Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX - RNR

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

piątek, 12 lipca 2013

CODREANU Corneliu Zelea - prof. Jacek Bartyzel

CODREANU Corneliu Zelea, ur. 13 IX 1899 w Jassach (Mołdawia), zm. (zamordowany w konwoju do twierdzy Jilava) 30 XI 1938, przywódca nacjonalistyczno-chrześcijańskiego, rumuńskiego Ruchu Legionowego. Wywodził się z polskiej rodziny Zielińskich przybyłej do Rumunii z Bukowiny; ojciec C., Ion, jeszcze kilka lat po urodzeniu się syna używał podwójnego nazwiska Zieliński C.

C., jako chłopiec, był elewem liceum wojskowego, a w 1916 (gdy Rumunia weszła do wojny światowej po stronie Ententy) wstąpił ochotniczo do wojska. W 1918 ukończył Szkołę Wojskową w Botosani i otrzymał stopień podoficerski. Po zakończeniu wojny rozpoczął studia prawnicze na uniwersytecie w Jassach; tam miało miejsce jego pierwsze spektakularne wystąpienie publiczne: kiedy w 1920 zbolszewizowany Senat uczelni podjął uchwałę o wykluczeniu religii z programu zajęć, C., w dniu inauguracji roku akademickiego, przez kilka godzin, w stroju ludowym i z toporem w dłoni tarasował przejście do auli. Dotkliwie pobity przez grupę komunistycznych studentów, swoją determinacją uzyskał jednak cofnięcie decyzji Senatu. W tym samym czasie wstąpił do założonej przez Constantina Pancu organizacji nacjonalistycznej Gwardia Świadomości Narodowej; jako jej działacz dwukrotnie dokonał (podczas strajków okupacyjnych w mołdawskich zakładach) brawurowej akcji zerwania z kominów fabrycznych czerwonego sztandaru i zastąpienia go flagą narodową. W 1922 założył Stowarzyszenie Studentów Chrześcijańskich i utworzył Chrześcijański Studencki Dom Kultury, będący prototypem "domu-klasztoru" późniejszych legionistów.


Po ukończeniu studiów (VI 1922) wyjechał dla ich kontynuacji do Niemiec, gdzie zaczął studiować ekonomię polityczną w Berlinie, a następnie w Jenie, lecz z powodu braku środków do życia musiał powrócić do kraju, gdzie właśnie trwały żywiołowe wystąpienia (głównie młodzieży akademickiej) przeciwko dominacji mniejszości żydowskiej w politycznym i ekonomicznym życiu Rumunii. W III 1923 C. znalazł się w gronie założycieli nowej organizacji nacjonalistycznej: Ligi Obrony Narodowo-Chrześcijańskiej (Liga Apararii National Crestine), której inicjatorem był wybitny historyk i pisarz polityczny, prof. Alexandreu Cuza. Podczas demonstracji Ligi przeciwko wprowadzeniu poprawki do konstytucji zrównującej ludność żydowską w prawach politycznych z ludnością chrześcijańską C. został po raz pierwszy (29 III 1923) aresztowany; ponownie i na dłużej - 9 X 1923. Osadzony wraz z pięcioma towarzyszami walki w więzieniu Vacaresti (Bukareszt), przeżył tam silne doświadczenie duchowe, którego owocem było ślubowanie (przed ikoną Archanioła Michała w więziennej kaplicy) złożenia całego życia w ofierze sprawie chrześcijańsko-narodowego odrodzenia Rumunii. Sądzony pod zarzutem "zorganizowania próby zbrojnego przewrotu" oraz "przygotowywania zamachów bombowych i zabójstw politycznych", został 30 III 1924 uniewinniony. Po powrocie do Jass zainicjował budowę kolejnego domu studenckiego; 25 X 1924 w trakcie interwencji u - zwalczającego wszelkimi metodami ruch nacjonalistyczny - prefekta C. Maniu, gdy ten kazał żandarmom pochwycić go i pobić, zastrzelił w samoobronie prefekta. Ponownie aresztowany i sądzony, tym razem (20 V 1925) również został uniewinniony przez sąd w Turnu Severin (Siedmiogród).

