Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

piątek, 1 czerwca 2012

MONARCHIŚCI DRUGIEJ RZECZYPOSPOLITEJ (1919-1939) (fragment większej całości) Bartłomiej Kluska


 1. „Jest to rzeczą charakterystyczną, że dotąd nie znalazła się w Polsce całej nawet jednostka, która by otwarcie w tej lub innej formie wystąpiła jako szermierz idei monarchicznej” – pisał w sierpniu 1922 roku publicysta „Rzeczypospolitej”[1], nie miał jednak racji, albowiem istniały nie tylko takie jednostki, lecz i aktywnie działające organizacje.
Wszak już w roku 1919 na łamach narodowo-radykalnego pisma „Liberum Veto”, którego redaktorem był Adolf Nowaczyński, Leszek Gembarzewski w serii artykułów przestrzegał przed zagrożeniami niesionymi przez demokrację oraz promował monarchię jako ustrój „zabezpieczający warunki prawidłowego postępu”[2]. Nie był zresztą Gembarzewski żadnym wyjątkiem, ponieważ podobne głosy wychodziły wówczas także spod piór m.in. Jana Zamorskiego, Zbigniewa Dobieckiego i Stanisława Mackiewicza[3].

poniedziałek, 28 maja 2012

ŻOŁNIERZE NARODU MISJONARZAMI PRAWDY


    Całe życie bojowników Ruchu Narodowego usłane jest szeregiem przeszkód (pomówień, zakazów itp.) ze strony sił wrogich Porządkowi Naturalnemu i Odwiecznej Prawdzie. Czy ma to jednak oznaczać, że mamy się poddać i wyrzec swoich ideałów? Na pewno nie! Wprost przeciwnie! Naszym naczelnym zadaniem jest zbudowanie (lub odbudowanie) świata będącego w ostrej opozycji do świata obecnego, będącego zbiorem fałszu, obłudy, kłamstwa i bezideowości. Lecz aby to osiągnąć musimy utworzyć w każdym zakątku naszego Kraju Legiony naszych bojowników, będących misjonarzami naszej idei, której naczelnym celem jest przywrócenie ludziom wiary w Boga, Naród i Państwo.

poniedziałek, 21 maja 2012

Obóz Narodowo - Radykalny Wczoraj - MY Dzisiaj!

Czym był ONR? Czy tylko partią polityczną, jakich było wiele przed wojną w Polsce? Nie, był Ruchem niosącym odrodzenie moralne i polityczne Polsce i Polakom. ONR powstały 14.04.1934 roku był bastionem polskości i katolickiego nacjonalizmu.

Organizacja ta była awangardą w działaniu na rzecz zbudowania Wielkiego Katolickiego Państwa Narodu Polskiego, gdyż nie tylko myślą i słowem, ale i czynem walczyła „O Tę, co nigdy nie zginęła”. Działaczom Obozu Narodowo - Radykalnego za ich trud i poświęcenie, postawienie na szali swojego zdrowia a często i życia należy się wieczny szacunek i uznanie. ONR nie wahał się walczyć wszelkimi środkami o narodowy charakter państwa polskiego. My, jako polscy nacjonaliści skupieni w różnych organizacjach narodowych musimy kontynuować ich walkę o jakże szczytne idee.

niedziela, 13 maja 2012

Przełom narodowy

Nasza Ojczyzna POLSKA umiera! Rozkład ekonomiczny Kraju oraz moralny Narodu postępuje w zastraszającym tempie. Niszczy się poprzez sterowaną odgórnie dezinformację oraz zmasowaną antynarodową propagandę wartości tak bliskie każdemu Polakowi: religię katolicką, życie rodzinne, patriotyzm.

W miejsce powyższych świętych wartości proponuje się: bezideowość, wszelakiego rodzaju zboczenia przeciwko naturze, zabijanie nienarodzonych w imię fałszywie pojętej wolności jednostki, ateizm lub religie fałszywe, brak poszanowania dla Tradycji i Kultury Narodowej, pogoń za pieniądzem ( nie chodzi tu o zwykłą relację typu praca- płaca, lecz o to, iż dla wielu ludzi pieniądz stał się bogiem, któremu są gotowi poświęcić wszystko, na przykład wolny czas, który powinni przeznaczyć na życie rodzinne, poprawę swojego stanu zdrowia (kłania się V Przykazanie) itp.

