Wódz młodej Belgii
Bruksela,
we wrześniu. Leon Degrelle jest niewątpliwie najbardziej zaawansowanym w
Europie kandydatem na nowego dyktatora i pewien jestem, ze jeśli nie
zbraknie mu temperamentu i tempa, to zawładnie Belgią, zanim ludzie
zdążą wyjść z podziwu, że taki Degrelle w ogóle się znalazł. Nie ma już
dzisiaj Belga, który by nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia i
możliwości ruchu Rex. Kraj dzieli się na rexistów i na antyrexistów
obojętnych nie ma. Zdarzyło mi się wprawdzie spotkać paru ludzi, którzy
usiłowali zbyć kwestię Degrellea kpinami, czułem jednak, że te niepewne
kpiny pokrywają wielki niepokój, a przede wszystkim zdumienie... No, bo
jakim cudem w pół roku zdobył pół kraju? Co będzie u diabła po roku?! Quand méme, ce sacré Léon!! (...).
W centrali Rexa
Zasada uczciwości
W małym miasteczku
Gerpines, małe miasteczko belgijskie na
pograniczu Niemiec, jest dziś niezmiernie podniecone (...) Ale że
wszystko wreszcie musi na tym świecie nastąpić, więc i meeting też
nastąpił. W dużej sali związku gimnastycznego zebrało się około trzech
tysięcy ludzi (nie notowany w kronikach miasta rekord frekwencji) i
Degrelle wszedł na podwyższenie. Chwilę ważył cisze na wargach,
przebiegając oczyma salę, po czym wybuchnął. Każdy dyktator musi być
dobrym aktorem, a co więcej żeby ludzi nie nudzić musi być aktorem
oryginalnym, musi znaleźć wyłącznie własną postawę wobec tłumu, własny
teatr odrębny i różny od konkurencyjnych teatrów dyktatorskich.
Degrelle na trybunie
Degrelle,
który jak to już powiedziałem jest świetnym materiałem na dyktatora,
pokazał w Gerpines owe teatralne zdolności i przyznam, że pokazał je
doskonale. Ponieważ dyktatorzy schlebiają tłumowi od czasów
najdawniejszych, co jest rzeczą notorycznie znaną i dość nudną, Degrelle
robi wręcz odwrotnie wymyśla!! Tak też zaczął przemówienie w Gerpines.
Zwymyślał przedstawicieli kleru i arystokracji (...), poczem z gorzkimi
wyrzutami zwrócił się do przemysłowców, kupców i rzemieślników, aby
skląć na końcu robotników i chłopów. A dopiero, gdy w sali zapanowała
atmosfera grzechu i skruchy ukazał zebranym, jako deskę ocalenia, jako
gwiazdę odległą i piękną ruch Rex, jego program i jego możliwości. Że
zaś mówił głosem wspaniałym, huczącym pod sklepieniem, jak grzmoty, że
mowę podkreślał doskonałymi gestami, że bił pięścią w stół, że potrafił
zasugerować obecnych, że był młody i wspaniały więc ludzie jęli
rozpływać się w zachwycie i w skrusze. Długimi oklaskami uwieńczono
trybuna (...). Po wyjściu zagadnąłem potężną jejmość, zdążającą ku
drzwiom, z wyraźnymi oznakami zadowolenia i spocenia: Jakież jest zdanie
szanownej pani o przyszłości politycznej Degrellea? Ach Panie tak ładny
chłopiec musi zwyciężyć!!.... I uroda nie jest bez wagi w polityce. Jak
mi później objaśniono, Degrelle dobrze to rozumie, stara się otaczać
młodzieżą przystojną, a nawet, ze zwykłym sobie zmysłem kalamburów
określił swoje polityczne oddziaływanie urodą na kobiety, jako Rex appeal.
Dwa auta wywożą już z Gerpines przywódców partii i moją przyplątaną
osobę. (...). Zmierzcha. Na horyzoncie mruga światłami Bruksela.