurasia, też Józef, jeszcze przed pierwszą wojną światową waksmundzki wójt i działacz ludowy, który „choć nie uczony, samouk, od samej młodości wpajał [swoim synom] miłość do wymarzonej, choć jeszcze w tym czasie nieistniejącej Polski" - pisał Wojciech, jeden z pięciu braci Kurasiów, żołnierz Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera. Józek był najmłodszy z nich urodził się w 1915 roku. W rodzinnej wsi chodził do szkoły powszechnej, a potem do neoklasycznego gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu, ale do matury nie przystąpił. Poszedł natomiast do wojska, na ochotnika do KOP, gdzie skończył szkołę podoficerską w Głębokiem i przez rok służył w Słobódce na Wileńszczyźnie. 

czwartek, 21 lutego 2019

Adam Tomasz Witczak: Jan z Ruusbroec i herezje



I sometimes feel I have wasted most of my life chewing on shadows; but this was all part of a process, that long road which leads to clarity and faith.
(Dawid Tibet)

       Przeżuwając cienie – nieco karkołomna fraza, w każdym razie w języku polskim, niemniej łatwo można się domyślić, co miał na myśli artysta, którego zacytowaliśmy. Co prawda niekoniecznie podzielamy jego przeświadczenie, iż faktycznie dotarł do jasności i wiary (z różnych powodów skłonni byliśmy w to wątpić i wtedy, gdy to pisał – i teraz, po bez mała piętnastu latach), ale sama refleksja warta jest przywołania.

Istotnie: życie duchowe, pojęte możliwie szeroko (w sposób, który umożliwia nam niejako równoczesne mówienie o teologii, metafizyce i mistyce), pełne jest fałszywych drogowskazów i ścieżek wiodących na manowce. Pół biedy, gdy błąd został nazwany i sklasyfikowany, opatrzony etykietą, gdy dobrano do niego odpowiedni „-izm” (jak np. patrypasjanizm, tak podziwiany przez cytowanego pana Dawida Buntinga). Znacznie gorzej, gdy fałsz pojawia się niepostrzeżenie – nie w formie precyzyjnej deklaracji lecz jako coś z kategorii „posmaku”, „atmosfery” czy „nastawienia”. Niełatwo go wówczas zauważyć, a jeżeli nawet się to uda, to i tak długo jeszcze będzie uciekał przed krytyką, chroniąc się w bezpiecznym obszarze niedookreśleń i wieloznaczności. Tak przecież było z modernizmem katolickim. Z jednej strony został on opisany i przedyskutowany przez apologetów katolickich, z drugiej jednak trudno byłoby znaleźć kogoś, kto wprost podpisałby się pod wszystkimi potępionymi tezami, a tym bardziej utożsamił się z etykietą „modernizmu”.

Marek Kormański: Pop-legitymizm

 
          LEGITYMIZM (franc. légitimité, hiszp. i portug. legitimismo, wł. legittimismo, niem. Legitimismus, ang.Legitimism) — zasada prawowitości dynastycznej, wywiedziona z fundamentalnej normy chrześcijańskiej teologii politycznej o pochodzeniu władzy z woli Bożej, określająca porządek sukcesji naturalnej w monarchii dziedzicznej, obserwowany według reguł prawa zwyczajowego, wykształconych w tradycji danego królestwa.
 
Taką definicję legitymizmu podaje prof. Jacek Bartyzel w Encyklopedii Białych Plam. W obecnej sytuacji, w której większością Europy trzęsą lewicowe kliki, jest to pogląd spychany na największy margines. Czerwoni, z oczywistych względów, brzydzą się monarchią realną, nie fasadowo-cukierkową, i drżą na myśl, że mogłaby powrócić na Stary Kontynent. Jednakże, monarchia jako tylko ustrój państwa nie jest największym policzkiem, jaki można wymierzyć lewackim utopistom. Jest nim legitymizm – głos wołającego na puszczy o moralność w polityce. Głos żądający uznania Boskiego źródła każdej władzy i negujący siłę jako jej podstawę.

środa, 20 lutego 2019

Czy aby na pewno znamy naukę Kościoła o małżeństwie?

Czy aby na pewno znamy naukę Kościoła o małżeństwie?
Modernistyczne "duchowieństwo"

      Seksualność, zmysłowość, erotyka, przyjemność małżonków – w Kościele (gwoli ścisłości trzeba zaznaczyć iż w artykule jest mowa o kościele modernistycznym, niestety utożsamianym przez większość ludzi z katolickim - przyp. Redakcji RCR) mówi się na ten temat coraz więcej. Katolik niemal każdego dnia bombardowany jest wielką ilością tekstów o tej tematyce, nawet jeśli odwiedza wyłącznie katolickie portale internetowe. Czy tak rzeczywiście powinno być? Jak to się stało, że nagle zapomnieliśmy o ascezie i skromności?

Od początku swojej historii Kościół nauczał życia ascetycznego i praktykował je. W rzeczywistości jest to jedna z cech, która odróżnia go od świata i która w istocie potwierdza samą autentyczność jego wiary. Albowiem w jaki sposób mógłby on trwać i nawrócić takie mnóstwo na życie w czystości i umartwieniu, które jest tak niezgodne z upadłą naturą, gdyby wiara, jakiej naucza, była nieprawdziwa?

