Kochani.
Jesteście cudowni.
Z całego Serca dziękuję Rodzinie, Pracownikom Elektrowni Turów - zarówno Przełożonym Taty jak i wszystkim współpracownikom, Przyjaciołom, Znajomym bliższym i dalszym, każdemu kto pomaga mi na codzień - poruszyliśmy niebo i ziemię aby się udało- przelew zrobiony , czekam na fakturę aby ja wkleić.
5.06 konsultacja z anestezjologiem, 9.06 jedziemy do Warszawy, 10.06 przyjęcie do szpitala a 11.06 operacja.
Oprócz wpłat czy udostępnień jestem bardzo wdzięczna za Wasze wiadomości, telefony - i te do mnie i do taty bo zdecydowanie poprawiły nastrój i przywróciły chęci do walki.
Wiemy, że przed Nami długa droga ale walczymy , nie poddajemy się a płatność za operację to ogromny kamień milowy w drodze po zwycięstwo
Nie zamykam zbiórki bo nie wiemy co będzie dalej a same wyprawy do Stolicy to ogromny koszt.
Ale wierzę, że będzie dobrze.
P.s Przepraszam ale nie mogę wszystkich oznaczyć.