Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

czwartek, 31 sierpnia 2017

Małgorzata Jarosz: Na czym polega prawdziwy ekumenizm?


         W niniejszym artykule chciałabym poruszyć problem ekumenizmu. Zagadnienie to poruszane było już wielokrotnie na łamach wielu książek czy czasopism o tematyce religijnej. Wielu współczesnych teologów (w tym również kapłanów) nie widzi niczego nagannego w tak zwanych nabożeństwach ekumenicznych. Ponadto bardzo często wmawia się nam, iż misją Kościoła nie jest nawracanie niewiernych, lecz „dialogowanie”, szukanie elementów łączących wszystkie religie.

Pogląd ten nie ma rzecz jasna nic wspólnego z tradycyjnym nauczaniem Kościoła. Aby lepiej móc zrozumieć na czym polega istota ekumenizmu, warto w pierwszej kolejności sięgnąć do encykliki papieża Piusa XI Mortalium animos. O popieraniu prawdziwej jedności religii. Encyklika wydana została w roku 1928. Spotkania zrzeszające przedstawicieli poszczególnych religii stanowiły problem dla Kościoła już w tamtych czasach. Gdzie tkwiła przyczyna organizowania takiego typu wydarzeń? Papież przyczynę tą widzi w braku pokoju pomiędzy narodami, czego efektem jest chęć szukania pojednania również na płaszczyźnie religijnej. Ojciec Święty poucza nas jednocześnie, iż katolicy żadną miarą nie mogą pochwalać zachowań takiego typu, ponieważ opierają się one na błędnym zapatrywaniu, że wszystkie religie są dobre i chwalebne, a różnią się jedynie formą wyrażania przyrodzonego zmysłu, który przyciąga ludzi do Boga. Papież wskazuje, iż poglądy te są de facto naturalizmem bądź też nawet ateizmem.

Bitwa o Surkonty. Kresowe Termopile

  • 21 sierpnia 1944 r. 600 żołnierzy Armii Czerwonej zaatakowało 70-osobowy oddział AK
  • Miesiąc wcześniej Sowieci i Polacy z AK wspólnie zdobyli Wilno
  • Mimo niemal dziewięciokrotnej przewagi czerwonoarmistów, żołnierze AK nie wycofali się
  • Obroną wsi Surkonty dowodził mjr Maciej Kalankiewicz „Kotwicz”, który miesiąc wcześniej stracił rękę w walce z Niemcami
  • Gdy Armia Czerwona atakowała AK w Surkontach, powstańcy warszawscy czekali na pomoc Sowietów
Sowiecka tyraliera z wolna zbliżała się do zabudowań zaścianka. Polacy z ukrycia obserwowali, jak przechodzący przez podmokłą łąkę enkawudziści omijali oczka wodne, łamiąc szyk i tworząc stłoczone grupki. To wtedy na rozkaz dowódcy polska linia obrony otworzyła zmasowany i celny ogień, wybijając pierwsze szeregi sowieckich żołnierzy. Wkrótce na grząskiej polanie pozostało 30 nieruchomych ciał. Reszta Sowietów w popłochu wycofała się poza zasięg polskich kul, zabierając ze sobą swych konających dowódców. Pierwsza faza bitwy była dla polskiej strony zwycięska. Bezrukij Major – jak zwykli nazywać majora „Kotwicza” Sowieci – triumfował.

środa, 30 sierpnia 2017

TRADYCJA KATOLICKA: ks. Rafał Trytek - kazanie na XII Niedzielę po Zielonych Świątkach AD 2017 (Wrocław)

Kolejna pikieta Fundacji Pro - Prawo do Życia w Gliwicach

     
       W dniu 26 sierpnia 2017 o godzinie 13.00 zebraliśmy się przed Szpitalem Specjalistycznym w Gliwicach na kolejnej pikiecie w obronie życia nienarodzonych dzieci. Pogoda dopisała, słońce nie dawało o sobie zapomnieć co przekładało się na w miarę zwiększony ruch pieszy a i z przejeżdżających samochodów dwa duże banery bardzo dobrze rzucały się w oczy. Pikieta była bardzo dobrze widoczna. Nasz protest przebiegał spokojnie, nie licząc przechodzącego młodego mężczyzny który będąc (co było widać) zaaferowany przekazem płynącym z banerów, rzucił pytanie: "musicie tutaj stać?". Usłyszawszy od naszego Przewodniczącego odpowiedź: "nie musimy ale chcemy" kręcąc głową oddalił się pospiesznie.  

wtorek, 29 sierpnia 2017

Łukasz Adamski: W Europie dojdzie do samosądów. W Italii może rozpocząć je mafia, która traci pieniądze


PAP/EPA
          Będziemy coraz częściej słyszeć o takich informacjach. Kobieta (tym razem Polka) została brutalnie zgwałcona grupowo na włoskiej plaży. Jej mąż został pobity do nieprzytomności. Przez imigrantów. Będziemy coraz częściej się oburzać, rwać szaty i krzyczeć, że mamy tego dosyć. Zagłuszyć nas będą chcieli kapłani poprawności politycznej i toleroncjanizmu. 

Ich argumenty nieraz będą logiczne. Demagogia bywa logiczna. Przecież niedawno Polacy grupowo zgwałcili Polkę poznaną w łódzkim autobusie. M.in. kijem od szczotki. Kobieta zmarła. Gwałcą wszyscy. Nie tylko imigranci. To prawda. Na włoskiej plaży zginął też Pier Paolo Passolini i wiele innych osób. W lato na plażach ma miejsce wiele gwałtów. Bikini, alkohol i narkotyki. Proste? Proste. Podobne argumenty padają po każdym zamachu. „No przecież IRA też zabijała”- mówią. Następnie każą dzieciom europejskim uczyć się islamskich modlitw i zabronią dziennikarzom pisać „terrorysta”. To bojownik. Równy żołnierzom AK jak rozumiem. Nie dziwi mnie to. Mało mnie to już zajmuje. Ojkofobia jest tak wielka, nienawiść do korzeni własnej cywilizacji tak jawna, że Europa musi umrzeć. To wyperfumowane zombie. 

Paweł Doliński: Kto czerpie zyski z przemysłu narkotykowego?


        Nielegalny handel narkotykami jest w zasadzie przedsięwzięciem o charakterze międzynarodowym. Przemysł narkotykowy składa się z kilku etapów: hodowla, oczyszczanie, transport, dystrybucja, pranie pieniędzy i inwestowanie. Na każdym etapie tego narkotykowego łańcucha, od produkcji do dystrybucji, osiągane są zyski, które ulegają konsumpcji lub są inwestowane, przy czym często wymagają one swego rodzaju prania, aby ukryć ich nielegalne pochodzenie.

