Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

sobota, 31 sierpnia 2013

Ochotnicy są gotowi



SYRIA: Siły powietrzne Syrii użyją pilotów kamikadze przeciwko najeźdźcom

  Syryjskie siły powietrzne rozważają użycie pilotów kamikadze przeciwko amerykanom, jeśli ci zdecydują się na atak - zapowiedział oficer armii prezydenta Asada w wywiadzie dla brytyjskiego "Guardiana". Według niego już 8 tysięcy żołnierzy gotowych jest stać się męczennikami, by powstrzymać uderzenie Amerykanów. Oficer zdradził też, że tylko w tym tygodniu już 13 pilotów podpisało zobowiązanie, z którego wynika, że chcą stać się męczennikami, by w ten sposób powstrzymać amerykańskie samoloty. Twierdzi, że syryjskie siły powietrzne mają już w swoich szeregach ponad 8 tysięcy męczenników gotowych w każdej chwili na śmierć, by powstrzymać Amerykanów i Brytyjczyków. "Jeśli będzie taka potrzeba, sam jestem gotów wysadzić się, by bronić Syrię i jej mieszkańców przed atakiem z powietrza" - powiedział. Według informatora "Guardiana" morale armii syryjskiej jest wysokie. "Zachód musi wiedzieć, że po naszej stronie ręka w rękę będą walczyć ochotnicy z Hezbollahu i Iranu". Zaprzeczył też, jakoby Syria użyła broni chemicznej. "Po co mielibyśmy zaatakować tą bronią, skoro w tej części Damaszku mamy nasze wojska?" - zapytał retorycznie Syryjczyk. "Jesteśmy gotowi na wszystko. Tylko Bóg, nie Amerykanie czy Brytyjczycy, może zabrać nasze dusze. Jeśli myślą, że będziemy się przejmować ich groźbami, to są głupi. Będziemy walczyć z największymi terrorystami świata i nie poddamy się ani nie opadniemy z sił" - zapewnił oficer.

Za: http://www.tokfm.pl

UKRAINA: Na wojnę w Syrii uda się rosyjsko - ukraiński korpus     ochotniczy

 Do rosyjsko - ukraińskiego korpusu ochotniczego, formowanego w celu wsparcia syryjskiego prezydenta al-Asada w walce z ekstremistami, zapisało się już kilka tysięcy osób. Poinformował o tym inicjator stworzenia korpusu, emerytowany pułkownik Siergiej Razumowski, który kieruje „Ogólnoukraińskim Związkiem Bezdomnych Oficerów”. Z komunikatem wideo na temat stworzenia korpusu ochotników Razumowski wystąpił w połowie maja. Swój apel skierował on do „wszystkich weteranów służby wojskowej Związku Radzieckiego, całego rosyjskiego i ukraińskiego oficerstwa”. Władze Ukrainy, jak powiedział pułkownik, w żaden sposób nie zareagowały na inicjatywę. Odpowiedzieć na apel miało kilka tysięcy osób – w tym z Rosji, Białorusi i Mołdawii. Jednak - jak stwierdził Razumowski w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla białoruskiego dziennika „BielGazieta” - zaczęli się do niego zgłaszać również ludzie młodzi. Długo myśleliśmy i zdecydowaliśmy, że utworzymy dla nich obozy szkoleniowe” – wyjaśnił wojskowy. Szkolenia miałyby trwać półtora miesiąca. Razumowski, zapowiedział, że założyciele korpusu zamierzają zwrócić się do rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, stacjonującej na Krymie, aby udostępniła jedną z jednostek wojskowych „do szkolenia młodzieży”.
 (-)Głos Rosji
ROSJA: Eduard Limonow - pisarz, opozycjonista radykalny wezwał na swoim blogu do organizowania oddziałów rosyjskich ochotników do walki w obronie Syrii. 
Jego zdaniem należy: „ogłosić wysłanie rosyjskich ochotników do Syrii. Mamy wystarczającą liczbę doświadczonych żołnierzy i pełnych pasji młodych ludzi, aby utworzyć korpus ochotników. Należy również zwolnić z więzień i obozów wszystkich mających doświadczenie wojskowe, pod warunkiem, że pojadą walczyć w Syrii. Zaczynając od pułkownika Kwaczkowa. Należy zwolnić z więzień wszystkich tych, którzy chcą walczyć w Syrii i są fizycznie zdolni do noszenia broni”. E. Limonow motywuje swój postulat przekonaniem o wysyłaniu przez Zachód od dłuższego czasu broni i ochotników do walki przeciwko Basharowi al-Assadowi. „Wojna domowa w Syrii, rozkręcona przez kraje zachodnie za zasłoną <<arabskiej wiosny>> doprowadziła do pogrążenia we krwi całego kraju. Tylko na podstawie tego co widzimy na ekranie jakiegokolwiek euro news  można odnieść wstrząsające wrażenie:, zniszczenia tak ogromnych rozmiarów, stosy trupów!". Pisarz skrytykował również, jego zdaniem zbyt asekurancką postawę władz rosyjskich wobec syryjskiego konfliktu: „Federacja Rosyjska, twarzą ministra Ławrowa pręży się w fałszywym uśmiechu współczucia. Tak naprawdę patrząc bezsilnie jak ginie jeszcze jeden kraj przeszkadzający Zachodowi na Bilskim Wschodzie. Ginie kraj będący od czterdziestu lat naszym sojusznikiem”. E. Limonow kończy swój wpis słowami: „Ci powstańcy nam podskakują! Dawno nie walczyliśmy, staliśmy się leniwi, zniewieścieli, duchowo przekształciliśmy się w jakichś ociężałych handlarzy, ludzi bojaźliwych i słabych. Nadszedł czas by odzyskać formę. Urządzimy im rosyjską wiosnę!”.
Źródło: http://limonov-eduard.livejournal.com/303334.html

