Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

poniedziałek, 15 lutego 2021

Tomasz Goździk: Parlamentarna groteska, czyli jak sądzono Karola I Stuarta

 

             Karol I Stuart został aresztowany i uwięziony w końcowej fazie angielskiej wojny domowej. Specjalnie na potrzeby jego procesu powołano „Wysoki Trybunał” (ang. High Court of Justice), który „przywłaszczył sobie prawo do sądzenia króla w imieniu <ludu>”. Idea sądu nad królem była w Anglii czymś zupełnie nowym, a główni sędziowie trzech sądów powszechnych zgodnie uznali, że jest to działanie bezprawne. Pierwsze czytanie projektu tzw. ordonansu z propozycją, by monarchę osądził zupełnie nowy trybunał odbyło się w Izbie Gmin 28 grudnia 1648 roku, a już 1 stycznia dokument został uchwalony. W skład trybunału weszło 135 osób, a „tylko nieliczni spośród owych sędziów nie wywodzili się z armii czy z parlamentu”. Ani razu nie udało się zebrać pełnego składu, a pierwszego dnia obrad przybyło ich około pięćdziesięciu. Kworum stanowiło zaledwie dwudziestu posłów. Wielu spośród wybranych odmawiało uczestnictwa w obradach, lub szukało wymówek. Przewodniczącym został John Bradshaw, który cieszył się złą opinią, a sam król przyznał, że nigdy o nim nie słyszał. Stawił się on na procesie dopiero po upłynięciu trzech sesji od jego wyboru, powątpiewał także w swoją zdolność do wykonania tak ważnego zadania. Od samego początku pojawiły się liczne wątpliwości. Po pierwsze, zastanawiano się, który parlament został zdradzony przez Karola. Teoretycznie powinien być to „ten, który reprezentował stany królestwa”, ale powątpiewano w legitymizację Parlamentu Kadłubowego. Po drugie, kilkunastu lordów zaprotestowało, zadając pytanie: „Jeśli zdradę stanu definiuje się w odniesieniu do króla, to jakim sposobem król miałby zdradzić samego siebie?”. W obliczu powyższych zastrzeżeń Izba Gmin zmieniła prawo, dostosowując je do własnych potrzeb, tak, by tyranobójstwo stało się legalne. Choć wskazywano, że zaraz po Bogu władza należy do ludu, to jednak Izba Gmin stanowiła wyrazicielkę woli narodu.

Piotr Relich: Technologia w służbie utopii. Historia zatacza koło

 Technologia w służbie utopii. Historia zatacza koło

          „Wizjonerzy” pragnący na siłę uszczęśliwiać ludzkość zawsze upatrywali sukcesu swoich utopijnych wizji w nowych rozwiązaniach technologicznych. Dzisiaj znajdujemy się w tym samym miejscu – nową epokę powszechnego dobrobytu, bez Boga, własności i wolności, mają zapewnić osiągnięcia czwartej rewolucji przemysłowej. Historia uczy nas, jak kończą się takie pomysły.

Na początku od razu zaznaczę: to nie jest jeden z tekstów pomstujących na wszelki postęp, tekstów  postulujących – wzorem protestanckich sekt w USA czy ortodoksyjnych społeczności żydowskich – eskapizm i alienację od osiągnięć ludzkiego rozumu. Wręcz przeciwnie. Technologia nie jest zła sama w sobie, wszystko zależy od tego kto i w jakim celu z niej korzysta. Jednak problem polega na tym, że najnowszymi odkryciami często jako pierwsi interesują się wszelkiej maści rewolucjoniści, pragnący postawić na głowie znany nam świat. Z tragicznym skutkiem.

niedziela, 14 lutego 2021

Wielkie cierpienie kobiet stosujących pigułkę aborcyjną. Dlaczego nikt wcześniej im o tym nie mówi?

 

         Na filmie „Nieplanowane” jest scena, jak kobieta roni swoje dziecko po zażyciu tabletki poronnej. Jej cierpienie jest wstrząsające! To daje dużo do myślenia!

W Polsce pigułka poronna nazywana RU-486 (ma także nazwę medyczną) nie jest dopuszczona do stosowania. Można jednak wiele informacji reklamowych po polsku znaleźć w Internecie na niepolskich stronach. Czysta reklama: łatwo, bezproblemowo, z zachowaniem prywatności, bezpiecznie, jak trochę większa miesiączka. Najczęściej kobieta jest przekonana, ze wszystko pójdzie szybko i łatwo. Przychodzi jednak wielki ból, krwawienie bywa bardzo duże, olbrzymi stres i bezbronność, a często także konieczność hospitalizacji.

Kevin Alfred Storm: Drezno. Prawdziwy Holocaust

B9KSt4RIMAEKMdv 

        Noc z 13 na 14 lutego – dzień św. Walentego, jest znaczona przez złowrogą rocznicę w historii Zachodniej Cywilizacji. W nocy 13 lutego 1945 r. doszło do zniszczenia Drezna.