Poczynając od pól marihuany, koki i maku, poprzez laboratoria czyszczące i dalej aż do konsumenta, narkotyk przechodzi przez wiele różnych dróg i etapów dystrybucji. Przekracza wiele granic formalnych i nieformalnych, i staje przed różnymi wersjami jurysdykcji. Bardziej wyrafinowane techniki prania w sposób równorzędny stosują rozbudowaną sieć międzynarodowych instytucji finansowych, firm o charakterze handlowym i inwestycyjnym, aby ukryć i zainwestować zyski z narkotyków. Różne etapy narkotykowego łańcucha oraz ich łączenie ze sobą wymagają udziału, a czasami zorganizowania ogromnej liczby ludzi koniecznych do właściwego wykonania wszystkich procedur, w tym ochrony przed konkurencją oraz interwencją przedstawicieli prawa.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Napaść, pobicie i gwałt. Imigranci z Afryki stoją za dramatem Polaków


Napaść, pobicie i gwałt. Zdaniem mediów to imigranci z Afryki stoją za dramatem Polaków
       Młode małżeństwo z Polski padło ofiarą brutalnej przemocy. Odpoczywając na plaży we włoskim Rimini nasi rodacy zostali napadnięci przez cztery osoby. Mężczyzna został pobity, a kobieta wielokrotnie zgwałcona. Wedle nieoficjalnych informacji za nieludzką agresję odpowiadają imigranci z Afryki Północnej.

Do ataku doszło wieczorem, gdy młode małżeństwo wybrało się na wieczorny spacer. W momencie wypoczynku na leżakach napadła na nich czteroosobowa grupa. Mężczyzna został brutalnie pobity, a potem, na jego oczach, sprawcy zgwałcili jego żonę. Na koniec przestępcy – najpewniej imigranci z Afryki Północnej – okradli małżonków.

Dramat pary 26-latków trwał do rana. Dopiero wtedy oszołomionych ludzi odnaleźli turyści, których uwagę przykuły zakrwawione osoby. Kobieta szybko została przewieziona do szpitala, towarzyszył jej mąż.

Jarosław Gryń: Urojone wartości


Znalezione obrazy dla zapytania WOLNOŚĆ RÓWNOŚĆ BRATERSTWO
          Coraz częściej odnoszę wrażenie, że jestem więziony. Co prawda nie oglądam świata przez kraty, a mój rozkład dnia nie jest regulowany przez zinstytucjonalizowaną przemoc, jednak faktem jest, że wrażenie takie mi towarzyszy. Bardzo chciałbym się go pozbyć, gdyż jest z gruntu fałszywe. Prawda? W końcu jestem człowiekiem wolnym, moja wolność zagwarantowana jest przez prawo. Prawo, u podłoża którego leży wielowiekowa, niosąca wolność na sztandarach, tradycja.

Wolność, równość, braterstwo”, tyle sprzeczności w haśle składającym się jedynie z trzech wyrazów. Ponad dwieście lat od zwycięstwa tego historycznego paradoksu, nadal nie przekłada się on na rzeczywistość.

Dlaczego? To chyba proste. Paradoksy mają to do siebie, że z definicji nie znajdują odzwierciedlenia w realnym świecie. Być może pełna wersja hasła, zakładająca sankcję za brak jego realizacji, była jednak formą właściwszą? „Wolność, równość, braterstwo, lub śmierć”, to byłaby prawdziwa gwarancja wdrożenia reform. W końcu ponury kosiarz jest instancją, przed którą każdy chyli czoła.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Adrian Nikiel: Konserwatyzm gnostycki


Who will deliver me from this body of death?
(Current 93Twilight Twilight Nihil Nihil)

Zbiór szkiców autorstwa pana doktora habilitowanego Bartosza Jastrzębskiego1 to krzyk duszy uwięzionej w ciele, rozpisany na dwieście kilkadziesiąt stron narastający sprzeciw wobec niemal wszystkiego, co istnieje w formie materii – może z wyjątkiem starych katedr i cmentarzy. Ta wizja świata pozornie jest chrześcijańska, ale nieskrywana wrogość do wszelkiej cielesności i duch rebelii przeciwko dziełu stworzenia skłaniają już na wstępie do postawienia podstawowego, acz niewygodnego zapewne pytania: czy – zdaniem Autora – Stwórcą jest Bóg Ojciec czy raczej jakiś niewymieniony z imienia Demiurg? Pan Jastrzębski odwołuje się do tradycyjnego katolicyzmu, lecz jego religijność jest daleka od Tradycji katolickiej.

Cóż bowiem sądzić o takich zdaniach? Z jakich tedy racji lepiej zawierzyć nawet nieistniejącemu Bogu niż próżnemu „filozofizmowi” wszelkich tak zwanych teorii krytycznych (str. 11). A resztą niech zajmie się Bóg. Czyli Historia (str. 14). Na dłuższą metę bowiem napełniająca treścią, barwą i sensem (…) wyobraźnia (w znaczeniu Blake’owskiej imaginacji) może żyć i rozwijać się tylko w obrębie religijnego przeżywania świata, tylko na religijnej wyrastać glebie (przy czym owa religijność nie musi być koniecznie precyzyjnie wyznaniowo określona czy choćby w pełni uświadomiona) (str. 23). Nikt przy zdrowych zmysłach nie chciałby powrotu nacjonalizmów w wydaniu XX-wiecznym, tak jak nie chcielibyśmy powrotu religii w wariancie krucjat i inkwizycji (str. 63-64). Społeczeństwo jest bowiem formą organizmu – a prawa życia i rozwoju tegoż organizmu są odwieczne i ustanowione mocą Boga (ewentualnie Natury lub Historii) (str. 156)2. Jeżeli te wzmianki są wyrazem światopoglądu katolickiego, to czym właściwie taki „tradycjonalizm” różni się od modernizmu, od XIX wieku rozmywającego sens i kwestionującego wyjątkowość Świętej Wiary Katolickiej? Retoryką? Niespójnością? Mętnością? Bóg został zredukowany do figury retorycznej.

Odpowiedzi należy szukać na końcu xiążki – Autor w kolejnych akapitach udowadnia (czy też raczej mimowolnie ujawnia), że o rzeczywistej Tradycji, o walce, jaką od kilkudziesięciu lat toczą obrońcy Magisterium, niestety nie ma pojęcia. W rozdziale Kościół, czyli Ostatnie Królestwo znajdujemy jedynie dość typowe, wręcz mocno już zbanalizowane, optymistyczne złudzenia odnośnie do kondycji Kościoła Świętego. Pan Jastrzębski zamyka oczy na tragedię Soboru Watykańskiego II i zapoczątkowaną wówczas rewolucję modernistyczną, która w krótkim czasie doprowadziła do zastąpienia Mistycznego Ciała Chrystusa zwodniczą atrapą i sprawiła, że prawdziwy Kościół kolejnych kilka dekad przetrwał jedynie w formie rozproszonych grupek skupionych wokół nielicznych kapłanów i biskupów. Pan Jastrzębski przechadza się po gruzach i jałowej ziemi, a wydaje mu się, że podąża przez najwspanialsze katedry, pałace i ogrody. Oczy ma starannie zamknięte.

