Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

piątek, 18 września 2026

NIE OCZEKUJCIE ODE MNIE MILCZENIA - Oświadczenie Omara Farisa

           W ostatnich tygodniach nasiliła się w Polsce kampania wymierzona we mnie, moje poglądy i moją działalność na rzecz Palestyny.

Nie zamierzam milczeć.
Nie dlatego, że każda krytyka mojej osoby jest dla mnie problemem. Nie jest. Od ponad pięćdziesięciu lat działam publicznie. Moje poglądy są znane. Można się z nimi nie zgadzać. Można ze mną polemizować. Można cytować moje wypowiedzi.
Ale należy robić to uczciwie.

Nie zgadzam się na zastępowanie debaty politycznej etykietami, insynuacjami ani próbami przedstawiania działalności na rzecz praw Palestyńczyków jako czegoś, czego należy się wstydzić albo czego należy się bać.

Nazywam się Omar Faris.

Jestem Palestyńczykiem i obywatelem Polski. Mieszkam tutaj od 1974 roku. Polska stała się moją drugą ojczyzną. Tutaj studiowałem, pracowałem, założyłem rodzinę i przez ponad pół wieku budowałem relacje z ludźmi, instytucjami i środowiskami społecznymi.
Jestem prezesem Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków w Polsce. Od dziesięcioleci uczestniczę w działalności palestyńskiej w Polsce i Europie, organizuję spotkania i wydarzenia, biorę udział w delegacjach, piszę i występuję publicznie.
Z wykształcenia jestem inżynierem chemikiem. W latach 1975–1980 studiowałem na Politechnice Krakowskiej, gdzie kształciłem się w zakresie inżynierii chemicznej oraz technologii ropy i gazu. W czasie studiów byłem przewodniczącym Komitetu Studentów Zagranicznych.
Później pracowałem również poza Polską, między innymi w przemyśle naftowym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po powrocie do Polski kontynuowałem życie zawodowe i działalność społeczną.
Ale Palestyna była obecna w moim życiu dużo wcześniej.
Urodziłem się w 1952 roku w palestyńskiej rodzinie uchodźczej, cztery lata po Nakbie. Moja rodzina pochodzi z okolic Safadu i została wypędzona ze swojej ziemi w 1948 roku.
Mój ojciec, Isa Faris al-Nimr, uczestniczył w palestyńskim ruchu oporu. Zginął w 1963 roku po starciu z izraelskimi siłami.
Miałem wtedy jedenaście lat.
Dlatego moje zaangażowanie w sprawę Palestyny nie rozpoczęło się 7 października 2023 roku. Nie rozpoczęło się wraz z wojną w Gazie. Nie rozpoczęło się wraz z Global Sumud Flotilla.
To historia całego mojego życia.
Od dziesięcioleci działam na rzecz Palestyńczyków w Polsce i Europie. Organizowałem wydarzenia, uczestniczyłem w delegacjach do Palestyny i Gazy, działałem na rzecz przełamania blokady Gazy. Brałem udział w Global Sumud Flotilla.
Piszę i zabieram głos publicznie.
Moje teksty ukazują się w polskich mediach i portalach, a także za granicą, między innymi w Al Jazeerze. Piszę o Nakbie, okupacji, osadnictwie, Gazie, uchodźcach, prawach Palestyńczyków i europejskiej polityce wobec Palestyny.
Nie ukrywam swoich poglądów.
Jednocześnie od lat mówię jasno: mój sprzeciw wobec polityki państwa Izrael, okupacji czy syjonizmu nie jest sprzeciwem wobec Żydów ani judaizmu.
To rozróżnienie jest dla mnie fundamentalne.
Przez lata znałem i współpracowałem z Żydami i Izraelczykami, którzy również sprzeciwiali się okupacji i polityce kolejnych izraelskich rządów.
Nie pytam człowieka o jego religię, narodowość ani pochodzenie, zanim uznam jego prawo do życia, wolności i godności.

Takiego samego prawa domagam się dla Palestyńczyków.
Dlatego nie przyjmuję argumentu, że krytyka Izraela automatycznie oznacza nienawiść do Żydów. I nie zgodzę się, aby w ten sposób zamykano debatę o okupacji, wysiedleniach, osadnictwie, blokadzie Gazy czy prawach narodu palestyńskiego.
Możecie analizować moje słowa.
Możecie z nimi polemizować.
Możecie się ze mną nie zgadzać.
Ale nie oczekujcie ode mnie milczenia.
Przeżyłem wystarczająco dużo, aby wiedzieć, że historii mojego narodu nie da się wymazać artykułem, kampanią medialną, etykietą przypiętą do nazwiska ani próbą zastraszania.
Nie walczę przeciwko Żydom.
Sprzeciwiam się okupacji, dyskryminacji i odbieraniu Palestyńczykom ich podstawowych praw.
I będę o tym mówił dalej.
Przez ponad pięćdziesiąt lat mojego życia w Polsce nie udało się mnie uciszyć. Nie sądzę, żeby udało się to teraz.
Powiedziałem kiedyś, że pozostanę jak kaktus w gardle syjonistów.
Pozostanę.
Bo ta sprawa nigdy nie była dla mnie wyłącznie sprawą osobistą.
To historia mojej rodziny.
Historia mojego narodu.
I sprawa podstawowych praw człowieka.