Cytaty

* INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * KONTRREWOLUCJA NARODOWA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW *

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM PAŃSTWEM KORPORACYJNYM!

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY INSTYTUTU NARODOWO-ROJALISTYCZNEGO CHRISTUS REX
codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób kontrrewolucyjny

czwartek, 20 czerwca 2019

Z archiwum RNR: Witold Rościszewski - Nacjonalizm zwalcza ustrój kapitalistyczny

       Od dłuższego, czasu toczy się dyskusja na łamach prasy, co należy zrobić, aby wyprowadzić nasze gospodarstwo narodowe  z kryzysu. Głos zabierają w tej materii między innymi tzw. inflacjoniści i deflacjoniści. Jedni i drudzy zgadzają się, że położenie gospodarcze Polski nie jest dobre, jednak doradzane sposoby naprawy przez każdą grupę są różne.

Pierwsi, inflacjoniści, chcą obniżyć wartość naszej waluty, wypuścić w obieg poważną ilość pieniędzy papierowych bez pokrycia w złocie, żądają oni wielkich robót publicznych, innymi słowy uważają, że sztuczne ożywienie życia gospodarczego, tak zwane „nakręcenie koniunktury”, doprowadzi Polskę do normalnego stanu. Drudzy żądają utrzymania naszej waluty w stałej wartości, oszczędności w wydatkach państwowych i samorządowych, dostosowania cen towarów przemysłowych do rolnych. Ostatecznie deflacjoniści twierdzą, że należy się dostosować do dzisiejszego stanu gospodarczego i przetrwać kryzys.

Tomasz Greniuch: Duch czasów nowych a Ruch Narodowy

Tomasz Greniuch      „Istnieją takie momenty w historii narodów, kiedy większość spuścizny młodego pokolenia, odziedziczonej po ojcach stanowią tylko ruiny. I nie jest powodem największych tarć między pokoleniami, jeśli te ruiny polegają tylko na upadku dóbr materialnych, na nędzy poszczególnych warstw narodu, na pustkach w skarbie, na przegranej walce z ościennym mocarstwem. Natomiast zasadniczo pogłębia różnice między generacjami niemożność przyjęcia przez Młodych sposobu myślenia Starych w zasadniczych zagadnieniach moralnych, politycznych i gospodarczych. Ma to miejsce wtedy, gdy młode pokolenie nie rozumie przekazywanych przez niedawną tradycję pojęć i praktyk, gdy nie można w tych pojęciach i praktykach rozmieścić sił żywotnych ducha narodowego, które się w nim przejawiają. Starzy i Młodzi, którzy przeciwstawiają się sobie w ten sposób, różnią się już nie tylko ilościowo, ale i jakościowo, gdyż myślą innymi kategoriami”.

Bolesław Piasecki, „Duch czasów nowych a Ruch Młodych” 1935

Wyżej zacytowany fragment autorstwa 20-letniego przywódcy przedwojennego ONR – Falanga doskonale i najcelniej oddaje zastaną rzeczywistość. Oto bowiem zaistniał „ten” moment w historii dziejów, który można określić końcem pewnej epoki, na gruzach której powstaje nowy świat. Obserwujemy klasyczny „upadek” bankrutującego systemu, któremu nie chce już żyrować nowe pokolenie. Mało tego, któremu młode pokolenie zaczyna wystawiać rachunek, będąc w pełni świadome obciążającego długu. Długu, który przez co najmniej 20 ostatnich lat, skutecznie krępował prawidłowy rozwój narodu, obciążając go kompleksami i ułomnościami postkolonialnego żywiołu.

środa, 19 czerwca 2019

Ronald Lasecki: Degrelle jako figura symboliczna


Obraz może zawierać: 1 osoba
       Komentarze Bąkiewicza, Bosaka i Wielomskiego na temat wpisu lubelskiego ONR upamiętniającego Degrelle'a dowodzą, że środowisko narodowe jest poważnie skorodowane demoliberalną poprawnością polityczną, przejawiającą się bezrefleksyjnym przejęciem rosyjsko-anglosasko-żydowskiej wersji historii Europy, w której II wojna światowa była „starciem dobra ze złem”, w starciu tym zaś „dobro” reprezentowane było przez obóz związany z UK, USA i ZSRR, natomiast „złe” było wszystko co miało jakiekolwiek związki z Niemcami.