poniedziałek, 7 maja 2012

Dom smagany wiatrem (fragment) Powieść watykańska Malachi Martin



Dedykowane papieżowi Piusowi V
nas cześć Maryi
Królowej Różańca Świętego


Prolog historyczny
Zwiastuny końca

1957

Mężowie stanu szkoleni w surowych czasach i w warunkach bezwzględnej międzynarodowej rywalizacji finansowej i gospodarczej nie są podatni na uleganie złym czy dobrym znakom. A jednak czekające ich dzisiaj przedsięwzięcie było tak obiecujące, że sześciu ministrów spraw zagranicznych zgromadzonych w Rzymie owego 25 marca 1957 r. czuło namacalnie, iż wszystko dokoła - całe to miasto z jego niewzruszonym centralizmem pierwszego miasta Europy, rześki wiaterek,  czyste niebo, pogodny nastrój tego szczególnego dnia - tchnie błogosławieństwem pod adresem tych, którzy kładą podwaliny pod nowy gmach narodów.
Tych sześciu mężczyzn i ich rządy, partnerów w tworzeniu nowej Europy, która zmiecie ze sceny wojowniczy nacjonalizm, tylekroć dzielący starożytny obszar, ożywiała ta sama wiara. Oto otwierają przed swymi krajami szerokie horyzonty ekonomiczne i wyższe cele polityczne, o jakich nikt do tej pory nawet nie marzył: zebrali się tu, by podpisać Traktat Rzymski. Zamierzali powołać do życia Europejską Wspólnotę Gospodarczą.
W ich stolicach  ludzie mieli w pamięci tylko śmierć i zniszczenie. Zaledwie rok temu Sowieci potwierdzili swój ekspansjonizm, topiąc we krwi powstanie na Węgrzech. Każdego dnia sowieckie oddziały pancerne mogły runąć na Europę. Nikt się nie łudził, że USA z ich planem Marshalla wezmą na siebie na stałe ciężar budowania nowej Europy. Żaden rząd europejski nie chciał znaleźć się w żelaznym uścisku USA i ZSRR, których rywalizacja mogła się tylko pogłębić w nadchodzących dziesięcioleciach.
Jakby wdrażając się do zgodnego działania, ministrowie jeden po drugim podpisali się pod dokumentem jako twórcy EWG. Trzech reprezentantów narodów Beneluksu zrobiło to dlatego, że Belgia, Holandia i Luksemburg, kluczowe kraje nowej wspólnoty, wypróbowały już i uznały za słuszną, w każdym razie za dostatecznie słuszną, ideę nowej Europy. Minister reprezentujący Francję podpisał dokument w imieniu  kraju, który miał stać się  bijącym sercem nowej Europy, tak jak był zawsze sercem starej. Włoch - dlatego, że kraj ten był żywą duszą Europy. Niemiec Zachodnich dlatego, że świat wreszcie przestanie patrzeć z ukosa na ten kraj.
Tak tedy narodziła się Wspólnota Europejska. Były toasty na cześć geopolitycznych wizjonerów, dzięki którym ten dzień mógł się ziścić: Roberta Schumana i Jeana Monneta z Francji, Konrada Adenauera z Niemiec, Paula-Henriego Spaaka z Belgii. I wszyscy składali sobie gratulacje. Niedługo Dania, Irlandia i Anglia dostrzegą mądrość nowego przedsięwzięcia, a po nich - przy odrobinie ciepłej pomocy - przyłączą się Grecja, Portugalia i Hiszpania. Oczywiście pozostawał problem utrzymania Sowietów w ryzach. No i kwestia znalezienia nowego środka ciężkości. Lecz jedno nie ulegało wątpliwości: jeśli Europa miała przeżyć, EWG musiała stać się jdej kołem napędowym.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Europa zjednoczona czy chrześcijańska? - Tomasz Jazłowski