***

Jerzy Wolak: Królowo moja, jestem, pamiętam, czuwam. Polska

Królowo moja, jestem, pamiętam, czuwam. Polska
       Jubileusz trzechsetlecia koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej na Jasnej Górze można potraktować jako jeszcze jeden przykurzony klejnot ze skarbca naszej wielkiej acz minionej przeszłości, godny wzniosłej celebry, a można też dostrzec w nim naukę na przyszłość, i to wieczną.

Papieska koronacja cudownego obrazu Jasnogórskiej Pani była pierwszym tego typu wydarzeniem dokonanym poza Rzymem. Czy to nie zdumiewające? Czyżby brakło starszych w chrześcijaństwie i bardziej zasłużonych dla Kościoła królestw? Czyżby brakło katolickiej monarchii Hiszpanii? Czyżby brakło arcychrześcijańskiego królestwa Francji? Czyżby brakło świętego cesarstwa rzymskiego? Zwłaszcza, że – jak to dowodnie pokazuje historia – niejeden raz owe kraje i narody, choćby z racji większej bliskości, zarówno geograficznej, jak i kulturowej, prześcigały Polaków w wyścigu o rozmaite płynące z Rzymu zaszczyty czy przywileje. W tej kwestii jednak odległa Rzeczpospolita stanęła na pierwszym miejscu. Czym to wytłumaczyć, jeśli nie życzeniem samej Najświętszej Panienki?

sobota, 26 sierpnia 2017

Marcin Pogorzelski: Rekonstrukcja męskości w świecie ponowoczesnym – kilka porad


        Żyjemy na gruzach cywilizacji europejskiej. Nasz kontynent został zdewastowany przez wewnętrzne wojny, rewolucje, obce najazdy i wieloletnią zależność od obcych ośrodków siły lub postępującą wiekami degenerację. Nasze umysły i naszego ducha spętały dekadenckie ideologie i poprawność polityczna. Winni temu wszystkiemu jesteśmy my sami, jako Europejczycy. W zachodniej części kontynentu nasza cywilizacja jest martwa, we wschodniej zaś przeżywa gwałtowne konwulsje, które zwiastować mogą zarówno śmierć, jak i powrót sił życiowych. Naszą powinnością wobec przodków i ojczyzny jest dołożyć wszelkich starań, by widoczne obecnie wśród naszych ludów ożywienie, nie okazało się ostatnim rozpaczliwym aktem oporu mordowanego, ani przedśmiertnymi drgawkami umierającego.

Jeśli Kaczyńscy wiedzieli, że Wałęsa jest agentem, to dlaczego zrobili z niego prezydenta?


       -To jest wiadomość, która jest mi znana, już taki w bardzo konkretny sposób, bo różne informacje na ten temat krążyły w opozycji już nawet przed 1980 rokiem, przynajmniej od 26 lat – tak skomentował Jarosław Kaczyński informacje IPN o tym, że tzw. teczka ,,Bolka’’ zawiera prawdziwe zobowiązanie do współpracy z SB Lecha Wałęsy a także donosy pisane jego ręką oraz pokwitowania pobrania wynagrodzenia. I póki co, Kaczyński poprzestał na tym stwierdzeniu.
Znając stosunek lidera PiS do Wałęsy może to zaskakiwać. Przez całe lata darzyli się nienawiścią i przy każdej okazji bezpardonowo atakowali. A teraz daleko idąca ostrożność. Dziwne? Niekoniecznie.

Kaczyński wie, że ujawnienie prawdy o Wałęsie może uderzyć w niego rykoszetem a także w jego nieżyjącego brata.

„To nie jest tak, że wtedy nie wiedziałem, że Wałęsa był agentem. Wiedziałem. Byłem tego świadomy, gdy kandydował na prezydenta. Wiedziałem też od Leszka, że on się w istocie do tego przyznaje, mówi o swojej teczce czy wspomina w momentach szczerości o tym, że popełniał błędy” – niedawno przyznał Kaczyński w rozmowie z Piotrem Semką.

piątek, 25 sierpnia 2017

Co św. Tomasz z Akwinu nauczał o polityce wobec imigrantów?


Co św. Tomasz z Akwinu nauczał o polityce wobec imigrantów?
        Czy chrześcijanie mają bezwarunkowo przyjmować wszystkich azylantów i imigrantów? Na to pytanie odpowiedział już dawno temu święty Tomasz z Akwinu na łamach „Sumy Teologicznej”. Jak tłumaczył Doktor Anielski, każdy naród może decydować o tym, którzy „obcy” są pożądani!

W zagadnieniu 105 w artykule trzecim Akwinata stwierdza: „Obcowanie ludzi z obcymi sobie może układać się w dwojaki sposób: pokojowo albo wrogo”. Święty Tomasz dokonał rozróżnienia „obcych” - dziś byśmy powiedzieli imigrantów - na kilka grup, zaznaczając, że każdy naród ma prawo do decydowania, którzy „obcy” są pożądani.

Istnieje zasada naczelna: „Każdy według sił powinien przedkładać dobro wspólne nad dobro prywatne”. Innymi słowy państwo powinno przyjmować jedynie tych, którzy będą przyczyniać się do dobra wspólnego, a nie tych, którzy utrudniają jego realizacje. W rezultacie, państwo może odrzucić „przestępcze elementy”, zdrajców, wrogów i inne osoby, które uzna za szkodliwe lub „wrogie” wobec obywateli.

Edward Mizikowski nie żyje

      20 sierpnia tragicznie zmarł EDWARD MIZIKOWSKI, niezłomny obrońca wolności i zasłużony działacz podziemnych struktur (Międzyzakładowego Robotniczego Komitetu Solidarności) z czasów pierwszego PRL. Współpracownik Solidarności Walczącej.

R.I.P

czwartek, 24 sierpnia 2017

Katolicyzm Odkłamany – Kto mordował Indian?

https://medianarodowe.com/wp-content/uploads/2017/08/katolicyzm_odklamany_kto_mordowal_indian-668x445.jpg 
        W naszej błyskawicznej podróży przez historię Kościoła, poznawszy lepiej Inkwizycję i Krucjaty nie możemy nie zatrzymać się także na przystanku w Nowym Świecie. Wtedy całkiem nowym, bo ledwie odkrytym i w którym to – jak głosi legenda – mnisi i katoliccy odkrywcy mordowali rdzenną ludność, zmuszali ją do pracy, a zyski z tego czerpał oczywiście papież! Cóż… Niewiele z tego jest prawdą i pora powiedzieć, dlaczego.

Tak jak w poprzednich artykułach, poznajmy najpierw tło historyczne.

O jakich czasach, miejscach i sprawach mówimy?

