19 października wieczorem plac Bellecour w Lyonie zgromadził około 200 osób. Przyszli tam by okazać wsparcie handlowcom i policji. Do zgromadzenia dołączyła jednak grupa, która nadała temu wieczorowi zupełnie inny ton: od 100 do 200 osób wywodzących się z kręgów skrajnej prawicy. Gdy zbiórka dobiegła końca, przybysze nie rozeszli się do domów. Uformowali pochód i ruszyli ulicą Victor-Hugo. Między kamienicami niosły się skandowane hasła: „Ulica, Francja należy do nas”, „Francuzie, obudź się, jesteś tu u siebie” oraz „Is..m poza Europą”. Nad głowami maszerujących powiewała flaga z krzyżem celtyckim, symbolem, który od lat towarzyszy środowiskom skrajnie prawicowym w całej Europie.
Lokalne media, w tym „Le Progrès” i „Lyon Mag”, opisują uczestników przemarszu jako zorganizowanych działaczy ultraprawicy. Nie był to więc przypadkowy tłum, lecz grupa, która wiedziała, dokąd idzie i co chce powiedzieć. Nie odnotowano z ich strony zakłócenia porządku publicznego. Pochód rozszedł się bez incydentów. Brak też informacji o aktach przemocy czy zniszczeniach, do których miałoby dojść z udziałem maszerujących.