    Na naszych oczach rozgrywa się jedna z ostatnich bitew o Europę w jej chrześcijańskim wymiarze. Atakowane są podstawowe wartości narodowe i religijne. Prawdziwych patriotów i wyznawane przez nich zasady moralne opluwa się medialnie nazywając ich oszołomami i ciemnogrodem. Niestety, ofensywa sił wrogich Narodom a co za tym idzie pojedynczemu człowiekowi, jak dotąd nie napotyka na zbyt wielki opór. Dlaczego? Czyżby ludzie godzili się na taki stan rzeczy? W pewnym sensie musimy stwierdzić, że tak. Ludzie są ogłupiani, nie bójmy się użyć tego słowa, tak – ogłupiani i otumaniani przez środki masowego nacisku, o przepraszam – przekazu, które to znajdują się w rękach sił wrogich Kościołowi, Narodowi i Państwu, sił obcych naszej Chrześcijańskiej Cywilizacji, kulturowo i politycznie. W imię „dobra ludzkości” niszczy się człowieka poprzez przetrącanie mu kręgosłupa moralnego. W umysłach ludzkich zasiewa się urojone pomysły całkowitej „wolności jednostki”, zjednoczenia Narodów pod egidą Unii Europejskiej w jeden naród europejski – pomysły chore i zarazem szaleńcze w swych założeniach.

piątek, 13 kwietnia 2012

DEKLARACJA KATOLICKIEGO INSTYTUTU NARODOWO - ROJALISTYCZNEGO CHRISTUS REX


DEKLARACJA IDEOWA

PODDANI - NIE OBYWATELE!

      Jesteśmy polskimi nacjonalistami - monarchistami (narodowymi integrystami). Wierzymy dogłębnie, iż Monarchia jest jedynym ustrojem politycznym mogącym uratować i uzdrowić Naród i Państwo Polskie.
KATOLICKI INSTYTUT NARODOWO-ROJALISTYCZNY CHRISTUS REX jest Ruchem - płaszczyzną porozumienia dla wszystkich narodowych monarchistów głęboko wierzących w odrodzenie PRYMATU DUCHA nad wszelką zgnilizną duchową i moralną toczącą nasz Naród i Państwo.
System liberalno - demokratyczny, którego początków należy szukać w roku 1789 - roku krwawej rewolucji antyfrancuskiej i początkiem narzucenia światu Nowego Porządku, nigdy nie uzyskał aprobaty ze strony prawdziwych obrońców ancien régime, do których i my się zaliczać pragniemy!


DEKLARACJA KATOLICKA

     Jesteśmy wiernymi Katolickiej Tradycji Świętego Kościoła Rzymskiego.
Kościół Rzymsko-Katolicki poważnie osłabiony przez „reformy” Soboru Watykańskiego II od ponad 40 lat pozostaje w poważnym kryzysie doktrynalnym. Soborowe nauki pseudo-katolickie (ekumenizm, kolegializm, wolność religijna, nowa liturgia) od bardzo wielu lat funkcjonujące w życiu i nauczaniu Kościoła doprowadziły do osłabienia i zaniku Wiary u wiernych w Polsce jak i w większości krajów całego świata. Obojętność religijna, nieznajomość podstawowych prawd Wiary, jak i samych praktyk religijnych u wiernych to nie jedyne zatrute owoce Vaticanum II. Postępujące zeświecczenie duchowieństwa, ich otwartość na świat i jego nowe prądy ideowe i filozoficzne niezgodne z odwiecznym magisterium Kościoła to  rzeczy wołające o pomstę do Nieba.
Tylko nowa KONTRREFORMACJA KATOLICKIEJ TRADYCJI jest w stanie odrodzić Kościół Chrystusowy i przywrócić mu utracony blask niebiańskiej chwały!

DEKLARACJA NARODOWA

     „Poprzez Ruch Narodowo-Radykalny do Wielkiej Polski - Królestwa Polskiego”. Hasło to stanowi nasze ideowe zawołanie i kierunek działania. Wszelkie doktryny polityczne oparte na XIX wiecznych mrzonkach (komunizm, socjalizm, liberalizm, kapitalizm, modernizm) muszą zostać odrzucone jako z gruntu fałszywe, niszczące życie kulturalno - polityczno - gospodarcze Narodów. Naród Polski zrzucając jarzmo republikańskiej demokracji tzn. w jakiejkolwiek postaci rządy Ludu (i jego synonimów: społeczeństwa czy też i narodu) musi stać się Narodem Monarchistów. Narodem chcącym i umiejącym przeprowadzić skuteczną Kontrrewolucję uwieńczoną powrotem Króla na należne mu miejsce i oddanie mu władzy absolutnej.
Tron Polski tak wielce zasłużony dla obrony Cywilizacji Łacińskiej raz jeszcze musi ukazać swą wielkość, przywiązanie i wolę walki o Chrześcijańską Europę, Kościół Rzymski i Stary Ład!

