
Pikieta przebiegła spokojnie. Na początku akcji policjanci zabezpieczający nie za bardzo akceptowali nasz baner - twierdzili, że jest zbyt drastyczny. Po wyjaśnieniu, iż mamy trochę inne zdanie, nie próbowali już nas do niczego zniechęcać. Innym typem zachowania, choć nieco podobnym, był protest młodej kobiety, która po chwili rozmowy z przewodniczącym zgromadzenia stwierdziła głośno, iż "to jest syf" i szybko odeszła. Mieliśmy też z tego powodu drugą wizytę policji (patrol prewencji Katowice), który został poinformowany, iż jest to legalne zgromadzenie. Na odchodne życzyli, aby nasze postulaty się zrealizowały.

Nie obyło się również bez sesji fotograficznej naszego baneru wykonanej przez przechodniów.
Pikietę uważamy za bardzo udaną i zapraszamy na nasze kolejne akcje opowiadające się za życiem.
Autor tekstu: Tomasz Jazłowski
Autor zdjęć: Tomasz Kaczmarek