Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

czwartek, 5 maja 2016

POLexit - pikieta ONR w Krakowie w dniu 1 maja 2016


 

   W dniu 1 maja 2016 r. Brygada Małopolska ONR wraz z kilkoma innymi organizacjami (Trzecia Droga, Polska Liga Obrony, Przymierze Naród - Wolność - Suwerenność) zorganizowała na Rynku w Krakowie pikietę przeciwko członkostwu w strukturach Unii Europejskiej. W pikiecie w roli obserwatorów wzięli udział także członkowie Ruchu Christus Rex. 

W przemówieniach działaczy ONR oprócz słusznych haseł antyunijnych pojawiły się słowa pochwalające obecną władzę (PiS) określaną jako patriotyczna i konserwatywna. Padały hasła w rodzaju: "polska władza", "polski parlament". W tym miejscu zadam pytanie: a kiedy Polacy od 1939 r. mieli polską władzę i polski parlament?

Piotr Zychowicz: Sowieckie bombardowania Warszawy podczas II wojny światowej


Sowieckie bombardowania Warszawy podczas II wojny światowej 
• Podczas II wojny światowej nie tylko Niemcy bombardowali polską stolicę

• Na Warszawę kilkanaście razy spadały również sowieckie bomby; trzy naloty miały charakter dywanowy

• W radzieckich bombardowaniach zginęło ponad 1000 mieszkańców

• Choć deklarowanym celem tych bombardowań były obiekty wojskowe, to jest niemal pewne, że chodziło o zabijanie cywilów

• Piotr Zychowicz: ''Naloty na Warszawę były kolejną zbrodnią sowiecką przeciwko narodowi polskiemu''

 ''To było straszne bombardowanie. Trwało ponad trzy godziny, a na Warszawę spadały bomby o wadze kilkuset kilogramów. Nalot właśnie się kończył, gdy pukanie do drzwi sprawiło, że wyskoczyłam z łóżka. Na progu stanął Józef.

- Przyszedł pan Stefan Potocki. Bardzo prosi, żeby się pani ubrała i zeszła na dół. Czeka w korytarzu.

Po kilku minutach byłam już gotowa. Gdy zeszłam, usłyszałam okropne wieści. Stefan Tarnowski, najmłodszy syn mojej szwagierki, został ciężko ranny odłamkiem bomby.

- Czy to groźne dla życia? - spytałam.

- Krwotok w jamie brzusznej - odparł Potocki. - Nie udało się go zatamować. Musieliśmy czekać do końca nalotu, żeby przewieźć Stefana do szpitala, bo w czasie bombardowania karetki nie mogą wyjeżdżać do chorych. Gdy tam wreszcie dotarł, lekarze powiedzieli, że operacja nic nie da. Chciałem prosić, żeby ciocia poszła do jego matki i pojechała z nią do szpitala. Mam nadzieję, że jeszcze żyje.

środa, 4 maja 2016

x. Adam Martyna: Ubiór godny


Ubiór godny - x. Adam Martyna 
    Człowiek kulturalny zdaje sobie sprawę z faktu, że w świecie, w którym żyjemy, obowiązuje pewna kultura ubioru. Inaczej ubieramy się na wesele czy inne uroczystości rodzinne, a inaczej np. na zakupy. Są nawet restauracje, do których nie wpuszczą nas bez garnituru czy tzw. eleganckiego stroju wieczorowego. Wiemy, jak się ubrać na spektakl teatralny, a jak na kawę do sąsiadów. Tej wiedzy jednak zdaje się nam brakować, kiedy wybieramy się do kościoła. Obserwując wiele kobiet i mężczyzn w domu Bożym, często można odnieść wrażenie, ze wielu z zebranych znalazło się w kościele przypadkowo: prosto z zakupów, dyskoteki czy treningu sportowego. Jest to smutny obraz w naszych czasach.

Wyobraźmy sobie, że idziemy na audiencję do króla… Jaki strój byśmy włożyli? Czyż nie staralibyśmy się ubrać jak najlepiej, tak, by podkreślić nasz szacunek dla osoby, która nas przyjmuje? Tymczasem idąc na spotkanie z Królem Królów, ubieramy się swobodnie jak na plażę czy do jakiegoś podrzędnego lokalu. Czy tak być powinno?

W nocy z 2 na 3 maja 1921 wybuchło III powstanie śląskie

Zasięg powstań śląskich     Wybuch powstania nastąpił w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku w wyniku wciąż nieustabilizowanej sytuacji na Górnym Śląsku. Polska ludność w dalszym ciągu pragnęła, by ten region był połączony z niepodległym już państwem polskim. Dodatkowo sytuację pogarszał niekorzystny dla Polaków wynik plebiscytu z dnia 20 marca 1921 roku z poparciem ze strony Wielkiej Brytanii i Włoch. Zgodę na wybuch powstania wydał przewodniczący Polskiego Komisariatu Plebiscytowego Wojciech Korfanty po niekorzystnych wnioskach MK dotyczących podziału Górnego Śląska. W walkach zbrojnych udział wzięła polska organizacja bojowa przekształcona w wojska powstańcze liczące ok. 50 tys. żołnierzy i dowodzona przez Dowództwo Obrony Plebiscytu (DOP), a przekształcone później w Naczelną Komendę Wojsk Powstańczych (NKWP).