Ks. M. Wiśniewski: Głosowanie rodzinne

Chrystus Król


       Żydzi, chcąc rozbić i zniszczyć społeczeństwa chrześci­jańskie wmówili w nie, że najdoskonalszym ustrojem społeczno-państwowym jest demokracja i pięcioprzymiotnikowe głosowanie.

Fałsz wierutny! Najlepszy dowód, że dla siebie ciż sami żydzi zachowali ustrój skrajnie absolutystyczny, będący prze­ciwieństwem demokracji.

Narody chrześcijańskie poczynają z trudem wyzwalać się z fałszów żydowskich, narzucanych przez żydowsko-masońską „wielką” rewolucję francuską.
Jednym z objawów tego wyzwolenia jest odwracanie się od „równego, tajnego, powszechnego i jedno­stkowego” głosowania, a zwrot do głosowania rodzin­nego.

Zwrot ten najsilniej objawia się we Francji, gdzie dykta­tura żydowsko-masońska najboleśniej dała się we znaki i gdzie od wybuchu wojny światowej najwięcej pracuje powszechnie znany w świecie apostoł Serca Jezusowego, O. Mateo.

wtorek, 19 lutego 2019

Marsz w Hajnówce legalny! Sąd uchylił zakaz


https://medianarodowe.com/wp-content/uploads/2017/09/21732989_1501726379885060_1025614592_n-667x445.jpg

      Marsz w Hajnówce legalny! Sąd Okręgowy w Białymstoku uchylił w poniedziałek decyzję burmistrza zakazującą Marsz Żołnierzy Wyklętych.

    Przypominamy, że burmistrz podlaskiej Hajnówki Jerzy Sirak wydał 14 lutego decyzję zakazującą marszu, który 23 lutego planują zorganizować środowiska narodowe. 

Burmistrz w uzasadnieniu swojej decyzji podkreślał, że trasa planowanego marszu „po raz kolejny została ustalona przez organizatora przez miejsce newralgiczne z punktu widzenia społeczności prawosławnej” – cerkiewny sobór św. Trójcy. Hajnówkę w dużej części zamieszkuje mniejszość białoruska wyznania prawosławnego.

Postanowienie, które wydał dzisiaj sąd nie jest prawomocne. W ciągu doby można je zaskarżyć do sądu II instancji. Dwa lata temu władze w Hajnówce także chciały zakazać marszu, wówczas jednak w postępowaniu sądowym zakaz został ostatecznie uchylony. 

Michał Machynia: Jedyna taka przysięga…

 
       „…I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Świętej Jedyny i Wszyscy Święci”.

       Wszyscy znamy doskonale wyżej przytoczony tekst przysięgi małżeńskiej jaką składają sobie nowożeńcy podczas uroczystej, ślubnej Mszy Świętej. Każdy z nas miał okazję ją wypowiedzieć podczas swojej ceremonii lub wysłuchać jej na ślubie kogoś bliskiego.

W tym miejscu warto rozważyć co naprawdę oznaczają te piękne słowa wypowiedziane względem drugiej osoby ( i nie tylko!!! ). Msza Święta to czas gdzie realnie doświadczamy obecności Boga Stwórcy w Trójcy Świętej Jedynego, Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Świętych, naszych patronów oraz aniołów stróżów. Największe Świętości zbierają się i słuchają co dwoje, śmiertelnych ludzi w tym ziemskim pielgrzymowaniu sobie obiecuje. Co więcej, para młoda prosi w słowach o pomoc w wypełnieniu zobowiązań względem siebie. Każdy głęboko wierzący człowiek zdaje sobie sprawę z tego komu zawierza najbliższą sobie osobę oraz ma ufność w tym, że Święci świadkowie ślubu w trudnych chwilach podadzą pomocną dłoń. Pamiętajmy także, że Bóg, pierwszy i najważniejszy gość ślubu w Dniu Sądu Ostatecznego rozliczy nas z wypełnienia tej przysięgi. Jezus Chrystus jasno wyjaśnił faryzeuszom, którzy chcieli podważyć Jego mądrość, że w oczach Boga człowiek wstępuje w stan małżeński tylko raz. Kolejne związki to cudzołóstwo, które jest jawnym przekroczeniem dziesięciu Przykazań Bożych i zerwaniem przymierza z Najwyższym. Skoro decydujemy się na ślub w pełnej powadze Kościoła katolickiego musimy mieć świadomość z wymagań tego co deklarujemy podczas przysięgi i, że nadejdzie taki czas, kiedy zostaniemy postawieni przed obliczem Stwórcy w celu weryfikacji tego jak się spisaliśmy.

poniedziałek, 18 lutego 2019

Rządy PiS – złote żniwa lobby żydowskiego w Polsce


        PiS jest partią pro-izraelską i pro-żydowską, a spolegliwość wobec racji stanu Izraela jest jego politycznym credo. Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie postępuje tak, jakby obrona i pielęgnowanie żydowskiej pamięci historycznej i żydowskich interesów były jednym z priorytetowych zadań państwa polskiego – pisze Marcin Skalski.

