czwartek, 27 października 2016

Polska: Rok 1956

Znalezione obrazy dla zapytania ruscy na warszawe 1956 
     19 października 1956 na Warszawę od zachodu i północy maszerowały dwie sowieckie dywizje pancerne - z Bornego Sulinowa i  Świętoszowa. W stan gotowości postawiono polskie garnizony. Miało się stać tak jak na Węgrzech - gdy czołgi znienawidzonych czerwonych okupantów zaatakowały Budapeszt opanowany przez powstańców. 

1

Rok 1956 w Polsce był dla narodu nadzieją na zmiany i "odwilż" w polityce stalinowskiej. Taka atmosfera zmian spowodowana była XX Zjazdem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego i referatu N. Chruszczowa potępiającego kult jednostki i samą osobę Stalina - ujawnił rozmiar jego zbrodni i terroru. Podczas tego zjazdu zmarł w Moskwie polski "Stalin" Bolesław Bierut. W kraju ogłoszono amnestię a naród domagał się głębszych i większych zmian, 28 czerwca w Poznaniu wybuchły zamieszki robotników - które, krwawo i bezwzględnie stłumiono.


Nadszedł październik - towarzysze z politbiura PZPR uznali, że nie można uniknąć zmian a jedynym sposobem złagodzenia nastrojów w kraju jest powrót Władysława Gomółki. 17 października politbiuro uzgodniło wybór nowego pierwszego sekretarza KC PZPR, na VIII plenum partii - Rosjanie chcieli uczestniczyć w tym plenum, którego termin miał być przesunięty ale Polacy z politbiura nie zgodzili się na to. 19 października rano, mimo nacisków radzieckich towarzyszy, w Warszawie rozpoczęło się VIII plenum. Po niespełna godzinie obrady przerwano - nadeszła informacja, że do Warszawy przybywa radziecka delegacja na najwyższym szczeblu - a byli to: I sekretarz KC KPZR Chruszczow, marszałek Iwan Koniew, dowódca Wojsk Układu Warszawskiego, minister obrony ZSRR Georgij Żukow i inni liczni wojskowi. Owa duża grupa oficerów wraz z marszałkiem Koniewem przesiadła się do drugiego samolotu i odlecieli do Łęczycy - tam znajdowało się polowe stanowisko dowodzenia Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej.

Kilkadziesiąt minut później w Belwederze rozpoczęły się rozmowy polsko-radzieckie. Rosjanie postawili sprawę jasno: to, co się dzieje w Polsce to kontrrewolucja.
2

W Świętoszowie od 1950 stacjonowała 20 Dywizja Pancerna, w 1956 wyposażona była w ok. 350 czołgów typu T-34/85 i ok. 1000 ciężarówek. Maszerowała na stolicę przez Lubin, Ścinawę, Wołów. W ciągu kilkunastu godzin dotarła w rejon Łęczycy i Łowicza, a batalion rozpoznawczy wjechał na warszawską Wolę. W mieście panowało spore poruszenie - milicji z Żerania rozdano broń, w stan gotowości postawiono Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dowódca generał Wacław Komar miał wydać rozkaz obrony stolicy. 

Marsz 20 Dywizji został zatrzymany w godzinach popołudniowych - wówczas politycy osiągnęli porozumienie. Gomółka przekonał Chruszczowa, że nie zamierza zbuntować się przeciwko Moskwie i opuścić Układ Warszawski. Obyło się bez incydentów - choć jednostki sowieckie opuściły także koszary na terenie NRD zmierzając do Polski. Polacy byli gotowi walczyć - nienawidzili Rosjan. W morze, z portów okręgu kaliningradzkiego, wypłynęły sowieckie okręty wojenne. Miały zablokować wejścia do polskich portów. Krążownik "Żdanow" otrzymał rozkaz zajęcia portu wojennego w Gdyni, dowódca polskiej Marynarki Wojennej kontradmirał Jan Wiśniewski zagroził, że jeśli "Żdanow" zacznie wykonywać takie manewry to zostanie ostrzelany. 

Do tej akcji przygotowywano się już 17 października [to dlatego ruscy chcieli zmienić termin rozpoczęcia obrad VIII plenum by zmobilizować więcej jednostek do pacyfikacji Polski], dowódca wojsk lotniczych armii radzieckiej w Polsce - generał Iwan Turkiel, wydał zakaz lotów dla polskiego lotnictwa, tego samego dnia w centrum dowodzenie wojsk lotniczych i obrony powietrznej kraju w Pyrach pod Warszawą - oficerowie polscy zostali zastąpieni przez sowieckich. 


3

23 października jednostki sowietów zaczęły wycofywać się do swoich koszar na terenie Polski.
Władysław Gomółka został wybrany na stanowisko I sekretarza PZPR i po tych wydarzeniach październikowych był nową "nadzieją" na "socjalizm z ludzką twarzą" w Polsce. Ale niestety tak się nie stało, bowiem niewiele się zmieniło, a kumulacją sytuacji w zniewolonym kraju - którego produkcja nastawiona była na potrzeby głównie rynku ZSRR - były strajki z grudnia 1970.
Na początku lat 60 - tych admirał Wiśniewski stracił swoje stanowisko jako "niegodny zaufania", dowódca Wojsk Wewnętrznych generał Wacław Komar został usunięty ze służby.

Źródła:
1. Wojciech Roszkowski, "Historia Polski 1914 - 1991", Warszawa 1992,
2. Gazeta Wrocławska, nr z 30 marca 2001, artykuł
"Na krawędzi".


Za:  http://panzerschreck.strefa.pl/rok_1956.html

OD REDAKCJI: Mimo iż towarzysze z b.PZPR nie należeli ani nie należą do ludzi godnych podania im ręki to jednak potrafili zachować więcej  niezależności od Wielkiego Brata ze Wschodu niż obecne tzw. władze Polski od Unijnego Brata z Zachodu.