Największe kontrowersje, a raczej po prostu oskarżenia, dotyczą okresu około wieku od rozpoczęcia kolonizacji, a więc XVI wiek. W tamtym czasie kolonizatorzy (oczywiście nie wszyscy, uogólnienie z konieczności), z racji oddalenia od własnej cywilizacji i prawa, a przede wszystkim z chęci zysku i zajęcia jak największej ilości dóbr dla siebie, faktycznie traktowali Indian jak zwierzęta i wykorzystywali ich do pracy przymusowej. Nie po raz pierwszy, Europejczycy zdobywając nowe tereny posłużyli się rdzenną ludnością jak darmową siłą roboczą. To samo robiono przecież w Afryce, czy Indiach.
Zanim jednak wysuniemy pochopne oskarżenia warto zastanowić się…

KOMUNIKAT RCR W SPRAWIE ARESZTOWANYCH DZIAŁACZY BARS


      W dniu dzisiejszym znajoma osoba jednego z aresztowanych w postsowieckiej  Rosji działaczy organizacji monarchistyczno-narodowej BARS przekazała nam następującą informację: Jeden z zatrzymanych - Aleksander Orszulewicz  został pobity w celi i obiecano mu iż żywy więzienia nie opuści. 

PROSIMY O ROZPOWSZECHNIANIE!

Poniżej zamieszczamy pełny komunikat w języku rosyjskim:

środa, 23 sierpnia 2017

Adam Tomasz Witczak: Legitymizm społeczny


       Jan Chrzciciel Duroselle (1917-1994), francuski historyk dyplomacji i myśli społecznej, poświęcił swoją rozprawę doktorską początkom katolicyzmu społecznego. Przez te początki rozumie lata 1822-1870, a zatem od epoki ultrasów i Restauracji po lata bezpośrednio poprzedzające wojnę francusko-pruską i Komunę Paryską. Les débuts du catholicisme social en France ukazała się w roku 1951 we Francji, polskie wydanie dziesięć lat później zaprezentował nieoceniony Instytut Wydawniczy PAX.

Autor tej grubej i dobrze udokumentowanej książki kładzie duży nacisk na odróżnienie społecznego nauczania Kościoła od „katolicyzmu społecznego”. Te dwa zjawiska nie są co prawda wzajemnie niezależne, ale mimo to są odmienne, choćby dlatego, że drugie narodziło się znacznie później.

Nauczanie społeczne istniało zawsze: od samego początku Magisterium miało coś do powiedzenia na temat dobrych rządów, uczciwości w interesach, lichwy, fałszowania monety (również przez władców), sprawiedliwych podatków czy praw i obowiązków związanych z własnością prywatną, gminną czy kościelną. Wszystko to jednak w praktyce osadzone było w dość statycznych realiach świata, który możemy nazwać feudalnym, nawet jeśli termin ten będzie wielkim uogólnieniem. Pewne zjawiska uznawano za naturalne i oczywiste: na przykład podział stanowy społeczeństwa, prymat polityczny i ekonomiczny szlachty i duchowieństwa (w mniejszym stopniu bogatego mieszczaństwa) oraz zasadniczą rolę kulturotwórczą tych warstw, wreszcie przeniknięcie całego życia społecznego cnotami wywiedzionymi z religii, a także daleko posunięty udział Kościoła w życiu publicznym.

Prof. Wolniewicz: Każda rasa jest nośnikiem innej cywilizacji ale cywilizacja białych jest najwyższa

wtorek, 22 sierpnia 2017

Ukraińskie gwałty na Polkach

Zdjęcie użytkownika Zbigniew Grabowski. 
        Do tej pory nikt nie podniósł tematu gwałtów dokonanych przez Ukraińców na Polkach w latach 1939 – 1948. A były one masowe, przerażające w swoim okrucieństwie i kończyły się niemal w każdym przypadku śmiercią ofiary.

Często torturowane i gwałcone były wszystkie kobiety polskie w napadniętym domu, zarówno 6-letnie wnuczki, ich matki jak i ponad 60-letnie babcie. Podczas napadu na wieś były to gwałty publiczne, dokonywane w miejscu, w którym ofiarę dopadnięto. Towarzyszyło im barbarzyńskie okaleczanie ofiar.

Już 12 września 1939 roku we wsi Smerdyń pow. Łuck, uzbrojona grupa Ukraińców w pobliskim lesie dokonała zbiorowego gwałtu na 9 kobietach w wieku 20 – 35 lat oraz 2 dziewczynkach w wieku 11 – 13 lat, a następnie je zamordowała (poza nimi zamordowali wówczas małżeństwo staruszków w wieku po ok. 80 lat, 5 chłopców w wieku 10 – 14 lat oraz 4 dzieci w wielu przedszkolnym (Siemaszko…, s. 654).

Prof. Wolniewicz: Zatapiać łódki z tak zwanymi imigrantami, a nie ratować

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Tomasz Szymański: Wojna, skauting i zaangażowanie polityczne młodzieży


      Prezentujemy fragment III rozdziału książki Ksiądz Kazimierz Lutosławski. Biografia kapłana, wychowawcy i polityka autorstwa pana Tomasza Szymańskiego, która ukazała się czerwcu 2017 roku (wyd. Muzeum Przyrody w Drozdowie i Fundacja Sztuk i Dialogu). Kazimierz Lutosławski był jednym z najważniejszych twórców polskiego harcerstwa, organizatorem oświaty, filozofem i teologiem, jak również narodowym demokratą – członkiem Ligi Narodowej, posłem do Sejmu Ustawodawczego oraz Sejmu I kadencji z ramienia Związku Ludowo-Narodowego. Był jednym z najbardziej rozpoznawalnych posłów pierwszych lat niepodległości, o którym Roman Dmowski powiedział jakże wymowne słowa: „Ksiądz Kazimierz Lutosławski! Nie ma chyba człowieka w kraju, który by o nim nie wiedział” (czy te słowa można powiedzieć i dziś?).

Od pierwszych miesięcy tzw. wielkiej wojny przedstawiciele Narodowej Demokracji włączyli się w tworzenie organizacji obywatelskich mających nieść pomoc ludności cywilnej. Powstał najpierw Komitet Obywatelski Miasta Warszawy, rozwinięty później w Centralny Komitetu Obywatelski Królestwa Polskiego (skrót CKO), który przy przyzwoleniu władz rosyjskich miał zajmować się m.in. pomocą ludności poszkodowanej wskutek walk. Przy pełnej aprobacie rosyjskiego Czerwonego Krzyża założono także Polski Komitet Pomocy Sanitarnej. W obu tych organizacjach (działających na prawie stowarzyszeń) działał inżynier Marian Lutosławski, pełniący chociażby funkcję kierownika rejonu zafrontowego (tzw. tylnego) Polskiego Komitetu Pomocy Sanitarnej. Inny brat księdza Kazimierza Lutosławskiego, Józef Lutosławski, był sekretarzem oddziału CKO obejmującego teren guberni łomżyńskiej.

