Przez
lata Nowa Prawica była mylona z Ruchem Legionowym. Pomyłka ta jest winą
prasy i osób niedoinformowanych. To porównanie nigdy mi nie
przeszkadzało, przeciwnie było dla nas zaszczytem. Ale można je
traktować jedynie jako figurę retoryczną. Nowa Prawica nie jest Legionem
Archanioła Michała, lecz ruchem nacjonalistycznym XXI wieku. Żywimy
podziw i szacunek dla Legionu, a zasady, ideologia i przykład
legionistów wskazują nam drogę, którą chcemy kroczyć. Ale nasze
pokolenie nie może dłużej pozostawać w cieniu Legionistów, gdyż jak
zauważył jeden z naszych towarzyszy „w cieniu wielkich drzew rosną tylko
grzyby.”
Po 1989 r. w Rumunii pojawiło
się kilka grup które uznawały siebie za następców Ruchu Legionowego, czy
też za „prawdziwy Legion”. Przez dwadzieścia lat grupki te walczyły ze
sobą by pokazać „kto jest Legionem”, jednocześnie ich działalność
ograniczała się głównie do upamiętniania rocznic historycznych. Nowa
Prawica od swojego powstania w 2000 r. dąży do bycia ruchem
nacjonalistycznym znajdującym się z daleka od tych kłótni, tak
szkodzących jedności wśród nacjonalistów. Chociaż nasza historia nie
jest długa, nasza oryginalność i odpowiedzi na problemy współczesnej
Rumunii uczyniły z nas główną siłę rumuńskiego nacjonalizmu.




