Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

czwartek, 27 lipca 2017

SŁOWO PREZYDENTA II RP: Jan Potocki - Polsce potrzebny jest system Prezydencki! Nie dla Niemiec i Ukrainy

Mikroczipy RFID w ludzkim ciele! Pierwsza amerykańska firma wszczepia je pracownikom


Mikroczipy RFID w ludzkim ciele! Pierwsza amerykańska firma wszczepia je pracownikom
       Pierwsza w USA firma wszczepia swoim pracownikom pod skórę mikroczipy RFID. 50 z 85 zatrudnionych w firmie Three Square Market zgodziło się na ten zabieg. Amerykańskie media zwracają uwagę, że chrześcijanie są niechętni wobec czipów ze względu na ich podobieństwo do „znamienia bestii”, opisanego w Apokalipsie świętego Jana.

Firma zajmuje się sprzedażą automatów z przekąskami i napojami. Jej szefostwo twierdzi, że poprzez darmowe wszczepianie mikroczipów chce ułatwić swoim pracownikom codzienne funkcjonowanie.

Abp Fulton Sheen: Jak rozpoznać antychrysta?


Abp Fulton Sheen: Jak rozpoznać antychrysta?
      Antychryst ustanowi antykościół, który będzie małpować Kościół, gdyż on, szatan, jest małpą Boga. [Ów antykościół] będzie posiadał wszystkie cechy Kościoła, ale w wypaczonej postaci.

Antychryst nie będzie nazywany antychrystem, gdyż nie miałby wówczas żadnych zwolenników. Nie będzie nosić czerwonych rajtuz, nie będzie zionąć siarką, nie będzie też dzierżyć wideł ani wymachiwać zakończonym strzałką ogonem niczym Mefistofeles w "Fauście". Ta maskarada pomogła szatanowi przekonać ludzi o swoim nieistnieniu. Gdy nikt go nie uznaje, tym większą ma on moc. Bóg określił samego siebie mianem "Ja, który jestem"; szatan definiuje siebie jako "ja, którego nie ma".

Nigdzie w Piśmie Świętym nie znajdziemy potwierdzenia dla powszechnego mitu o szatanie jako błaźnie przebranym za pierwszego "czerwonego". Zamiast tego opisywany jest on jako upadły anioł z nieba, jako "książę tego świata", którego celem jest wmawianie ludziom, że inny świat nie istnieje. Jego logika jest prosta: jeśli nie ma nieba to nie ma też piekła; jeśli nie ma piekła to nie ma też grzechu; jeśli grzech nie istnieje, to nie ma też sędziego, a jeśli sąd nie istnieje, to zło jest dobre, a dobro - złe. Lecz przede wszystkim, ponad tymi wszystkimi opisami, nasz Zbawiciel mówi nam, iż szatan będzie tak bardzo podobny do Niego, że oszuka nawet wybrańców – i na pewno żaden szatan kiedykolwiek widziany w książkach obrazkowych nie mógłby oszukać wybrańców.

środa, 26 lipca 2017

Tomasz Jazłowski: KONTRREWOLUCJA NARODOWA



          Ostatnie wydarzenia w Polsce pokazują, iż nadchodzi czas rozliczenia z dziedzicami „okrągłego stołu”. Aby być dobrze zrozumianym: z tymi z tzw. strony rządowej (PZPR) oraz, pożal się Boże, tzw. różowej opozycji (prawdziwe podziemie niepodległościowe do zdradzieckich rozmów z komunistami nigdy nie usiadło).

Władzę uzurpatorską można tolerować (a taką są wszystkie rządy tzw. III RP od czasu haniebnych umów okrągłostołowych), ale tylko ze względu na większe dobro społeczne w postaci posiadania rządu – „złe prawo, ale prawo”. Jednakże uzurpatora tolerować nie znaczy to samo, co popierać – w odpowiednim momencie należy go odsunąć i przywrócić legalną władzę.

Dla przykładu Kościół katolicki tolerował władzę okupacyjną komunistów w PRL, ale nigdy jej nie popierał.

Można pozostać wiernym swoim zasadom niezłomności i bezkompromisowości w walce ze złem, a w dzisiejszych czasach przez większość ludzi być postrzeganym jako ekstremista, a co najmniej dziwak i burzyciel. Niestety, nastały czasy „ciot” – nie tyle ze względu na preferencje seksualne, ale mentalność i psychikę. Króluje wygoda i bezmyślność.

„Klątwa” nadciąga nad Górny Śląsk. Bluźnierczy spektakl na deskach samorządowego teatru


„Klątwa” nadciąga nad Górny Śląsk. Bluźnierczy spektakl na deskach samorządowego teatru
       3 sierpnia w Teatrze Rozrywki w Chorzowie zostanie wystawiony bluźnierczy spektakl „Klątwa”. Pokaz odbędzie się w ramach 19. edycji Wakacyjnego Przeglądu Przedstawień. Chorzowska scena jest instytucją kultury Samorządu Województwa Śląskiego.