W wigilię dnia św. Walentego, 1945 r., II Wojna Światowa w Europie miała się ku końcowi. Niemcy były już pokonane pod każdym względem. Włochy i inny europejscy sojusznicy padli wcześniej. Armia Czerwona spieszyła by zająć rozległe obszary, tego co wcześniej należało do Niemiec na wschodzie, podczas gdy sojusznicy Sowietów, Brytyjczycy i Amerykanie, bombardowali to co pozostało z niemieckiej obrony, jak też infrastrukturę żywnościową oraz transportową.

sobota, 13 lutego 2021

Dominique Venner: Ernst Jünger i Rewolucja Konserwatywna

juenger_bm_berlin_k_400428g 

              Od Redakcji Xportal: Prezentujemy kolejne – po trzech częściach eseju programowego “Ku krytyce pozytywnej” – tłumaczenie tekstu poległego za Ideę Dominique’a Vennera, którego dorobek podsumowuje pracę ideową i polityczną całego pokolenia francuskich narodowych rewolucjonistów.

Pauline Lecomte: Opublikował Pan biografię intelektualną Ernsta Jüngera [Ernst Jünger: Un autre destin européen; 2009 r. – Red.] postaci tyleż enigmatycznej co ważnej dla dwudziestowiecznej Europy. Zanim znane stały się jego książki, późniejszy znaczący pisarz był młodym i bohaterskim weteranem Wielkiej Wojny, jak również jedną z ważniejszych postaci Rewolucji Konserwatywnej. Jak odkrył Pan dzieła Ernsta Jüngera?

Henryk Duran: Karol Schmitt – ostatni jurysta Tradycji

Pamiętaj, że zawsze, gdy zanika naga władza miecza, to na jej miejsce, nieodwołalnie, pojawia się zdradliwa i skryta władza sztyletu, a nie, jakże upragniona przez poczciwych obywateli, władza lemiesza1.
Jarosław Zadencki

                W latach 1848–1849 niemal cała Europa stanęła w obliczu śmiertelnego zagrożenia spowodowanego przez pożogę tzw. „wiosny ludów” będącą w swej istocie niewolniczym powieleniem idei tzw. „wielkiej rewolucji francuskiej”. Naoczny świadek tamtych tragicznych wydarzeń, ambasador Hiszpanii w Berlinie Jan Donoso Cortes przekonał się wówczas ostatecznie, że odwrócenie biegu wydarzeń w celu restauracji Świętego Porządku nigdy nie będzie już możliwe. Wynikało to jego zdaniem z oczywistego faktu, iż permanentna rewolucja wymierzona przeciw „ustrojowi czasów dawnych” dopiero co zaczęła nabierać swego szalonego tempa i nawet władza królów i książąt nie mogła już zatrzymać jej niszczycielskiego marszu. W tej sytuacji Donoso Cortes wskazywał, iż istnieje już tylko jeden środek, jeden jedyny przy pomocy, którego możliwe byłoby utrzymanie porządku aż do czasu ostatecznego starcia między siłami dobra i siłami zła. Środkiem tym miała być dyktatura.

piątek, 12 lutego 2021

Marcin Śrama: Męczennicy angielskiej reformacji

  

                 Przyjmowanie reformacji przez władców kolejnych państw łączyło się ze sprzeciwem ich poddanych. Przejawiał się on na różne sposoby. Był to w pierwszej kolejności opór czynny, czego przykładem na terenie Anglii są takie wydarzenia jak pielgrzymka łaski (październik 1536), rebelia Bigoda (1537), rebelia modlitewników (1549), czy rebelia północna (1569).

Warto na wstępie napisać choćby kilka słów o przyczynach trzeciego z wymienionych powstań, gdyż zadają one kłam popularnemu twierdzeniu, jakoby protestantyzm wprowadzał języki narodowe do liturgii. W rzeczywistości bowiem, wprowadzano nie języki narodowe, ale języki urzędowe państwa, do którego należał jakiś obszar. Pozornie różnica jest niewielka, jednak na przykład dla celtyckiej, nieznającej języka angielskiego (posługującej się na co dzień językiem kornijskim) i w większości katolickiej ludności Kornwalii różnica była znacząca. Otóż, wcześniej, gdy odprawiano Msze Święte w języku łacińskim każdy, uczestnicząc w nich od dzieciństwa, dobrze orientował się w ich przebiegu, natomiast wprowadzenie nabożeństw w języku angielskim przeciwko czemu buntowali się rebelianci, sprawiło, że stały się one niezrozumiałe.