Mary Wagner uznana za winną, we wrześniu wyznaczenie kary


Mary Wagner uznana za winną, we wrześniu wyznaczenie kary
      We wtorek 15 sierpnia w święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny odbyła się kolejna rozprawa w procesie Mary Wagner, działaczki pro-life oskarżonej o zakłócanie pracy klinik aborcyjnych w Toronto poprzez rozdawanie kwiatów i namawianie "pacjentek" do odstąpienia od zamiaru aborcji. 

Zwolniona w czerwcu z aresztu, Mary Wagner odpowiadała przed sędzią R. Libmanem z wolnej stopy, w sądzie w starym ratuszu w Toronto w sali nr 117. Mary towarzyszyło na sali około 35 wspierających osób. Wśród nich Linda Gibbons i Mary Burns. Wielu pozostałych stanowili Kanadyjczycy polskiego pochodzenia.

Sędzia wygłosił wyrok  przedstawiając przebieg całego procesu, streszczając argumenty wszystkich stron i uznał Mary Wagner za winną jednego zarzutu mischief (czyli w tym wypadku naruszenia działalności legalnego biznesu, za jaki uchodzi przychodnia aborcyjna) oraz dwóch zarzutów naruszenia warunków zwolnienia warunkowego.

niedziela, 20 sierpnia 2017

BUSSE: Separatyzm rasowy – odpowiedź na multikulti w XXI wieku

Znalezione obrazy dla zapytania rasy ludzi 
          To, że rodzaj ludzki składa się z mozaiki ras i kultur jest istotą wspólnego instynktu. I choć jest to niewiarygodne, to są tacy, którzy chcieliby zniszczyć to bogactwo ras ludzkich dlatego tylko, aby zastąpić je pozbawionym korzeni i tożsamości konformizmem, gdzie pojęcia rasy, narodu i kultury będą bez znaczenia. Innymi słowy, taka wielorasowość próbuje zniszczyć żywy grunt, w którym zakorzenione są wszystkie narody i gdzie zawarty jest ich byt i tożsamość. Trzecia Pozycja stwierdza, że zdecydowanie odrzuca wszelkie zamiary wprowadzenia tego nieludzkiego konformizmu. Odrzuca również wszelkie próby rasowego i kulturowego ludobójstwa niezależnie od tego, czy jest popełniane za pomocą rewolweru, czy odbiornika telewizyjnego. Trzecia Pozycja stwierdza, że prawdziwa miłość własnej rasy musi być zrównoważona przez szacunek dla tych, którzy choć różnią się od nas, to jednak w miłości do swej rasy są tacy sami.

Trzecia Pozycja popiera koncepcję rasowego separatyzmu, dzięki któremu różniące się grupy rasowe współpracują ze sobą dla wzajemnego dobra, szanując się wzajemnie. Osiedlanie ras w krajach ich pochodzenia jest pierwszym krokiem do pokojowego świata.
– z deklaracji Trzeciej Pozycji

Azja dla Azjatów, Afryka dla Afrykanów, Europa dla Europejczyków – Marcus Garvey

Robert Brzoza: Jak wywieziono z Polski kilkanaście miliardów dolarów?

Podobny obraz        Gdybyś w 1990 roku miał 100 tysięcy dolarów lub chociaż kilka tysięcy zarobione za granicą, to mógłbyś ustawić się na całe życie. I to zupełnie legalnie.

Za całą akcje płacił budżet państwa. W sumie wydał kilkanaście miliardów dolarów. Tak zarządzał kasą Leszek Balcerowicz…

Jak przygotowali gospodarkę pod olbrzymie oszustwo?

Etap ograbiania finansów publicznych przebiegał w kilku etapach.
  • Wywołanie hiperinflacji.
Wysłannicy międzynarodowej finansjery: Soros, Lipton, Sachs rękami generała Jaruzelskiego i premiera Rakowskiego uwolnili ceny produktów. Wzrosły wielokrotnie powodując hiperinflacje na poziomie 251% (sierpień 1989). Kolejną rundę uwolnienia cen przeprowadzili 1 stycznia 1990 roku rękami marionetki – Leszka Balcerowicza. Inflacja osiągnęła 585%.
  • Dolar po 9500 złotych.
W 1990 roku ustalono stały kurs dolara na sumę 9500 złotych. Obowiązywał przez półtora roku.
  • Gigantyczne oprocentowanie lokat.
Pod koniec 1989 roku lokata złotówkowa była oprocentowana na 640%. W 1990 roku na około 586%.
Jak wyglądał proceder?

sobota, 19 sierpnia 2017

Zbliżenie na linii Tel-Awiw – Kijów. Ukraina chce współpracować z Izraelem nie tylko ekonomicznie

Zbliżenie na linii Tel-Awiw – Kijów. Ukraina chce współpracować z Izraelem nie tylko ekonomicznie
Benjamin Netanjahu. FOT.Krystian Maj/FORUM
          Do końca roku 2017 Ukraina i Izrael planują podpisać porozumienie o ustanowieniu strefy wolnego handlu między obydwoma krajami. Aktualnie trwają prace nad ustaleniem listy towarów objętych ulgami w handlu. Kijów eksportujący do Izraela żywność i wyroby hutnicze chce zyskać dostępu do nowego rynku, zmniejszając tym samym uzależnienie od handlu z Rosją. Ukraina ponadto liczy, że w ramach zbliżenia izraelski parlament Kneset uzna Wielki Głód na Ukrainie, wzorem innych państw Zachodu, za akt ludobójstwa na narodzie.

Urodzony na Ukrainie izraelski minister w rządzie Benjamina Netanjahu, Ze’ew Elkin, stwierdził, że w tym roku lub zaraz na początku roku przyszłego dokument porozumienia o ustanowieniu strefy wolnego handlu powinien być gotowy do podpisania. Porozumienie o stworzeniu strefy wolnego handlu jest bardzo silnym powiązaniem rynków państwowych, dającym ulgi podatkowe i celne oraz pozwalającym na planowanie długoletnich umów na dostawy produktów i surowców.

Jarosław Gryń: Nowy Jedwabny Szlak

Znalezione obrazy dla zapytania Nowy Jedwabny Szlak

        

        
        W 2013 r. zaprezentowana została światu wizja zakładająca utworzenie szlaku handlowego łączącego Chiny z Europą. Inicjatywa ta, nazwana Nowym Jedwabnym Szlakiem, wzbudziła spore zainteresowanie i dała asumpt do coraz żywszych rozważań na temat aktualnego porządku światowego oraz roli Chin w kreacji nowego systemu zależności geopolitycznych.

