Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

poniedziałek, 4 listopada 2019

Pomoc dla Fundacji POMOST w Zabrzu

Zapraszam!

      Posiadając w sercu Katolickiego Ducha, rekomenduje pomoc dla Fundacji POMOST w Zabrzu. Fundacja może się poszczycić 90% skutecznością, 90% podopiecznych nie popada w nowe konflikty z prawem. 

Obecnie Fundacja zmaga się z brakiem pieniędzy. Ów brak spowodowany jest nieprzyznaniem funduszy, ze środków publicznych. Pieniądze zostały przekierowanie przez ministerstwo na inny cel. Fundacja potrzebuje tylko 30 tys. PLN rocznie by móc tylko egzystować. To nie wiele, za tak wiele. Poniżej nr. konta. 

03 1600 1462 1816 5505 7000 0006

My Narodowcy dobrze wiemy jak trudno jest się odnaleźć po wyjściu zza krat. Wiedzę o tym czerpiemy z doświadczenia. Nadal wiemy jak to jest żyć z piętnem, choć Nasze wynika ze szlachetnych czynów. Nadal działamy dla dobra Narodu, ukazując społeczeństwu, że nie jesteśmy tylko „kołem historycznym”. Jesteśmy dla Narodu, życiodajną Polską Siłą. W rozsądny sposób, w ważnych sprawach, zawsze pomagamy.

CWP!

Dawid Szóstak

https://m.facebook.com/fundacjapomost/

Konrad Rękas: Skręt w prawo


Konrad Rękas: Skręt w prawo
          Nie będę bronił Artura Zawiszy. Jego prawo jazdy (to znaczy nie jego…) – jego sprawa. Nie będę też cytował tego ludowego senatora, który pytany o swoją jazdę po pijanemu odpowiedział pamiętnym „Kto pije i płaci – honoru nie traci!”. W takich sytuacjach należy skupić się na tym co można by może pożytecznego wyciągnąć z tego smutnego zdarzenia drogowego. A w tym przypadku warto by się zastanowić nad naprawieniem oczywistego błędu, popełnionego osiem lat temu przez ustawodawcę przy okazji kolejnego dłubania w kodeksie ruchu drogowego.

Cholerni dobroczyńcy

Przypadek (prywatnie niegdyś przesympatycznego) Artura Zawiszy dowodzi jednego: z gruntu idiotyczny jest przepis nakazujący kierowcy skręcającemu w prawo ustąpić pierwszeństwa rowerzyście poruszającemu się po ścieżce z prawej strony auta. Co bowiem z tego, że w przypadku wypadku (takiego jak ten) kodeksowa wina jest kierowcy i może sobie dostać wyrok – skoro to rowerzystka ma zgruchotane kolano? Co jej po tej „racji„? To jest właśnie dowód, że przepis jest idiotyczny – ze względu na BEZPIECZEŃSTWO ROWERZYSTÓW. Dalej – przecież dokładnie tak samo będzie z tym nieszczęsnym bezwzględnym pierwszeństwem pieszego przed przejściem. Cholerni dobroczyńcy jakoś nie myślą, że od ich pomysłów piesi nie staną się pancerni i gdy wtargną na przejście to może i kierowca będzie winny – ale przechodzący MARTWY.

niedziela, 3 listopada 2019

Gliwice: Zapraszamy na wykład Jacka Hogi


Hubert Kozieł: Jak III RP zdeptała konstytucję kwietniową

Ceremonia podpisania przez prezydenta RP 
Ignacego Mościckiego konstytucji 1935 r.


      Fundamentem, na którym budowano system prawny Polski po 1989 r., była stalinowska konstytucja z 1952 r. Konstytucję kwietniową z 1935 r. potraktowano jak stary rupieć i nawet jej nie zniesiono w prawidłowy sposób. 
To była najstaranniej przygotowana konstytucja w dziejach Polski. Co prawda, przeciwnicy obozu rządzącego nazywali ją „autorytarną", a nawet „faszystowską", ale de facto dawała ona prezydentowi węższe uprawnienia, niż miał prezydent arcydemokratycznych Stanów Zjednoczonych ameryki. W odróżnieniu od swojej nieudanej poprzedniczki – konstytucji marcowej – nie była wyrazem zgniłych politycznych kompromisów. Zespół kierowany przez profesora Stanisława Cara doszlifował ją niezwykle precyzyjnie. „Myślą przewodnią twórców konstytucji było znalezienie złotego środka między dwiema zasadami – wolności obywatela i autorytetu władzy. Po raz pierwszy w dziejach Polski stworzono podstawy dla władzy mocnej. Zrywając z przekleństwem tych przerostów, które – przez bezrząd i anarchię – wtrąciły dawną Rzeczpospolitą do grobu, zachowywano wszystko, co w przeszłości narodowej było zdrowe, silne, piękne" - pisał o konstytucji kwietniowej emigracyjny historyk Władysław Pobóg-Malinowski.

sobota, 2 listopada 2019

Komentarz prof. Jacka Bartyzela w rocznicę założenia FE

      Dlaczego w moim osobistym imaginarium ideowym nie ma miejsca dla Falangi Hiszpańskiej i José Antonia (stawiam to pytanie w rocznicę założenia FE)?