 Mimo gorących zaprzeczeń i oskarżeń o rozsiewanie fałszywych informacji, fakty pozostają nieubłagane: publiczne deklaracje lojalności wobec Izraela, masowe rozdawanie polskich paszportów jego obywatelom, pisanie ustaw pod dyktando izraelskich polityków – to tylko niektóre z przejawów uległość PiS-u wobec żydowskiego lobby. Za rządów tej partii wpuszczono do Polski wpływowe organizacje żydowskie, buduje się kolejne placówki lansujące żydowską wersję historii i przeznacza z budżetu państwa olbrzymie kwoty pieniędzy, faworyzując żydowskie dziedzictwo kosztem polskiego.

Lech Kaczyński zawsze był skrajnie pro-izraelski

„Musimy dokonać tutaj pewnej demonstracji, niezależnie od tego, czy będzie panował pokój czy będą leciały rakiety […] A więc dlatego żeby pokazać, że nam na stosunkach z Izraelem, na sojuszu, zależy w sposób szczególny. Armia polska jest obecna w Iraku w dużym stopniu ze względu na nasze związki z Waszyngtonem. Nasza armia jest obecna, ale będzie w znacznie większej liczbie obecna w Libanie z tych samych względów. Nasze odpowiednie służby współpracują na licznych odcinkach z waszymi, też ze względu na to, o czym przed chwilą mówiłem. I mogę państwa zapewnić, że chociaż rządy w Polsce się zmieniają, jak w każdym demokratycznym państwie, to polityka wobec Izraela się nie zmieni” – powiedział Lech Kaczyński podczas wizyty w Ziemi Świętej (gdzie w 1948 proklamowano państwo Izrael) 11 września 2006 roku.

77 lat temu Niemcy aresztowali o. Maksymiliana Kolbego


O. Maksymilian Kolbe. Fot. PAP/CAF
        77 lat temu rozpoczęła się droga franciszkanina o. Maksymiliana Kolbego ku męczeńskiej śmierci. 17 lutego 1941 r. Niemcy po raz drugi go aresztowali. Nie odzyskał już wolności. Trafił na Pawiak, a potem do Auschwitz, gdzie oddał dobrowolnie życie za współwięźnia. 

Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Miał dwóch braci, starszego Franciszka i młodszego Józefa. W 1910 r. wstąpił do zakonu franciszkanów, gdzie przyjął imię Maksymilian. Dwa lata później rozpoczął studia w Rzymie. Tam w 1917 r. założył stowarzyszenie Rycerstwa Niepokalanej. Do Polski wrócił dwa lata później.

W 1927 r. założył pod Warszawą klasztor-wydawnictwo Niepokalanów. Trzy lata później wyjechał do Japonii, skąd wrócił w 1936 r. Objął kierownictwo Niepokalanowa, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie.

Areszt

We wrześniu 1939 r. niemieccy okupanci zawiesili funkcjonowanie Niepokalanowa. Po raz pierwszy aresztowali ojca Kolbego wraz z innymi franciszkanami. Umieścili ich w obozie w Amtlitz, a potem w Ostrzeszowie. Zwolniono ich 8 grudnia 1939 r. Kolbe natychmiast zajął się w Niepokalanowie przygotowaniem 3 tys. miejsc dla Polaków i Żydów wysiedlonych z Poznańskiego. Otworzył warsztaty naprawy zegarków i rowerów, wystawił kuźnię i blacharnię, zorganizował dział sanitarny.

niedziela, 17 lutego 2019

Jan L. Skowera: Porządek Boży porządkiem ziemskim. Państwo.



       Podstawą porządku Bożego jest zasada trójosobowej postaci Boga Jedynego, jako Boga Ojca, Syna Bożego oraz Ducha Świętego. Na tych trzech filarach zbudowany jest porządek Boży wszechświata i ziemi, jest to porządek miłości. Do niego odwołuje się całe nauczanie Kościoła, jak i sama istota działania tej instytucji ziemskiej powołanej przez samego Boga decyzją Syna Bożego Jezusa Chrystusa, który ustanowił św. Piotra Swoim następcą na ziemi oraz wyznaczył na twórcę Kościoła Powszechnego mówiąc: „Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój…”

Syn Boży, a zarazem Syn Człowieczy, jako wysłannik samego Boga  wskazał ludziom zasady koegzystencji i ładu doczesnego życia tu na ziemi. Jezus Chrystus, tym samym sam Bóg, wyznaczając Swojego następcę, a  zarazem zwierzchnika Kościoła, wskazał na sposób jego organizacji. Ma on być instytucją hierarchiczną. To Piotr otrzymał misję tworzenia Kościoła, a nie całe grono Apostołów. Jemu powierzono zwierzchność nad wspólnotą. W innym miejscu Pan Jezus zapytany, czy jest Królem, odpowiedział twierdząco, zaznaczając, iż królestwo Jego nie jest z tego świata, co należy odczytać, iż królestwo, jako wyobrażalna forma bytu występuje w tym ziemskim i pozaziemskim wymiarze.