IRAN:  Iran wyśle do Syrii cztery tysiące żołnierzy

Władze Iranu zdecydowały, że do Syrii pojedzie Elitarny Korpus Straży Islamskiej Rewolucji liczący cztery tysiące żołnierzy. Mają oni wspomóc prezydenta Baszara al-Assada w jego walce z tzw. Wolną Armią Syryjską. Podjęta jeszcze przed wyborami prezydenckimi decyzja, jest pochodną zapowiedzi Stanów Zjednoczonych, które chcą w jeszcze większym stopniu wspomóc sunnicką opozycję. Kilka dni temu wpływowy dziennik “New York Times” poinformował, że administracja Baracka Obamy zdecydowała się na dostarczanie broni i amunicji do Syrii, zaś sekretarz stanu USA, John Kerry, zapewnił “rebeliantów”, że mogą liczyć na amerykańskie wsparcie w obliczu coraz większej liczby porażek Wolnej Armii Syryjskiej i wspierających ją zagranicznych bojówek. Premier Wielkiej Brytanii, David Cameron, także opowiedział się za większym i otwartym wsparciem rebelii.   Wiceminister spraw zagranicznych Iranu, Amir Hossein-Abdollahia, powiedział natomiast, że jego kraj nie wierzy w doniesienia dotyczące użycia broni chemicznej przez rząd Syrii, bowiem już wcześniej pojawiały się informacje o stosowaniu jej przez rebeliantów. Irański polityk twierdzi, że USA powinny poważnie zastanowić się nad swoim zaangażowaniem w konflikt, ponieważ proponowane przez Amerykę środki są sprzeczne z Konwencją Genewską.

Na podstawie: PressTV.ir, Independent.co.uk

Jak donosi agencja Fars irańska młodzież która w wielu miastach kraju zorganizowała  wiece poparcia dla walczącej Syrii powołała „Komitet Ochotników do Syrii”. W opublikowanym dziś oświadczeniu wezwali rządy Iranu i Iraku do umożliwienia im dotarcia do Syrii gdzie pragną działać w pobliżu okupowanych przez twór syjonistyczny Wzgórz Golan zapewniając dodatkową ochronę przed agresją.

„SYRYJSKA OPOZYCJA” – za czy przeciw interwencji?

Agencja Fars cytuje przywódcę jednej z bojówek tzw. opozycji, znanej jako „Partia al-Shabab”, Mahira Marhaja, który stwierdził: „Jakkolwiek pozostajemy w szeregach sił opozycyjnych wobec rządu, uznajemy interes ojczyzny za ważniejszy od jakiegokolwiek innego, tak więc uformowaliśmy pewną liczbę batalionów, które przeprowadzą operacje samobójcze na cele amerykańskie w całym regionie”.

IRAK:  Szyici za prezydentem Baszarem al-Assadem

W wypadku agresji na Syrię milczeć nie zamierza także szyickie ugrupowanie zbrojne z Iraku. Grupa al-Mukhtar zwana irackim Hezbollahem zapowiedziała, że jeśli nastąpi atak na Syrię „zostaną zadane ciężkie ciosy w każde miejsce w Iraku w którym obecni są Amerykanie.”
(na podst. Fars, breakingnews.sy)
  
PALESTYŃCZYCY: Wszyscy będziemy bronić Syrii
Palestyńskie ugrupowania wyzwoleńcze mające swoje placówki na terenie Syrii obwieściły zgodnie, że w przypadku amerykańskiej „interwencji” wezmą udział w walkach. Należą do nich takie zbrojne grupy, jak Fatah al-Intifada, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny oraz Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny – Dowództwo Generalne.