- „Klątwa” to przedstawienie bardzo kontrowersyjne, ale też bardzo dobre pod względem artystycznym i bardzo ważne. Odcinamy się od polityki, nas interesuje sztuka – powiedziała w rozmowie z portalem onet.pl Aneta Głowacka, specjalista ds. impresaryjnych w Teatrze Rozrywki w Chorzowie.

Wypowiedź ta ma się nijak do rzeczywistości, a zwłaszcza do obrzydliwych scen odgrywanych w ramach przedstawienia promujących pornografię i brutalną przemoc i nade wszystko upokarzających Pana Jezusa, (...)  i katolików.

Mimo licznych protestów tysięcy Polaków w sprawie tego „dzieła”, jego twórcy nie mają sobie nic do zarzucenia i nadal prowokują. Jak inaczej bowiem nazwać stwierdzenia padające z ich ust, że „Klątwa” ma w istocie „satyryczny charakter”, a niektóre sceny są co najwyżej „kontrowersyjne”?

Adam Tomasz Witczak: Już jesteśmy maszynami


      Jest to muzyka dobra, można rzec – poczciwa, acz nie oryginalna. Pan Roman Wierciński tka swoje kompozycje z nici świetnie znanych, wykorzystując wzory z rodzaju tych, którymi przez lata raczył nas np. nieoceniony Jerzy Kordowicz na antenie radiowej Trójki.

W rzeczy samej: Wierciński prezentuje „el-muzykę”, rodzaj rocka elektronicznego w tradycji Tangerine Dream, Klausa Schulzego, Kitaro, ale także Kraftwerk. To ostatnie skojarzenie jest o tyle istotne, że nasz twórca czyni wyraźne aluzje do postępującej automatyzacji życia codziennego – jak również do czekającej nas przyszłości w świecie robotów, cyborgów i humanoidów.

Owa automatyzacja przejawia się, jak wiemy, na dwa sposoby. Po pierwsze: jest wokół nas coraz więcej elektroniki i sztucznej inteligencji, wspomagającej nas na każdym kroku. Po drugie (i poniekąd o tym jest ta płyta): my sami stajemy się jak maszyny. Ten koncept przerabiany był już cztery dekady temu przez niemiecką Elektrownię, ale od tego czasu tylko przybrał na aktualności, nawet jeśli zatracił trochę ze swej pierwotnej świeżości.

wtorek, 25 lipca 2017

Ronald Lasecki: "Drugiego Budapesztu" jednak w Warszawie nie będzie



Znalezione obrazy dla zapytania ronald lasecki       "Drugiego Budapesztu" jednak w Warszawie nie będzie. USA pogroziły palcem i już Gumiś posłusznie zapowiedział zawetowanie ustawy, która nie podoba się Waszyngtonowi, bo nie mieści się w standardach demoliberalnych. "Doktryna Breżniewa" ma się dobrze, tyle że obowiązuje dziś w wariancie zachodnim; żadne państwo które jest w obozie demoliberalnym, nie może wyjść z tego obozu i przestać być demoliberalne, lub choćby zyskać nieco własnego kolorytu i zacząć być trochę mniej demoliberalne. Wszelkie odchylenia ideologiczne i ustrojowe od obowiązującego wzorca zwalczane są w zarodku.

A co do PiS, to miało do wyboru: albo iść na wojnę z siłami światowego demoliberalizmu i naprawdę podnieść Polskę z kolan, albo pozostać nadal tym, czym jest - poręcznym regionalnym narzędziem neokonserwatywnej frakcji w Waszyngtonie. Wybrali to drugie, ale opozycji, mającej wsparcie międzynarodowego i waszyngtońskiego liberalizmu (Soros) i neokonserwatyzmu (McCain) i tak to nie powstrzyma. PiS (bo przecież Gumiś "podpiszę wszystko" niczego by nie zawetował bez zgody Prezesa) chciał przełknąć hańbę, by uniknąć wojny, a będzie miał i hańbę, i wojnę.
A mogło się zrobić całkiem ciekawie...

Za: facebook.com

Wojna cywilizacji. Zobacz film o bohaterskiej obronie życia

Wszystkie napady dzieją się nad ranem. Dobrze że mamy ochronę!


Wszystkie napady dzieją się nad ranem. Dobrze że mamy ochronę!

      Samochód z antyaborcyjnymi banerami postawiony pod szpitalem Orłowskiego od początku był solą w oku tych, którzy walczą o prawo do legalnego mordowania nienarodzonych ludzi. Plakaty niszczono wielokrotnie, a wandalami często okazywali się działacze Uniwersytetu Zaangażowanego w walkę z wolnością słowa podczas przyjazdu Rebeki Kiessling oraz sympatycy partii Razem. Wśród nich warto wymienić choćby Martynę R. i Natalię J., które groziły wolontariuszowi nożem.
Praktycznie wszystkie ataki miały miejsce nad ranem, kiedy ludzie zazwyczaj śpią i nikt nie widzi aktów wandalizmu. Nic dziwnego – niszczenie cudzej własności jest działaniem bardzo wstydliwym. Dziś na szczęście, gdy samochód został ponownie postawiony pod szpitalem, nikt go nie niszczy. Powód jest prosty – postawiliśmy ochronę, która pilnuje Żuka!