Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

wtorek, 18 października 2016

Paweł Rębisz: Antyrasizm doktryną rasizmu

Znalezione obrazy dla zapytania antyrasizm 
     Tytuł niniejszego artykułu może się wydawać co niektórym czytelnikom nieco dość dziwny i nielogiczny, niemniej jest jak najbardziej logiczny, co spróbuję w niniejszym tekście udowodnić. „Antyrasizm”, oficjalna doktryna politycznej koncepcji NWO (Nowego Porządku Świata) jest lansowana przez oficjalne demoliberalne władze jak i środowiska lewackie jako próba zrównania wszystkich ras ludzkich, zatarcia różnic, oraz w końcu prowadząca do mieszania się bilogicznego i kulturowego. Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, że to przecież takie wspaniałe przedwsięwzięcie. Co jednak kryje się tak naprawdę za tym pokazem  antyrasizmu i tzw.tolerancji ?

Padają wobec nas, nacjonalistów oskarżenia, że jesteśmy rasistami, że jesteśmy nietolerancyjni i nienawidzimy innych ludzi poza tymi z białym kolorem skóry. Taki jest utarty medialny schemat, który demoliberalna propaganda uprawia na każdym możliwym kroku. Czym jest rasizm ?  Według definicji rasizm jest nienawiścią do innych ras i ich dyskryminacją. Czy my jako katolicy - nacjonaliści, którzy opierają się na katolickiej etyce i nauczaniu Kościoła, broniąc naszej kultury, tożsamości oraz biologicznych korzeni naszego Narodu jesteśmy rasistami ? Śmiało stwierdzę, że nie. Tak tylko demoliberalne systemowe marionetki chciały by byśmy byli postrzegani przez innych. Obrona przed unicestwieniem nie jest formą nienawiści!

poniedziałek, 17 października 2016

Fred Hamburg: Joanna d’ Arc

joanna-d-arc 
      Cały świat zna Joannę d’Arc jako 17-letnią niepiśmienną, niewinną dziewczynę ze wsi, która słyszała głosy oraz, nie posiadając żadnego doświadczenia wojskowego, została dowódcą wojsk Karola VII. Przełamała oblężenie Orleanu (1429) i poprowadziła Francję do boju z Anglikami. Do dziś świat stoi zadziwiony patrząc na jej wiedzę wojskową, a szczególnie jej doskonale wykonany plan złamania morale Anglików poprzez koronację Karola VII w Reims, będący odważną próbką myślenia wojskowo-politycznego.
 
Wola Boża
Historycy spierają się co do znaczenia Joanny d’Arc. Historycy katoliccy uważają ją za jedną z największych świętych w historii, świętą, która nie robiła nic innego poza wykonywaniem woli Bożej. Autorzy bardziej feministyczni wręcz przeciwnie, widzą ją jako świadomą siebie kobietę, która zrobiła użytek z religijnych środków wyrazu, aby zrealizować swoje własne plany. Oczywiście oba poglądy nie mogą być jednocześnie prawdziwe. A szczególnie jeśli ta wielka święta sama powiedziała, że narodziła się dla jej misji (‘Je suis né pour cela’) i że robi wszystko mocą Boga (‘Tout ce que j’ai dit et fait, je l’ai fait de par Dieu’).

Kraków przeciwko CETA!


dsc_0046
       W niedzielę 16 października krakowskie środowisko narodowe uczestniczyło w proteście przeciwko ratyfikowaniu umowy CETA, który zgromadził około czterdziestu osób. Umowa ta zawiera zapisy dotyczące wolnego handlu oraz nieskrępowanej konkurencji pomiędzy Kanadą a Unią Europejską. Stanowi to ogromne zagrożenie dla krajowych gospodarek państw członkowskich, zwłaszcza w takich krajach jak Polska, gdzie niemożliwym staje się wolna konkurencja pomiędzy krajowymi podmiotami gospodarczymi, a międzynarodowymi gigantami. CETA likwiduje także problem ratyfikacji TTIP, które mogłoby zostać zastąpione operowaniem amerykańskich firm z filii w Kanadzie, które funkcjonują na zasadzie podobnego porozumienia (NAFTA) pomiędzy Kanadą, USA oraz Meksykiem. Przyjęcie umowy CETA w praktyce oznacza akceptację zagrożeń płynących także z umowy TTIP. Reprezentujący Młodzieży Wszechpolską Michał Kardas, w swoim przemówieniu podkreślał zagrożenie obniżenia warunków pracy, możliwość zaskarżania przez międzynarodowe korporacje, prawa krajowego ustanawiającego np. minimalne wynagrodzeni oraz mimowolny napływ żywności modyfikowanej genetycznie. Przedstawiciel Małopolskich Patriotów zwrócił uwagę na wasalny stosunek rządzących elit do autorytetów zza oceanu, wspomniano także o konieczności wyrażenia swojego silnego sprzeciwu, który być może okaże się dostateczną presją świadczącą za odrzuceniem umowy. Swoje przemówienie odczytał także przedstawiciel Stowarzyszenia Trzecia Droga, którego treść zamieszczamy poniżej:

