Nie tak wyobrażali sobie święta pracownicy PG Silesia. Opuszczeni przez przez rząd, który pominął ich spółkę w przepisach osłonowych, zdecydowali się na podziemny protest.
Tak, to prywatna kopalnia, której kierownictwo nie radzi sobie na rozregulowanym rynku. Jednak górnicy wykonują zawód tak samo niebezpieczny we wszystkich kopalniach. Wydobywają węgiel, z którego korzysta nasza gospodarka, a transformacja dotyka ich w równym stopniu, co górników z kopalni państwowych.
Mają domy, rodziny i dzieci do wykarmienia. Kopalnia pozwala im żyć i zapewni byt lokalnej społeczności. Są obywatelami państwa polskiego, płacą podatki i mają prawo oczekiwać, że w ekstremalnej sytuacji, doczekają się wsparcia. Zamiast tego kolejne obietnice, ministerialny post i mail, z którego nic nie wynika.
Tak, dla górników z PG Silesia i ich rodzin święta będą inne. Z pewnością bardzo trudne, z pewnością smutne, jednak w przekonaniu słuszności podjętego protestu. Tam na dole dzieje się teraz coś naprawdę ważnego.
Dzieląc się opłatkiem, pamiętajmy o tych, którzy zostali pod ziemią. Życzmy, by doczekali lepszych czasów, i sami sprawmy, by takie właśnie były.
Za: facebook.com