W 1925 wyjechał dla kontynuacji przerwanych studiów do Grenoble we Francji, gdzie przebywał do wiosny 1927; odwiedził także faszystowskie Włochy. Po powrocie do kraju, zrażony walką frakcyjną w łonie Ligi, wystąpił z LANC i postanowił założyć własną organizację - nie partyjną, lecz kadrową wspólnotę o charakterze mistyczno-ideowego "zakonu" na wzór średniowiecznych zakonów rycerskich. Spełnieniem tych zamiarów było powołanie 24 VI 1927, wraz z dziewiętnastoma zaledwie uczestnikami - Legionu Archanioła Michała (Legiunea Arhanghelului Mihail). Jak głosił jego założyciel, "Legion jest organizacją opartą na dyscyplinie. Legion kieruje się czystym nacjonalizmem, wypływającym z nieograniczonej miłości do Narodu i Ojczyzny. (...) Legion broni ołtarzy Kościoła, które wrogowie pragną zburzyć. (...) Legion stoi niezłomnie na straży wokół Tronu, na którym zasiadali Książęta i Królowie poświęcający się w obronie chwały i dobra Narodu. Legion pragnie wznieść, dzięki mocy ducha i sile ramion, potężny kraj, Nową Rumunię" (C. Z. Codreanu, Pentru Legionari. Przekł. pol.: Droga Legionisty. Tł. B. Kozieł. Chorzów 1993).

Życie legionowe zostało zorganizowane według surowych reguł, opracowanych przez C. w Podręczniku dowódcy Gniazda (Carticica sefului de Cuib, 1933). Legionistów zgrupowanych w najwyżej trzynastoosobowych "gniazdach" (cuiburi) obowiązywała małomówność, nocne czuwania, medytacje, ciężka fizyczna praca, obywanie się bez jakichkolwiek wygód, codzienna wspólna modlitwa przed ikoną św. Michała, zakaz prowadzenia dyskusji politycznych, w zasadzie również celibat. Jawnie formułowanym ideałem życiowym legionisty była męczeńska śmierć za wiarę i ojczyznę. Ruch legionowy nie posiadał w tym okresie nawet programu ani podstaw doktrynalnych, chociaż od początku jego istnienia wydawane było pismo formacyjne "Pământul Strămoşesc" ("Ziemia Przodków"). Pierwszoplanowe i rozbudowane były za to rytuały inicjacyjne i symbole, nawiązujące z reguły do tradycji walk narodowo-wyzwoleńczych, jak woreczek-talizman z ziemią zebraną z pól bitewnych od Daków Decebala po hospodarów mołdawskich i wołoskich (Stefan Wielki, Michał Waleczny). Również sam C. przyjął tytuł Kapitana (Capitanul) Legionu, w nawiązaniu do przywódców antytureckich oddziałów hajduków w wiekach XVI-XVIII. Początkowo, symbolem ikonicznym Legionu był (bez związku z hitleryzmem) aryjski symbol swastyki; w późniejszym okresie, dla uwydatnienia etosu cierpienia, emblematem ruchu stała się wpisana w krzyż grecki więzienna krata. Legion stanowił w większym stopniu wspólnotę duchową, moralną i uczuciową, aniżeli wspólnotę idei i przekonań, gdyż celem ruchu było uformowanie typu heroicznego wojownika, zdolnego zarówno do bezpardonowej (pojmowanej jako spełnianie "misterium krwi") walki, jak mężnego znoszenia wszelkich prześladowań i cierpień (traktowanych jako ordalia - sądy boże), a nie działacza politycznego: "Ruch Legionowy ma charakter wielkiej szkoły duchowej. Celem naszym jest rozpłomienić niezachwianą wiarę, przekształcić, zrewolucjonizować duszę rumuńską" (Droga Legionisty).