Rajd Ruchu Christus Rex: Kraków - Zgorzelec - Zittau - Frydlant

Zamek Czocha (fot. RCR)
       W dniach 9 - 12 października AD 2016 działacze RCR uczestniczyli w zmotoryzowanym rajdzie Kraków - Zgorzelec - Zittau - Frydlant. W niedzielę 9 października wyruszyliśmy z Gliwic do pięknego miasta Krakowa, gdzie po uczestnictwie we Mszy świętej w kaplicy Matki Bożej Królowej Polski (ul. Sarego 18) udaliśmy się na Stare Miasto a później do Muzeum Narodowego na wystawę: "Maria Mater Misericordiae".  Ponad 90 najpiękniejszych wizerunków Marii - Matki Miłosierdzia zostało sprowadzonych do Krakowa  z muzeów, kościołów i kolekcji prywatnych, głównie z Włoch. To obrazy, rzeźby i grafiki takich artystów, jak Giotto di Bondone, Paolo Veneziano, Donatello, Luca della Robbia, Hans Memling, Andrea Mantegna, Albrecht Durer, Lorenzo Ghiberti, Francisco Zurbaran czy Peter Paul Rubens. Zwiedzający mogą zobaczyć różne przedstawienia Matki Boskiej: w płaszczu opiekuńczym, karmiącej Dzieciątko, Bolesnej, modlącej się w intencji ludzkości. Na wystawie obok prac bardzo znanych artystów są także dzieła wybitne, ale anonimowe, a jej dopełnieniem jest sześć obiektów z polskich kolekcji m.in. Madonna z Klonówki - rzeźba szafkowa z końca XIV wieku. Po obejrzeniu wystawy Prezes RCR udzielił krótkiego wywiadu dla Radia Kraków. Następnie udaliśmy się do celu naszej podróży - Saksonii, do miasteczka niedaleko Zittau (górnołuż. Žitawa) gdzie nocowaliśmy. 

niedziela, 16 października 2016

Faszyzm kanadyjski – wywiad z aktywistą

 
     Od Redakcji: Przedstawiamy naszym Czytelnikom tłumaczenie wywiadu przeprowadzonego z anonimowym kanadyjsko-francuskim faszystą przez tamtejszą sekcję katolickiej organizacji Deus Vult (R.L.)

Na początek, czy mógłbyś nam powiedzieć jakie formy przyjął przedwojenny faszyzm w Kanadzie?
W Kanadzie, jak i na całym Zachodzie, kryzys 1929 roku odsłonił prawdziwe oblicze kapitalistów. Podczas gdy zaślepione hordy pogrążyły się w walce klasowej, najbardziej przenikliwi Kanadyjczycy zrozumieli, że jedynym rozwiązaniem jest autorytarny i hierarchiczny ustrój społeczno-polityczny oparty na modelu korporacyjnym. Każda część społeczeństwa powinna być reprezentowana przez swoją naturalną elitę, „arystokrację” jak nazwał ją Adrien Arcand. Oczywiście, w przypadku Kanady francuskiej mówimy tu o korporacjonizmie chrześcijańskim.

