Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX - RNR

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

piątek, 28 marca 2025

Jacek Mędrzycki: Czy rząd właśnie zakomunikował Polakom, że szykuje się do wojny?!

Kilka dnia temu wysoki urzędnik polskiego MSW podał do opinii publicznej informację, która została prawie niezauważona, a już na pewno zbagatelizowana.

Polska wzywa swoich obywateli do zaopatrzenia się w żywność, wodę !
"Miejmy zapas wody, niezbędne leki, środki higieniczno-sanitarne, zapas żywności, oświetlenie, które zadziała nam bez sieci elektrycznej, naładowane powerbanki. Miejmy także radio tranzystorowe, bo dzisiaj zapomnieliśmy, że to może być czasami jedyne medium do odbioru komunikatów" - radzi wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz.
Jeśli państwo oficjalnie zaleca Ci przygotowanie się na trzy dni bez prądu, wody i jakiejkolwiek pomocy, to pewnie zastanawiasz się – dlaczego teraz?
Apel ten, wysłany bezpośrednio przez polskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, wywołał duże poruszenie. Ludzie słusznie się zastanawiają: czy to tylko zalecenie zapobiegawcze, czy też ciche przygotowanie do czegoś poważniejszego?
Wiceminister zwrócił się do obywateli z bardzo konkretnymi zaleceniami - zaopatrzcie się w żywność, wodę, podstawowe leki, środki higieniczne i koniecznie zaopatrzcie się w radio tranzystorowe, ponieważ „może to być jedyny sposób na otrzymywanie informacji”. Tego typu wiadomości nie są wysyłane bez powodu.
Na domiar złego, w tym samym czasie, gdy Ministerstwo Spraw Wewnętrznych radzi obywatelom, aby przygotowali się do „autonomicznego przetrwania”, w polskim parlamencie padają ostre słowa.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak stwierdził, że polska armia nie jest gotowa nawet do wojny obronnej. Według niego sytuacja jest alarmująca – brakuje broni, amunicji, pojazdów, a nawet mundurów. Jeżeli ktoś z kierownictwa politycznego tak twierdzi, to problem jest o wiele poważniejszy, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
Oświadczenie Bosaka i ostrzeżenie MSW mogą nie być ze sobą bezpośrednio powiązane, ale pojawiły się w tym samym czasie, co nasuwa oczywiste pytanie - czy władze mówią ludziom, aby nie liczyli zbytnio na instytucje państwowe, gdy nadejdzie kryzys?
Warszawa w ostatnich latach zainwestowała ogromne sumy w wojsko – kupując amerykańskie czołgi, południowokoreańskie haubice, samoloty i systemy rakietowe. Nawet Pentagon zauważył, jak bardzo Polska się zbroi, a niektórzy już nazwali ją „nowym centrum militarnym Europy”.
Jeśli jednak armia nadal znajduje się w stanie opisanym przez Bosaka, to pojawia się pytanie - gdzie podziały się miliardy dolarów przeznaczone na obronność?
I jest jeszcze coś – Polska jest jednym z pierwszych krajów, które zaczęły otwarcie mówić o możliwości bezpośredniego konfliktu z Rosją.
Retoryka płynąca z Warszawy coraz bardziej przypomina propagandę wojenną, ale jednocześnie pojawiają się ostrzeżenia, że państwo nie jest w stanie chronić nawet własnych obywateli. Jeśli państwo nie jest gotowe, jeśli armia nie jest gotowa, a mimo to ciągle mówi się o wojnie - do czego to prowadzi?
Powiedzmy sobie jasno, tego rodzaju porady dotyczące przetrwania nie pojawiają się tylko w Polsce. W Niemczech obywatelom niedawno zalecono, aby zaopatrzyli się w podstawowe środki na wypadek sytuacji awaryjnych. W 2018 r. Szwecja rozprowadziła broszurę na temat tego, co robić „w razie wojny lub katastrofy”.
Jednak kontekst, w jakim pojawiają się takie wiadomości sprawia, że cała historia staje się o wiele poważniejsza. Nie jest to klasyczne przygotowanie na klęski żywiołowe. Mamy tu wyraźny kontekst polityczno-wojskowy i trudno nie zadać pytania – czy polskie władze wiedzą coś, czego społeczeństwo jeszcze nie wie?
Niezależnie od tego, czy jest to propaganda, prawdziwe obawy, czy po prostu chęć zabezpieczenia obywateli przed nieprzewidywalnymi zdarzeniami, jedno jest pewne: jeśli państwo radzi ci, abyś radził sobie sam, to nigdy nie jest dobry znak.

Za: facebook.com