Publiczny okres działalności Legionu zainaugurował C. 15 XII 1929 w małej miejscowości Targul Beresti, gdzie po raz pierwszy pojawił się w rumuńskim stroju ludowym na białym wierzchowcu, prowadząc zwartą kolumnę maszerującą pod ikoną Archanioła, która przed przemówieniem "Kapitana" udawała się na modlitwę do cerkwi - co stało się również stale odtąd praktykowanym rytuałem, a ludność wiejska częstokroć widziała w C. postać o cechach wręcz nadprzyrodzonych -"wysłannika z Nieba". Gwałtowny odtąd wzrost liczebności ruchu (również po wchłonięciu organizacji młodzieżowej z Galati - Bractwo Krzyża, kierowanej przez Mihaila Stelescu, w późniejszym okresie zamordowanego, za zdradę, toporami przez komando legionowe, któremu towarzyszył pop udzielający mu przedśmiertnego rozgrzeszenia), spowodował przeniesienie 8 XI 1930 jego głównej siedziby z Jass do Bukaresztu. Do Legionu zaczęli wówczas także wstępować liczni młodzi intelektualiści, jak charyzmatyczny wykładowca filozofii, prof. Nae Ionescu, Vasile Marin, Radu Gyr, Traian Braileanu, światowej później sławy religioznawca - Mircea Eliade, czy nie mniej znany pisarz - E. M. Cioran, którzy utworzyli klub dyskusyjny "AXA" ("Oś"). Z drugiej strony, 20 VI 1930 C. utworzył zbrojne ramię Legionu: Żelazną Gwardię (Garda de Fier), umundurowaną w zielone koszule. Przestraszony ogłoszeniem zamiaru antysowieckiego "marszu na Besarabię" rząd rumuński nakazał ponownie aresztowanie C., lecz po miesięcznym pobycie w więzieniu został on znów uniewinniony przez sąd.

11 I 1931 C. został po raz piąty aresztowany, a wraz z nim całe kierownictwo i setki działaczy ruchu; jednocześnie ukazał się dekret delegalizujący Legion i Gwardię, zakazane zostały także wszystkie wydawnictwa i gazety legionowe. Mimo starannego przygotowania procesu z oskarżenia o "przygotowywanie zamachu stanu, dążenie do obalenia ustroju demokratyczno-parlamentarnego i wprowadzenia rządów dyktatorskich", sąd kolejny raz (28 II 1931) uniewinnił oskarżonych, a po wyroku Sądu Apelacyjnego Legion mógł ponownie rozpocząć legalną działalność. W VII 1931 legioniści po raz pierwszy, lecz bez powodzenia, kandydowali w wyborach parlamentarnych; dopiero w następnych, przedterminowych wyborach deputowanymi zostało czterech legionistów, w tym sam C. Ułożył on wówczas specjalny kodeks obowiązujący parlamentarzystów legionowych, mający ich uchronić przed demoralizacją, który obejmował: nakaz przekazywania diet w całości do kasy Legionu oraz ponoszenia wszystkich wydatków związanych z działalnością parlamentarną z własnych dochodów, a zakaz wchodzenia w sojusze z innymi klubami, a nawet utrzymywania kontaktów osobistych z innymi posłami, jak również z członkami rządu, urzędnikami, przemysłowcami i bankierami.

Po rozwiązaniu parlamentu, 8 XII 1933 rząd liberalnego premiera I. Duki zdelegalizował Legion wraz z Żelazną Gwardią i unieważnił jego wszystkie listy wyborcze, a aresztowanych zostało ponad 20 tysięcy legionistów. Sam C. uniknął aresztowania i ukrywał się, jednak 14 III 1934 dobrowolnie oddał się w ręce policji, aby zasiąść na ławie oskarżonych wspólnie z czterema Nicadori, tj. legionistami, którzy - działając na własną rękę - w odwecie za represje wobec ruchu zastrzelili 29 XII 1933 premiera Ducę. 5 XII 1934 trybunał wojskowy uniewinnił jednak i C. i wszystkich legionistów oprócz Nicadori. Więzienia opuścili także szeregowi legioniści, niemniej z powodu utrzymania w mocy delegalizacji dotychczasowych struktur ruchu C. zgodził się na utworzenie (XII 1934) partii politycznej pod nazwą Wszystko dla Ojczyzny (Totul Pentru Tara) pod nominalną prezesurą gen. Gheorge Cantacuzino-Granicerula (zm. w 1937). Liczba działających pod przykrywką partii legionistów sięgnęła w 1937 liczby 350 000, skupionych w 34 000 "gniazd"; powołane zostały także nowe struktury ruchu: Legionowy Korpus Robotniczy oraz Batalion Handlu Legionowego, którego kooperatywy podjęły "bitwę o handel" z kupcami i pośrednikami żydowskimi.

