Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

poniedziałek, 30 marca 2015

Czego nie zobaczymy w amerykańskich filmach

     Nie tylko Rosjanie gwałcili Niemki. I choć stan badań historycznych w tym względzie jest jeszcze mało zaawansowany, to wiadomo, że na kobietach używali sobie również Amerykanie, Brytyjczycy i Francuzi. Wyniki badań opublikowane w tym roku w książce niemieckiej historyczki Miriam Gebhardt "Als die Soldaten kamen. Die Vergewaltigung deutscher Frauen am Ende des Zweiten Weltkriegs" wskazują, że żołnierze USA zgwałcili około 190 tys. kobiet. Może to i stosunkowo niewiele przy "rekordowej" liczbie 2 mln zhańbionych przez Sowietów, ale sama ta informacja pokazuje, że zbudowany przez amerykańską wojenną propagandę wizerunek sympatycznego Jankesa, nie zawsze pokrywał się z rzeczywistością. Gebhardt opierała się na relacjach zbieranych przez bawarskich księży, którzy gromadzili je latem 1945 roku na polecenie Arcybiskupa Monachium i Fryzyngi. Nie pozostawiają one złudzeń co do zachowania części amerykańskich żołnierzy. Na przykład, 20 lipca w jednej z wsi zgwałcili osiem dziewcząt i kobiet, niektóre na oczach rodziców. Pięć dni później, pijani w sztok Amerykanie w innej wsi poużywali sobie na mężatce, pannie i szesnastolatce. W kolejnej miejscowości amerykańskie wojskowe władze okupacyjne nakazały, by na drzwiach każdego domu przybić kartkę z listą domowników uwzględniającą ich wiek. Teraz żołnierze mogli swobodnie wybierać w kobiecym "menu". Wkrótce 17 kobiet znalazło się w lokalnym szpitalu, bo były tak seksualnie skatowane, że konieczna była pomoc lekarska.

Raporty duchownych określają również wiek ofiar amerykańskich gwałtów: najstarsza miała 69, a najmłodsza 7 lat. Olga Dłużak, była robotnica przymusowa, wyzwolona z niewoli przez amerykańskich żołnierzy, wspominała, jak ona i inne Polki unikały wychodzenia wieczorami z domów, bo Amerykanie ochoczo dobierali się do Niemek i czasem zdarzały im się "pomyłki". Tego wszystkiego jednak nie obejrzymy, ani "Szeregowcu Ryanie", ani w "Kompanii braci".

Za:  http://historia.wp.pl/title,Potwornosc-za-potwornosc-Gwalty-na-Niemkach-podczas-II-wojny-swiatowej,wid,17407333,wiadomosc.html?ticaid=11499e

sobota, 28 marca 2015

Umarli rycerze nie powstaną z martwych

        Jean Nicolas Marcetteau de Brem, pisarz, poeta, dziennikarz, historyk i historiozof, dla kolegόw Jean de Brem, dla przyjaciόł po prostu Janek, urodził się w Paryżu drugiego sierpnia 1935 roku. Choć brzmi to nieprawdopodobnie – jego pόźniejsi towarzysze broni niewiele wiedzieli i nadal, do dziś, nie wiele wiedzą o swym ulubieńcu i mentorze. Byli wszyscy tak zakonspirowani, że w pięćdziesiąt lat pόźniej niekiedy wydaje mi się, że to ja wiem o nim wiecej, niż oni sami. Jean de Brem był dodatkowo człowiekiem przesadnie dyskretnym w sprawach życia prywatnego.
Miał tak wielu przyjaciόł, że nie dysponował nawet czasem, żeby wszystkim o wszystkim opowiadać. Był zresztą w nikłym tylko stopniu zainteresowany samym sobą. Realizowal Evoliański ideał impersonalità attiva.
Wiadomo bez żadnego wątpienia, że uczęszczał do słynnego liceum Buffon. W jego czasach było to liceum męskie.Uczyli w nim renomowani profesorowie i celem nauki w tej elitarnej « budzie » było przygotowanie maturzystόw do egzaminόw wstępnych do elitarnych szkόł wyższych.
Nawet najbliżsi przyjaciele de Brema nie byli zresztą w stanie udzielić mi informacji dotyczących studiόw wyższych pisarza. Ma to swoją przyczynę. Wszyscy oni byli i są żołnierzami, oficerami; byli – i w ich pojęciu nadal pozostają – zakonspirowanymi bojownikami OAS. Zapytywani przeze mnie o ich towarzysza, udzielali bardzo precyzyjnych odpowiedzi dotyczących przebiegu służby wojskowej człowieka, ktόrego podziwiali i do dziś dnia podziwiają. Lajos Marton powiedział wprost w jednym z wywiadόw udzielonych polskiej prasie, że do dziś nie podniόsł się po stracie przyjaciela.

