Głosami rządzącej Polską koalicji z premierem Donaldem Tuskiem na czele oraz także partii Razem została uchwalona ustawa o "środkach ograniczających" popularnie nazywaną Drukiem 3003.
Daje ona możliwość stosowania szerokiej i niespotykanej do tej pory cenzury i surowych kar, w tym kary pozbawienia wolności do 12 lat oraz wielomilionowych kar finansowych i konfiskaty majątku na podstawie decyzji administracyjnej MSWiA. Takiej zamordystycznej ustawy nie było nawet w czasach Jakuba Bermana i Romana Romkowskiego.
Podejrzewam, że ustawę zawetuje prezydent Polski Karol Nawrocki. Nie z powodu tego, że obóz polityczny z którego się wywodzi jest pluralistyczny, tylko z racji nienawiści do Koalicji Obywatelskiej. Tym razem wojna POPiS-owska może dać Polakom coś pożytecznego.
Warto przy tej okazji przypomnieć słowa byłego premiera Leszka Millera: "Wolność słowa nie polega na prawie do głoszenia wyłącznie poglądów prawdziwych, rozsądnych i akceptowanych przez władzę. Obejmuje również prawo do opinii błędnych, niepopularnych, kontrowersyjnych i niewygodnych dla rządzących. Granicą jest prawo, a niepolityczna wygoda".
Za: facebook.com
