2 września 1792 r. paryski motłoch rozpoczął masakry przetrzymywanych w więzieniach księży, arystokratów, żołnierzy wiernych królowi. Było ich około 2 600. Według szacunków, w trwających ponad tydzień masakrach, zginęła ponad połowa.
Jedna z czołowych postaci rewolucji, Marat, nawoływał: „Zanim odejdziecie pozbądźcie się wrogów, dobijcie swoje ofiary. Rzućcie się na tych, co mają powozy, lokajów, jedwabne stroje. Skontrolujcie więzienia, mordujcie szlachtę, księży, bogaczy. Pozostawcie po sobie tylko krew i trupy”.
Więźniów mordowano masowo, bez pośpiechu, a motłoch pławił się w bestialstwie. Bo jak inaczej nazwać straszliwy los księżniczki de Lamballe, której jedyną „winą” było to, że była przyjaciółką królowej Marii Antoniny. Jej odciętą głowę zatknięto na pikę i zaniesiono pod okno celi królowej. Historia odnotowała nazwisko paryskiego perukarza, Charlata, który na oczach tłumu zgwałcił ciepłe jeszcze zwłoki księżnej, po czym wydarł z piersi jej serce i pożarł.
Niektórych wyprowadzano z cel, gdzie za drzwiami czekali na nich kaci. Oprawcy lubowali się w powolnym zabijani, we wsłuchiwaniu się w ich jęki i przyglądaniu agonalnym drgawkom. Zastępca Dantona wołał: „Spełniliście swoją powinność, zabijając wrogów narodu. Naród francuski po wsze czasy zachowa was z wdzięcznością w swej pamięci”.
Danton, w reakcji na masakry w więzieniach, odparł: „Gwiżdżę na więźniów, niech się z nimi dzieje, co chce”. Tak wyjaśniał powody masakry: „Tak, to ja wydałem rozkaz. Ci młodzi paryżanie idąc na front byli zbrukani krwią i to gwarantowało ich lojalność wobec Republiki. Było moim celem rozlanie morza krwi pomiędzy nimi a nacierającymi rojalistami”.
W jednym z więzień był de Beaumarchais, autor „Cyrulika sewilskiego”. Uniknął śmierci tylko dlatego, że dzień przed masakra został zwolniony z więzienia.
Masakry wrześniowe dobitnie potwierdzają, że pod sztandarem „wolności, równości i braterstwa” kryła się obsesyjna nienawiść.
Zidentyfikowane ofiary masakr, zamordowane z nienawiści do wiary zostały wyniesione na ołtarze przez Piusa XI. Czcimy ich jako męczenników z Paryża, a ich wspomnienie przypada 2 września.