Z medialnych doniesień wynika, że – mimo wcześniejszych deklaracji ze strony PiS – może powstać pakt senacki, składający się z czterech formacji: Konfederacji Wolność i Niepodległość, Konfederacji Korony Polskiej, Rozwoju Plus oraz Prawa i Sprawiedliwości. W podobnym tonie wypowiadał się także Sławomir Mentzen.
Tak ułożony pakt senacki miałby przybrać formę „paktu o nieagresji” – tzn. bez publicznego sygnowania lub wspólnego wystąpienia liderów. Nie będą jednak rywalizować między sobą i będą unikać odbierania sobie głosów. „Dla koalicji rządzącej może to oznaczać poważne wyzwanie” – podkreśla dziennik.
Jednocześnie w wyborach do Sejmu każda z formacji zachowa swoją odrębność i będzie prowadziła własną kampanię.
– Rozsądek i pragmatyzm na prawicy zwyciężą. Będzie pakt senacki obejmujący PiS, Konfederację, Rozwój Plus i Konfederację Korony Polskiej. Porozumienie bez którejkolwiek z tych formacji nie byłoby pełnym porozumieniem na prawicy. Formacji Grzegorza Brauna wykluczyć nie możemy i nie wykluczymy – twierdził cytowany przez „Rzeczpospolitą” anonimowo „prawicowy” parlamentarzysta.