Pisałem już wielokrotnie, że zarówno z punktu widzenia prawdy historycznej, jak i z powodów pragmatycznych, powielanie takiej narracji przez Polaków jest głupie i szkodliwe, wpisując się przy tym doskonale w mentalne i symboliczne struktury jankeskiej dominacji nad naszym krajem. II wojna światowa była wznowieniem tragicznej europejskiej wojny domowej i dziejową katastrofą Europy, w której klęskę ponieśli wszyscy Europejczycy. Złe było samo wywołanie i doprowadzenie do tej wojny, po jej wybuchu nie było zaś już „dobrych” orientacji, choć ta proniemiecka wydawała się dla ludzi Prawicy akurat najmniej zła i najbardziej naturalna. 

Wojciech Kwasieborski: Odrodzenie religijne nowego pokolenia (broszura programowa RNR)



         Raz jeszcze podkreślam, że najistotniejszą cechą psychiki nowego pokolenia polskiego jest szukanie w życiu harmonii, logicznego porządku, zasadniczej myśli przewodniej, pęd do wartości bezwzględnych. Ludzie z tak ukształtowaną psychiką musieli, prędzej czy później, odrzucić wszystkie anachronizmy, otrzymane w spuściźnie po pokoleniu swych ojców, musieli przejść obojętnie obok materializmu, pesymizmu, sceptycyzmu, obok tych wszystkich doktryn filozoficznych, które rozłożyły duszę starej epoki, musieli powrócić na odwieczną, nie zasypaną przez pyl stuleci, drogę — nauki katolickiej i wraz z nią uznać Boga za najwyższą, bezwzględną wartość świata i za najwyższy cel człowieka. Prawda, że odrodzenie religijne w nowym pokoleniu nie jest jeszcze pełne i nie należy przeceniać jego rzeczywistej wartości. Religijność olbrzymiej większości młodych nie opiera się jeszcze na przesłankach rozumowych, zbyt dużo w niej emocjonalnego nastroju, zbyt dużo uczuciowości, prawda, że szlachetnej i szczerej, ale tak zawodnej, jako fundament życia religijnego. Coraz wszakże wyraźniej widać w tym pokoleniu dążność głębszego poznania doktryny katolickiej, do szukania w j e j społecznej dziedzinie żywych wskazówek dla urządzania współczesnego życia narodowego. Bóg jest najwyższym celem człowieka. Ta naczelna prawda życia pojawiła się ostatnio, po raz pierwszy w dziejach nowożytnych ruchów politycznych, na czele programu głębokiego ruchu, który z nowego pokolenia polskiego wypłynął — Ruchu Narodowo-Radykalnego. Bóg j e s t najwyższym celem człowieka n i e  t y l k o w jego życiu jednostkowym, osobistym; w życiu społecznym, politycznym cel jest ten sam, bo t e n sam człowiek tu d z i a ł a . Prawda ta musi tkwić zatym u podstaw wszelkiej twórczości politycznej, prawda ta nadaje nowy charakter narodowi i jego roli w życiu człowieka.
~ Wojciech Kwasieborski, "Podstawy narodowego poglądu na świat". 1937 r.

Tytuł od redakcji Tenete Traditiones

Za: http://tenetetraditiones.blogspot.com/2019/06/wojciech-kwasieborski-odrodzenie.html 

wtorek, 18 czerwca 2019

Miecław Biały - Narodowy Syndykalizm - Uspołecznienie Administracji


Miecław Biały - Narodowy Syndykalizm - Uspołecznienie Administracji
Narodowy Syndykalizm - Uspołecznienie Administracji

      Tekst ten jest kontynuacją tworzenia programu narodowo-syndykalistycznego, rozpoczętego w dwóch poprzednich numerach Szturmu przez Grzegorza Ćwika.[1][2]

Lokalna Wspólnota – Syndykat - Administracja


Na dzień dzisiejszy administracja w naszym kraju jest jednym wielkim absurdem. Posiadamy całą rzeszę urzędów, departamentów, oddziałów etc. Głównym problemem jest biurokratyczne podejście do spraw petentów, najbardziej widoczne jest to w urzędach miast, choć w mniejszych miejscowościach również nie jest wiele lepiej. Nie będę rozwodził się nad tym jak to wygląda, wie o tym każdy kto próbował załatwić cokolwiek związanego z administracją. Zadać należy pytanie jak powinno to wyglądać w ujęciu naszego manifestu narodowo-syndykalistycznego.

