Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

poniedziałek, 11 grudnia 2017

PILNE!!! Mary Wagner znów aresztowana 8 grudnia 2017 r.


PILNE!!! Mary Wagner znów aresztowana 8 grudnia 2017 r.
       Dziś rano otrzymaliśmy wiadomość pochodzącą od mamy Mary Wagner – Jane Wagner, cytujemy w całości poniżej:

„8 grudnia Mary wróciła do więzienia za wejście do kliniki aborcyjnej, z różami i propozycją wsparcia dla matek i dzieci.

Parafrazując to, co tysiące ludzi powiedziało o niej sędziemu podczas sierpniowego procesu: Mary jest łagodna, życzliwa, odważna, pełna wiary, cierpliwa, pełna nadziei i modlitwy, inteligentna i elokwentna, pełna współczucia i poświęcenia. Mary wkracza do ośrodków zabijania, ponieważ Chrystus jest tam w swoim najbardziej bezbronnym przebraniu, niechcianym i bezbronnym dziecku. Uwielbia zarówno matkę, jak i dziecko, pragnąc okupu od śmierci obydwojga, która jest im przynoszona (fizyczna śmierć dziecka, jak i duchowa śmierć matki). Działania Mary oparte są na miłości, najpierw dla jej Ojca w niebie, a potem dla niemowląt i ich matek. Ona daje im róże nadziei i wolności w zamian za ich dzieci.
Mary Wagner została aresztowana w Toronto „Medical Center” 960 Lawrence Ave W.
Proszę, zachowaj Mary w swoich modlitwach.”

Więcej informacji, także o formach wsparcia i pomocy dla Mary – przekażemy wkrótce.

Fundacja Pro – prawo do życia

USA: Trump uznał Jerozolimę stolicą Izraela


     Amerykański prezydent Donald Trump poinformował oficjalnie podczas konferencji prasowej o przeniesieniu amerykańskiej ambasady z Tel-Awiwu do Jerozolimy i następnie podpisał odpowiednie dokumenty w tej sprawie. Tym samym Stany Zjednoczone uznały, że Jerozolima stanowi stolicę tworu syjonistycznego. Trump oświadczył, że nadszedł najwyższy czas, aby tak się stało, gdyż „Jerozolima jest nie tylko sercem trzech wielkich religii, ale także sercem jednej z najbardziej udanych demokracji na świecie”.

Relokacja ambasady USA nie odbędzie się od razu i według szacunków może potrwać nawet 3-4 lata. Jest to spowodowane kwestiami logistycznymi oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom ambasady w jej nowej lokalizacji. Warto również dodać, że uchwała o uznaniu Jerozolimy jako stolicy tworu syjonistycznego została przyjęta przez amerykański parlament już w 1995 roku, jednak kolejni prezydenci co pół roku opóźniali jej realizację w obawie przed napięciami na Bliskim Wschodzie.

niedziela, 10 grudnia 2017

Gliwice, 09.12 2017: Pikieta pro-life


Znalezione obrazy dla zapytania Fundacja pro -life 

       9 grudnia gliwiccy działacze pro-life pikietowali pod Szpitalem Wielospecjalistycznym w Gliwicach przy ulicy Kościuszki 1 z powodu zabijania nienarodzonych. Pikieta przebiegła bardzo spokojnie, pomijając jedno niecenzuralne hasło, które padło z okna przejeżdżającego samochodu i uwagę, którą poczynił przechodzący nieopodal mężczyzna. Mieliśmy też wizytę zrezygnowanego z życia komunisty, który wyraził niechęć do dalszego własnego życia, ale to już sprawa raczej dla psychologa.

Zdarzeniem wymagającym uwagi była postawa pewnego młodego człowieka, który zadeklarował poparcie dla naszej inicjatywy. Oprócz wyrazów poparcia, z powodu niesprzyjającej aury ów człowiek z własnej woli i za własne środki zakupił dla nas gorącą kawę i herbatę.

Chcieliśmy też podziękować gliwickiej policji za wytrwałą ochronę naszej pikiety. 
Zapraszamy wszystkich chętnych i do zobaczenia na następnej akcji!

Tomasz Jazłowski


Romuald Kałwa: Jarmułka na głowach polskich polityków to tylko przykrywka?

Domena publiczna 
      Od pewnego czasu nosiłem się z zamiarem napisania tekstu „co oznaczają żydowskie nakrycia głowy”. I już właściwie o tym zapomniałem, aż przed chwilą zobaczyłem polskich polityków z jarmułkami na głowach. Szabasowa kolacja z polskimi politykami? Hm...
Zdjęcie polskich polityków z jarmułkami na głowie budzi moje zdziwienie. Opublikowano je na fanpage’u Grzegorza Brauna na Facebooku. Wicepremierzy Gliński i Morawicki ją założyli (Morawiecki po tej kolacji jest już premierem - przyp. Redakcji RCR). Adam Bielan nie ma jej na głowie, czyli jak się chce to można zachować tożsamość. Nie, że się czepiam, ale... Na kolacji u Jonny'ego Danielsa gościł Izraelski minister telekomunikacji.

