W Polsce dzisiaj Zaduszki. To dobra okazja, żeby przypomnieć, że kilka lat temu reżim Zjednoczonej Prawicy zakazał Polakom wstępu na cmentarze, przez co nie mogliśmy odwiedzać grobów naszych bliskich.
Co gorsza, zamordyzm covidowy doprowadził do licznych tragedii Polaków, w tym bankructw, depresji i blisko ćwierć miliona nadmiarowych zgonów.
Ten terror, zafundowany pod dyktando globalistów, wprowadził w Polsce rząd PiS przy wsparciu opozycji, włącznie z PO.
Tusk to drań i zdrajca, ale równie haniebne jest stawanie w jednym szeregu z Kaczyńskim i Morawieckim oraz postrzeganie Karola Nawrockiego jako bohatera, tylko dlatego, że zgrywa teraz twardziela ws. TK.
Żadnen z niego bohater, tylko zwykły koniunkturalista. Przypominam, że jeszcze kilka lat temu, w czasie fałszywej pandemii, Nawrocki popierał oficjalne działania rządu ws. zamordyzmu covidowego i aktywnie promował szprycowanie, będąc m.in. twarzą akcji informacyjnych jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, gdzie rygorystycznie egzekwował obostrzenia sanitarne (a muzealny apartament wykorzystywał do izolacji i pracy zdalnej).
Nie jesteście żadnymi „polskimi patriotami”, skoro dzisiaj stajecie murem za prezydentem, który jeszcze kilka lat temu, jako szef IPN, mówił o „polskich mordercach Żydów w Jedwabnem”.
Dla tych wszystkich fałszywych patriotów z koncesjonowanego antysystemu, którzy pchają się teraz przed obiektyw Telewizji Republika, by lansować się na teatrze pod TK, zostawiam krótki przekaz zawarty w poezji Cypriana Norwida:
„Gdy szukasz nieprzyjaciół twoich nieprzyjaciół,
To szukasz tylko ostrza, żebyś w ranę zaciął,
I nie jesteś z miłości ogólnego ducha,
Lecz z ducha partji, który, co pochlebne, słucha. (...)”.