Ronald Lasecki: Winnicki zaprasza mającą powstać partię Kołodziejczaka do Konfederacji

Zdjęcie profilowe Ronald Lasecki, Obraz może zawierać: 1 osoba 
        Podobno Winnicki zaprasza mającą powstać partię Kołodziejczaka do Konfederacji. Na miejscu Kołodziejczaka odmówiłbym i trzymał się od Konfederacji jak najdalej.

Po pierwsze, dlatego że w szeregach Konfederacji padły po wyborach głosy o „głupich chłopach, którzy polecieli na socjal, zamiast głosować na Konfederację”. Konfederacja to w sensie swojego zaplecza społecznego prawicowa wersja Razem, czyli eksponent młodzieżowych „aktywistów” z wielkich miast, pracujących w jakichś NGO'sach, kancelariach prawniczych, na portalach etc. Z ludem jako takim nie ma nic wspólnego, ludu tego nie rozumie i ludem tym w gruncie rzeczy pogardza.

Po drugie i ważniejsze, aczkolwiek poniekąd wynikające z punktu pierwszego, Konfederacja to ekonomiczny ultraliberalizm. Jak za każdym poprzednim razem, alians narodowców i konserwatystów z liberałami od Korwina sprawił, że wspólnym fundamentem minimum dla wszystkich stał się gospodarczy liberalizm i „walka z socjalizmem i biurokracją”. Oblicze programowe i medialne Konfederacji to dziś likwidacja komunikacji publicznej, płatne szkolnictwo, handel w niedzielę, zniesienie ubezpieczeń społecznych, płacy minimalnej i praw pracowniczych, a walka z „mordowaniem nienarodzonych” w wykonaniu Kai Godek to likwidacja wszelkiej polityki rodzinnej i społecznej opieki nad rodzicielstwem. Jeśli Konfederacja przedstawiała więc alternatywę dla PiS, to była to gorsza alternatywa.

poniedziałek, 17 czerwca 2019

Jasna Góra obroniona, nieprzyjacielskie hufce zmuszone do odwrotu


     Po raz kolejny Jasna Góra pozostała twierdzą niezdobytą. Na nic zdała się determinacja w szeregach wrogów Maryi, przejawiająca się w niebywałej wprost agresji, której doświadczył m.in. red. Marcin Rola z telewizji internetowej wRealu24. Niemały wpływ na przebieg konfrontacji miała pogoda, jako że w kulminacyjnym momencie bitwy lunął rzęsisty deszcz, który ostudził zapał bojowy formacji oblegających Jasną Górę…

Nie zdołały złamać obrońców także formacje kawalerii i jednostki zmotoryzowane, których pojawienie się stanowiło dla broniących dostępu do Jasnej Góry patriotów spore zaskoczenie, a nade wszystko – rozczarowanie. Należałoby bowiem raczej oczekiwać, że służący w formacjach kawaleryjskich i zmotoryzowanych staną po stronie obrońców Jasnej Góry, nie zaś ich wrogów. Cóż, stało się inaczej…

