W szpitalu w Sant Pere de Ribes pod Barceloną kilka godzin temu zamordowano poprzez eutanazję 25-letnią dziewczynę Noelię Castillo Ramos. Kilka lat temu została odebrana rodzicom z uwagi na trudną sytuację rodzinną i umieszczona w państwowym ośrodku. Tam zgwałcili ją wielokrotnie imigranci z krajów muzułmańskich i Afryki Północnej.
Zapadła na depresję. Próbowała odebrać sobie życie, jednak przeżyła próby samobójcze, ale z niepełnosprawnością ruchową.
Starania o jej eutanazję trwały 2 lata.
W ostatnim czasie była odizolowana od rodziny i przyjaciół, w ostatniej chwili nie wpuszczono do niej jej bliskiej przyjaciółki, która chciała wejść na oddział i z nią porozmawiać.
Jednym z ostatnich życzeń Noelii było, aby rodzice nie byli obecni podczas jej śmierci. Chciała też mieć na sobie najładniejszą sukienkę i makijaż, aby "umrzeć piękną".
Pojawiają sie doniesienia, że w ostatnich dniach miała przebłyski wątpliwości, czy poddawać się eutanazji, jednak otoczenie uspokoiło ją, że to właściwa droga.
Podano jej zastrzyk, po którym zadusiła się na śmierć.
To było zaplanowane i dokonane z zimną krwią morderstwo pod pretekstem problemów psychicznych. Trochę jak w Polsce, gdzie na bazie opinii psychiatry morduje się dzieci poprzez aborcję.
Hiszpańscy lekarze zabili ofiarę gwałtu, sprawcy gwałtu chodzą bezkarni.
Pomódlcie się za duszę Noelii, może tego teraz bardzo potrzebować...