Projekt firmowany przez przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga, z grubsza rzecz ujmując, ma polegać na rozbudowie sieci infrastruktury łączącej Chiny, kraje Azji Środkowej, Bliskiego Wschodu, Afryki i Europy. W jej skład wchodziłyby połączenia lądowe (drogi, kolej), lotnicze oraz sieć przesyłowa paliw i infrastruktura telekomunikacyjna. Polska została uwzględniona w tym projekcie, jako jedno z państw tranzytowych. Istnieje kilka głównych planów określających przebieg szlaku. Każdy z nich może stanowić osobny wariant, ale również mogą one zaistnieć równocześnie. Ze znanych koncepcji można wymienić:
  • Korytarz północny zakładający posłużenie się rosyjską Koleją Transsyberyjską, począwszy od Kazachstanu, poprzez terytorium Rosji, by w ostatniej fazie zbliżyć się do terytorium Białorusi i Polski, będącej w tym wariancie „wrotami Europy”. Ten korytarz jest obecnie eksploatowany. Jego zaletą jest to, że przechodzi przez terytoria najmniejszej liczby państw, a co za tym idzie przekracza najmniejszą liczbę przejść granicznych. Minusem są trudne warunki klimatyczne na jego trasie oraz przejście przez obszar Rosji, będącej dla Chin silnym i potencjalnie roszczeniowym partnerem.
  • Korytarz południowy zaczynający się w okolicach Kazachstanu, następnie przechodzący przez Turkmenistan lub Kirgistan, Tadżykistan aż do Iranu. Przez Iran korytarz południowy dociera do Turcji, a następnie łączy się z Europą. Główne jego wady, to duża liczba przejść granicznych oraz polityczna niestabilność regionu.
  • Korytarz środkowy przecinający obszar Kazachstanu i korzystający z połączenia morskiego, docierający do azerskiego portu Alat, aby następnie przejść przez południowy Kaukaz i dotrzeć do Europy przez Turcję. Środkowy korytarz jest dobrą alternatywą ze względu na stosunkowo „przyjazne” kraje leżące na jego trasie. Główną jego wadą jest różnorodność form transportu oraz niepewność polityczna na Kaukazie.
Oprócz tych trzech wariantów planowana jest także trasa morska wspierająca współpracę w Azji Południowo-Wschodniej, Oceanii i Północnej Afryce. Korytarz morski przebiega poprzez kilka sąsiadujących ze sobą stref morskich – Morze Południowochińskie, Południowy Pacyfik i Ocean Indyjski. Istotną część tego szlaku stanowi Afryka Wschodnia. Od pewnego czasu dostrzegalne jest zainteresowanie się Chińczyków tamtym rejonem oraz podejmowane przez nich wielkie inwestycje, lub jak kto woli, wykupywanie i uzależnianie finansowe tamtejszych państw.

piątek, 18 sierpnia 2017

Zablokowana organizacja wystawy pro-life w Gliwicach

Znalezione obrazy dla zapytania pro life        Około 10 dni temu udałem się do jednej z parafii w Gliwicach z zapytaniem, czy moglibyśmy jako Fundacja zorganizować wystawę poświęconą obronie życia nienarodzonych. W kancelarii parafialnej spotkałem się z bardzo miłym przyjęciem ze strony urzędującego księdza. Całym sercem był z nami i nie widział przeszkód, aby taką wystawę zorganizować. Było tylko jedno "ale" - musi zapytać o pozwolenie w Kurii. Prosił o cierpliwość. Wczoraj odebrałem od niego telefon: Kuria jest na nie, mogą być z tego nieprzyjemności itd. Słychać było, iż odpowiedź Kurii niespecjalnie mu się podoba, ale musi się podporządkować. Życzył nam wytrwałości i Bożej pomocy. Pretensji do Księdza mieć nie można, ale do modernistycznej Kurii już jak najbardziej. Moderniści po raz kolejny pokazali swoje prawdziwe oblicze.

Tomasz Jazłowski
FUNDACJA PRO-PRAWO DO ŻYCIA
komórka Gliwice

Jarosław Kaczyński odbył spotkanie z przedstawicielami środowisk żydowskich


Kaczyński rozmawiał z przedstawicielami społeczności żydowskich
        Jarosław Kaczyński rozmawiał m.in. na temat relacji polsko-żydowskich, także w kontekście artykułu „Washington Post” w którym ukazał się apel do szefa PiS o potępienie antysemityzmu.

Washington Post umieścił na swoim portalu 10 sierpnia depeszę Associated Press zatytułowaną Żydzi proszą przywódcę Polski o potępienie narastającego antysemityzmu. Informowano w niej o liście przedstawicieli społeczności żydowskiej w Polsce do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. List wzywał Jarosława Kaczyńskiego, by potępił, jak mówią, narastający antysemityzm, z powodu którego obawiają się o swoją przyszłość w tym kraju.


Jesteśmy przerażeni najnowszymi wydarzeniami i obawiamy się o nasze bezpieczeństwo, jako że sytuacja w naszym kraju staje się coraz bardziej niebezpieczna – brzmiał list napisany przez przewodniczącego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Lesława Piszewskiego i szefową Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie Annę Chipczyńską.

czwartek, 17 sierpnia 2017

TRADYCJA KATOLICKA: ks. Rafał Trytek - kazanie na X Niedzielę po Zielonych Świątkach AD 2017 (Wrocław)

Engelgard: Kto naprawdę dowodził w Bitwie Warszawskiej?


      W dyskusji na temat tego kto naprawdę dowodził armią polską w Bitwie Warszawskiej kluczowe są oczywiście dokumenty. Jak wiadomo Józef Piłsudski w dniu 12 sierpnia 1920 roku zrzekł się dowodzenia i opuścił Warszawę. Na miejscu został gen. Tadeusz Rozwadowski jako Szef Sztabu Generalnego. Przez trzy dni nie ma żadnych śladów aktywności Józefa Piłsudskiego, który odzywa się dopiero 15 sierpnia ze swojej Kwatery Głównej.
Przejawem tej aktywności jest Rozkaz Operacyjny podpisany przez Józefa Piłsudskiego i płk Juliana. Stachiewicza. Rozkaz prawie wyłącznie dotyczy przygotowanego uderzenia znad Wieprza. O sytuacji nas innych frontach mamy tylko taki zapis: „Ugrupowanie własne, mające na celu przyjęcie nieprzyjaciela napierającego na Warszawę oraz przeprowadzenie kontrofensywy od południa na skrzydła i tyły operujących pod Warszawą sił nieprzyjacielskich, jest na ogół ukończone. Na północ od Wisły z oparciem o Modlin przeprowadza dzisiaj 5. armia akcję z zadaniem sparaliżowania działań nieprzyjacielskich na tym terenie. Przedmoście Warszawy jest przygotowane do przyjęcia ataku”.

98 lat temu zaczęła się bohaterska walka o polski Śląsk. W nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 roku wybuchło I Powstanie śląskie


autor: fot. Wikimedia Commons
       98 lat temu, w nocy z 16 na 17 sierpnia 1919 r., wybuchło I Powstanie śląskie, które objęło tereny powiatu rybnickiego i pszczyńskiego oraz część okręgu przemysłowego. Ten spontaniczny zryw polskiej ludności upadł po 10 dniach, przygotowując jednak grunt do dwóch kolejnych powstań w następnych latach.