sobota, 9 grudnia 2017

Konrad Januszewski: Żmudne zadania, a trud odtrącony


        Podczas corocznych dyskusji podejmowanych podczas święta 11 listopada pogrobowcy Józefa Piłsudskiego oraz publicyści i sympatycy związani z tradycją Narodowej Demokracji rytualnie już drą koty o to, „kto bardziej” wskrzesił polską państwowość, „kto przenikliwiej” przewidział geopolityczne wypadki roku 1918. Zwolennicy Piłsudskiego tradycyjnie już podkreślają, że to ich ukochany Marszałek na krótki czas przed wybuchem Wielkiej Wojny przewidział upadek caratu, przy równoczesnej przegranej Niemiec i Austro-Węgier, pobitych przez zachodnich aliantów. Naczelną rolę w koncepcji Piłsudskiego odegrała „filozofia czynu” – pomysł aktywnej walki zbrojnej u boku państw centralnych, które miały w ramach swoistej zapłaty za pomoc (ale również we własnym dobrze pojętym interesie) odbudować Państwo Polskie.

Zwolennicy koncepcji Romana Dmowskiego, jak dobrze wiemy, podkreślają znaczenie zabiegów dyplomatycznych czynionych przez niego w Paryżu, na Watykanie oraz u ministra Siergieja Sazonowa nad Newą. Podnoszą także doniosłą wagę prac wykonywanych przez Komitet Narodowy Polski na gruncie polskiej polityki międzynarodowej.

Filip Bator: Triumf potomstwa Niewiasty


         „I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa. I stanął na piasku nad brzegiem morza. I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza (…). A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę”.
Ap 12, 17-13, 1. 2c

Smok stoi na piasku morskim do dziś. Stoi tam i spogląda na morze wypełnione jego plugastwem, a z morza tego wychodzą kolejne bestie. I dalej spełniają się słowa Apostoła:

„A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią, i pokłon oddali Smokowi, bo władzę dał Bestii. I Bestii pokłon oddali, mówiąc: «Któż jest podobny do Bestii i któż potrafi rozpocząć z nią walkę?»”. Wśród całej ziemi ostała się jednak reszta potomstwa Niewiasty. To ci, którzy „zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych – aż do śmierci”. Ci, którym Smok wypowiedział walkę. Walczy on z nimi od wieków. Walczy z tymi, którzy oddali się Niewieście, jako Jej dzieci i niewolnicy miłości. Z noszącymi Jej święte insygnia. Odzianymi w zbroję szkaplerza, chronionymi przez ryngraf cudownego medalika i dzierżącymi różaniec niczym Boży miecz. Smok nienawidzi ich niezwykle. To dlatego, że z czcią wypowiadają oni Imię Niewiasty, zanosząc do Niej każdego dnia modły i pieśni. Klękają z pokorą przed Jej ołtarzami i oddają honory Jej cudami słynącym wizerunkom, którymi ozdobione są ich domy. To Jej rycerze, wierni podkomendni, gotowi stanąć w pierwszym szeregu na skinienie swej Hetmanki. Nienawidzi on ich, bo wpierw znienawidził Niewiastę. Bóg nie znalazł bowiem w niej żadnej zmazy. Choć w swej naturze jest ona tylko człowiekiem, to Najwyższy przez wzgląd na przewidzianą odkupieńczą śmierć Ich Syna zachował ją od wszelkiego grzechu już od chwili Jej poczęcia. A smok „za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił”. Próbował ją zwieść, skłonić do nawet najmniejszego grzechu, zmiażdżyć choćby Jej piętę, ale to Ona zmiażdżyła mu głowę. Wdeptała go w proch ziemi. Na tę ziemię został bowiem strącony prze tego, któremu imię ,,Któż jak Bóg”. „Dlatego biada ziemi i biada morzu – bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu”.

piątek, 8 grudnia 2017

Stefan Tempes: My chcemy Partii Boga



     Na fali tegorocznego Marszu Niepodległości, można odnaleźć wiele kontrowersji i sporów wewnątrz nacjonalistów, ale i nie tylko. Jednak w całej toczącej się dyskusji, brak wśród nas próby głębszego zrozumienia hasła „My chcemy Boga”. Mój krótki artykuł jest próbą pewnego zrozumienia i nadania sensu temu hasłu, które dla wielu wydawało się niezbyt trafione.

