Trzej wieszcze "chrześcijańskiej apokalipsy"
Francja z całym jej dorobkiem
filozoficzno-cywilizacyjnym już od dwustu kilkudziesięciu lat patronuje
planowej destrukcji chrześcijaństwa, a Kościoła Rzymsko-Katolickiego w
szczególności. Po jakobińskim terrorze z końca XVIII wieku, oraz jeszcze
krwawszej Komunie Paryskiej roku 1870, główny ciężar konstestacji
chrześcijaństwa spoczywa na filozofii i mediach ją upowszechniających. W
swym wspominkowym eseju napisanym po śmierci Emmanuela Levinasa,
Jean-Luc Marion zadekretował "złotą myśl" - "Jeśli mielibyśmy
zdefiniować wielkiego filozofa jako kogoś bez kogo filozofia nie mogłaby
być tym czym jest dzisiaj, to we Francji są dwaj wielcy filozofowie XX
wieku: Bergson i Lévinas . " [1] Ale dodając do
kryterium "wielkości" proponowanego przez Mariona, to do tej listy
musiałby jeszcze być dołączony geniusz post-strukturalistycznego
bełkotu, Jacques Derrida (1930-2004). I oto mamy komplet "trzech
wielkich francuskich wieszczów', którzy mają wielu innych, pomniejszych
następców, a wszyscy byli lub są Żydami uprawiającymi filozofię na
krawędzi teologii judaistycznej. Naturalnie wewnątrz-żydowska dyskusja,
czyli po polsku żydłaczenie, rządzi się swymi własnymi prawami,
krytertiami i hierarchiami. I tak na przykład judaizm ortodoksyjny czy
reformowany z pewnością żadnego z powyżej wymienionych filozofów nie
uznałby za związanych sensu stricte z judaizem. I oto właśnie
chodzi, mimo niewątpliwej zbieżności interesów wszystkich grup
żydowskich, by nikt nie mógł powiedzieć że Żydzi mówią jednym głosem.
Wręcz przeciwnie by ukryte imperium światowe mogło być spokojnie
budowane muszą oni - zgodnie z zasadami talmudu - cały czas być w
sporze, muszą kontestować i się ze sobą nie zgadzać. Zapanowanie nad
myślą ludzkości, której filozofia jest najistotniejszym wyrazicielem,
jest ważną częścią syjonistycznej strategii opętania pajęczyną tego
wszystkiego co filozofii dało chrześcijaństwo. Nie powinniśmy się więc
zbytnio dziwić, że w takiej Francji jaka jest dziś, do wielkich nie
zalicza się Etienne Gilona, wybitnego chrześcijańskiego historyka
filozofii, który w dużej mierze przyczynił się do rewaluacji filozofii
średniowiecznej. Z tradycji katolickiej wyrośli m.in. neotomiści i
personaliści: Jacques Maritain, Gabriel Marcel, Pierre Teilhard de
Chardin and Emmanuel Mounier. Nie tych to jednak Francuzów nauka
francuska wyniosła na piedestał lecz w/w filozofów piszących po
francusku oraz całą plejadę naukowców zainfekowanych komunizmem (De
Beauvoir, Sartre etc.) fenomenologią (Levinas, Riceur), strukturalizmem
(Claude Saussere), psychoanalizą (Lacan Kristeva), postrukturalizmem i
postmodernizmem itp itd.