Wojska powstańcze szybko opanowały zaplanowane tereny, wkraczając po części poza linię Korfantego, a wcześniej obalając KOOS (Kampforganisation Oberschlesien). Niestety ze względu na zakaz wydany przez MK powstańcy nie mogli wkroczyć do dużych miast okręgu przemysłowego, co pozwoliło ocalałym członkom KOOS na schronienie. Na zajętych obszarach swoją działalność rozpoczęła polska cywilna Naczelna Władza na Górnym Śląsku, na czele której stał Wojciech Korfanty.

wtorek, 3 maja 2016

Trzeciego Maja: Najświętsza Maryja Panna - Królowa Korony Polskiej


Image 
    Tytuł Matki Bożej jako Królowej narodu polskiego sięga drugiej połowy XIV wieku: Grzegorz z Sambora nazywa Maryję Królową Polski i Polaków. Teologiczne uzasadnienie tytułu "Królowej" pojawi się w XVII wieku po zwycięstwie odniesionym nad Szwedami i cudownej obronie Jasnej Góry, które przypisywano wstawiennictwu Maryi. Wyrazicielem tego przekonania Polaków stał się król Jan Kazimierz, który 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej przed cudownym obrazem Matki Bożej Łaskawej obrał Maryję za Królową swoich państw, a Królestwo Polskie polecił jej szczególnej obronie.

W czasie podniesienia król zszedł z tronu, złożył berło i koronę, i padł na kolana przed wielkim ołtarzem. Zaczynając od słów: "Wielka Boga-Człowieka Matko, Najświętsza Dziewico" ogłosił Matkę Bożą szczególną Patronką Królestwa Polskiego. Przyrzekł szerzyć Jej cześć, ślubował wystarać się u Stolicy Apostolskiej o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, zająć się losem ciemiężonych pańszczyzną chłopów i zaprowadzić w kraju sprawiedliwość społeczną.

Po Mszy świętej, w czasie której król przyjął również Komunię świętą z rąk nuncjusza papieskiego, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie odśpiewano Litanię do Najświętszej Maryi Panny, a przedstawiciel papieża odśpiewał trzykroć, entuzjastycznie powtórzone przez wszystkich obecnych nowe wezwanie: "Królowo Korony Polskiej, módl się za nami".

Konstytucja 3 Maja: komentarz prof. Jacka Bartyzela oraz słów kilka na temat polskich barw narodowych


 
             Cztery lata temu napisałem tu poniższy komentarz (facebook) z okazji rocznicy Konstytucji Majowej. Nie zmieniłbym w nim ani słowa:

Do samej w sobie Konstytucji 3 Maja (jak i do tzw. stronnictwa patriotycznego) mam właściwie stosunek ambiwalentny, a już do krańcowej irytacji doprowadza mnie coroczna paplanina o tym, że pierwsza spisana w Europie, a druga na świecie - jak by to był powód do dumy; przecież spisywanie prawa to znak, że prawdziwe prawo, niepisane, już nie działa. Jej związek z polską tradycją (co podkreślał m.in. Mickiewicz!) był mocno naciągany, głównie przepaja konstruktywistyczny duch oświecenia, na czele z wydumaną i niemożliwą do spełnienia, a przede wszystkim fałszywą teorią "trzech władz". Brzydki zapaszek burżujskiego "tiersetatyzmu" też się nad nią unosi - postawienie walorów pekuniarnych mieszczaństwa nad klejnotem szlachectwa ubogiego. Cóż z tego, że przywracała dziedziczność tronu, skoro jeszcze bardziej niż dotąd ograniczała kompetencje króla i czyniła go jedynie szefem władzy wykonawczej.

poniedziałek, 2 maja 2016

Piotr Puciński: Liberalne urojenia


FnzFiDo
  Przez lata działalności w duchu idei narodowo-radykalnej przywykliśmy do ataków ze strony postkomunistycznej części sceny politycznej, jak i ich rzekomych przeciwników określających się mianem konserwatywnych, patriotycznych czy antysystemowych. W jednym szeregu można wymienić nazwiska takie jak: Gawkowski, Celiński, Sienkiewicz, Gowin, Kukiz. Medialna nagonka TVN-u, Gazety Wyborczej, Newsweeka, ale i tytułów związanych z Prawem i Sprawiedliwością, jak Gazeta Polska czy portal niezależna.pl daje nam znać o sobie właściwie przy każdej okazji. Redaktorzy Michnik i Sakiewicz w jednym szeregu – niemożliwe? A jednak. Do wątpliwie zaszczytnego grona dołączył nie kto inny, jak Janusz Korwin-Mikke, naczelny mędrzec mącący od lat umysły, niestety, sporej ilości młodych Polaków swymi utopijnymi hasłami w duchu antykatolickim i egocentrycznym. Jednocześnie zaszczepia w nich bierność i obojętność, ograniczoną jedynie do „aktywizmu” internetowego i skreślenia co kilka lat „jedynki” w wyborach. 

