Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

piątek, 5 czerwca 2020

Adam Doboszyński: Adept Hirama – rzecz o insurekcji kościuszkowskiej


kosciuszko
          Polska z r. 1788 była silnie zaawansowana na drodze reform, zapoczątkowanych ćwierć wieku wcześniej, bezpośrednio po śmierci Augusta III Sasa, przez Czartoryskich. Liberum veto, zniesione już w r. 1764 przez Czartoryskich drogą stałego skonfederowania Sejmów, zostało wprawdzie dopuszczone ponownie w następnym roku na skutek nacisku Rosji, nie powtórzyło się jednak nigdy więcej w praktyce; krzewiła się oświata, rozwijał się przemysł, krzepło mieszczaństwo, reorganizowało wojsko; last but not least Rosja przeciwna była dalszym rozbiorom Polski po prostu dlatego, by nie dzielić się nią z nikim. Z dwu genialnych rozbiorców, Fryderyka i Katarzyny, jeden leżał już w grobie; jeszcze parę lat cierpliwości i byłaby się Rzeczpospolita doczekała mniej groźnych dla siebie carów, słabego Pawła i „oświeconego” romantyka Aleksandra. Jedyna linia polityczna, która rokowała wówczas Rzeczypospolitej niepodległość i potęgę, to była linia organicznego rozwoju bez awantur, linia wolnej ewolucji konstytucyjnej, tradycyjnego Sejmu sześcioniedzielnego co dwa lata, pracy i nauki.

PILNE: Mikroczipy – kto przyjmie „znamię bestii”?

 
        Kilka lat temu hollywoodzki reżyser i autor filmów dokumentalnych, Aaron Russo, powiedział w wywiadzie radiowym, jak to zwrócił się do niego Nick Rockefeller i poprosił go o wstąpienie w szeregi członków Rady Stosunków Zagranicznych (CFR). Russo nie był zainteresowany, ale zapytał Rockefellera: „O co w tym wszystkim chodzi? Macie wszystkie pieniądze na świecie, jakich potrzebujecie, macie całą władzę, jakiej potrzebujecie, więc o co chodzi, jaki jest ostateczny cel?” Rockefeller przyznał, że ostatecznym celem jest zaczipowanie wszystkich ludzi, kontrola całego społeczeństwa – kontrola świata przez bankierów i ludzi elity.

Niektórzy nigdy nie będą w stanie uwierzyć, że ktoś może zmusić lub przekonać całe populacje, by zaakceptowały mikroczipowanie, że to wszystko brzmi jak majaczenie wariatów panicznie bojących się nowej technologii i snujących ponure wizje przyszłości. Dla wielu jednak nie jest żadną nowością, że taki dokładnie jest program ludzi, dążących do utworzenia jednego rządu światowego – zaczipowanie wszystkich ludzi, co daje totalną kontrolę i totalną, niczym nieograniczoną władzę. I jeśli niczego nie zrobimy i poddamy się ich podstępnym działaniom ludzkość może obudzić się w prawdziwym koszmarze.

czwartek, 4 czerwca 2020

Prof. Leopold Caro: Katolicki solidaryzm przeciwko liberalizmowi i socjalizmowi


 

          Są ludzie wmawiający w ogół, że dwa tylko kierunki, dwa światopoglądy istnieją w nauce ekonomii społecznej, liberalny czyli indywidualistyczny i socjalistyczny. Dla prawowiernych liberałów każdy, kto żąda od kapitału ruchomego uwzględniania interesu publicznego także i wówczas, gdy wchodzi on w kolizję z interesem majątkowym jednostek, otrzymuje w najlepszym razie przydomek marzyciela lub człowieka przy zielonym stoliku, nierozumiejącego praktycznego życia. Najchętniej przedstawiano by go jako prostego ignoranta lub ukrytego socjalistę i nawet czyni się tak, póki tylko to jest możliwe. W każdym razie zwalcza się go i to bez pardonu.