Konrad Nitecki: Konserwatywna Rewolucja – romantyczni rebelianci

              Wielu osobom, nawet dość poważnie zajmującym się politologią czy historią idei, słowo ,,konserwatyzm” w połączeniu ze słowem ,,rewolucja” wydaje się czymś logicznie sprzecznym. Bo wiadomo – konserwatyzm – to republikanie w USA, niskie podatki, tradycyjne wartości, rodzina. Taki stereotyp, zresztą za winą dzisiejszych tzw. ,,konserwatystów”, nie różniących się praktycznie niczym od usadowionych przy tym samym stole ,,lewicowców”, ,,socjaldemokratów” czy ,,prawicowców” pokutuje w mediach, podręcznikach, a nawet zwykłych rozmowach ,,przy piwie”. ,,Rewolucja” – także znajdziemy prostą, politycznie poprawną odpowiedź. Zbrodnia, gwałt, uderzenie w ,,demokratycznie ustanowiony ład państwa”… Warto zapoznać się z zupełnie niespotykanym w publicznym dyskursie obliczu słowa ,,konserwatyzm”. Zresztą trzeba powiedzieć, że z przedstawionymi powyżej stereotypami nie ma on nic wspólnego. Poza tym w znacznej mierze przekracza problematykę stricte polityczną, wchodząc na bardzo istotny dla każdego narodu grunt kultury.

czwartek, 11 lutego 2021

Tomasz Gabiś: Konserwatywna Rewolucja

Znalezione obrazy dla zapytania: tomasz gabiś 

         Konserwatywny rewolucjonista - A. E. Gunther twierdził, że "konserwatyzm nie jest przywracaniem tego, co było, ani trzymaniem się tego, co jest, lecz życiem z tego, co obowiązuje zawsze". Z kolei Moeller van den Bruck pisał wprawdzie, że konserwatyzm ma wieczność po swojej stronie, ale równocześnie ten sam Moeller van den Bruck apelował, by "stworzyć rzeczy, które będą godne zachowania". A w innym miejscu twierdził: "Początek jest zawsze". Już po wojnie Gerd-Klaus Kaltenbrunner napisze, że konserwatysta zaczyna ciągle na nowo, a Caspar von Schrenck-Notzing, że konserwatyzm nie tyle jest zwartą ideologią, ile postawą wobec świata i wobec historycznych zmian w społeczeństwie, a to, co konserwatywne "rodzi się w zamęcie dnia". W pewnym sensie więc rodzi się codziennie, w zamęcie każdego dnia. Taka postawa pozwala zrozumieć paradoksalną formułę Konserwatywnej Rewolucji. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem, którego reprezentanci zajmując bardzo krytyczną postawę wobec "nowoczesności" równocześnie nie zrywają z nią całkowicie, używają niektórych jej instrumentów, starają się znaleźć nowe sposoby legitymizacji swoich koncepcji i wizji, opisać świat, który ich otacza przy pomocy nowych kategorii, znaleźć nowy język, nowe środki wyrazu, podjąć wyzwania epoki współczesnej w taki sposób, aby z góry nie skazać się na klęskę. 

Hrabia Chambord (król z prawa Francji Henryk V)

 Znalezione obrazy dla zapytania: Hrabia Chambord

            Hrabia Chambord (król z prawa Francji Henryk V) podczas tzw. „sporu o flagę” (wybuchłego po klęsce Francji w wojnie z Prusami w latach 1870-1871 i pandemonium komuny paryskiej, kiedy to pojawiła się realna możliwość restauracji prawowitej monarchii...) nie był - wbrew temu, co z uporem maniaka powtarzają najżałośliwsi „realiści” od siódmej boleści - „osobą upartą, nie rozumiejącą realiów nowoczesnej polityki i trzymającą się przebrzmiałych zasad”, lecz właśnie mądrym człowiekiem i niezwykle przenikliwym politykiem - rozumiał bowiem doskonale, że godząc się na trójkolorowy sztandar, nie zostałby dziedzicem tronu św. Ludwika, lecz żałosną figurą liberalnej oligarchii i przysłowiowym „królem malowanym” - po zaakceptowaniu rewolucyjnej flagi przyszła by kolej na konstytucję (która, jak mistrzowsko zauważył już w dobie Restauracji o. Jan Chrzciciel Rauzan, „zawsze jest królobójstwem”...), (pseudo)parlament pochodzący z „wolnych wyborów” (a więc nieoparty na tradycyjnej i organicznej, trójstanowej reprezentacji, jak Stany Generalne...), istnienie „nowoczesnego wyrazu poglądów narodu”, czyli mówiąc po ludzku, raka ów naród dzielącego w postaci całej hurmy partyj, wreszcie oficjalny publiczny indyferentyzm i agnostycyzm, tzn. nierozpoznanie przez rządców państwa prawdziwej religii i poniechanie nadania jej statusu oficjalnego wyznania królestwa... Tak więc Chambord nie byłby wcale królem, lecz nikim - jak niesławny Jan Karol hiszpański...