Temat udziału religii w polityce w naszym kraju budzi niechęć wśród wielu ludzi. Nie chodzi o niechęć do religii w naszym społeczeństwie, lecz o obawę przed mieszaniem się Kościoła w politykę. Jednak czy aby na pewno religia nie powinna być obecna w polityce? Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna. Może czytającemu ten artykuł wydawać się, że pragnę teokracji, władzy duchownych obarczonych odpowiedzialnością wdrażania woli bożej w życiu państwa. Jednak nic bardziej mylnego! Twierdzę jedynie że naszą rolą jako nacjonalistów identyfikujących się z doktryną Kościoła Katolickiego, jest budowa naszej rodzimej Partii Boga. Oczywiście wielu z was przytoczy teraz słowa biskupów i innych duchownych, którzy atakują naszą idee, kierując się często przy tym wypaczonym obrazem czy wręcz patrząc na nas przez kalkę liberalizmu, który dotyka również Kościół, co budzi niepokój, a czasem zażenowanie (Kościół modernistów nie ma nic wspólnego z Kościołem Rzymskokatolickim - przyp. Redakcji RCR) . Jednakże, My też jesteśmy Kościołem co nakłada na nas obowiązek budowy rzeczywistości, opartej na dorobku Cywilizacji Łacińskiej, którą powinniśmy twórczo rozwijać, a nie tylko wspominać okres jej potęgi i chwały. Okopanie się na stałej pozycji grozi tym, że w razie zagrożenia i przegranej potyczki, będziemy zmuszeni cofnąć się nie tylko z obranej przez nas ścieżki, ale odpuścić też te te kwestie, które jeszcze nie dawno były dla naszej kultury siłą napędową, która dodawała nam rozpędu i pchała nas ku przyszłości. Partia Boga nie cofa się przed wyzwaniami. Staje przed nimi, nie bojąc się z nimi podjąć walki. Dzisiaj stajemy przed nowymi zagrożeniami atakującymi wartości takie jak; wiara, rodzina, tożsamość i kultura.

Rybnik, 07.12.2017: "Luter i rewolucja protestancka" - film Grzegorza Brauna (relacja)


Znalezione obrazy dla zapytania "Luter i rewolucja protestancka" 

      7 grudnia 2017 roku działacze Ruchu Christus Rex wraz z działaczami gliwickiej Pobudki udali się do Rybnika na premierowy pokaz najnowszego filmu dokumentalnego Grzegorza Brauna pt. "Luter i rewolucja protestancka". Film trwający 100 minut przedstawia historię powstania herezji protestanckiej i jej założyciela Marcina Lutra. 

Film godny polecenia dla każdego katolika broniącego swej Wiary w zalewie dzisiejszej herezji modernizmu, będącej naturalnym następstwem protestantyzmu. Jeszcze przed tzw. II soborem watykańskim i wynikłymi z niego herezjami niszczącymi Święty Kościół katolicki, Papież św. Pius X wydał encyklikę przeciwko modernistom: Pascendi dominici gregis, o zasadach modernistów.

czwartek, 7 grudnia 2017

Amnesty International wzywa do umożliwienia mordowania chorych dzieci


Amnesty International wzywa do umożliwienia mordowania chorych dzieci
       Draginja Nadażdin, dyrektorka Amnesty International Polska wydała oświadczenie, w którym wyraża stanowczy sprzeciw wobec zmiany prawa na takie, które zakazałoby mordowania chorych dzieci przed narodzeniem. Według niej „ta zmiana to poważne zagrożenie dla praw człowieka”.

Obecnie istnieje realna szansa na zmianę prawa, m.in. dzięki inicjatywie posła Wróblewskiego, który złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o rozpatrzenie zgodności z konstytucją eugenicznej przesłanki aborcyjnej (petycję w tej sprawie możesz podpisać tu). Zdaje się że to właśnie realność nadchodzących zmian tak przeraziła panią Nadażdin.

Łukasz Zalesiński: Żołnierze Wyklęci. Samotna walka niezłomnych bohaterów



        Podziemie antykomunistyczne w Polsce miało dobrze zorganizowane karne oddziały, wywiad i kontrwywiad, wydawało gazety. Ze swoim przekazem docierało nie tylko do społeczeństwa, ale też do zachodnich dziennikarzy, a nawet ONZ. Nie było w stanie zrobić tylko jednego: wygrać samotnej walki z przeciwnikiem siejącym terror i łamiącym wszelkie zasady. 
 
Ciężarówki pojawiły się w mieście około godz. 15. Na pakach uzbrojeni po zęby czerwonoarmiści i garstka cywilów. Obszarpani, zabiedzeni, najpewniej pobici „bandyci z lasu". Wiosną 1945 r. taki widok nie należał w Puławach do rzadkości. Miasto obsadzone było przez czerwonoarmistów i ubeków, którzy mieli polować na polską partyzantkę, a miejscowe więzienie pękało w szwach. I właśnie tam skierowały się dwa studebakery.

Kiedy podjechały pod bramę, z pierwszej ciężarówki wysiadł sowiecki oficer. Podszedł do strażnika, który kątem oka dostrzegł, że pozostali żołnierze rozbiegają się wokół budynku. Wtedy zrozumiał: coś jest nie tak. Chwycił za broń, ale zanim zdążył wystrzelić, dosięgła go kula. Kilka minut później przybysze przejęli kontrolę nad sporą częścią więzienia. Zaczęli wyprowadzać aresztantów, pakować ich na ciężarówki, a do cel wtrącać rozbrojonych ubeków.