Robert Brasillach: Wizyta u Léona Degrelle’a


Brasillach

        Dowiedziałaś się, droga Anielo, że spędziłem w Belgii tydzień, podczas którego kawiarnie paryskie urządziły strajk. Nie zrobiłem tego, jak podejrzewasz, z nieumiarkowanej miłości do belgijskiego piwa, świetnego zresztą, ani aby ulokować w tamtejszych bankach kapitał, którego nie posiadam. Opowiem Ci kiedyś o tej podróży, ale najpierw odpowiem na pytanie, jakie mi stawiasz tonem nieco przestraszonym: „Czy spotkałeś Léona Degrelle’a?” Odnajduję w nim uroczy brak logiki Twojego serca i umysłu, gdyż co prawda kochasz Front Ludowy, i chętnie podnosisz w czasie proszonych herbatek swoją małą i zadbaną piąstkę w geście pozdrowienia proletariackiego, ale jednocześnie pociągają Cię liderzy, a ten ostatni chyba także bardzo Ci się podoba. A zatem tak, Anielo, spotkałem się z mężczyzną, o którego pytasz. Gdyby chodziło o kogo innego, miałbym pewne skrupuły przed opowiadaniem o tym: Francuzi mówią o sprawach belgijskich dość niezdarnie, przez co bałbym się pomyłki. Czytałem nawet kiedyś w rubryce satyrycznej dziennika Rex bardzo złośliwy pastisz: zacytowanie wywiadu, jakiego Léon Degrelle udzielił któremuś wielkiemu dziennikowi paryskiemu. Wierz mi, że nie chciałbym być w skórze tego dziennikarza. Widziałem zatem Léona Degrelle’a w dzień jego trzydziestych urodzin – dokładnie 15. czerwca. Trzeba przyznać, że ten młody wódz nie wygląda na wiele ponad dwadzieścia pięć. Przebywając w towarzystwie dynamicznego chłopaka, otoczonego takimi samymi rówieśnikami, nie mogłem się opędzić od gorzkiej melancholii. Zwykło się wyśmiewać Rex nazywając go ruchem smarkaczy. Dziś wokół Degrelle’a są ludzie w każdym wieku a jedyna młodość, która jest wymagana, to młodość ducha. Tym niemniej to właśnie ta prawdziwa młodość, fizyczna młodość działaczy gra tutaj główną rolę i przebija się na zewnątrz. Ech, moja droga Anielo, kiedy doczekamy się we Francji ruchu smarkaczy?

środa, 3 czerwca 2020

Louis Beam: Opór bez przywódcy


hunter
         Koncepcja oporu bez przywódcy  została wysunięta przez pułkownika Uliusa Louisa Amossa, założyciela International Service of Information Incorporated z siedzibą w Baltimore w stanie Maryland. Amoss zmarł w 1961 roku, ale w trakcie swojego życia był niezmordowanym przeciwnikiem komunizmu, a także wykwalifikowanym oficerem wywiadu. Płk Amoss napisał po raz pierwszy o oporze bez przywódcy  17 kwietnia 1962 r. Jego teorie organizacji były wymierzone przede wszystkim przeciw ewentualnej groźbie przejęcia władzy w Stanach Zjednoczonych przez komunistów. Autor niniejszego tekstu, mając przywilej przeżycia wielu lat od śmierci pułkownika Amossa, przyjął jego teorie i objaśnił je szczegółowo. Pułkownik Amoss obawiał się komunistów. Niżej podpisany obawia się rządu federalnego. W Stanach Zjednoczonych komunizm nie stanowi dziś dla nikogo żadnego zagrożenia, podczas gdy tyrania rządu federalnego stanowi zagrożenie dla każdego. Autor niniejszego tekstu szczęśliwie żył wystarczająco długo, aby zobaczyć ostatnie tchnienia komunizmu, ale może, niestety, pozostać przy życiu tak długo, żeby ujrzeć agonię wolności w Ameryce.

Léon Degrelle: Nasze idee są silniejsze niż nienawiść i śmierć


          W 1936 roku byłem najmłodszym przywódcą politycznym w Europie. W wieku dwudziestu dziewięciu lat wprowadziłem mój kraj w stan wibracji, która przeniknęła Belgię do jej trzewi. Setki tysięcy mężczyzn, kobiet, młodych chłopców, dziewcząt, podążało za mną z wiarą i bezgranicznym oddaniem. Jak huragan wprowadziłem dziesiątki deputowanych i senatorów do belgijskiego parlamentu. Mogłem być ministrem: wystarczyło jedno moje słowo, by wejść w partyjne układy. Wolałem jednak, z dala od oficjalnego bagna, kontynuować ciężką walkę o porządek, sprawiedliwość, uczciwość, ponieważ byłem oddany ideałom, które nie uznawały ani kompromisów, ani podziałów. Pragnąłem uwolnić mój kraj od dyktatorskiej władzy pieniądza, która korumpowała polityków, niszczyła instytucje, burzyła moralność, rujnowała gospodarkę i rynek pracy. Anarchicznemu reżimowi starych partii, zhańbionych trędowatymi skandalami polityczno-finansowymi, chciałem legalnie przeciwstawić Państwo: silne i wolne, uporządkowane, odpowiedzialne, reprezentatywne dla prawdziwych sił narodu. Nie chodziło tu ani o tyranię, ani o „faszyzm”.

