
II wojna światowa dla nacjonalistów
ukraińskich stała się okazją do przeprowadzenia operacji ludobójczej
przeciwko Polakom zamieszkującym Wołyń, Małopolskę Wschodnią
(województwa lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie) oraz części
Polesia i Lubelszczyzny – w sumie siedem przedwojennych województw. W
najtrudniejszej sytuacji znaleźli się Polacy z Wołynia, gdzie przed
wybuchem wojny stanowili oni raptem 16,6% ogółu ludności, pozostawali
więc w zdecydowanej mniejszości w stosunku do mieszkających tam
Ukraińców, którzy stanowili na Wołyniu ok. 68% ogółu ludności.
Komendzie Okręgu AK Wołyń przyszło więc
działać w bardzo trudnym terenie. W połowie 1942 miały tu miejsce
aresztowania, które doprowadziły do paraliżu struktur organizacyjnych
AK, jednakże już we wrześniu 1942 roku gen. Stefan Rowecki – „Grot”
mianował komendantem Okręgu ppłk./płk. Kazimierza Damiana Bąbińskiego
ps. „Luboń”, pełniącego dotąd funkcję szefa Wydziału Wyszkolenia
Piechoty w Komendzie Głównej AK w Warszawie. Szefem sztabu Okręgu
mianowany został mjr Antoni Żochowski ps. „Tol”, bliski współpracownik
płk. „Lubonia”. Przyznano im do pomocy grono specjalistów, którzy mieli
wraz z nimi udać się na Wołyń.

