Wystarczy poczytać strony radykalnych feministek by zrozumieć, że to jest pewne stadium kresu liberalizmu… Na stronach pro-aborcyjnych nie pisze się już o „cierpieniu kobiet zmuszonych do rodzenia”. Retoryka się zmieniła – aborcja jest afirmowana jako „wyzwolenie”. Dokonanie aborcji ma stanowić potwierdzenie swojej „wolności” przez jednostkę – wykorzenione, egoistyczne indywiduum. Wykorzenione nie tylko z tradycji i etyki. Lecz także w szerszym sensie – z Kosmosu, z Bytu.
Cytaty
PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!
„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”
sobota, 27 czerwca 2026
Hardline Straight Edge: Zniszczyć liberalną cywilizację Zachodu!
piątek, 26 czerwca 2026
PiS w awangardzie wspierania neobanderyzmu
Wyczerpuje się pewna formuła polityczna neosanacji wypracowana przez Jarosława Kaczyńskiego i jego współpracowników. Stąd hasło, by poszukać tożsamości nowej, jak zwykle przebranej w odpustowo-patriotyczne piórka. Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej” ukuł słuszne, ironiczne pojęcie „oburzingu” jako ulubionej gry polskiej klasy politycznej. Ma ono nawiązywać do tak modnych obecnie w korpojęzyku, ale też zaśmiecającej język polityki angielszczyzny, ale nie o to w nim chodzi. Na czoło wysuwa się tu skłonność polskich polityków do nieustannego oburzania się na wypowiedzi, fakty, zdarzenia. Tyle, że to ich oburzenie, to uprawianie osobliwej dyscypliny „oburzingu” okazuje się całkowicie jałowe. Pozbawione jest bowiem realnej treści politycznej pod postacią decyzji i ruchów na politycznej szachownicy. Opiera się jedynie na biciu piany i liczeniu na to, że wyborca doceni głośność owego oburzenia.
czwartek, 25 czerwca 2026
Kolejne młode, europejskie życie zostało odebrane
środa, 24 czerwca 2026
Leon Degrelle: Kryzys epoki
Istota ludzka skryła się za barykadą egoizmu i własnej przyjemności. Cnota zamilkła. Jej dawne ryty się wyszydza. Dusze się duszą, bądź też zostały zlikwidowane za bogatą zasłoną zwyczajów i konwencji.
Ludzie zaczęli patrzeć na szczęście jak stos owoców, które chrupią w pośpiechu lub najwyżej zatapiają w nich zęby, by odrzucić je bezładnie – zniszczywszy swe dusze i ciała – gdy tylko ustanie chwilowy szał i zwrócić się ku innym już, bardziej podniecającym lub bardziej perwersyjnym owocom.
W powietrzu ciąży całe to moralne i duchowe zaprzaństwo. Na próżno płuca łakną łyku czystego powietrza, świeżości bryzy rzucającej na piasek plaży kropelki wody. Z zewnętrznych ogrodów ludzi zniknęły kolory i śpiew ptaków. Ludzie nie dają już sobie nawet miłości. Czym zresztą jest miłość, najpiękniejsze słowo świata, sprowadzona do fizycznej, instynktownej i wymiennej rozrywki?…