wtorek, 2 czerwca 2020

Roman Dmowski: Bierność – wada narodowa Polaków


RDmowski 

          Cudzoziemiec, zajmujący się z daleka losami Polski a nie znający nas bliżej, musi nas sobie wyobrażać, jako naród twardy, żyjący ciągłą troską o byt, naród, dla którego walka stała się żywiołem. Tymczasem my jesteśmy w istocie jednym z najmiększych, najłagodniejszych narodów w Europie, najbardziej skłonnym do życia bez troski, nie tylko marzącym o „spoczynku na łonie wolnej ojczyzny”, ale spoczywającym bez ceremonii na łonie zakutej w kajdany, narodem, mającym głęboki wstręt do walki, chętnie załatwiającym się z wrogami… „czapką, papką i solą”.

Pochodzi to stąd, że podstawą naszego charakteru jest bierność. Pozyskiwała nam ona już nieraz miano „narodu kobiecego”, a występowała dotychczas jako ogólna i stała wada nasza oraz zdawała się nieodłączną od naszego typu rasowego. W ostatnich wszakże czasach coraz więcej mamy sposobności przekonywać się, że nie jest ona ani tak stałą, ani tak nieodłączną od polskiego typu rasowego, że raczej jest ona wytworem historycznego typu naszych stosunków społecznych.

Dominique Venner: Radykalna prawica w Europie – wspomnienie heroicznego zrywu


dominique-venner 

        Ci, ktόrzy w młodości dali się pochłonąć czarowi akcji politycznej często prόbują szukać politycznych właśnie rozwiązań dla ratowania walącej się starej cywilizacji europejskiej. Są oni zbuntowanymi i oszołomionymi świadkami katastrofy. Staje przed nimi wiecznie aktualne pytanie “Co robić?”.

Jaką naukę może nasza epoka wyciągnąć ze wzorów i z niepowodzeń niegdysiejszej europejskiej “radykalnej prawicy?” Z całą pewnością nie mogą to być schematy walki politycznej. Nie powrόci już to, co owa “prawica” swego czasu przezywała, tak samo jak nie wróci już wiek Ludwika XIV czy dynastii Hohenstaufόw. Nigdy już nie nastanie w Europie , jak w 1917 roku, “Wielki Wieczόr”, nigdy nie będzie już “rewolucji ogromnej i czerwonej” na faszystowską modłę. To wszystko nie tylko skończone, ale dziś wiemy rόwnież, że nadzieja pokładana w tych rewolucjach często okazała się zwodnicza i że najlepsze intencje na ogόł prowadziły do koszmaru i do katastrofy.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Zamieszki w USA wymknęły się spod kontroli


 

       Kolejne miasta Stanów Zjednoczonych decydują się na wprowadzenie godziny policyjnej, jednak nie jest ona przestrzegana przez osoby protestujące przeciwko „rasizmowi” w związku ze śmiercią czarnoskórego z Minneapolis. Demonstracjom towarzyszą tym samym coraz gwałtowniejsze zamieszki, chociaż według wstępnej sekcji zwłok George Floyd nie zmarł bezpośrednio z powodu przyduszenia go przez policjanta. 

W piątek Pentagon zdecydował się na zmobilizowanie policji wojskowej, która miałaby wziąć udział w pacyfikowaniu manifestacji rozlewających się po całym kraju. Na razie nie żandarmeria nie została użyta, natomiast w kilkunastu amerykańskich miastach zdecydowano się na wprowadzenie godziny policyjnej. Obowiązuje ona w Minneapolis będącym miejscem śmierci Floyda, a także między innymi w Los Angeles, Filadelfii i Atlancie.

Gliwice: Spotkanie z dr Ryszardem Mozgolem - "Problem wojny, czy wojna z problemem?"