22 sierpnia 1683 r. do Gliwic zawitał król Polski Jan III Sobieski, spiesząc na odsiecz oblężonego przez Turków Wiednia. Król nadjechał od strony Tarnowskich Gór ok. godz. 10.00. Towarzyszyła mu gwardia przyboczna, szlachta oraz syn Jakub i hrabia Dönhof. Władcę powitała salwa z 28 armat oraz bicie kościelnych dzwonów. Przed wjazdem do miasta Jan III Sobieski przesiadł się z kolasy na konia i dokonał przeglądu swej armii, liczącej ok. 30 000 żołnierzy, która rozłożyła się na polach między Łabędami a Szobiszowicami. Trwało to aż do godziny 15.00, po czym król udał się nareszcie w stronę Bramy Bytomskiej, przed którą oczekiwały go władze miasta.
W ich towarzystwie oraz w asyście opata rudzkiego Bernarda Kwerneka i prowincjała zakonu Franciszkanów Ludwika Różyckiego władca skierował się do Gliwic. Przy Bramie Bytomskiej Jan III Sobieski ukląkł i ucałował krzyż podany mu przez proboszcza kościoła pw. Wszystkich Świętych Jana Ludwika Sendeciusa, a następnie w asyście władz miasta i dostojników kościelnych udał się do kościoła farnego (kościoła pw. Wszystkich Świętych) na nabożeństwo. Stamtąd zaś orszak królewski podążył do klasztoru o. reformatów, gdzie władca spożył obiad, po czym udał się na spoczynek. Następnego ranka, w poniedziałek 23 sierpnia 1683 r., król napisał trzy listy: do żony, królowej Marii Kazimiery d’Arquien, papieża Innocentego XI oraz do Leopolda I, informując dwóch ostatnich o postępach w marszu.
Następnie nastąpiło poświęcenie kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, szkoły oraz wszystkich budynków klasztornych, król bowiem był głównym fundatorem spalonego w 1677 r., a odbudowanego w latach 1679–1683 zespołu klasztornego. Tego samego dnia Jan III Sobieski wziął także udział w uroczystości chrztu św. dwóch muzułmanów – Kałmuka oraz Araba. Zostali oni ochrzczeni w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przez wspomnianego już ks. Sendeciusa imionami Antoni i Franciszek.
Jak głosi legenda, król miał też zasadzić w obrębie klasztoru kilka lip, które jednak nie przetrwały do dnia dzisiejszego. Następnie monarcha opuścił Gliwice, udając się w dalszą drogę, w kierunku Rud Raciborskich.