Polecamy książkę Michała Ostapiuka o kpt. Rajsie - Komendant "Bury"


Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się, tekst 

           Długo wyczekiwana książka Michała Ostapiuka o kpt. Romualdzie Rajsie "Burym"  ukazująca historię jego życia i prawdziwą historię pacyfikacji skomunizowanych wiosek białoruskich. Książka, która - miejmy nadzieję - przekona nieprzekonanych. 

 
Wysyłka od 1 marca 2019 r.!

Polecamy!

sobota, 16 lutego 2019

Sporty Walki: Od kapap do krav maga (historia krav maga)

(Zdjęcie ma charakter ilustracyjny, fot. flickr)


        Kapap to system walki wręcz, który stanowił plan treningowy dla żołnierzy służących w Palmach.[1] Nazwa jest skrótem utworzonym od Krav Panim El Panim, co znaczy „walka twarzą w twarz”.[2] Techniki kapap wywodzą się z innych sztuk i systemów walki.[3] Naczelnymi instruktorami byli: Gershon Kopler, którego dyscyplinami wiodącymi były boks i jujutsu; Yehuda Marcus, zajmujący się jujutsu oraz Mishel Hurwitz, który specjalizował się w walce pałką i kijem.[4]


W 1942 r. do oddziału Palmach został przyjęty Imi Lichtenfeld.[5] Istnieją  rozbieżności w kwestii osoby, przez którą został powołany. Zdaniem Noaha Grossa[6] był to Musa Zohar,[7] natomiast w podręczniku napisanym przez samego Lichtenfelda, osobą, przez którą został zwerbowany jest Icchak Sadeh, dowódca Hagany.[8] Lichtenfeld urodził się w Budapeszcie w 1910 r. Od dzieciństwa związany był ze  sportami walki, uprawiał takie dyscypliny jak zapasy, boks, akrobatyka. Odnosił sukcesy na zawodach krajowych oraz międzynarodowych. Kilkakrotnie zdobywał tytuł mistrza Słowacji w zapasach. Już jako dziecko miał styczność z treningami samoobrony. Jego ojciec, jako główny detektyw, prowadził treningi i uczył różnych metod obrony, które można wykorzystać w sytuacji zagrożenia życia. W czasie II wojny światowej służył w Legionie Czeskim, który dowodzony był przez Armię Brytyjską. W 1942 r. dostał zgodę na przyjazd do Izraela.[9] Zgodnie z wersją wydarzeń przedstawioną przez Noaha Grossa, Musa Zohar usłyszał o Lichtenfeldzie w opowieściach działaczy grup samoobrony, które funkcjonowały w Bratysławie.[10] W drugim wariancie, zaprezentowanym w podręczniku Lichtenfelda, generał Icchak Sadeh dowiedział się o nim, ponieważ członkami Hagany byli jego przyjaciele i uczniowie.[11]

Prof. Bartyzel mówi wprost: „Żydzi przeczołgują nas jak treser w cyrku. A my zastrzegamy, że nie jesteśmy podludźmi”

Profesor Jacek Bartyzel/fot. YouTube/Media Narodowe

Profesor Jacek Bartyzel/
fot. YouTube/Media Narodowe

        Monarchista i tradycjonalista prof. Jacek Bartyzel ustosunkował się do antypolskiej hucpy, którą przeprowadziła izraelska i amerykańska dyplomacja na nasz koszt w Warszawie przy poklasku władz rządu warszawskiego. Porównał działa Izraela wobec Polski do tresury w cyrku.

Prof. Jacek Bartyzel zawsze mówi co myśli, dodając do tego solidne, merytoryczne podstawy i używając wyjątkowo pięknej, niewulgarnej polszczyzny. Tym razem odniósł się do żydowskich ataków na Polaków, w których zarzucają nam współudział w holokauście, który – według Izraela – dotyczył tylko Żydów.

Żydzi przeczołgują nas, jak wytrawny treser w cyrku i najprostszymi, sprawdzonymi metodami. Najpierw miotają oszczerstwa tak bezczelne, skrajne i absurdalne, że trudno już sobie wyobrazić mocniejsze – pisze profesor Jacek Bartyzel na Facebooku.

piątek, 15 lutego 2019

Netanjahu zaatakował Polaków: współpracowaliście z nazistami!


Netanjahu zaatakował Polaków: współpracowaliście z nazistami!

       - Polska jako naród współpracowała z nazistowskim reżimem, który zabijał Żydów w czasie Holokaustu – zdaniem izraelskich mediów takie słowa miały paść z ust premiera Izraela, Benjamina Netanjahu podczas spotkania z dziennikarzami w Muzeum Historii Żydów Polskich.

Netanjahu zaatakował Polaków w Warszawie, do której przyjechał na organizowaną przez polski rząd konferencję bliskowschodnią. Bulwersujące słowa podały izraelskie media. Można je przeczytać chociażby na stronie internetowej „The Jerusalem Post”, które podało je z etykietą „breaking news”.

