Wszystkie nasze myśli, które nie mają za cel Boga, pochodzą z domeny śmierci.
bp Jakub Benigny Bossuet, Oraison funèbre de Henriette-Anne d’Angleterre
Kwestia zmiany pokoleniowej w polskim ruchu monarchistycznym nieoczekiwanie stała się pokłosiem prelekcji1 pana profesora Artura Ławniczaka zatytułowanej Czy monarchizm ma przyszłość? Zdroworozsądkowa konstatacja niżej podpisanego, że na tak sformułowane pytanie odpowiedzi udzielić mogą jedynie kolejne pokolenia, skłoniła pana Tomasza Goździka do rozważań, jak prezentować idee rojalistyczne młodzieży znużonej demokratycznym absurdem2.
Cytat, który przyjąłem za motto artykułu, powinien rozwiać wątpliwości wyrażone przez publicystę. Naszym pierwszym zadaniem jest klęczenie. Następnie, zapewne wbrew społecznej dynamice, musimy zadbać o przekazanie Tradycji katolickiej, zasad cywilizacji łacińskiej i tradycji narodowej ludziom wkraczającym w dorosłość. W poszukiwaniu panów przyrodzonych jesteśmy jak sylwetki na obrazie Corona imperialis Jacka Malczewskiego – wprawdzie pokiereszowani, lecz powracamy z zapomnianej przeszłości, budzimy niepokój, zadajemy niewygodne pytania.