Filip Waligórski: Ruch narodowo-radykalny w przedwojennym Radomiu


Filip Waligórski - Ruch narodowo radykalny w przedwojennym Radomiu
     O ile pamięć o działaczach i działalności narodowych radykałów w dużych miastach naszego kraju stała się powszechna na tyle, że powstało na jej temat już kilka książek, o tyle w miastach średnich i małych, do których zalicza się także Radom wiedza o naszych ideowych poprzednikach już tak powszechna nie jest. Wynika to głównie z przerwania ciągłości pokoleniowej między nacjonalistami przez okres władzy komunistów, którzy stawiali sobie za jeden z punktów honoru wymazanie  groźnej dla ich władzy pamięci o przedwojennym nacjonalizmie. W przypadku dużych miast z powodu ogromnego udokumentowania ich działalności nie udało się komunistom tego zrobić, jeśli chodzi jednak o miasta takie jak Radom, wyszło im to już znakomicie. W okresie komunizmu wykreowano mit naszego miasta jako tzw. "Czerwonego Radomia", w którym to micie oprócz działalności ruchu socjalistycznego nie było miejsca na opisywanie działalności innych grup politycznych, niezależnie czy mówimy tu o Stronnictwie Narodowym, Stronnictwie Pracy czy narodowych radykałach. Postanowiłem mimo braku jakichkolwiek opracowań naukowych na ten temat, nie poddawać się i poszukać za wszelką cenę informacji, choćby i najbardziej skromnych. Z pomocą przyszły mi skany "Pisma narodowo radykalnego Falanga", w których działalność lokalnych struktur RNR była opisana wyjątkowo szczegółowo. 

niedziela, 16 czerwca 2019

Miecław Biały - Narodowy Syndykalizm: Mieszkanie prawem nie towarem!


Miecław Biały - Narodowy Syndykalizm: Mieszkanie prawem nie towarem!
      Ogromnym problemem obecnej gospodarki oraz społeczeństwa jest kwestia mieszkań. Posiadanie mieszkania własnościowego czy też miejskiego jest dziś przywilejem, na który nie każdy może sobie pozwolić. Przyjrzyjmy się temu jak wygląda sytuacja mieszkań w Polsce, po to by znaleźć należyte, narodowo-syndykalistyczne rozwiązanie.

Kapitalistyczne perpetuum mobile
Kapitalistyczny system stwarza ogromną patologię w kwestii mieszkaniowej. Budownictwo osiedli mieszkaniowych jest niemal całkowicie zdominowane przez deweloperów. W wielu miastach, szczególnie tych większych możemy zaobserwować działania "świętej trójcy kapitalizmu": Urząd miasta-Deweloper-Bankster. Urzędy miast a konkretnie miejscy decydenci często utrzymują bliskie kontakty z opływającymi w przepychu deweloperami. Niejednokrotnie wypływają na światło dzienne sytuacje, gdzie grunty miejskie przeznaczone pierwotnie pod daną inwestycję nagle trafiają w ręce dewelopera, który postanowił postawić tam osiedle a plan zagospodarowania przestrzennego w trybie ultra szybkim ulega zmianie. 

Wielka Polska Solidarna – odrodzenie narodowego syndykalizmu


Wielka Polska Solidarna – odrodzenie narodowego syndykalizmu
       „Trzeba mieć odwagę, by spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że nasz kraj zaliczyć należy do eksploatowanego przez zachodni imperializm Trzeciego Świata. A skoro tak, to nie ma tu sensu żadna importowana z Zachodu kalkomania "prawicy" czy "lewicy" - Polsce potrzeba frontu wyzwolenia narodowego i społecznego na trzecioświatową modłę (Carlos Marighella pisał, że w kraju takim jak Brazylia walkę z imperializmem prowadzić trzeba na płaszczyźnie wewnętrznej).”1

W związku z tym, że Polska jest peryferią, sposób na podniesienie poziomu życia szerokich mas narodu jest przyglądanie się peryferyjnym rewolucjonistom i dostosowanie ich taktyki do warunków polskich. W Polsce korporacyjny kapitalizm i kulturowy marksizm jest silnie okopany i strzeżony przez dotowane instytucje. Gramscism "z prawa" może trzymać pozycje, ale nie ma wielkiej szansy na silną i zdecydowaną ofensywę. Pozycję można zacząć budować tam, gdzie marksizm kulturowy nie ma dużej chłonności - wśród konserwatywnych mas narodu, od dołu, u podstaw. Na salony wiedzie droga przez ulice. Rewolucja z prawa zacznie się od ulicy. Zamiast "marszu przez instytucje" - "do instytucji przez ulice". Rewolucja narodowa wiedzie poprzez strajk generalny.