LIBAN: Hezbollah już walczy w Syrii

Libańscy szyici wysłali do Syrii swe najlepsze formacje (w tym osławiony "Oddział 901", zasłużony w czasie wojny z Izraelem latem 2006 roku), w sumie ok. 2 tys. bojowników.

wtorek, 27 sierpnia 2013

José Antonio Primo de Rivera, Ramiro Ledesma Ramos: Program Falangi Hiszpańskiej


jose-antonio_PRESENTE

Falanga Hiszpańska to formacja polityczna, która po dziś dzień inspiruje kolejne pokolenia narodowych radykałów, nie tylko tych pochodzących z ojczyzny Cervantesa. Na to czym była niezatarte piętno wywarł jej twórca i założyciel – Jose Antonio Primo de Rivera. Ale mówienie o Falandze tylko w kontekście jego osoby byłoby nieporozumieniem. 13 lutego 1934 roku nastąpiło połączenie Falangi Hiszpańskiej z Juntami Ofensywy Narodowo-Syndykalistycznej, utworzonymi przez drugiego z wielkich – Ramiro Ledesmę Ramosa. Nowa partia przyjęła nazwę Falangę Espanola de las Juntas de Ofensiva Nacional-Sindicalista {FE-JONS). Symbole, hasła i sztandar JONS zostały przejęte przez nowe ugrupowanie. Również w sferze doktrynalnej partia zaadaptowała w całości narodowo-syndykalistyczny program JONS. Na czele FE-JONS stanął triumwirat, w którego skład wchodzili: Jose Antonio Primo de Rivera i Julio Ruiz dc Aida z FE oraz Ramiro Ledesma Ramos z JONS. Wspólna działalność obu przywódców hiszpańskiego narodowego syndykalizmu nie trwała długo. Już w styczniu 1935 roku Ramiro wystąpił z FE-JONS z powodu odmiennych wizji co do przyszłości partii. Historia jednak w następnym roku ponownie w pewien sposób ich połączyła – obaj zginęli z rąk czerwonych siepaczy pragnących uczynić z Hiszpanii kopię sowieckiego „raju”. Różne charaktery, odmienne podejście do spraw duchowych – żarliwy katolik Jose Antonio i agnostyk Ramiro (podkreślający jednak konieczność „maksymalnego szacunku dla tradycji religijnej naszego narodu”), ale to samo pragnienie „Hiszpanii zjednoczonej, wielkiej i wolnej”, ta sama walka „Za ojczyznę, chleb i sprawiedliwość”. Przemyślenia obu mają charakter ponadczasowy i uniwersalny, podobnie jak te naszych poprzedników związanych z przedwojennym polskim ruchem narodowo-radykalnym. Wymiar szczegółowy ulega często dezaktualizacji, wytyczne ogólne nigdy. One wskazują drogę, ale sposób jej realizacji wybieramy sami.

sobota, 24 sierpnia 2013

Leon Degrelle i Ochotnicy Belgijscy na Froncie Wschodnim 1941-1945

1.Kim był Leon Degrelle 

Leon Degrelle urodził się on 15 czerwca 1906 roku w Bouillon w Walonii, u stóp zamku, z którego wyruszał na krucjatę słynny Gotfryd, a zmarł w wieku prawie 88 lat w Wielki Czwartek, 1 kwietnia 1994 roku na wygnaniu w Hiszpanii. Pochodził z francuskiej rodziny katolickiej, która osiedliła się w nadgranicznym miasteczku na początku stulecia na skutek prześladowań religijnych we Francji. Miał 8 braci i sióstr.
Skromne życie w wielodzietnej rodzinie było dlań prawdziwą szkołą pracy, wytrwałości, przywiązania do ziemi, ale i miłości rodzinnej, solidarności, szacunku do tradycji.

Dziennik Narodowo-Radykalny - NACJONALISTA.PL

czwartek, 15 sierpnia 2013

Bitwa Warszawska 1920 r. Gen. Rozwadowski jej rzeczywisty zwycięzca.

Bohater Bitwy Warszawskiej - jej rzeczywisty dowódca - gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski.