Sukces wyborczy Legionu w XII 1937, który pomimo terroru i fałszerstw uzyskał 16 % głosów i zdobył 66 miejsc w parlamencie (stając się trzecią, po liberałach i agrarystach, siłą polityczną w kraju), jak również zawarcie koalicji z przywódcą Partii Chłopskiej Iuliu Maniu, a następnie porozumienie z konkurencyjnym dotąd ugrupowaniem nacjonalistycznym - Partią Narodowo-Chrześcijańską premiera Octaviana Gogi, skłoniły establishment liberalny oraz kamarylę dworską skupioną wokół żydowskiej kochanki króla Karola II, Eleny Lupescu, do podjęcia decyzji o "ostatecznym rozwiązaniu" kwestii legionistów. Po odwołaniu przez króla (10 II 1938) rządu Gogi i wprowadzeniu dwa dni później de facto stanu wyjątkowego (rozwiązanie parlamentu i wszystkich partii, zawieszenie praw i wolności obywatelskich), powołany przez króla "rząd jedności narodowej", z patriarchą Cerkwi Rumuńskiej Mironem Cristeą jako premierem, dokonał konfiskaty całego majątku Legionu i zlikwidował jego kooperatywy. Mimo podporządkowania się przez C. decyzjom władz, który zakazał stawiania oporu i jedynie wystosował list otwarty do cieszącego się powszechnym szacunkiem historyka, prof. Nicolae Iorgi z prośbą o wstawiennictwo, właśnie na podstawie tego listu został 16 IV 1938 aresztowany za "obrazę królewskiego doradcy", a wraz z nim tysiące legionistów (do obozu koncentracyjnego w Miercurea zesłani zostali wówczas również m. in. N. Ionescu i M. Eliade). Powolny królowi patriarcha (który powiedział też w kazaniu wielkanocnym: "Pewien człowiek, w którego żyłach nie płynie ani kropla rumuńskiej krwi, chce podłożyć pod nasz dom, pod nasze państwo, ogień. Lepiej byłoby, aby zginął człowiek za naród, niżby naród miał zginąć z powodu jednego") rzucił na C. klątwę. Oskarżony o "szpiegostwo na rzecz obcego mocarstwa" (w domniemaniu: Włoch lub Niemiec), "zdradę ojczyzny" i "przygotowywanie w porozumieniu z obcym mocarstwem zbrojnego powstania w kraju", został 27 V 1938 skazany podczas pokazowego procesu na dziesięć lat ciężkich robót.

W nocy z 29/30 XI 1938 C. oraz trzynastu innych legionistów (trzech Nicadori i dziesięciu Decemviri, tj. zabójców Stelescu) zostało wysłanych w transporcie do więzienia w Jilavie. Nad ranem wszyscy zostali uduszeni przez eskortujących ich żandarmów, podlegających ministrowi spraw wewnętrznych, Armandowi Calinescu. Zwłoki zamordowanych, dla pewności przestrzelone, oblane kwasem siarkowym i przykryte warstwą niegaszonego wapna, zakopano następnie w lesie Tincabesti, a dół zalano betonem oraz przykryto ziemią i mchem. W prasie ukazał się komunikat o ich "zastrzeleniu podczas próby ucieczki".

Dwa lata później, po abdykacji Karola II, przejęciu władzy przez armię i Legion (pod kierownictwem Horii Simy) i proklamowaniu (14 IX 1940) Rumunii Narodowym Państwem Legionowym, odnaleziono grób C. i jego towarzyszy, a po dokonaniu ekshumacji zwłok, 30 XI 1940 odbył się w Bukareszcie ich uroczysty pogrzeb.