Bezpośrednią przyczyną wybuchu powstania była masakra górników z kopalni „Mysłowice”, którzy domagali się zaległych wypłat. Kiedy 15 sierpnia 1919 r. tłum wtargnął przez bramę, niemieckie wojsko otworzyło ogień. Zginęło wtedy siedmiu górników, dwie kobiety i trzynastoletni chłopiec.

środa, 9 sierpnia 2017

KOMUNIKAT REDAKCJI RCR

Znalezione obrazy dla zapytania Ruch christus rex

      W związku z przerwą wakacyjną strona internetowa Ruchu Christus Rex  w najbliższym czasie nie będzie aktualizowana

 

REDAKCJA RCR

prof. Jacek Bartyzel: Chadecja – owoc gnijący już w zarodku

Chadecja – owoc gnijący już w zarodku
      Niegdysiejszy lider francuskich chadeków Georges Bidault mawiał: „być chrześcijańskim demokratą znaczy rządzić z centrum, metodami prawicy, dla osiągnięcia celów społecznych lewicy”. Nie owijając w bawełnę, celem chadecji jest zatem rewolucja, tyle że zakamuflowana ewolucyjną metodą.

Chadecja, a w pełnym rozwinięciu: chrześcijańska demokracja, stała się problemem w dokładnie określonym momencie historycznym i z bardzo konkretnego powodu. Chodzi oczywiście o fakt pojawienia się tego terminu w skierowanej do katolików francuskich alokucji papieża Leona XIII z 1892 roku Au milieu de sollicitudes, autoryzując tym samym niejako pojęcie, które rok wcześniej belgijski ksiądz Antoine Pottier (1849-1923) zastosował do eksplikacji przesłania wcześniejszej o rok, i daleko sławniejszej, encykliki społecznej tegoż papieża – Rerum novarum. Jednak nie tylko dlatego, lecz również z tego powodu, że wykorzystujący tę koniunkturę do błyskawicznego organizowania się pod tą nazwą działacze społeczni byli o tyle sprytniejsi od XIX-wiecznych socjalistów „chrześcijańskich”, że nie wdawali się w spekulacje teologiczne i filozoficzne, ani nie głosili zamiaru reformowania wewnętrznej struktury eklezjalnej. Jedni szczerze, inni z ostrożności czy wyrachowania, deklarowali zupełne posłuszeństwo w sferze dogmatycznej oraz instytucjonalnej, a zainteresowanie jedynie problematyką społeczną i ekonomiczną, często wręcz „socjalną” w wąskim sensie, tj. rozwiązania problemu ubóstwa czy „kwestii robotniczej”. Mogło się zatem zrazu zdawać, że chadecja będzie swego rodzaju „ruchem zadaniowym”, wyspecjalizowaną agendą akcji społecznej katolików, a nie samodzielną siłą polityczną, o własnej ideologii. Wkrótce zresztą sam papież wyjaśnił to w tym właśnie duchu, oznajmiając w kolejnej – ogłoszonej w 1901 roku encyklice społecznej Graves de communi, wprost poświęconej demokracji chrześcijańskiej, że pojęciu temu „nie godzi się” nadawać sensu politycznego, „aby przez to nie popierało się skrycie ludowej formy państwa albo nie przenosiło się jej nad inne formy rządu; aby się nie zdawało, że z pominięciem innych warstw wpływ religii chrześcijańskiej ogranicza się na przysparzaniu korzyści masom ludowym; aby wreszcie pod zdradliwą nazwą nie krył się jaki zamiar ukrócenia wszelkiej prawowitej władzy, świeckiej lub duchowej”; pozytywnie zatem demokracja chrześcijańska oznaczać winna jedynie „dobroczynną akcję chrześcijańską dla ludu”. Nie było więc nadużyciem zastosowanie (m.in. przez Charlesa Maurrasa, w Polsce Wincentego Kosiakiewicza) do interpretacji intencji Leona XIII pojęcia demofilia, czyli „miłość do ludu”, jako właściwego sensu tego terminu.

Uwolnić więźniów politycznych w postsowieckiej Rosji!

Wolność dla Orszulewicza, Iwanowa i Mamajewa (członków kierownictwa Bałtyckiej Awangardy Rosyjskiego Oporu) - więźniów przestępczego reżimu Putina w Kaliningradzie! 

 

Оршулевич Александр Владимирович
26.11.1988 г.р.
ч.1 ст. 282.1 УК РФ

Иванов Игорь Романович
17.06.1996 г.р.
ч.1 ст. 282.1 УК РФ

Мамаев Александр Аркадьевич
(отец Николай, игумен РПЦЗ)
24.12.1960 г.р.
ч.1 ст. 282.1 УК РФ

wtorek, 8 sierpnia 2017

PiS zrzuca winę za brak zakazu aborcji na … obrońców życia


https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSzn2NV3PcI0wRzW2lr7OFySFubrdnmqWJN4NVBTocr1s8UUMmZ
        Kilka dni temu Wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS Joachim Brudziński wspiął się na szczyty demagogii. W wywiadzie dla Radia Maryja uznał zeszłoroczną decyzję PiS o odrzuceniu  obywatelskiego projektu ustawy o zakazie aborcji za „mądrość etapu”, a winą za to, że projekt nie został przyjęty obarczył … twórców projektu.

Kiedy w ostatnich latach było procedowanych w Sejmie kilka projektów zakazu aborcji PiS zawsze niemal jednomyślnie głosował „za”. Ponieważ według badań opinii publicznej społeczeństwo w ogromnej większości popiera zakaz aborcji, wyborcy mieli podstawy twierdzić, że wybierając PiS rzezi nienarodzonych zostanie położony kres. Okazało się jednak, że PiS-owi wcale nie zależy na ochronie najsłabszych, bo –używając słów Brudzińskiego – „przede wszystkim trzeba mieć uspokojoną sytuację”.
Święty spokój PiS-u nie jest jednak taki święty. Na jego ołtarzu składane są bowiem dziennie trzy ofiary z dzieci.

Mariusz Dzierżawski – Fundacja Pro-Prawo do Życia

Katolicyzm Odkłamany – Krucjaty

Podobny obraz       Biedni, niewinni muzułmanie wycinani przez krwiożerczych krzyżowców. Katolickich, trzeba dodać, by nikomu nie umknęło, że to Kościół rzymski odpowiada za całe zło tego świata. Taki obraz czterech “najpopularniejszych” wypraw do Ziemi Świętej serwowany jest od pięciuset lat przez wszelkie lewicowe ośrodki dezinformacji, a czasem także przez nieświadomych własnej historii katolików, którzy w imię błędnie pojmowanego ekumenizmu i dialogu starają się przeprosić wszystkich za wszystko. Ale czy za Krucjaty należą się przeprosiny?