Marszałek Józef Piłsudski złożył dowództwo wraz z urzędem tuż przed bitwą na ręce premiera Wincentego Witosa. Niektórzy uważają, że zrobił to w wyniku załamania, czy strachu.
 
    Faktyczne dowództwo nad armią polską było w rękach gen. Rozwadowskiego. Żołnierza od wielu pokoleń wnuka i prawnuka bohaterów wielu bitew i kawalerów Virtuti Militari. Poligloty (znał pięć języków), wynalazcy i doświadczonego oficera armii cesarskiej i polskiej. Gdy wybuchła I Wojna Światowa, Tadeusz Jordan Rozwadowski był już generałem. W bitwie pod Gorcami zastosował po raz pierwszy nową taktykę przesuwania ostrzału artyleryjskiego wraz z atakiem piechoty. Dzięki czemu miała zawsze wsparcie. Pod Jarosławiem powstrzymał kontratak Rosjan samym ogniem z dział. Mimo niezwykłych czynów i zachwytu samego cesarza, na początku 1916 roku został zwolniony z armii za zbyt gorliwą obronę ludności cywilnej Galicji, którą żołnierze cesarscy traktowali jako wrogów i szpiegów.

środa, 14 sierpnia 2013

SPORT - ZDROWIE - NACJONALIZM

Sportowy tryb życia odpowiedzią na nihilistyczne postawy

    Dla każdego nacjonalisty naród stanowi najwyższą wartość (nie poruszamy tu kwestii Pana Boga - przypis od redakcji), a praca na jego rzecz należy do podstawowych, odczuwanych z wewnętrznej potrzeby obowiązków. W bardzo szeroko rozumianym ruchu nacjonalistycznym normą stały się przeprowadzane na mniejszą lub większą skalę akcje pomocy potrzebującym, czy poważniejsze włączanie się w życie poszczególnych wspólnot bądź ośrodków (wolontariat, praca u podstaw). Wielu z nas często zadaje sobie jednak pytanie, co i w jaki sposób może poszerzać naszą działalność społeczną oraz – przede wszystkim – jak dotrzeć do dzisiejszej młodzieży, której każdego dnia media głównego nurtu serwują niezliczoną ilość propagandowych programów, promujących nihilistyczny i wyzbyty wszelkich wartości styl życia. W tym przypadku, jako obserwatorzy zmian zachodzących w społeczeństwie, nie powinniśmy mieć problemów z dostrzeżeniem modnego trendu i rysującego się za jego sprawą widocznego podziału wśród polskiej młodzieży: jedni oddają się imprezom i nic niewnoszącym zajęciom, drudzy zaś pracują nad sobą realizując się w poszczególnych dyscyplinach sportu. I właśnie tutaj pojawia się dla nas spore pole do popisu.

wtorek, 13 sierpnia 2013

140 rocznica urodzin gen. Hallera

Gen. Józef Haller (1873-1960) "Błękitny generał"

Józef Haller urodził się w Jurczycach pod Krakowem, w starej patrycjuszowskiej rodzinie o tradycjach niepodległościowych. Z myślą o nowej walce o wolność Ojczyzny udał się do wyższej realnej szkoły wojskowej w Hranicach (Maehrisch-Weisskirchen), a następnie do akademii wojskowej w Wiedniu na wydział artylerii. W latach 1895-1912 służył w 11. pułku artylerii we Lwowie. W 1912 r. porzucił na dwa lata służbę wojskową i poświęcił się pracy kulturalno-społecznej, a w szczególności ruchowi sokolemu i skautowemu. Jego uczestnictwo w ścisłym gronie naczelnictwa skautingu zaowocowało ideą spolszczenia ruchu i przekształcenia go w harcerstwo, mające zaszczepić młodzieży patriotyczną gotowość do walki o wolność ojczyzny.

sobota, 10 sierpnia 2013

"Słowa dla moich Legionistów" - przemówienie Corneliu Zelea Codreanu


Przemówienie Corneliu Zelea Codreanu, przywódcy Legionu św. Michała Archanioła i Żelaznej Gwardii. Są to jedyne zarejestrowane słowa Kapitana, bohatera Rumunii i całej Europy. "Słowa dla moich Legionistów" jak nazywa się powszechnie poniższe przemówienie zostało wygłoszone z okazji 10. rocznicy powstania Legionu św. Michała Archanioła.

piątek, 9 sierpnia 2013

Dzień Chwały - 09 sierpnia 1943 - likwidacja komunistycznej bandy GL przez oddział Narodowych Sił Zbrojnych