Corneliu Zelea Codreanu - twórca ruchu narodowego w Rumunii by prof. Jacek Bartyzel

piątek, 27 marca 2015

US Army wyłączyła sieć Orange w Polsce? Czy Orange uległ atakowi hybrydowemu?

Zrzut ekranu 2015-03-25 o 11.23.51     Mamy sprzeczne informacje od kilku dni na temat awarii w sieci telekomunikacyjnej Orange. Tematem zainteresowaliśmy się gdyż w nocy otrzymaliśmy na naszego redakcyjnego mejla list od jednego z naszych stałych czytelników:
„Wróciłem parę godzin temu z miejsca, w którym „masz więcej za mniej”. Nie wiecie skąd? To już Wam mówię.
Z punktu obsługi klienta firmy Orange. Orange to francuski operator przy okazji właściciel telekomunikacji polskiej I telekomunikacji francuskiej.
               Byłem tam, bo przez telefon nie mogłem zadać im pytań, a ich obsługa nie działała. Zresztą Ci z Państwa , którzy mają telefon w Orange albo popularnej Tepsie, też by chcieli wiedzieć, co się wczoraj stało i działo , że telefony nie działały!.
              Poszedłem zatem spytać dlaczego od 23 marca br. od około godz.21.35. nie działa mi zarówno telefon komórkowy, telefon stacjonarny, internet, co więcej czemu te telefony nie działają mojej żonie, matce ojcu bratu i kilku sąsiadom?
              Miła Pani z obsługi odrzekła (dysponuje nagraniem): „Proszę pana, tak było w całym kraju. Przyczyna jest na razie nieznana. Nasze służby techniczne ustalają przyczyny, a Zarząd spółki wyda w tej sprawie specjalny komunikat”. Z tego co wiem nie wydał do tej pory. Szukałem nie znalazłem.
              Poprosiłem zatem o rozmowę z kierownikiem oddziału celem negocjacji warunków, a właściwie renegocjacji umowy, a nawet jej wypowiedzenia. Prowadzimy firmę rodzinną i każdy dzień odcięcia od świata wiąże się dla nas z dużymi stratami nie mówiąc już o chorobie babci i nie możności w przypadku wystąpienia komplikacji z jej zdrowiem zawezwania lekarza.

środa, 25 marca 2015

Jedna z trzech największych bitew Żołnierzy Wyklętych z komunistycznym okupantem. Ludność błagała ich o ratunek przed mordami NKWD. Wkrótce sowiecka grupa nie istniała…