Ujmę to najprościej, bo statystycznie, tak:

Falange Española to taki ruch, w którym jest +- 33 procent Tradycji, 33 procent Rewolucji, a reszta to upoetyzowany i "entuzjastyczny" słowotok bohaterski bez treści, który zresztą potem skamieniał w biurokratycznej rutynie zetatyzowanej monopartii.

Jeżeli zatem w kraju takim, jak Hiszpania jest ruch, który reprezentuje 100 procent Tradycji w jej marmurowej ortodoksji, czyli karlizm, to wybieram oczywiście jego, a nie falangistowski miszmasz.

Choć oczywiście "Cara al Sol" to ładna piosenka i lubię jej słuchać.

prof. Jacek Bartyzel

Celibat nie jest wymysłem człowieka


Celibat nie jest wymysłem człowieka
      Celibat kapłanów od lat jest na celowniku modernistów. Uważają go za relikt przeszłości, który przeszkadza w dostosowaniu się Kościoła do nowych, lepszych rzekomo czasów. Dlaczego jednak Kościół nadal chroni celibatu, który choć nie jest dogmatem, wynika z katolickiej Tradycji opartej na Ewangelii?

Sumienia katolików co jakiś czas targane są powracającymi dyskusjami na temat celibatu, który Kościół od lat przechowuje niczym bardzo cenny skarb. Tak jest w istocie – tradycja bezżeństwa kapłanów liczy sobie wiele lat. Ale jej źródeł można szukać już w Ewangelii.

Sprzeciw wobec celibatu
Przeciwnicy celibatu powołują się na Pismo Święte – na to, że nie ma w nim mowy o tym wielkim wyrzeczeniu, którego Kościół oczekuje dziś od kapłanów.

piątek, 1 listopada 2019

Pamięci walczących o wolną Ojczyznę


Maksymilian Kawa: Historia Falange Española


    Falanga Hiszpańska (hiszp. Falange Española) to hiszpańskie narodowo-syndykalistyczne  ugrupowanie polityczne założone 29 października 1933r. przez José Antonio Primo de Riverę.

Jej założyciel to jeden z twórców i czołowych ideologów narodowego syndykalizmu, hiszpański polityk, pisarz polityczny. Urodził się 24 kwietnia 1903 r. w Madrycie. 13 maja tego samego roku został ochrzczony w kościółku pod wezwaniem świętej Barbary w miasteczku Salesas Reales.

Naukę akademicką zaczął od nauki prawa, co było w tamtych czasach bardzo powszechne wśród ludzi, którzy chcieli poświęcić się działalności politycznej. Uzyskał dyplom adwokata niedługo przed wezwaniem do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Warto wspomnieć, że w rodzinie Primo de Rivery tradycyjne były kariery wojskowe. Oprócz prawa i wojska interesował się również poezją oraz językami obcymi, był również znakomitym pisarzem publicystą – w czasach frankowskich (po zwycięstwie w wojnie domowej) wyszło krytyczne opracowanie kanonu tekstów politycznych i literackich Jose Antonio w 11 tomach.

Małgorzata Bartyzel: Brasillach. Ofiara „kłamstwa katyńskiego”


        Zemsta na pisarzu nie tylko za poglądy polityczne, co się często w historii zdarzało, ale przede wszystkim za przerażające świadectwo prawdy, to nie jest częsty przypadek. Sam Brasillach do końca niemal nie wierzył, że wykonają na nim wyrok śmierci. A jednak pisarz został rozstrzelany w lutym 1945 roku.

Kim był i dlaczego dosięgnęła go zemsta Moskwy – jak to dookreśliła Anne Brassié w biografii pisarza?

Brasillach. Ofiara „kłamstwa katyńskiego” autorstwa Philippe’a d’Huguesa w tłumaczeniu Tomasza Maślanki to pierwsza na gruncie polskim książka obrazująca krótkie życie i twórczość pisarza uwikłanego w rozmaite relacje polityczne, ale uczciwego i utalentowanego, a przy tym odważnego w głoszeniu swych poglądów w niesprzyjającym otoczeniu intelektualnym i dającego świadectwo własnym obserwacjom, doznaniom i spostrzeżeniom bez względu na okoliczności.

czwartek, 31 października 2019

Komunikat króla Ludwika XX w związku z przeniesieniem prochów gen. Franciszka Franco. Cercle Robert de Baudricourt

      Komunikat Jego Królewskiej Wysokości diuka Andegaweńskiego po przeniesieniu prochów jego pradziadka, generała Franco

       Wczoraj odczułem silne emocje, niosąc trumnę mojego pradziadka. To akt nie do nazwania.

Opatrzność umieściła mnie w zbiegu podwójnego pochodzenia: mojej linii ojcowskiej, która łączy mnie głęboko z Francją, krajem moich przodków, gdzie mam obowiązki dynastyczne, w obronie dziedzictwa prawowitej królewskości, toteż pozostaję w dyspozycji Francji. Z obowiązków pierworodnego z Burbonów nie można abdykować.