Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX - RNR

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

środa, 8 kwietnia 2026

Łukasz Jastrzębski: Klęska Stanów Zjednoczonych

           Prezydent USA Donald Trump został zmuszony do zaakceptowania propozycji Pakistanu dotyczącą dwutygodniowego rozejmu z Iranem. Prezydent USA podjął decyzję o zawieszeniu broni niecałą godzinę przed końcem ultimatum.

Później pozytywnie na pakistańską propozycję zareagowała również Islamska Republika Iranu. "New York Times", pisze, że na decyzję Teheranu mogły wpłynąć również argumenty i dyplomatyczne działania Chin. Potwierdza to wiele niezależnych portali internetowych. Papież Leon XIV stanowczo potępił groźby Stanów Zjednoczonych wobec Iranu, określając je jako nieakceptowalne. Działania USA skrytykował również prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.
"Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Prawie wszystkie kwestie sporne z przeszłości zostały uzgodnione między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a okres dwóch tygodni pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie porozumienia" - poinformował kapitulacyjnie prezydent Trump.
Według węgierskich mediów 10-punktowa propozycja Iranu wysłana do Stanów Zjednoczonych obejmuje kontrolowany tranzyt przez cieśninę Ormuz, skoordynowany z irańskimi siłami zbrojnymi, zakończenie wojny z Iranem i grupami sojuszniczymi. Teheran zagrał va banque i jak na razie wygrywa. Niektóre agencje informują również o tym, że Iran miał domagać się wycofania amerykańskich sił bojowych ze wszystkich baz regionalnych. Tu jednak informacje są sprzeczne. Spełnienie takiego warunku przez USA wydaje się jednak mało prawdopodobne.
Władze w Teheranie ogłosiły też, że w piątek 10 kwietnia w stolicy Pakistanu Islamabadzie rozpoczną się rokowania pokojowe między Iranem i USA. Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi potwierdził w oświadczeniu, że Iran wstrzyma na dwa tygodnie „operacje obronne”, a bezpieczna żegluga przez cieśninę Ormuz „będzie możliwa w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu i z odpowiednim uwzględnieniem ograniczeń technicznych”.
Amerykanie robią dobrą minę do złej gry. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt napisała na platformie X: "To zwycięstwo Stanów Zjednoczonych, które udało się osiągnąć prezydentowi Trumpowi i naszej niesamowitej armii (…). Dzięki niewiarygodnym możliwościom naszych wojowników osiągnęliśmy, a nawet przekroczyliśmy nasze podstawowe cele wojskowe w 38 dni (…). Nigdy nie lekceważ zdolności prezydenta Trumpa do skutecznego wspierania interesów Ameryki i zapewniania pokoju."
Izraelscy urzędnicy są "zaniepokojeni" tymczasowym porozumieniem o zawieszeniu broni, jakie Stany Zjednoczone zawarły z Iranem - o czym informuje miedzy innymi "Do Rzeczy". Biuro premiera Izraela poinformowało jednak, że popiera dwutygodniowe zawieszenie broni, jednak według Izraela nie obejmie ono Libanu. Co oznacza kontynuowanie izraelskiej agresji na to państwo, w tym na libańskich chrześcijan. "The Times of Israel" napisał, że izraelskie siły powietrzne kontynuują ataki na Iran pomimo ogłoszenia zawieszenia broni.
„New York Times” sugeruje, że za decyzjami dotyczącymi agresji na Iran prezydenta Donalda Trumpa stoi Izrael. Według redakcji NYT, kluczowa dla decyzji prezydenta USA była wizyta premiera Izraela Benjamina Netanjahu w lutym tego roku. Szef izraelskiego rządu, wraz z szefem Mossadu Davidem Barneą, miał przedstawić wówczas prezentację planu, zakładającego zniszczenie irańskiego programu rakietowego, obalenie rządów ajatollahów i instalację proizraelskiego rządu. Izraelczycy przekonywali prezydenta USA, że działania te są korzystne dla Stanów Zjednoczonych. Izrael liczył na powstanie ludności irańskiej przeciwko swojej władzy.
Trzeźwy politycznie Przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, gen. Dan Caine, ostrzegał, że ewentualna operacja znacząco uszczupli amerykańskie zapasy uzbrojenia - w tym rakiet przechwytujących - już nadwyrężone wsparciem dla niestabilnej i kłopotliwej Ukrainy i ciągle zagrożonego Izraela. Poinformował również o wysokim ryzyku zablokowania cieśniny Ormuz przez Iran. Co oczywiście się stało.
Prof. Adam Wielomski słusznie zauważył, że jednoznacznie przeciwko wojnie podczas tych rozmów wystąpił wiceprezydent USA J.D. Vance. Prezydent Donald Trump swoje nieprzemyślane antyirańskie oświadczenie wydał w czasie, gdy J.D. Vance przebywa na Węgrzech. Wspiera on tam przed nadchodzącymi wyborami antysorosowski Fidesz – Magyar Polgári Szövetség na czele z premierem Viktorem Orbanem. W Polsce antywojennej postawie podczas rozmów z Izraelem wiceprezydenta USA poinformowała Wirtualna Polska.
Prezydent USA Donald Trump traci również poparcie konserwatywnych kongresmenów. Wpływowy polityk Jim McGovern uważa, że wojsko powinno odmówić wykonania ewentualnego rozkazu prezydenta Trumpa ataku na infrastrukturę cywilną Iranu. Według informacji w mediach społecznościowych od prezydenta Donalda Trumpa odwróciło się 25 konserwatywnych kongresmenów.
Trochę zagubiła się w zgiełku wojennym informacja, że 14 i 15 maja Donald Trump przyleci do Pekinu na rozmowy z Xi Jinpingiem. To będzie pierwsza wizyta w Chinach od 2017 roku. Sebastian Pitoń słusznie pisze o wspólnej grze USA, Chin i Rosji. Państwa te jako współczesne imperia, są skazane na współpracę gospodarczą i wzajemny respekt militarny. Być może strona chińska, uzależniła w jakiś sposób spotkanie przywódców od tego jak USA zachowają się w stosunku do sojuszniczego Iranu.
Wniosek jest dosyć prosty - warto trzymać się blisko Chin i jak najdalej od Izraela.