Żydostwo, kierujące się talmudycznymi
wskazaniami, tworzy wobec obcych narodów wśród których żyje,
szczególniej wobec narodów chrześcijańskich, odrębny szkodliwy i wrogi
element. Mamy tu dwa przeciwległe światy, dwie przeciwne etyki. Wobec
imperialistycznych i zachłannych dążności żydowskich i wobec ich etyki
niegodziwej i wrogiej w stosunku do gojów, zetknięcie się tych światów
ze sobą musi wywołać nieuniknioną walkę. Będzie to walka najpierw
pokojowego podboju, przy pomocy demoralizacji i rozluźnienia wszystkich
węzłów społecznych u rdzennych narodów, a następnie walka wywrotowa i
rewolucyjna, bo żyd z natury swojej i z talmudycznego wychowania jest
rewolucjonistą i wywrotowcem. Walkę tę określa Hans Kohn, teolog i
filozof żydowski, w następujący sposób:
„Po niewielu dziesiątkach lat pozornego
zaśnięcia i rozkładu jesteśmy dzisiaj w okresie podnoszenia się ducha
żydowskiego”…”Walka, która blisko przed dziewiętnastu wiekami stoczoną
została między duchem żydowskim a nieżydowskim i nie została
rozstrzygnięta, bo ona nigdy zakończoną być nie może, jak tylko w
mesjańskim królestwie. Zdaje się, że znowu się zbliża. Ta walka nie ma
nic wspólnego z wojnami, które ludzkość tej ziemi rozrywają i na pewno
jeszcze w bliskiej przyszłości rozrywać będą. Poszczególni żydzi
wmieszani w te wojny cierpiał handlują, ale żydostwo jest od nich (to
jest od wojen) oderwane.”