- Polacy jako naród kolaborowali z nazistami i nie znam nikogo, kto kiedykolwiek był sądzony za powiedzenie tego – cytują izraelskie media premiera swojego kraju. Wiele wskazuje na to, że tymi słowami premier rządu odniósł się do niedawnego sporu między Polską i Izraelem na temat ustawy IPN penalizującej określenie „polskie obozy śmierci”. Netanjahu zwalczał ten zapis, twierdząc, iż ograniczy on… wolność słowa.

prof. Jacek Bartyzel: Nie znajduję w historii drugiego takiego rządu, który by wciągał swój naród do wojny z państwem odległym o kilka tysięcy kilometrów


Znalezione obrazy dla zapytania bartyzel  

      Nie znajduję w historii drugiego takiego rządu, który by wciągał swój naród do wojny z państwem odległym o kilka tysięcy kilometrów, niemającym do nas żadnych pretensji terytorialnych ani sprzecznych interesów, przeciwnie - wykazującym i w przeszłości i obecnie życzliwe nastawienie, nadto, mimo swojego odmiennego wyznaniowo ustroju pozwalającego chrześcijanom żyć w spokoju i praktykować swoją religię, natomiast w interesie prawie tak samo odległego, jawnie rasistowskiego państwa plemiennego, którego klasa polityczna i zdecydowana większość ludności żywi do nas nieskrywaną nienawiść, systematycznie uprawia wobec nas przemysł pogardy, używa wszelkich możliwych środków nacisku, żeby ograbić nas pod pozorem rzekomych należności, i od którego jedyną rzeczą, jaką możemy spodziewać w "podzięce" za to, że staniemy po jego stronie będzie zepchnięcie nas w oczach świata w metafizyczne inferno ludobójców współwinnych (jeśli nie wręcz głównych sprawców) mordowania ludzi tej rasy kilkadziesiąt lat temu. To jest postępowanie tak bezrozumne, tak irracjonalne, że nie sposób tego nawet określić w kategoriach zwykłego zdrowego rozsądku.

Za: facebook.com

czwartek, 14 lutego 2019

Podlaski Przegląd Narodowy: Sprawa Burego


Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst
      W ostatnich dniach ukazał się ważny artykuł dr. Kazimierza Krajewskiego i mec. Grzegorza Wąsowskiego o kpt. Romualdzie Rajsie ps. Bury stanowiący odpowiedź na książkę Zychowicza. Artykuł można przeczytać pod poniższym linkiem. 

Kompleksowa wiedza, po której nikt nie będzie miał wątpliwości co do kapitana. 

http://podziemiezbrojne.blox.pl/…/Bury_vs_Zychowicz.2018.pdf


Za: facebook,com

Piotr Błaszkowski: PO-PIS jest z “jednej gliny”


          Zapatrzeni w TVP wyborcy PIS nie dostrzegają, że ich partyjna wybranka, jest integralną częścią liberalnego systemu. Już sama pierwotna nazwa partii Jarosława Kaczyńskiego “Porozumienie Centrum”, wskazuje na eklektyzm, liberalizm i pozycjonowanie się między prawicą, a lewicą.

Jak bardzo PC było “nie prawicowe” wskazuje zapomniana historia Ruchu dla Rzeczpospolitej Jana Olszewskiego. Ugrupowanie powstało w 1992 r. na bazie części chadeckiej frakcji Porozumienia Centrum, obejmującej działaczy sprzeciwiających się prowadzonym przez lidera PC Jarosława Kaczyńskiego rozmowom koalicyjnym z ugrupowaniami popierającymi odwołanie rządu Jana Olszewskiego. Zdumiewające odkrycie.

środa, 13 lutego 2019

Ku przestrodze: Dlaczego alkoholizm niszczy rodzinę



Znalezione obrazy dla zapytania alkohol rodzina 
        Niestety, to członkowie rodziny osoby uzależnionej od alkoholu zawsze najbardziej cierpią z powodu jego nałogu. Alkoholicy zazwyczaj tego nie dostrzegają, ponieważ nadzwyczaj rzadko zdają sobie sprawę z faktu, że znajdują się już w szponach nałogu. Wszelkie uwagi na temat swego uzależnienia najczęściej zbywają twierdzeniem, że całkowicie panują nad sytuacją. Nie dopuszczają do siebie myśli, że są po prostu chorzy, gdy tymczasem ich najbliżsi cierpią.

Destrukcja więzów rodzinnych

Uzależnienie od alkoholu zawsze wpływa niezwykle destrukcyjnie na funkcjonowanie rodziny jako całości, jako komórki społecznej, jako czegoś, co winno boć oparciem dla wszystkich jej członków. Szczególnie tragicznie sprawa wygląda w sytuacji, kiedy w rodzinie są dzieci; dzieci zawsze są tymi, które najboleśniej doświadczają skutków uzależnienia jednego lub obojga rodziców od alkoholu. Nawet jeśli nadużywanie alkoholu przez ojca lub matkę nie pogarsza statusu materialnego rodziny, to przecież inne czynniki z problemem alkoholowym wiążące się, mają tutaj także istotne znaczenie. Zazwyczaj w rodzinie dotkniętej alkoholizmem jednego z rodziców dochodzi do bardzo częstych kłótni, awantur, co oczywiście musi się negatywnie odbijać na psychice dzieci.