DEKLARACJA EKONOMICZNA

     Ustrojem gospodarczym Wielkiej Polski nie może być ustrój oparty na całkowitym państwowym centralizmie gospodarczym (komunizm, socjalizm itp.) jak i gospodarce czysto wolnorynkowej (kapitalizm), wykluczającej jakikolwiek interwencjonizm, potrzebny niekiedy do poprawnego funkcjonowania państwa. Komunizm jak i kapitalizm pochodzą z jednego pnia ideologicznego braci fartuszkowych: MATERIALIZMU. Obydwa ustroje narzucają Narodom, wśród których funkcjonują wyższość MATERII nad DUCHEM, co nieuchronnie prowadzi te Narody do samozniszczenia. Oczywiście krytyka ustroju kapitalistycznego nie wiąże się z negacją własności prywatnej, z którą jest on utożsamiany. Małe zakłady przemysłowe (rodzinne) powinny stać się podstawą gospodarki Królestwa Polskiego, natomiast strategiczne gałęzie przemysłu muszą pozostać w rękach Królewskiego Państwa.
System bankowy oparty być musi na Centralnym Banku Królewskim, który byłby gwarantem niezależności polskiej gospodarki. Ustrojem gospodarczym przyszłego Królestwa musi być ustrój korporacyjny, gdzie Izba Korporacyjna powinna pozostać ciałem doradczym przyszłego Monarchy lub z jego woli stanowić akty legislacyjne.

wtorek, 27 marca 2012

Historyczna rola Action Française - prof. Jacek Bartyzel

„Nacjonalitaryzm” a „nacjonalizm integralny”

Nacjonalizm, zrodzony (choć jeszcze nie noszący tej nazwy) pośród konwulsji Rewolucji 1789 roku we Francji – i rozprzestrzeniający się stamtąd błyskawicznie również do krajów przez rewolucyjne armie francuskie ujarzmianych – przez całe stulecie był wszędzie i ściśle związany z ideami rewolucyjnymi: „wolnością, równością i braterstwem”, liberalizmem, republikanizmem, wojującym laicyzmem, ideałem scentralizowanego i demokratycznego państwa narodowego.
Legitymizmowi monarchicznemu i teorii „suwerenności królów” przeciwstawiał on demokratyczną koncepcję „suwerenności ludu”; historycznym prawom dynastii, krajów czy prowincji – postulat tworzenia państw na etnicznej „zasadzie narodowościowej” (principe des nationalités) – stąd uprawnione jest nazywanie go „nacjonalitaryzmem”; hierarchicznej strukturze tradycyjnego ładu społecznego i zasadzie arystokratycznej – postulat równej wolności niezróżnicowanych i wyzwolonych z „więzów stanowych” jednostek, a także kult „ludowości” i apoteozę „prostego człowieka”, niezepsutego i nieuczonego ludu, który „czuje i wierzy głęboko”.
W XIX-wiecznych leksykonach słowo national traktowano po prostu jako synonim słowa libéral. Francuscy „patrioci roku II” gilotynowali króla Francji i spławiali do rzek dziurawe barki z księżmi i zakonnicami.

poniedziałek, 26 marca 2012

Monarchia Narodowa jako hasło XX wieku

Poniżej prezentujemy obszerne fragmenty broszury "Monarchia Narodowa jako hasło XX wieku" (Warszawa 1934) autorstwa czołowego polskiego monarchisty okresu międzywojennego - Leszka Adolfa Gembarzewskiego w opracowaniu Arkadiusza Mellera. Tekst pierwotnie ukazał się w kwartalniku "Myśl.pl Pismo społeczno-polityczne", 2008, nr 12, s. 64-68.


Jedną z najbardziej szkodliwych rzeczy w polityce jest fatalizm. Wydaje się, że niestety od stu pięćdziesięciu mniej więcej lat Europa choruje na fatalizm; nie chodzi tutaj o wiarę w proroctwa , o uczuciowe przedstawianie sobie czegoś, o grę wyobraźni, ale jest gorzej: utwierdza się hipnotyczne pseudo-racjonalistyczne przekonanie o nieuniknionym i takim, a nie innym rozwiązaniu problemów politycznych i polityczno społecznych. To przekonanie, choć racjonalistycznie ujmowane, jest ,,widzi mi się”, jest fatalizmem i to szkodliwym fatalizmem. Filozofowie, którzy wywołali wielką rewolucję francuską, działacze rewolucyjni i wszyscy wielbiciele katastrofy z końca XVIII wieku rzucili w świat kilkanaście ,,dogmatów”, które świat powtarza, wyznaje i przyjmuje, tak, jakby koniecznie miały się urzeczywistnić wizje Zygmunta Krasińskiego z ,,Nieboskiej Komedii”.