NKWD i ich polscy podwładni z Urzędu Bezpieczeństwa szczególnie prześladowali po wojnie Narodowe Siły Zbrojne i inne formacje narodowe. Nienawiść budziły ich przywiązanie do Kościoła i przekonania narodowe, które kwalifikowano jako „antysemityzm”. Jednym z przykładów „zbrodni” NSZu miała być likwidacja pod Borowem na Lubelszczyźnie bandy Gwardii Ludowej – zbrojnego ramienia Polskiej Partii Robotniczej, będącej regularną sowiecką agenturą. Stało się to 9 sierpnia 1943 roku. Komunistyczna propaganda mówiła o „mordzie pod Borowem”. Postkomunistyczne formacje w Polsce trzymają się do dziś tej wersji.

środa, 7 sierpnia 2013

Ad maiorem Dei gloriam, Pro publico bono, Usque ad finem.



Oto dwie naczelne zasady, których staramy się przestrzegać:
"Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą... Gdy ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa twoja ręka, aby jałmużna twoja była w skrytości." (Mt 6, 1-4)

"Bądź miłosierny Jeżeli będziesz miał wiele, hojnie dawaj, jeżeli mało, mało z chęcią udzielaj" (Tob 4.8).


(Będziemy nader radzi, jeśli chętni dopomożenia nam w dziłalności Fundacji będą mieli te zasady na uwadze.)

wtorek, 6 sierpnia 2013

Mity i rzeczywistość. „Zły” NOP, „dobrzy” patrioci, a w tle NPD i Swoboda

Znany showmen Janusz Korwin-Mikke w jednej ze swoich ciętych ripost użył określenia „rurkowce”. Oto już od dłuższego czasu szczególnie nieciekawa odmiana tych stworzeń, nazwijmy je „narodowymi rurkowcami”, uprawia wspólnie z różnymi „antyfaszystami”, frondami i Gazetą Wyborczą, wielkie poletko, na którym rodzą się kolejne fantasmagorie o współpracy polskiej partii nacjonalistycznej jaką jest Narodowe Odrodzenie Polski, z niemiecką NPD i ukraińską Swobodą. Poletko wydaje obfite zbiory. Jest o oddaniu Wrocławia i Przemyśla, jest o zdradzie i cyklistach. Temat wdzięczny, gdyż z braku własnej ideologii, wszystkie siły można kierować na demonizowanie NOP. Wiadomo jakie emocje wywołuje kwestia niemiecka i ukraińska w polskim społeczeństwie. Skoro NOP „współpracuje” więc to „antypolska” organizacja. Z tego też powodu, warto kilka kwestii sprostować.

sobota, 3 sierpnia 2013

Przeszłość - Teraźniejszość - Przyszłość

W przeszłości znaleźć można dużo doświadczeń, z przeszłością łączą nas więzy duchowe, ślady których wyprać doszczętnie nie podobna i nie należy, ale pamiętać trzeba zawsze, że twórczość historyczna nie skończyła się na naszych przodkach, że my również jesteśmy nie tylko potomkami, lecz i przodkami. Epigonizm jest zaprzeczeniem twórczości. Zupełnie zaś chybione byłoby sztuczne odgrzewanie tradycji. Bal kostiumowy może być miłą rozrywką w karnawale, ale do pracy nie chodzi się w zbroi przodka z czasu wojen krzyżowych.
 
Jan Mosdorf - Wczoraj i Jutro, Warszawa, 1938

piątek, 2 sierpnia 2013

Narodowe Siły Zbrojne w Powstaniu Warszawskim - opracowanie Leszek Żebrowski

Brak jest do dziś jakichkolwiek opracowań na temat udziału tej formacji w największej walce Państwa Podziemnego z niemieckim okupantem. Nawet autorzy o proweniencji akowskiej nie mogli - z przyczyn politycznych i ideologicznych - zbytnio rozwijać tego wątku. Stąd też do dziś nie ma nawet wykazu jednostek NSZ, biorących udział w walkach Powstania Warszawskiego i nie znamy konkretnego wkładu NSZ do wspólnych działań.
W programie polityczno-wojskowym NSZ cały wysiłek miał być skoncentrowany na przygotowaniach do powstania powszechnego. Już Deklaracja ogłoszona w marcu 1943 r. głosiła m.in.: "Właściwy czas dla ogólnonarodowego powstania uwarunkowany będzie załamaniem potęgi militarnej Niemiec i musi być uzgodniony z naszymi aliantami" (podkr. L.Ż.). Obowiązywała zatem podstawowa zasada "ekonomii krwi", aby wieloletni wysiłek nie poszedł na marne.