W sobotę, 18 sierpnia 1945 roku, żołnierze podziemia niepodległościowego stoczyli pod wsią Miodusy-Pokrzywne na Podlasiu zwycięską bitwę z oddziałem NKWD-UB i wojska „ludowego”.
     Świat cieszył się z zakończenia II wojny światowej, a Polacy dalej krwawili się w walce o niepodległy byt państwa. Obok bitwy pod Kuryłówką (7 maja 1945 r.) i w Lesie Stockim (24 maja 1945 r.) Miodusy-Pokrzywne są najbardziej znaczącym starciem zbrojnym żołnierzy wyklętych z komunistycznym okupantem. W 25. rocznicę Cudu nad Wisłą trzy szwadrony odtworzonej 5. Wileńskiej Brygady AK, pod dowództwem por. Zygmunta Błażejewicza „Zygmunta”, i oddział ppor. Władysława Łukasiuka „Młota” przybyły do kościoła w Jabłonnie Lackiej. Po Mszy św. „Zygmunt” przemawiał do mieszkańców, którzy błagali o ratunek przed sowiecką „ekspedycją” dowodzoną przez zbrodniarza z NKWD Wasilija Gribkę, „doradcę” UB w Bielsku Podlaskim, wspieraną przez wojsko „ludowe” z 1. Dywizji Piechoty.W nocy z 15 na 16 sierpnia 1 szwadron „Zygmunta” w sile stu partyzantów wraz z oddziałem „Młota” przeprawił się przez Bug na wysokości Drohiczyna i po dwóch dniach stanął we wsi Miodusy-Pokrzywne. Po południu 18 sierpnia pojawiła się tu sowiecka grupa operacyjna.
Oprócz wojskowych byli w niej enkawudziści ubrani po cywilnemu, w kapeluszach: „sędzia” i „prokurator”. Skazywali po wsiach na śmierć Polaków podejrzanych o „współpracę z bandami”. Po „skazaniu” była egzekucja gdzieś pod stodołą… „Prokurator” padł od pierwszych polskich strzałów, „sędzia” też nie dobiegł do pola owsa. Po dwóch godzinach banda Gribki i on sam przestali istnieć. Zginęło ponad 30 enkawudzistów i ich pomocników z wojska „ludowego”, kilku ubowców.
Por. Zygmunt Błażejewicz "Zygmunt", dowódca 1 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK (1946 r.)Por. Zygmunt Błażejewicz „Zygmunt”, dowódca 1 szwadronu 5 Brygady Wileńskiej AK (1946 r.)

Bitwa miała znaczenie moralne. Żołnierze „wyklęci” walczyli o swój i nasz narodowy honor. Porucznik „Zygmunt” przedostał się później przez zieloną granicę do Argentyny, potem do USA. Żyje do dziś w Arizonie, ma 95 lat.
Na cmentarzu w Perlejewie znajduje się mogiła żołnierzy „Zygmunta” poległych w Miodusach w walce z sowieckim najeźdźcą i jego kolaborantami. Odwiedzajmy to miejsce.

Piotr Szubarczyk, źródło: Nasz Dziennik, źródło fotografii: podziemiezbrojne.box.pl


 OD REDAKCJI: Taki los powinien czekać każdego najeźdzcę a dziś kolumny pancerne obcego państwa bezkarnie snują się po polskiej ziemii.

wtorek, 24 marca 2015

Amerykanie prężą muskuły. Konwój wojskowy jedzie przez Polskę


BUDZISKO USA WOJSKO KONWÓJ DRAGOON RIDE (konwój) 

  To jest prawdziwy pokaz siły amerykańskiej armii – do Polski wjechał konwój amerykańskich transporterów opancerzonych i pojazdów wsparcia. Żołnierze wracają z krajów bałtyckich do baz w Niemczech i nie wracają pod osłoną nocy i w tajemnicy. A wręcz przeciwnie. Dziewięć kolumn wojskowych będzie jechać przez Polskę kilka dni. Pierwszy przystanek mają w Białymstoku.
 
Komentarz Zmiana.pl: Parada zwycięzców, którzy wzięli prawie 40-milionowy kraj bez jednego wystrzału. Wystarczyło kupić sobie polityków i zastraszyć naród widmem wojny. Obrzydliwe.