Sporty Walki: Chcemy być konkurencją dla boksu i MMA – szef Bare Knuckle Fighting dla MMARocks



David Feldman,/Prezes Bare Knuckle 
Fighting Championship


        Rynek sportów walki wydaje się być dziś zdominowany przez boks i mieszane sztuki walki, wygląda jednak na to, że cały czas istnieje na nim miejsce dla zupełnie nowych projektów. W tym roku w Stanach Zjednoczonych zadebiutowała organizacja Bare Knuckle Fighting Champioship, skupiająca się na promocji bokserskich starć na gołe pięści. Wydarzenie zostało zorganizowane pod nadzorem komisji sportowej stanu Wyoming i można je było oglądać w systemie pay-per-view. Co ciekawe, podczas gali można było zobaczyć zawodników MMA. Jednym z nich był np. D.J. Linderman, znany w Polsce ze starcia mistrzowskiego na gali Fighters Arena, podczas którego pokonał Michała Kitę. W trakcie wydarzenia organizacji BKFC walczyły również kobiety, w tym Bec Rawlings, była zawodniczka organizacji UFC. Niedawno organizacja BKFC ogłosiła również, że podpisała kontrakt z Kendallem Grovem, który mierzył się w Polsce z Michałem Materlą.

Twórcą i prezesem organizacji BKFC jest były bokser David Feldman, który miał już wcześniej okazję promować starcia na gołe pieści, teraz jednak zdecydował się na stworzenie marki, która będzie w pełni sankcjonowana przez amerykańskie komisje sportowe. W rozmowie z naszym portale opowiedział o pomyśle na stworzenie nowej organizacji, trudnościach związanych z legalizacją nowego projektu na rynku sportów walki i planach na przyszłość.

wtorek, 12 lutego 2019

Sporty Walki: Najtwardszy sport walki na świecie


Najtwardszy sport walki na świecie
       Który sport walki powinien zostać uznany za najtwardszy z najtwardszych? Wkrótce przekonasz się, że nie jest to ani MMA, ani K1, ani tajski boks czy Karate Kyokushin - wszystkie one wydadzą ci się ugładzoną wersją tego, co prawdziwy mężczyzna może przeżyć w ringu, i to zupełnie legalnie.
W polskim środowisku sztuk i sportów walki od lat trwają nieformalne spory (toczone najczęściej przez młodych adeptów), o to który sposób rywalizacji jest najtwardszy i najbliższy realnej walce. Pomijając systemy walki mające na celu uśmiercenie przeciwnika (krav maga czy trenowane w sposób tradycyjny wschodnie sztuki walki) i zajmując się jedynie odmianami sportowymi, które pozwalają na rozgrywanie pojedynków pomiędzy zawodnikami, wielkim szacunkiem cieszą się turnieje pozwalające na zadawanie uderzeń z pełną siłą (full contact) - i te uznawane są za najsilniejsze (chociaż nie zawsze słusznie).
Który sport walki jest najtwardszy?

Zawodnicy MMA (Mixed Martial Arts - mieszane sztuki walki) uchodzą za wojowników najbardziej wszechstronnych, gdyż ich sport pozwala im na stosowanie zarówno uderzeń, jak i rzutów, chwytów zapaśniczych czy bolesnych dźwigni. Karatecy walczący w knockdown karate (Karate Kyokushin oraz style pokrewne) są cenieni za dużą "twardość" i odporność na ból, której nabierają walcząc bez ochraniaczy i rękawic. Jednak zwolennicy tajskiego boksu wytykają im - nie bez powodu - że brak ataków pięścią na twarz (w Kyokushin jedynymi atakami na głowę są kopnięcia zadawane stopą, golenią lub kolanem) czyni ich obronę nieskuteczną i zbyt otwartą na ataki bokserskie.

Adrian Nikiel: Błędy religijne są źródłem błędów politycznych


         W artykule zatytułowanym Trzeba wstać z kolan!, opublikowanym wkrótce po obchodach stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, pan Jan Lech Skowera podjął polemikę z panią Agnieszką Holland – reżyserka nieco wcześniej wezwała do stworzenia na terenie Polski (bądźmy precyzyjni: prowincji polskiej Unii Europejskiej) państwa świeckiego1. Pan Skowera trafnie rozpoznał, że za tym postulatem kryje się dążenie do likwidacji polskości – wspólnego dzieła Piastów i Kościoła Świętego. Jednak pomimo zasadniczo słusznej puenty artykułu publicysta „Gazety Obywatelskiej” w najważniejszej kwestii rozminął się z ponurą rzeczywistością. Fragment ostatniego akapitu brzmi bowiem: Królestwa już nie mamy, ale pozostał jeszcze jeden filar polskiej państwowości – wiara katolicka. Niestety, to niczym nieuzasadniony optymizm. Więcej, wyrażana przez autora cytatu aprobata dla monarchii katolickiej pozostaje w sprzeczności z nauczaniem wspólnoty religijnej, do której należy, zdefiniowanym przez Jana XXIII i Pawła VI, a także w deklaracji Dignitatis humanae2.

