Nowoczesne dyscypliny zajmujące się państwem wyróżniają na najogólniejszym poziomie trzy rodzaje systemu rządów: prezydencki, parlamentarny (inaczej parlamentarno-gabinetowy) oraz komitetowy (najrzadszy, w Europie występujący w Szwajcarii). Taki też podział przedstawiał w swoich pracach prof. Zygmunt Cybichowski (1879-1946), światowej sławy polski prawnik i autorytet w zakresie nauk politycznych, związany z obozem narodowym (z tym, że system komitetowy nazywał systemem dyrektorialnym). Na podstawie wieloletnich badań sformułował on teorię, iż różnice pomiędzy systemami rządów opierają się na jednym – „na mniejszej lub większej swobodzie faktycznej Szefa Państwa w powoływaniu i odwoływaniu ministrów”1. Różnorodność systemów rządów w poszczególnych krajach w ostateczności sprowadza się więc do mniejszych bądź większych ograniczeń w kierowaniu rządem przez Głowę Państwa.
Formę rządu definiuje się zawsze poprzez relacje rządu do osoby Szefa Państwa. Władza Szefa jawi się zatem jako istniejąca pierwotnie; dopiero wtórnie pojawiają się czynniki, które ją krępują (niekiedy w bardzo dużym stopniu). Rząd był początkowo w osobie Szefa – tego, kto stoi na czele wspólnoty – i nigdy nie może zostać od niego zupełnie oderwany. Tym samym, nawet dzisiejsze „naukowe nauki o polityce” w głębokiej warstwie przechowują tradycyjną ideę, zgodnie z którą najważniejszym filarem gmachu ustrojowego pozostaje Głowa Państwa. Nowoczesne, profańskie dyscypliny naukowe wciąż nie mogą zabić owej idei; przeciwnie – przekazują ją, choć w zakamuflowanej lub zdeformowanej postaci. Szef Państwa, w świetle ich ustaleń, to ciągle zlaicyzowana wersja tradycyjnego monarchy.
Celem prawicowej refleksji politycznej i prawniczej powinno stać się poszukiwanie formuł jak najsilniejszego instytucjonalnego związania rządu z Głową Państwa i jak najsilniejszego instytucjonalnego związania Głowy Państwa z Tradycją.
Adam Danek
1 Tak streszczał poglądy Cybichowskiego inny wielki polski prawnik, konserwatywny myśliciel polityczny prof. Maciej Starzewski (1891-1944).
Za: legitymizm.org