Jednym z głównych dogmatów fatalizmu, którego ogólne miano Demokracja, jest republikanizm. Doszło to już tak daleko, że nie rozumuje się nad zaletami czy wadami monarchii, lecz przyjmuje się republikę, jako wyraz naturalny ,,naszych czasów”. A jednak należy pomyśleć o tym, że przeszło tysiąc lat żyła Europa, zorganizowana politycznie przez szereg dziedzicznych monarchii chrześcijańskiej i w każdym wieku ludzie byli inni i monarchia była inna, choć oparta zawsze na kilku niewzruszonych zasadach, na tym, co nazywano ,,prawami fundamentalnymi” królestw. Pomimo wszystkich wojen i wszelkiego rodzaju przewrotów, które się w ciągu tysiąclecia  dokonywały, ,,prawa fundamentalne” pozostawały w mocy i można mówić o politycznej i dziejowej ewolucji od czasu ukonstytuowania się nowych zrębów państwowych, po upadku cesarstwa rzymskiego aż do wielkiej rewolucji francuskiej.

Cała istota chrześcijańskiego monarchizmu europejskiego zawarta jest właśnie w dziejach monarchizmu francuskiego, najwcześniej, najpotworniej i najniesprawiedliwiej obalonego, w myśl życzeń tajnych związków międzynarodowych, które dobrze sobie zdawały sprawę, że kruszenie tysiącletniego porządku należy rozpocząć od ,,najstarszej córki Kościoła”.

sobota, 17 marca 2012

Proces germanizacji Śląska w ujęciu profesora Feliksa Konecznego


   Podjęcie tematu procesu germanizacji ziem śląskich w dzisiejszych czasach, wydaje się bardzo właściwym działaniem, które konstytuuje się w obozie obrońców polskości Śląska, ziemi nadal zagrożonej przez rewindykatorów niemieckich. Te roszczenia germańskie są obecnie wyrażane przez liczne grono wielbicieli Rzeszy w postaci tzw. Ruchu Autonomii Śląska i innych pomniejszych organizacji, sponsorowanych przez niemieckie „geldy”. Przedstawiony w wykładzie proces zniemczania Śląska ma charakter skrótowy i chronologiczny, a kończy się w drugiej połowie XIX wieku, ze względu na cezurę czasową, która wyznacza powstanie dzieła pt. „Dzieje Śląska” Pana Profesora Konecznego (1896r.). To w oparciu o to dzieło powstał niniejszy referat. Wydaje się zasadnym dla omawianej tu tematyki, aby pogłębić studia nad problematyką germanizacji ziemi śląskiej o dzieje najnowsze, ale to już wykracza poza ramy wyznaczone konferencją. Początków germanizacji ziem śląskich należy upatrywać w osobie księcia wrocławskiego Henryka Brodatego, zwanym też Jędrzychem I Brodatym (1165-1238). Jest Henryk książę piastowski, tą osobą, która zachwycona niemczyzną powoduje szeroki napływ żywiołu niemieckiego na Śląsk: „Tysiącami sprowadzał Niemców z zagranicy, a osiedlając ich na polskiej ziemi, uwalniał ich od podatków. Polski wieśniak musiał się starać o utrzymanie książęcych grodów, musiał dawać księciu swą pracę i brać na swe barki wszystkie ciężary państwa; a o zagon rozpierał się sprowadzony kolonista niemiecki, który używał wszystkich dobrodziejstw porządku państwowego, ale na rachunek polskiego chłopa, bo sam od ciężarów był uwolniony. Polski mieszczanin uginał się pod książęcem jarzmem, ale nowo założone miasta niemieckie nie wiedziały o niczem, jak tylko o dochodach i korzyściach książęcej opieki”. Polski lud staję się w oczach Henryka jedynie nędznym wyrobnikiem, tanią siłą roboczą, wyzyskiwaną przez niemieckich rządców i właścicieli – ubożeją polskie miasta i wsie na korzyść ich niemieckich odpowiedników.