Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały

sobota, 14 listopada 2015

Warszawa: Marsz Niepodległości - relacja uczestnika


 
   Do Warszawy przybyłem już 10 listopada. Nie obyło się bez przygód. Wyjechałem z Gliwic o 16.30 pewny, że zdążę. Drogowcy wiedzieli swoje. O 17 zablokowali część głównej drogi w Katowicach, kierując się własną logiką. Wysiadam w korku o 17.20. Siedem minut do pociągu. Biegnę sprintem. Dobroduszny kierowca busa puszcza mnie na przejściu na pieszych, mimo że jest czerwone. Nagle zwracają się te wszystkie przepuszczenia przodem w geście dobrej woli, usłużność na drodze. Myślę sobie – dzięki temu zdążę. Wbiegam na dworzec. Chwała Bogu! Mój pociąg nadal anonsowany. Wbiegam po schodach. Odjeżdża. Myślałem że zrzygam się z wysiłku. Palę papierosa i uspokajam się, a tymczasem dojeżdża mój transport. Czekają wraz ze mną.
To było pierwsze utrudnienie. Kolega sekretarz niezadowolony z perspektywy mojego spóźnienia o godzinę. Bilet na nowy pociąg odpowiednio droższy, co nadwyręża moją cierpliwość. W końcu żegnam się i wsiadam, jadę pierwszy raz do Warszawy. Dla mnie Gorolyja. Droga mija nudno.
Przed wyjazdem Koledzy zadbali, by mnie odpowiednio psychicznie przygotować na Marsz. Trudno powiedzieć co z tych historii jest prawdą, ale człowiek może mieć swoje obawy. Nic to, nie jestem trzęsidupą, by pitać. Przed przyjazdem daję znać, że już przybywam i oczekuję Kolegów na dworcu. Wysiadam. Całkowicie obce miejsce, rozglądam się, nikogo nie ma. Jestem totalnie zdezorientowany.

piątek, 13 listopada 2015

Marsz Niepodległości 2015 - krótka refleksja

 
     Tegoroczny Marsz Niepodległości, który już na stałe wpisał się w kalendarz „prawicy maszerującej” był w tym roku nadzwyczajnie spokojny. Zapewne musiał być taki z racji zmian na szczeblu władzy. Marsz Niepodległości, który za rządów Platformy Obywatelskiej był symbolem zamieszek, podpaleń, ataków na lewicowe centra kultury itd. nagle ma zupełnie inne oblicze. Przypadek? Na marszu odczytano również pierwszy raz w jego historii (!) list Prezydenta (który został zaproszony do uczestnictwa w nim) do uczestników. Głowa państwa podziękowała w nim m.in. za czczenie pamięci o bohaterach oraz branie udziału w obchodach.

czwartek, 12 listopada 2015

TVN i Wyborcza w szoku! Marsz był wielkim świętem

     Gazeta Wyborcza i TVN mają problem. Nie były przygotowane na to, co się wydarzyło, a raczej, co się nie wydarzyło w Warszawie. Narracja oparta o narzekania na chaos, awantury oraz dewastację stolicy była dopracowana do perfekcji. Zabrakło jednak pomysłu, co powiedzieć w sytuacji takiej jak dzisiaj. Ładu, porządku i wielkiego święta.

Miały być awantury i starcia z Policją. Ksenofobiczne hasła i tłumy pijanych narodowców. To wszystko doprawione kostką brukową oraz setkami aresztowanych miało dopełnić obrazu zniszczenia, pożogi i skrajnej faszyzacji Polski. Kandydaci na głównych oskarżonych też już czekali w kolejce. Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolska, ONR i inni, którzy chcą "podpalać Polskę".
Pojawił się jednak problem. Tego, co stanowiło zazwyczaj kwintesencję przekazu "wolnych i niezależnych" mediów zabrakło. Z tego powodu zapanowała konsternacja. W jej wyniku słuchamy od kilku godzin niespójnego bleblania i opowieści "od Sasa do Lasa". Z jednej strony słyszymy, że Polska to kraj sukcesu i w zasadzie nie wiadomo, o co chodzi maszerującym, by po chwili usłyszeć, że 30% spośród nich to bezrobotni, co w podtekście ma wiele wyjaśniać.

środa, 11 listopada 2015

Listopadowe wspomnienie: śp. Kazimierz Świtoń


Znalezione obrazy dla zapytania kazimierz świtoń
      Kazimierz Antoni Świtoń urodził się 4 sierpnia 1931 r. w Katowicach. Był polskim związkowcem, radiomechanikiem, działaczem opozycji w okresie PRL, potem posłem na Sejm I kadencji.
Jak sam mówił, „głęboko zakorzenioną miłość do ojczyzny i narodu polskiego” odziedziczył po ojcu, który jeszcze w okresie przedwojennym przemycał prasę antykomunistyczną do Rosji. W działalność opozycyjną zaangażował się w 1977 roku. Był współtwórcą Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela na Śląsku. 23 lutego 1978 wziął udział w powołaniu pierwszego w Polsce komitetu Wolnych Związków Zawodowych.

wtorek, 10 listopada 2015

Listopadowe wspomnienie: Wspomnienie o śp. dr. Dariuszu Ratajczaku – Zbigniew Rutkowski