Przedziwny stop idealizmu, ascezy, mistycyzmu, heroizmu, egzaltacji, żelaznej woli, fanatyzmu i okrucieństwa, czynią i z samego C. i ze stworzonego przezeń ruchu najbardziej, bez wątpienia, niesamowite zjawisko z pogranicza duchowości i polityki w XX wieku, do którego zbliżają się jedynie hiszpański karlizm i "historyczna" Falanga J. A. Prima de Rivery. Nigdzie indziej również, typowe skądinąd dla antyliberalnych, antyplutokratycznych i antykomunistycznych ruchów z okresu międzywojennego połączenie nacjonalizmu, tradycjonalizmu, chrześcijaństwa i radykalizmu społecznego, nie znalazło tak oryginalnej postaci - mimo, a być może właśnie z powodu ubóstwa doktrynalnego, ze względu na przewagę pierwiastków irracjonalno-uczuciowych nad intelektualnymi. Nacjonalizm C. był wysoce uspirytualizowanym patriotyzmem "chłopskim", w którym dominującą rolę grał mistyczny kult ziemi i przodków; z kolei w jego duchowości chrześcijańskie prawosławie nasycone było także rudymentami archaicznej (kosmicznej) religijności chtonicznej - co, notabene, znalazło także oddźwięk w późniejszych koncepcjach religioznawczych M. Eliadego, podobnie inspirowanego typem religijności rumuńskiego chłopstwa. Programowa "archaiczność" i "prymitywizm" doktryny legionowej przesądzają także o niesłuszności identyfikowania jej z innymi formacjami nacjonalistyczno-radykalnymi w Europie, a zwłaszcza z włoskim faszyzmem i niemieckim nazizmem, mimo podobieństwa niektórych symboli i form organizacyjnych, a także określenia przez C. ideologii Legionu mianem "chrześcijańskiego socjalizmu narodowego"; ruchy te były bowiem na wskroś neopogańskie, materialistyczne i "nowoczesne", zafascynowane techniką i "podbojem natury". Różnicę tę akcentował wyraźnie sam C., pisząc: "Dla faszyzmu najistotniejszy jest ubiór, tj. forma organizacji państwowej; narodowy socjalizm na pierwszym miejscu stawia ciało, tj. problem rasy; tymczasem Ruch Legionowy zajmuje się czymś o wiele głębszym - duszą, jej umocnieniem poprzez kultywowanie cnót chrześcijańskich i doprowadzeniem jej do ostatecznego zbawienia". Esencją idei i działań C. - w czym również przypominał raczej średniowiecznego krzyżowca niż współczesnego polityka - było głębokie i niezachwiane przekonanie o wyższości ducha (i międzypokoleniowej więzi dusz) nad siłą materialną, czemu dał m. in. wyraz w słowach: "Wojny wygrywane są przez tych, którzy potrafią przywołać z niebios tajemnicze siły świata niewidzialnego i zapewnić sobie ich pomoc. Owe tajemnicze siły to dusze zmarłych, dusze naszych przodków, którzy byli przywiązani do tej ziemi, do naszych pól i lasów, i którzy zginęli w obronie tej ziemi, a dzisiaj są przywoływani dzięki pamięci o nich przez nas - ich wnuków i prawnuków. (...) Kiedy te siły zostaną wezwane, przybędą na pomoc i dodadzą nam odwagi, dadzą nam siłę woli i wszystko co jest niezbędne, aby zwyciężyć. Zasieją trwogę i panikę w sercach naszych wrogów i sparaliżują ich działania. W ostatecznym rachunku zwycięstwo nie zależy od przygotowania materialnego, od siły materialnej walczących stron, lecz od zdolności wykorzystania owego zgromadzenia sił duchowych" (Carticica sefului de Cuib).

Opr.: M. J. Kononowicz, C. /wiersz/, "Wszechpolak" 2 (1939); S. Krzycka, Pamięci C. "Wszechpolak" 8 (1939); E. Weber, The Men of the Archangel, [w:] International Fascism 1920-1945, "Journal of Contemporary History" I (1966); Z. Barbu, Romania, [w:] European Fascism (ed. by S. J. Woolf). London 1968; N. M. Nagy-Talavera, The Green Shirts and the Others. Stanford 1970; C. Sburlatti, C. il capitano. R 1970; M. Fatu, I. Spalatelu, Garda de Fier. Bucuresti 1971; S. Fischer-Galati, Fascism in Romania oraz E. Turczyński, The Background of Romanian Fascism, [w:] Native Fascism in the Successor States 1918-1945 (ed. by P. F. Sugar). Santa Barbara 1971; T. I. Armon, Fascismo Italiano e Guardia di Ferro, "Storia Contemporanea" 3 (1972); H. Sima, Histoire du mouvement légionnaire. Rio de Janeiro 1972; T. I. Armon, La Guardia di Ferro, "Storia Contemporanea" 3 (1976); J. W. Borejsza, RZYM a wspólnota faszystowska. O penetracji faszyzmu włoskiego w Europie Środkowej, Południowej i Wschodniej. W 1981; M. Eliade, Zapowiedź równonocy. Pamiętniki I (1907-1937) (tł. I. Kania). Kr 1989; Id., Świętojańskie żniwo. Pamiętniki II (1937-1960) (tł. I. Kania). Kr 1991; B. Kozieł, Rycerz Archanioła Michała - Corneliu Zelea C., "Szczerbiec" 10/11 (1995), 1 (1996), 2-3 (1996); R. Wyborski, Lepiej, żeby jeden zginął, "Fronda" 6 (1996).