Jaką rolę w narodzinach miejscowego faszyzmu odegrał ksiądz Lionel Groulx?
Ksiądz Groulx odegrał istotną rolę jako historyk, na polu walki francuskich Kanadyjczyków o swoją tożsamość. Zasłużył się szczególnie w dziele wydobycia na powierzchnię dziejów (dosł. „wykopania” – déterrer) historii rasy francuskiej w Kanadzie, dając jej na powrót jej bohaterów i sławiąc jej zwycięstwa. Pracował na polu tożsamości, zainspirował całe pokolenie, w odniesieniu jednak do ruchów faszystowskich, nie było tu bezpośredniej współpracy… Można by powiedzieć, że on również pragnął społecznego odrodzenia, rozumianego jednak na innym planie.

Arkadiusz Jakubczyk: Demokratyczne wieki ciemne

giotto-innocents     Projekt obywatelski „Stop Aborcji!” nie przeszedł. Powód? Czarny protest, ciemnych mas? Być może. Pomimo tego że większość protestujących nie miało bladego pojęcia o tym, co znajduje się w zapisach owego projektu, ich brutalne uliczne ekscesy wywarły wystarczającą presję na polskich politykach, aby tak się stało.
 
Każdy logicznie myślący człowiek wie, że prawo wyboru istnieje zawsze i wszędzie – w każdej sytuacji. Nawet prawny i całkowity zakaz dzieciobójstwa może być nieprzestrzegany. Zatem, to nie o prawo wyboru chodziło w tej całej hucpie, tylko o rezygnację z konsekwencji podejmowanych decyzji. Fakt, że PiS go odrzucił, nie powinien nikogo dziwić. Żyjemy w czasach totalnej demokracji, systemie, w którym liczą się tylko głosy tzw. wyborców i ściśle z nimi związane stołki, czy jak kto woli – miejsca u koryta. Nienaruszalne wartości i honor nie mają z tym systemem nic wspólnego. Partie polityczne w swej istocie stanowią ów system, a więc dlaczego miałyby się z niego wyłamywać – byłoby to absurdalne. Nie tu leży problem.

Michał Mikłaszewski: Film, który powinien zobaczyć każdy Polak!


 

         W tym tygodniu byłem na filmie "Wołyń" w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego. Idąc na ten film, miałem już pewne informacje, często sprzeczne, na temat jego fabuły. Jedni twierdzili że film jest bardzo słabej jakości, że za długi wstęp, że wątki zbyt chaotyczne, że za mało pokazane, że główna rola żeńska kiczowata, że to negatywna, bo z Ukraińcem, bo przed ślubem, bo męża zdradzała... Inni zaś twierdzili że w filmie zbyt dużo jest okrucieństwa, zbyt dużo krwi. Albo też że jest nieobiektywny, że pokazuje obraz wyłącznie z polskiej strony. 
Muszę przyznać, że film zaskoczył mnie i to bardzo pozytywnie. Otóż został nakręcony, moim zdaniem, fachowo i profesjonalnie. Nie wiem jak niektórzy, ale ja cały czas doskonale łapałem się w fabule, i wiedziałem co w danej chwili się dzieje, i dlaczego. Film jest właściwie jednowątkowy, pokazuje historię konkretnej osoby, głównej bohaterki, i wszystko cały czas kręci się wokoło niej... Jest to pokazanie następstw wydarzeń, od początku wojny. Przeskoki o kilka miesięcy są łatwo wyczuwalne i naturalne. Fabuła jest wręcz nad wyraz prosta i zwięzła.

sobota, 15 października 2016

Aguirre: O broni czarnoprochowej – obiektywnie


czarnoprochowce aguirre
       Jako że portal 3droga.pl aktywnie podejmuje temat dostępu Polaków do broni palnej, chciałbym poruszyć problem, o którym często słychać w tym kontekście – a mianowicie kwestię tzw. broni czarnoprochowej dostępnej bez pozwolenia. Przedstawię broń czarnoprochową jako potencjalny substytut broni współczesnej – dla ludzi którzy broni nie mają w ogóle. Oni są właściwymi adresatami tego tekstu. Trzeba bowiem wiedzieć, że istnieją osoby, które strzelają z broni czarnoprochowej z wyboru. Są to rozmaici hobbyści, rekonstruktorzy, współcześni „kowboje”, kolekcjonerzy etc. Niektórzy z nich mówią o „duszy” broni czarnoprochowej, o jej basowym pomruku, o jej niepowtarzalnym stylu, o towarzyszących jej niespiesznych rytuałach ładowania, czyszczenia etc. Są wśród nich także ludzie, którzy od dawna mają w dyspozycji także broń współczesną, a czarnym prochem zajmują się dla przyjemności. Niewątpliwie, w dymieniu z czarnego prochu jest to „coś”, nie o tym jednak chcę mówić. Piszę o broni czarnoprochowej, bo każdy z nas może łatwo wejść w jej posiadanie. Szczerze mówiąc, gdyby tak samo było z bronią współczesną, nie zawracałbym sobie i wam głowy czarnym prochem.

