Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

SOLIDARYZM SPOŁECZNY

      KATOLICKI SOLIDARYZM SPOŁECZNY jest to powstała w drugiej połowie XIX wieku doktryna polityczna, odnosząca się do zagadnień ekonomicznych i społecznych, która w okresie swoich narodzin postulowała sprzeciw zarówno wobec liberalnego indywidualizmu, jak i kolektywistycznego socjalizmu. Jej podstawowym hasłem była solidarność jednostek, grup i szerszych społeczności takich jak klasy. Doktryna solidaryzmu obficie nawiązuje do arystotelesowskiej tezy, iż „całość zawsze poprzedza część”. Skutkiem tego jest postulat, aby dobro ogólnospołeczne traktować jako ważniejsze niż partykularne interesy poszczególnych grup czy też bardzo silnych jednostek. Natura wyposaża poszczególnych ludzi w różne zdolności i możliwości, stąd też solidarność z tymi, którzy w jakimś sensie są z naturalnych przyczyn mniej obdarowani i potrzebują niejednokrotnie pomocy, stanowi szczególny imperatyw moralny. Człowiek nie jest wobec drugiego – jak przedstawiał to Thomas Hobbes – wilkiem, a jego niesamowystarczalność sprawia, iż potrzebuje się wzajemnie z innymi. Społeczeństwo jest zatem postrzegane na kształt organizmu, gdzie poszczególne jednostki i grupy pełnią takie funkcje społeczne wobec całości, jak wyspecjalizowane organy wykonują analogiczne zadania w organizmie ludzkim. Stąd też liberalizm ze swoim indywidualizmem dokonuje rozłamu w niepodzielnej moralnie strukturze zamieniając człowieka w egoistę. Tym samym to, co początkowo było całością, staje się zbiorem luźnych jednostek o przeciwstawnych interesach. 
Krytyka solidarystyczna indywidualizmu nie idzie jednak w parze z pochwałą form kolektywistycznych – a zatem socjalizmu o charakterze marksistowskim i postmarksistowskim. Socjalizm postrzegany jest jako forma moralnego sprzeciwu wobec nadużyć XIX – wiecznego kapitalizmu, który jednak bazuje – wedle solidarystów – na błędnych założeniach i szkodliwej ideologizacji życia społecznego. Marksizm zamiast poddać krytyce kapitalizm i zaproponować jakiś pozytywny wzorzec rozwiązań, dokonuje swoistej zemsty niższych klas społecznych na klasach wyższych. Angielski filozof Roger Scruton będzie o tym pisał, iż marksizm jest formą zinstytucjonalizowanego resentymentu (trwałej negatywnej postawy emocjonalnej, która w określonej grupie postrzega źródło swojego cierpienia i niedoli). Efekt jest taki, iż zamiast do uzdrowienia stosunków społecznych, ideologia marksizmu przybiera cechy ideologii opartej na zemście, w której podmiot uprzednio zadający cierpienie, zostaje poniżony i społecznie zdegradowany. Do władzy w takim przypadku dochodzi niekompetentny tłum, który ma za nic wszelkie formy społecznych hierarchii i naturalnych praw – jak choćby prawa własności.
Stąd też solidaryzm wychodzi ze swoimi tezami i postuluje postawienie w centrum myśli społeczno–gospodarczej idei dobra wspólnego.
Te postulaty sprawiły, iż doktryna solidaryzmu stała się bliska myśleniu Kościoła katolickiego i związanych z nim myślicieli. Efektem tego była pierwsza encyklika społeczna Leona XIII, w której pojęcie solidaryzmu stanowiło punkt centralny nauczania. Solidaryzm oparty na tomizmie jest również bazą całego nauczania społecznego Kościoła. Oczywiście dla doktryny solidarystycznej związanej bezpośrednio z Kościołem rzymskim dobro wspólne rozumiane jest nie tylko w sensie doczesnym, gdyż pełniąc doskonałą przestrzeń do wzajemnego czynienia sobie dobra, stanowi narzędzie przynoszące człowiekowi zbawienie.
Uważa się, iż geneza związania doktryny solidaryzmu z nauką społeczną Kościoła wynikała z faktu, iż Kościół musiał w jakiś sposób przeciwstawić się rosnącym wpływom ateistycznym w swoim charakterze doktrynom jakimi były socjalizm i komunizm. Z racji pogarszającej się sytuacji robotników i ich trudnych warunków życia, socjalizm stawał się swoistym obrońcą uciśnionych. Nie walczył jednak tylko o lepszy byt dla klasy robotniczej, ale równocześnie podejmował konfrontację z religią. Istniała więc realna wizja laicyzacji i odchodzenia od Kościoła całych klas społecznych. Stworzono więc doktrynę, która bazując na filozoficznym personalizmie miała stanowić konkurencję dla świętującego tryumf socjalizmu.
W ramach myślenia solidarystycznego człowiek jest podmiotem silnie zakorzenionym w szerszym społecznym kontekście, który w pierwszej kolejności stanowi rodzina, w kolejnej wspólnoty lokalne i wreszcie państwo. Stąd też solidaryzm postuluje wzajemną odpowiedzialność w ramach wspólnot, co na poziomie państwowym prowadzić powinno do powstawania odpowiednich programów wsparcia. Człowieka jest poza tym osobą, co sprawia, iż przynależy mu niezbywalna godność; jego życie rozgrywa się w kontekście wartości moralnych, nie podlegających relatywizacji.
Dla doktryny solidarystycznej kluczowych jest kilka postulatów, m.in. poszanowanie życia ludzkiego od momentu poczęcia do naturalnej śmierci, poszanowanie instytucji rodziny, podkreślenie osobotwórczej wartości pracy, ochrona własności prywatnej jako naturalnego prawa każdej jednostki, wzajemna solidarność oraz odpowiedzialność społeczna. Stąd też doktryna w myśleniu Kościoła ma stanowić przeciwwagę dla jednostkowych i klasowych egoizmów. W tym duchu krytykuje się także konsumpcjonizm jako postawę, która z pogoni za zdobywaniem kolejnych dóbr uczyniła sens życia, redukując życie jednostki do wymiaru materialnego.