Francuska policja aresztowała Érica Droueta, uważanego za jednego z
przywódców nieformalnego ruchu „żółtych kamizelek”, który według służb
miał odpowiadać za organizację nielegalnego protestu. Opozycja uważa
jednak, że często zapraszany do mediów Drouet jest tak naprawdę więźniem
politycznym, dlatego domaga się ona jego uwolnienia, z kolei rządzący
zasłaniają się w tej sprawie praworządnością.
Drouet prywatnie jest kierowcą TIR-a, lecz od wybuchu protestów w
listopadzie ubiegłego roku uważany jest za jednego z liderów „żółtych
kamizelek”, stąd niezwykle często występuje we francuskich mediach.
Wczoraj wieczorem został jednak aresztowany przez policję, kiedy
zmierzał w kierunku Pól Elizejskich, gdzie wraz z kilkoma innymi
aktywistami ruchu protestu chciał zapalić znicze upamiętniające ofiary
demonstracji.