Leon Zawada - „Państwo Miłosierdzia Bożego”

Znalezione obrazy dla zapytania państwo katolickie
Prawica zdradziła naród, lewica zdradziła lud.” - Marine Le Pen

      Ludzie często pytają o różnice między lewicą a prawicą, ideą narodową a konserwatyzmem czy konserwatywnym liberalizmem. Rodzaj tego typu niewiedzy powinien otworzyć oczy nacjonalistom na fakt, że wielu ludzi nadal nie wie co jest istotą ich poglądów. Nacjonalizm w dalszym ciągu pozostaje mylony z abstrakcyjną „prawicowością” i konserwatyzmem. O ile jako ideologia uznająca prymat interesu narodowego w aktywności politycznej państwa i społeczeństwa powinien wyznawać tradycyjne wartości obyczajowe, o tyle nie musi mieć nic wspólnego z pozostałymi komponentami zachowawczo-reakcyjnej doktryny. Bardzo ważne różnice odznaczają się między nacjonalizmem a prawicą również na polu gospodarczo-społecznym. Paradoksalnie wynika to między innymi z natchnienia religią katolicką, której prawica rzekomo broni. Czym zatem jest nacjonalizm, zwłaszcza ten radykalny, katolicki i jakie są jego poglądy na istotę państwa?

Jacek Bartyzel: Kto się boi nacjonalizmu?


       Ascetyczna czerń okładki, pośrodku biało-czerwony płomień w funkcji emblematu, z którego prawie wykwitają „bezwstydne” słowa: POD ZNAKIEM NACJONALIZMU. To wystarczy, aby doprowadzić do spazmów oburzenia każdy umysł wyćwiczony w politycznie poprawnym reagowaniu na „złe”, „zionące nienawiścią”, „ksenofobiczne” i jakie tam jeszcze słowa. I nie dziwota: kto wzrastał w przeświadczeniu, że prawdziwym wrogiem wolności i prawdy nie jest komunizm czy w ogóle socjalizm, tylko „totalitarny nacjonalizm, którego przedstawiciele znajdują się zarówno w partii komunistycznej, jak i w antykomunistycznej opozycji” (dogmat ogłoszony i podany do wierzenia przez p. Jacka Kuronia bodajże w 1978 r.), ten wprost nie mógłby reagować inaczej niż odrazą i negacją na treści zawarte w antologii tekstów „Prawicy Narodowej” przygotowanej przez pp. Krzysztofa Kawęckiego i Rafała Mossakowskiego. Ów odruchowy antynacjonalista wie przecież z góry i raz na zawsze, że nacjonalizm, każdy nacjonalizm, to pestis perniciosissima, zło najgorsze, przy którego ocenie niepotrzebne jest nawet wysłuchanie argumentów przeciwnej strony. Co innego w stosunku do komunizmu. O, tu można i trzeba prześcigać się w dialektycznych cieniowaniach, w dystynkcjach tak subtelnych, że chyba zrozumiałych już tylko dla tych, którzy je wymyślili; aby tylko przypadkiem nie popaść w błąd na równi z nacjonalizmem ohydny: błąd „zoologicznego antykomunizmu”. Finezja anty-antykomunistów nie zna granic: jeszcze niedawno (w 1989 r.) słyszeliśmy na przykład p. Michnika głoszącego z przejęciem, że skompromitował się na zawsze komunizm „typu koszarowego”. Logicznie zatem biorąc, komunizm „typu niekoszarowego” może uchodzić nadal za powabny jak Primavera Botticellego!