Jeśli pozbędziemy się ahistorycznych wyobrażeń na ich temat, odpowiedź jest bardzo prosta.

Tło historyczne i powody wypraw

Wyprawy Krzyżowe do Ziemi Świętej były próbą odzyskania utraconych ziem i zapobieżenia inwazji Islamu na Europę. Muzułmanie nie zajmowali się nawracaniem poprzez naukę i męczeństwo, za to posiadali ogromne rzesze ludzi zdolnych do walki w imię “nowego” boga (Allah jest zmodyfikowanym w oparciu o Biblię pogańskim bożkiem, do którego wznoszono modły jeszcze na długo przed Mahometem). Jihad rozpoczął się jeszcze za życia Mahometa, gdy islamskie siły najechały Palestynę i Syrię. W roku 632 islam podbił chrześcijańskie obszary Syrii (635 rok), Jerozolimy (638) i Egiptu (642). W roku 674 muzułmanie próbowali podbić Konstantynopol, lecz udało się ich odepchnąć. Każdy, komu wydaje się to marnym powodem do walki niech wyobrazi sobie reakcję dzisiejszych Europejczyków na wieść, że wrogie wojska zajmują na przykład Brukselę, Berlin, Paryż i Sztokholm. Czy powinno byłoby się przeprosić za ich odbicie z rąk najeźdźcy?

Filip Bator: Sześć Fundamentalnych Praw Legionowych


      Droga Legionisty Corneliu Zelei Codreanu choć krótka, stanowi jednak niewyczerpane źródło prawdziwie ideowej treści. Powinna ona być motywem inspiracji dla kolejnych pokoleń nacjonalistów. Prześledźmy więc i rozwińmy jeden z jej głównych punktów, jakim jest Sześć Fundamentalnych Praw Legionowych.

1. Prawo dyscypliny: Bądźcie zdyscyplinowani, Legioniści, gdyż tylko w ten sposób możecie zwyciężyć. Podążajcie za swym przywódcą na dobre i na złe.

To Prawo ma szczególne znaczenie w świecie, w którym panuje chaos i swoboda obyczajów. Kultura masowa promuje życie według zasady ,,róbta, co chceta”. Ideał wytrwałego rycerza i ascety cierpliwie poskramiającego popędy we współczesnych społeczeństwach jest w odwrocie. Stąd tak duża akceptacja dla zachowań szkodliwych dla ducha, umysłu i ciała, jak homoseksualizm czy narkomania. Jeśli więc człowiek nie chce wpaść we wszechobecną degrengoladę, musi poddać się odpowiedniej dyscyplinie. Szczególne znaczenie ma to w organizacjach narodowych, które powinny być wzorem hierarchii i karności. Dyscyplina potrzebna jest jednak nie tylko w działalności organizacyjnej, ale i w życiu codziennym. Jej podstawą powinny być Boże przykazania, nauczanie Kościoła i etos chrześcijańskiego wojownika. Nie trzeba od razu wyruszać na krucjatę lub zamykać się w pustelni. Wystarczy pilnować się w powszednich sprawach, bo jak mówił Jezus: ,,Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie”.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Libia: zbuntowane wojska nie pomogą powstrzymać migracji


libiaflota
        Po decyzji Włoch ws. misji marynarki wojennej na wodach libijskich, mającej powstrzymać falę migracji, gen. Chalifa Haftar, przywódca zbuntowanej Libijskiej Armii Narodowej (ANL), nakazał powstrzymać siłą wszelkie statki wpływające na wody terytorialne kraju. 
 
Haftar, którego siły kontrolują znaczny obszar państwa, rozciągający się od granicy z Egiptem na wschodzie aż do środkowej Libii, nakazał lotnictwu oraz marynarce wojennej powstrzymanie statków bądź okrętów usiłujących wpłynąć bez pozwolenia na wody terytorialne kraju.

W środę włoski parlament zatwierdził misję na wodach libijskich, której celem jest wsparcie straży przybrzeżnej Libii w ochronie jej granic i walce z przemytem ludzi, co miałoby powstrzymać falę migracji. Minister obrony Włoch Roberta Pinotti wyjaśniła wcześniej, że celem misji nie jest blokada morska Libii, co byłoby aktem wrogim; operacja jest odpowiedzią na prośbę strony libijskiej o pomoc i wsparcie. Włoski premier Paolo Gentiloni powiedział, że operacja marynarki wojennej jest wynikiem uzgodnień z libijskimi władzami.

Sergiusz Łukasiewicz: Appomattox. Kapitulacja ,,Szarego Lisa Konfederacji”


       Pod koniec marca 1865 roku wojna domowa pomiędzy amerykańskimi stanami dobiegała końca. Po niemalże czterech latach działań wojennych Północ była pewna zwycięstwa. Siły federalne zajęły dorzecze Missisipi, zaś armia generała gen. Shermana już od listopada ubiegłego roku niweczyła wszelki opór konfederatów, pustosząc kolejno wielkie połacie kolejnych stanów Południa: Georgii, Południowej i Północnej Karoliny.

Najbardziej doniosłe wydarzenia tej wojny rozgrywały się jednak pod stolicą Konfederacji, położonym w stanie Wirginia Richmond. Miasto położone zaledwie 155 km od Washingtonu posiadało wielkie znaczenie symboliczne i strategiczne. Od 1861 roku armie Północy przeprowadziły wiele ofensyw, mające na celu upadek stolicy i zakończenie wojny. Ostatecznie, po wiosennej ofensywie Armii Potomku w 1864 roku, konfederacka Armia Północnej Wirginii pod dowództwem gen. Roberta Lee została zepchnięta na przedmieścia miasta oraz leżącego 35 km na południe Petersburga, miasteczka, przez które przebiegały szlaki zaopatrzenia dla oblężonej stolicy. Walki trwały ponad 9 miesięcy. Statyczny charakter linii frontu, jego rozciągnięcie oraz ufortyfikowanie, było zapowiedzią przeobrażeń sztuki wojennej, jakie miały się ostatecznie dokonać podczas I wojny światowej. Była to kampania obliczona na wyczerpanie przeciwnika, która mogła dać zwycięstwo tylko jednej ze stron.

Przerwana msza

Długotrwała obrona konfederatów w obliczu przewagi Unii i porażek na innych frontach nie mogła się powieść. 30 grudnia 1864 rok 59 tys. żołnierzy gen. Lee utrzymywało linię obronną o długości ponad 50 km, mając naprzeciwko sobie 110 tys. unionistów. Ci ostatni, mogli metodycznie wydłużać linię frontu, osłabiając i tak szczuplejsze siły Armii Północnej Wirginii. Poza tym, z południa nadchodziła armia Shermana. Gdyby doszło do połączenia obu północnych armii, konfederaci znaleźliby się w zupełnym otoczeniu.