Dzisiejszy Onet przynosi taką wiadomość: "W Kijowie ogłoszono początek formowania się pierwszej polskiej jednostki specjalnej podległej Ministerstwu Obrony Ukrainy. Polacy będą wykonywać zadania rozpoznawcze i dywersyjne. Do elitarnej jednostki będą trafiać najbardziej doświadczeni żołnierze, w tym ochotnicy walczący z Rosją."
Jest to informacja fatalna, bo jeszcze bardziej nas wikła w sprawy wojny toczonej na terenie Ukrainy. Nie wiemy jakie to będzie miało w przyszłości znaczenie. Sternicy naszej polityki obrali kurs konfrontacyjny wzorując się na patriotach-szaleńcach z przeszłości. Opowiedzieli się bezkrytycznie po jednej ze stron. Zapomnieli o obowiązujących zasadach w takim wypadku: pozostania krytycznym wobec propagandy obu stron w mass-mediach, zachowania neutralność i trzeźwości oceny, wspieraniu pokojowego współistnienia narodów, mądrym i skutecznym pomaganiu w głównej mierze Polakom na Wschodzie.
Naszym polskim interesem jest trzymać się jak najdalej od nie naszych wojen. Nie wolno się rozbrajać, bo nie wiemy jak konflikt będzie eskalował. Trzeba intensywnie myśleć jak ułożyć sobie stosunki powojenne z naszymi sąsiadami. I w jaki sposób to zrobić by było to korzystne dla nas - Polaków.
Za: facebook.com