3 maja 1946 roku zgrupowanie Narodowych Sił Zbrojnych dowodzone przez kpt. Henryk Flame „Bartka” – największa na Żywiecczyźnie i Śląsku Cieszyńskim antysowiecka formacja niepodległościowa – przeprowadziło akcję, która nie miała precedensu w całej powojennej Europie znajdującej się pod dominacją sowiecką.
W piątkowy poranek kapitan „Bartek” zwrócił się do swoich żołnierzy słowami:
„Zamanifestujemy naszą wolę służenia Ojczyźnie w dniu Święta Królowej Polski”, po czym wydał rozkaz wymarszu wszystkich oddziałów stacjonujących w rejonie Baraniej Góry.
Schodzący z gór partyzanci NSZ – w pełnym umundurowaniu, pod bronią, z orzełkami i ryngrafami – wkroczyli do Wisły. Byli witani z ogromnym wzruszeniem i entuzjazmem przez mieszkańców, którzy z nadzieją pytali: „czy idziecie prać komunistów?”.
W samym mieście, niejako „pod nosem” biernie przyglądających się komunistycznych władz, odbyła się blisko dwugodzinna defilada Wojska Polskiego, poprowadzona przez ppor. Jana Przewoźnika „Rysia”. Była to symboliczna namiastka defilady zwycięstwa – takiej, w której po zakończeniu wojny zabrakło prawdziwie niepodległych polskich żołnierzy.
To wydarzenie, choć lokalne, stanowiło otwartą manifestację polskiej suwerenności i woli oporu wobec narzuconej siłą władzy – i do dziś pozostaje jednym z najbardziej niezwykłych epizodów powojennego podziemia niepodległościowego.
Autor grafiki: Marek Szyszko