Podstawowe przesłanie pana Skowery można streścić słowami: na nazwę Polska zasługuje tylko monarchia katolicka3. (W tym miejscu można zapytać: jak z pragnieniem przywrócenia państwa katolickiego pogodzić słynną propozycję pana Skowery z 2016 r., aby na tron Polski wezwać dynastię xiążąt grecko-duńskich, którzy znani są jako rodzina Windsorów – wyznawców herezji anglikańskiej pozostających w bliskich relacjach z wolnomularstwem?) Rozwijając tę myśl już we własnym zakresie i na osobistą odpowiedzialność, dopowiem, że państwo katolickie to ład ustrojowy, w którym Bóg w Trójcy Świętej Jedyny jest rozpoznany jako źródło władzy prawowitej – władzy działającej w taki sposób, aby poddanym ułatwiać, a nie utrudniać, osiągnięcie zbawienia wiecznego. Państwo uznające pierwszeństwo i wolność Kościoła, respektujące Jego nauczanie, a wszystkie sprawy w granicach swoich kompetencyj odnoszące do Prawa Bożego4. Godnym uwagi wzorem może być w tym kontekście Karta Praw Hiszpanów (Fuero de los Españoles) z 17 lipca 1945 r., a szczególnie jej artykuł szósty5.

poniedziałek, 11 lutego 2019

Hajnówka: 23 lutego IV Hajnowski Marsz Żołnierzy Wyklętych

    Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba
  •  Sobota, 23 lutego 2019 od 13:00 do 15:30

  • ulica Piotra Ściegiennego 7

    17-200 Hajnówka, Polska
  • Organizator: Podlaski Przegląd Narodowy
    Hajnówka (podlaskie) - miasto położone na wschodnich obrzeżach naszego kraju. Ale czy na pewno? Administracyjnie owszem, lecz mentalnie..

    To własnie tam na naszych bohaterów mówi się bandyci i zbrodniarze. To właśnie w tym mieście ludzie skazywani są za okrzyk "precz z komuną" lub rzekomy czynny napad na funkcjonariusza policji. To własnie tam do pewnego momentu nie wywieszano polskich flag na uroczystości państwowe. To właśnie w tejże Hajnówce odbywały się pochody 1 majowe, zamiast uroczystości związanych chociażby z narodowym dniem pamięci Żołnierzy Wyklętych..

Włodzimierz Wiktorowski: Kim naprawdę jest (był) Jan Olszewski?

Znalezione obrazy dla zapytania mason Jan Olszewski 
Artykuł  z maja 1996 roku (celem przypomnienia)

       Dwutygodnik „Najjaśniejsza Rzeczypospolita” jest to pismo, bardzo popularne w kręgach polskiej prawicy. Co ciekawe, „Najjaśniejsza” czytana jest we wszystkich gabinetach bez względu na to, czy znajdują się one w pałacyku Sobańskich, czy też w kamienicy przy ulicy Marszałkowskiej pod numerem 60. Przynajmniej tak było do niedawna. Kilka tygodni temu wydawca i redaktor naczelny pisma dr. Andrzej Reymann, poruszony - jak sam pisze - „niepo­kojącymi zjawiskami w Ruchu Odbudowy Polski” zainicjował dyskusję na ten temat. Po serii artykułów, w których zastanawiano się dokąd zmierza ROP pod auspicjami obecnego kierow­nictwa, ostatni numer „Najjaśniejszej” (z 19 kwietnia) przynosi rewelacyjny materiał o Janie Olszewskim.

Autorzy, wspomniany wyżej Andrzej Reymann i Kazimierz Świtoń - dawni sym­patycy i współpracownicy premiera - zainspirowani przez jednego z czytelników, zadali sobie wiele trudu aby zbadać jego przeszłość i rodzinne powiązania. Ich wysiłkom - jak sami przy­znają - przyświecał jeden cel: znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego „Jan Olszewski ciągle otacza się Żydami”. Dlaczego były szef krótkotrwałego rządu szuka politycznych przy­jaciół tylko wśród reprezentantów „narodu wybranego”. Jak wytłumaczyć te szczególne sym­patie, które niewątpliwie rzutują na całość polityki prowadzonej przez ROP. Z rozmów, które przeprowadzili z żyjącymi jeszcze ludźmi pamiętającymi rodziców, a niektórzy nawet dziad­ków pana Jana wyłania się zaskakujący obraz człowieka, który przez większość Polaków jeszcze ciągle postrzegany jest jako wzór prawości i patriotyzmu. Dlatego nie zdziwi mnie, iż niektórzy czytający te słowa nie dadzą im wiary, szczególnie w Chicago, gdzie Olszewskiego wciąż otacza aura „męża opatrznościowego”, jedynego „zbawiciela” Rzeczypospolitej. Warto jednak, a i czas ku temu najwyższy, zastanowić się przez chwilę - i być może - zrewidować swe poglądy. Uczynić to muszą przede wszystkim ci, którzy w dobrej wierze zapełnili swego czasu jedną z sal budynku Stanowego Wydziału KPA (Kongres Polonii Amerykańskiej), aby oglądać farsę pt. Tworzenie struktur ROP w Ameryce. Wiem, że to trudne, podobnie jak trud­no jest uwierzyć części Polonii, iż ci, którzy wypłakują się publicznie w Chicago - sam byłem tego świadkiem - z powodu blokady informacyjnej i lekceważenia przez krajowe media są pra­wie codziennymi gośćmi programów radiowych i telewizyjnych, a ich zdjęcia zdobią pierwsze strony polskich gazet.

