Izrael nie ma nic wspólnego z eksplozją w stolicy Libanu - oświadczył
anonimowy urzędnik izraelski cytowany przez agencję Reutera. Źródła
zbliżone do Hezbollahu potwierdziły to w libańskiej telewizji. USA,
Francja, Wielka Brytania, Turcja i Iran zaoferowały już pomoc władzom w
Bejrucie.
Z powodu wybuchu w bejruckim porcie, gdzie
magazynowane były materiały wybuchowe, zginęło według ostatnich danych
co najmniej 70 osób, a ponad 3000 zostało rannych.
Lokalne media piszą, że wybuch był słyszany
20 km od miasta, w którym z mieszkań wylatywały szyby i zapadały się
sufity, a spod gruzów wyciągani byli zakrwawieni ludzie.


