Jeżeli przebiegniemy myślą historię
doktryn ekonomicznych od czasu kiedy się ekonomia społeczna, jako nauka,
zarysowywać zaczęła, t.j. od fizjokratów — aż do najnowszych czasów, to
nie będziemy mogli nie zauważyć. że od początku przenikają ją. niby
złote nitki, pewne idealne dążności, jak koncepcja porządku naturalnego.
protesty przeciwko wybujałemu egoizmowi, obrona warstw pracujących i t.
p. Poprzez Sismondiego, wybitnego historyka i ekonomistę, który
utrzymywał. że ekonomia polityczna jest nauką moralną, wbrew poglądom
liberałów, którzy uważali ją za naukę o bogactwach tylko, poprzez
Roberta Owena, który widział zasadniczą podstawę reformy społecznej w
zmianie moralnej człowieka, a nic w zmianie urządzeń prawnych, po przez
dziwaczne poniekąd, ale bądź co bądź wysoce idealne poglądy Fouriera, po
przez niemiecką szkołę historyczno-etyczną, która ocenia ekonomikę.
jako naukę ściśle związaną z etyką, a w miejsce klasowego stanowiska
liberalizmu i socjalizmu. głosi odważnie i wyraźnie hasło dobra ogółu:
poprzez Le Playa twierdzącego, że w życiu gospodarczym nie tyle chodzić
powinno o pomnożenie bogactwa indywidualnego, ile o dobrobyt ogółu i że
ten ostatni istnieć nie może bez zupełnego spokoju społecznego — po
przez te wszystkie znane i głośne nazwiska dochodzimy do teorii opartych
na Chrystianizmie, które jakkolwiek różnią się w niejednym pomiędzy
sobą, głoszą jednak wszystkie, że dla podniesienia społeczeństw nie
wystarcza w żadnym razie zmiana środowiska, ani też zmiana warunków
gospodarczych, o ile nie nastąpi przedtem — zmiana samego człowieka.