niedziela, 10 lutego 2019

Iran zaprezentował nową broń


         Irańskie wojsko zaprezentowało nowy pocisk manewrujący dalekiego zasięgu, mogący niszczyć cele oddalone nawet o blisko 1350 kilometrów. Wzmacnianie potencjału rakietowego Iranu postępuje od kilku lat, natomiast zaprezentowana broń należy do rodziny rakiet przedstawionych po raz pierwszy przed czterema laty. Iran pochwalił się nowym pociskiem z okazji czterdziestej rocznicy osławionej Rewolucji Islamskiej. 

Nowa rakieta ziemia-ziemia o nazwie „Howeizeh” należy więc do grupy pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Soumar, które po raz pierwszy zostały zaprezentowane przez Irańczyków w 2015 roku. Broń ta może osiągać przy tym cele oddalone o blisko 1350 kilometrów, zaś zdaniem irańskich dowódców wojskowych potrzebuje ona niewiele czasu na osiągnięcie pełnej gotowości, a dodatkowo może przemieszczać się na niskim pułapie.

Prof. Bartyzel: Nasze cele


     Przywrócenie Tradycji w Kościele, restauracja uniwersalnego Świętego Cesarstwa, odbudowanie wszystkich katolickich monarchii (i rekatolicyzacja pozostałych), w tym restytucja Królestwa Polskiego i Imperium Bałto-Słowiańskiego o Troistym Herbie, to cele wielkie, które winny być naszymi naczelnymi ideami regulatywnymi i przedmiotem naszych działań. Niemniej, nie mogą one wyznaczać ostatecznego horyzontu, ku któremu zmierzamy, bo wszystkie zawierają się w doczesności, w historii, w czasie. Musimy więc wytwarzać w sobie taki stan ducha, który będzie miał ukierunkowanie eschatologiczne, przygotowywał nas na koniec wszystkich rzeczy. 

sobota, 9 lutego 2019

Gliwice: 13 lutego pikieta pod biurem poselskim PIS


Obraz może zawierać: tekst 

          13 lutego 2019 roku o godz. 17.00 Fundacja Pro - Prawo do Życia zaprasza na pikietę w obronie mordowanych nienarodzonych dzieci. Akcja odbędzie się pod biurem poselskim Piotra Pyzika przy ulicy Zwycięstwa 34. 

Wszystkich obrońców życia serdecznie zapraszamy!

Zagozda: Czy Jan Olszewski dopuszczał oddanie Niemcom części Polski?


O zmarłych nie mówi się źle ale pewne fakty z życia Pana Jana Olszewskiego należy przypomnieć polskim patriotom chcącym wystawiać mu pomniki - Redakcja RCR.

Czy były premier i „uśpiony” mason ma coś do ukrycia przed polską opinią publiczną? (artykuł z 2013 roku - przyp. Redakcji RCR).

         W 1978 roku w londyńskim „Tygodniu Polskim” ukazały się niezwykle zastanawiające dziś dokumenty podpisane przez anonimową wówczas „Czwórkę” stanowiącą Zespół Problemowy Polskiego Porozumienia Niepodległościowego. 10 czerwca upubliczniono tekst pt. „Polska a Niemcy”, a 5 i 12 sierpnia – dwuczęściowy artykuł „Niemcy, Polska i inni”. Głównym ich przesłaniem była nieuchronność zjednoczenia obu państw niemieckich i rzekomo ciążący na Polakach moralny obowiązek wspierania Niemców w tym dążeniu, a także wizja naszej części Europy po dokonaniu tego aktu. Bardzo wymowne jest to, że fragmenty tych dokumentów znajdujących się w internetowym serwisie Ośrodka KARTA zostały przez kogoś świadomie ocenzurowane! Wszystko najpewniej po to, by nie burzyć legendy przywódców „Solidarności” i przemian, jakie nastąpiły w Polsce po 1989 roku.

Z perspektywy lat widać, że „Czwórka” była bardzo dobrze wtajemniczona w plany zaprowadzenia nowego porządku w Europie, którego realizacja zapoczątkowana została przez tzw. wydarzenia sierpniowe 1980 roku. W jej dokumentach czytamy: Dla każdego kryzysu czy konfliktu międzynarodowego w tej części Europy decydujące będzie to, co stanie się na terytorium Polski. Również dlatego, że zmiana systemu rządzenia w Polsce otwiera możliwość zmian u jej sąsiadów.I dalej: Stosunki międzynarodowe wchodzą w nową fazę historyczną, (..), co wpływać będzie na integrację całych kontynentów i makroregionów, na powstawanie nowych, ponadnarodowych związków gospodarczych i wojskowych.