Suweren
determinuje ustrój. Jeśli uznamy, że suwerenem jest król – będziemy
mieli do czynienia z monarchią, jeśli uznamy że władzą suwerenną jest
lud – demokracją. To czym jednak jest władza suwerenna zdaje się nam
często umykać. Przykładowo dyktator w Republice Rzymskiej miał pełnię
władzy, lecz pełnia ta nie była w żadnym wypadku władzą suwerenną.
Dobrze jest też rozróżnić dwa sposoby władania – imperium
od dominium – pierwsze odnosi się do władzy publicznej, a drugie do
władzy właściciela nad własnością. Scenę dobrze obrazującą starcie dwóch
porządków (jeszcze zanim się sformalizowały za czasów rzymskich)
znajdziemy w Biblii – spór pomiędzy królem Achabem a jego poddanym
Nabotem o przylegającą do pałacu królewskiego winnicę. Król Izraela mimo
całej swojej despotycznej władzy nie miał legalnych narzędzi aby zmusić
poddanego do sprzedania winnicy. Mógł najwyżej rozpaczać, a aby odebrać
własność poddanemu uciekł się do podstępu i oskarżył go o popełnienie
„przestępstwa”. Jakkolwiek postępowanie króla haniebne – sam mechanizm
jest dobry: poddany jest nietykalny jak długo przestrzega prawa.