W duszy ludu górnośląskiego żyje rozpacz. I w dzień 3. maja, w dniu, w którym cała Polska obchodzi rocznicę Konstytucji i cieszy się, lud górnośląski musi składać ofiary, by dla swej ziemi wywalczyć sprawiedliwe rozstrzygnięcie swej przyszłości i złączenie z narodem polskim. Już w dniu 2. maja stanęły wszystkie kopalnie i wiele fabryk. Przeszło 80 procent robotników strajkuje, dając prawdziwy wyraz swej woli. To dowodzi, że nie pozwolą na to, by ich przybysze niemieccy wyrzucali z pracy, jak to zapowiedziano na posiedzeniu właścicieli i pracodawców. To dowodzi, że na ziemi górnośląskiej Polacy są czynnikiem decydującym i dostatecznie silnym, by bronić swych praw narodowych wobec zakusów niemieckiej mafii.
Lud górnośląski wierzy, że jego niezłomna wola i dążenie znajdą należyte poparcie u wszystkich narodów Zachodu, które rozumieją wartość swobody i poprą pracowity, srogo uciskany lud górnośląski w jego dążeniach do wolności, którą cieszą się już wszystkie narody, z wyjątkiem jednej górnośląskiej ziemi. Jeśli wolno było wszystkim narodom walczyć o największe dobro ludzkości — wolność, to takie samo prawo przyznać musi świat naszemu ludowi.
Lud górnośląski pragnie, by nad jego ziemią powiewał sztandar polski i panował biały orzeł polski. Po długiej niewoli nie może znieść widoku znaków pruskich ucisku, germanizacji i poniżenia. Lud górnośląski sam przemówił.
“Głos Śląski” 1921, R. 19, nr 54.
Opracował: Krystian Parzątka