Manuel Hedilla urodził się 18 lipca 1902 roku w głęboko katolickiej i robotniczej rodzinie. Szybko musiał wziąć na siebie trud utrzymania rodziny po śmierci ojca i dziadka. W roku 1934 wstępuje w szeregi Falangi, a już w marcu 1935, dzięki dużym sukcesom w pozyskiwaniu nowych działaczy, zostaje z nominacji Jose Antonio szefem organizacji w Santander. W listopadzie tego samego roku Manuel Hedilla zostaje członkiem Rady Politycznej FE-JONS.
Po wybuchu powstania tysiące falangistów trafia do więzień i zostaje zamordowanych. Taki los spotyka między innymi Jose Antonio. Szybko więc pojawia się kwestia następcy. Zostaje nim de facto Manuel Hedilla, reprezentant nieprzejednanego skrzydła partii, przeciwnego wszelkim paktom z siłami konserwatywno-monarchistycznymi i stojącego na gruncie czystego narodowego syndykalizmu. W tym samym czasie formacje falangistów bezwzględnie zwalczają komunistów, trockistów i innych zwolenników uczynienia z Hiszpanii „sowieckiego raju”. 16 kwietnia 1937 roku zwolennicy Hedilli zajmują siedzibę główną Falangi w Salamance, usuwając z niej konserwatywną frakcję. Dwa dni później Hedilla jest już formalnym szefem FE-JONS. Jednak kręgi skupione wokół gen. Franco nie pozostawały bierne. 19 kwietnia Franco wydaje słynny dekret unifikacyjny, na którego mocy FE-JONS została połączona z tzw. karlistami i pomniejszymi organizacjami w jeden twór – Hiszpańską Falangę Tradycjonalistyczną i Związki Ofensywy Narodowo-Syndykalistycznej. Hedilla odmawia łączenia się z reakcjonistami, zostaje oskarżony o spisek i skazany na karę śmierci. Wskutek interwencji Włoch i Niemiec zostaje ona zamieniona na karę dożywotniego więzienia.
W nowej, zjednoczonej partii nurt falangistowski stopniowo był wypierany, aż w końcu, zanim zmieniła ona nazwę na Ruch Narodowy, stała się ona konserwatywnym i biurokratycznym molochem, mającym niewiele wspólnego z ideami Jose Antonio. Karierę w ruchu zaczęli robić zwykli oportuniści, którzy po śmierci gen. Franco szybko rozmontowali stworzony przez niego system.
(...)
Manuel Hedilla odszedł do Pana 4 lutego 1970 roku.