Mircea Eliade: Salazar i dyktatura miłości


     Ta książka z dziedziny historii politycznej została napisana przez człowieka, który nie jest profesjonalnie zaangażowany ani w historię w jej ścisłym rozumieniu, ani w politykę. Zrodziła się ze stanu konsternacji i została napisana, by odpowiedzieć na pytanie, które bez utraty tchu autor zadawał przez minione dziesięć lat: czy możliwa jest duchowa rewolucja? Czy jest historycznie możliwa do realizacji rewolucja czyniona przez ludzi, którzy wierzą przede wszystkim w prymat ducha?


    Dzisiejsza Portugalia, Portugalia Salazara, jest być może jedynym krajem na świecie, który usiłuje odpowiedzieć na to pytanie. Studium jej historii jest tym bardziej pouczające, że portugalski eksperyment polityczny – zainaugurowany wraz z pierwszą liberalną konstytucją i wojną domową na początku XIX wieku – jest dzisiaj zakończony. Salazar, przywracając Portugalię na linię jej historycznego przeznaczenia, kończy katastrofalny cykl, który żywił się wszystkimi wpływami i ideologicznymi konfliktami XIX stulecia, który zaznał ukrytych przygotowań do rewolucji i proklamowania republiki, walki pomiędzy partiami, politycznej anarchii i w końcu kontrrewolucji 28 maja 1926 r. – Salazar kończy ten cykl i rozpoczyna nowy cykl, zorientowany wokół zupełnie innych zasad i utwierdzony w innej tradycji. Moralna i polityczna rewolucja Salazara odniosła sukces: najlepszym dowodem jest spokój i urodzaj dzisiejszej Portugalii w porównaniu z chaosem poprzedniego reżimu. Któż z nas nie pamięta refrenu Encore une révolution au Portugal! (1), którym kończył się dwadzieścia lat temu słynny paryski kuplet?

niedziela, 1 maja 2016

Adriano Romualdi: Faszystowska rewolucja, której nie było

rivoluzione_fascista 
   Od Redakcji: W rocznicę śmierci Benita Mussoliniego, zamordowanego przez komunistycznych bandytów (28 IV 1945), polecamy uwadze Czytelników artykuł Adriana Romualdiego, syna jednego z przywódców Włoskiej Republiki Społecznej, który próbował w nim krytycznie odpowiedzieć na pytanie, czym w istocie był włoski faszyzm.

23 marca 1919 r. w Mediolanie Mussolini założył Fasci di combattimento – organizację o programie zarówny narodowym, jak i socjalnym. Pierwsze Fasci – złożone z weteranów, byłych socjalistów i rewolucyjnych syndykalistów – do końca roku 1920 powoli ewoluowało w kierunku pozycji skrajnie prawicowych. Od tej pory znudzone dwuletnim okresem socjalistycznej przemocy, kulminującej w okupacji fabryk, coraz większe masy ludzi z klasy średniej, w tym jej niższej części, zaczęły popierać faszyzm. Na Nizinie Padańskiej w ramach reakcji weteranów i właścicieli ziemskich (szczególnie nowej rolniczej burżuazji) przeciwko terrorowi czerwonych lig zaczął się upowszechniać fenomen squadristi. Oddziały te – finansowane przez posiadaczy ziemskich i tolerowane przez rząd – rozpowszechniły się w północnej i środkowej części Włoch. Niesiony na fali północnowłoskiego squadrismo Mussolini przesuwa się na pozycje skrajnie prawicowe i zakłada Narodową Partię Faszystowską (październik 1921 r.).

»Elżbieta II« nie istnieje. Rzecz o symulakrze monarchii z buntu poczętej, w uzurpacji i herezji trwającej - Oświadczenie


     W powodzi informacji i życzeń z okazji jubileuszu księżniczki Elżbiety Windsor (właśc. Sachsen-Coburg-Gotha), przez szerokie koła postrzeganej jako brytyjska »królowa Elżbieta II«, znaleźliśmy również „adres do tronu” od jednej z polskich organizacji monarchistycznych – Konfederacji Spiskiej, następującej treści:

Happy birthday Your Majesty!

Do życzeń urodzinowych płynących z całego świata dołącza się również Konfederacja Spiska. W pierwszej kolejności życzenia te osobiste, zdrowia i rodzinnego szczęścia, pogody ducha oraz satysfakcji z dobrze przeżytych lat.

Jako Królowej życzymy niezłomności w służbie wartości, których jest ikoną i symbolem. I jak długo na tronie pozostaje Królowa Elżbieta II, tak długo nikt nie odważy się tych wartości podważać. Żywimy nadzieję, iż wraz z Królową przejdziemy przez ten najgorszy dla idei monarchicznej czas.

Po odejściu Jana Pawła II pozostałaś jedynym wielkim Autorytetem tego świata.