Bartosz Bekier: Pamiętajcie o Jugosławii! Amerykańskie bombowce nad Europą


333 

     Dnia 24 marca 1999 roku siły NATO pod dowództwem amerykańskim rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę bombardowania Jugosławii, które obecnie uznawane są za „pierwszą w historii wojnę o prawa człowieka”. Celem operacji było zmuszenie rządu w Belgradzie do wycofania sił wojskowych i policyjnych z jego własnej prowincji w Kosowie, gdzie pod pozorami albańsko-kosowskiej walki niepodległościowej zbrojne bandy największego kartelu narkotykowego w Europie od kilku lat wzniecały antyserbskie niepokoje. Wskutek euroatlantyckiej napaści śmierć poniosło 5 tys. jugosłowiańskich żołnierzy i ponad pół tysiąca serbskich cywilów, kolejnych 800 zginęło w masakrach dokonywanych przez kosowskich Albańczyków już po wkroczeniu wojsk lądowych NATO, a 164 tys. Serbów zostało wypędzonych. Bomby Sojuszu Północnoatlantyckiego spadały na jugosłowiańskie cele wojskowe, infrastrukturalne i przemysłowe, lecz także na szpitale, przedszkola, szkoły, obozy uchodźców, autobusy z uciekinierami, pociągi pasażerskie, a nawet ambasadę ChRL. Skala zniszczeń przypieczętowała ostateczny upadek Jugosławii, zaś jej prezydent, Slobodan Milošević został więźniem „międzynarodowego trybunału” w Hadze, gdzie zmarł w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach. Jak mogło dojść do tak jawnego wystąpienia przeciwko zasadom suwerenności państwowej, prawu międzynarodowemu i sprawiedliwości?

sobota, 21 marca 2015

Prosto z Donbasu: Gniew przez łzy w Konstantynówce

  Prawdziwy bunt wybuchł w Konstantynówce w obwodzie donieckim na Ukrainie. Masowe protesty, aż do ataku i podpalenia ukraińskich koszar, wywołał tragiczny wypadek: pojazd pancerny prowadzony przez pijanego kierowcę potrącił kobietę z dwójką dzieci. Ośmioletnia dziewczynka zginęła na miejscu.

Do miasta Konstantynówka w obwodzie donieckim, gdzie mieszkańcy wzięli udział w zamieszkach po tym, jak ośmioletnia dziewczynka zginęła pod gąsienicami pojazdu opancerzonego ukraińskich sił zbrojnych, przybyli bojownicy nacjonalistycznej organizacji „Prawy Sektor”. O tym rosyjski kanał telewizyjny Russia Today poinformował telefonicznie przedstawiciel Ludowej Drużyny Miasta.

Według zeznań mężczyzny, który przedstawił się jako Aleksander, w mieście, które znajduje się pod kontrolą władz ukraińskich, mimo zapewnień urzędników odnośnie tego, że sytuacja się ustabilizowała, konfrontacja nadal trwa — od rana słychać strzały. Radykałowie napierają na pozycje protestujących, ale miejscowi mieszkańcy „bronią się do ostatniego”, powiedział.

sobota, 14 marca 2015

Guillaume Lenormand: Nie czuję nienawiści do Ukraińców


giullame

   Dlaczego zdecydowałeś się przyjechać do Donbasu i wziąć udział w walce?
Jestem aktywistą francuskiego ruchu nacjonalistycznego. Większość nacjonalistów we Francji uważa, że nasz rząd jest skorumpowany, a UE i NATO pogłębiają nasze problemy i niszczą nasz kraj. Dlatego naturalne jest dla nas wspieranie Rosji, Syrii i krajów BRICS które sprzeciwiają się tym siłom.
Ilu Twoich rodaków walczy po stronie Donbasu?
Nie da się podać dokładnej liczby, ludzie przychodzą i odchodzą. Wydaje mi się, że srednio jest to 10-15 moich rodaków. Tu gdzie jestem było ośmiu. Nie wszyscy przyjechali walczyć. Część dostarcza pomoc humanitarną, są też lekarze.
Służyłeś w armii francuskiej? Czy już gdzieś walczyłeś?
Nie, ale grupy nacjonalistyczne do których należałem zapewniły mi podstawowe przeszkolenie wojskowe. Kiedy przybyłem do Donbasu, szkoliłem się przez trzy miesiące i niemal natychmiast zacząłem brać udział w walkach. Wcześniej nie miałem żadnego doświadczenia bojowego.
Kiedy przyjechałeś?
Próbowałem wjechać z Rosji w lipcu, ale to się nie udało. Drugą próbę podjąłem w sierpniu, z Kijowa przez Charków do Doniecka. Przejeżdżaliśmy przez ukraińskie punkty kontrolne, pokazywałem legitymację studencką i akredytację prasową. Udało się.