Znalezione obrazy dla zapytania dariusz ratajczak
Darek – przez pryzmat Jego kontaktów z Wydawnictwem WERS

    Pożegnano Go z honorami. Katolicki „Nasz Dziennik” insynuacją o Jego samobójstwie [1], narodowo-demokratyczna „Myśl Polska” tezą o braku „równowagi psychicznej” [2], fryzujący się na konserwatywny dziennik „Rzeczpospolita” trzykolumnowym opisem Jego alkoholizmu [3].
Poznałem Darka niedługo po wydaniu jego najbardziej znanej książki „Tematy niebezpieczne”. Głośna była w owym czasie, w kręgach patriotycznych w kraju, obrona Darka w audycji Radia Maryja, w jakiej wzięli udział prof. Ryszard Bender i dr Peter Raina [4]. Profesor Bender, za sprawą tej audycji i swojej w niej wypowiedzi [5] ciągany był przez długie miesiące przez prokuraturę, z powodu donosu złożonego przez lewacką młodzieżówkę Unii Pracy. Było to też ostatnie – jak dotychczas – wystąpienie dr. Rainy w Radiu Maryja. Jak widać opowiedzenie się po stronie „oświęcimskiego kłamcy” nadal stygmatyzuje.

Prawo do reparacji wojennych i traktatu pokojowego 70 lat po II wojnie światowej - Beata Andrejas

poniedziałek, 9 listopada 2015

Listopadowe wspomnienie: śp. Robert Larkowski



„DZIAŁALNOŚĆ NARODOWA ŚP. ROBERTA LARKOWSKIEGO”

        ROBERT LARKOWSKI urodził się 9 lipca 1966 r. w Kietrzu, w województwie opolskim. Posiadał obywatelstwo polskie, narodowość od pokoleń polską, tak samo, jak i wyznanie rzymskokatolickie. On, rodzice i wcześniejsi członkowie rodziny nigdy nie zmieniali nazwiska. Od dziecka interesował się historią Polski i świata. Już jako 12-latek zaczął poznawać ideę narodową zarówno z zakazanych, jak i dozwolonych wówczas lektur. Tego typu poglądy propagował jako nastolatek wśród swoich rówieśników, szczególnie w latach 1980-1981 podczas tak zwanej wiosny Solidarności. Wtedy też zrodziła się w nim chęć opisywania i patrzenia na rzeczywistość z narodowego punktu widzenia. W stanie wojennym, jak i po jego zawieszeniu działał najpierw w sposób niesformalizowany indywidualnie, a później gromadząc wokół siebie krąg narodowej młodzieży. Na przełomie lat 1986/1987 Robert założył nielegalną, niewielką grupę narodową o nazwie Akcja Narodowej Rewolucji (ANR), zajmującą się tzw. małym sabotażem i pogłębianiem wiedzy o nacjonalizmie wśród swoich członków. Grupa miała sieć zakonspirowanych komórek w województwach opolskim i katowickim. Pod koniec 1987 roku Akcją Narodowej Rewolucji zainteresowała się Służba Bezpieczeństwa, lecz nie doszło do rozpracowania organizacji, ponieważ przesłuchiwani działacze nie zdradzili swych powiązań i nazwiska przywódcy grupy. ANR uległa rozwiązaniu w 1991 roku.

niedziela, 8 listopada 2015

NARODOWA MONARCHIA SPOŁECZNA (zarys) - Tomasz Jazłowski



       Jako Ruch Christus Rex odtrutkę na obecny stan polityczny i gospodarczy, w jakim znajduje się nasza Ojczyzna, widzimy w  ustroju Katolickiej i Narodowej Monarchii Społecznej. Ustrój, w którym naród polski będzie gospodarzem we własnym Kraju, rządzonym hierarchicznie przez oddanych mu ludzi, a sprawy socjalne narodu będą priorytetem dla rządzących.

Ideą naszą jest Katolicki Integralny Nacjonalizm Rewolucyjny. Jest to idea łącząca w sobie nacjonalizm z myślą monarchistyczną (ideą hierarchiczną) w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążąca do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób rewolucyjny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją). Tak, w tej idei spoiwem i to bardzo trwałym oraz mocnym jest katolicyzm, łączący ze sobą monarchizm z nacjonalizmem.

sobota, 7 listopada 2015

Kilka słów o powstaniu listopadowym i nie tylko*


Zadziwiająca jest głupota naszych czynników politycznych, prących do wojny 1830-31 i powstania 1863. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wojnę polsko-rosyjską 1830-31 (przez historycznych kłamców nazywaną "powstaniem"). Nie, nie było to żadne powstanie. Był to pucz podchorążych w wolnym państwie, a puczyści terroryzując stolicę rękoma uzbrojonej hołoty, wymusili wypowiedzenie wojny sojuszniczemu państwu. Przy okazji wymogli niezgodną z polską konstytucją detronizację króla i usiłowali zamordować królewskiego brata, przyjaciela Polaków, ks. Konstantego. Zanim posypią się na mnie gromy od niedojrzałych romantyków, przypomnę im tylko, że:

piątek, 6 listopada 2015

Krótkie rozważania o naszej historii*

       Czy obecnie tradycja narodowa i socjalistyczna w Polsce są po tej samej stronie barykady, śmiem jednak szczerze wątpić. Piłsudski, były rosyjski terrorysta i "zawodowy rewolucjonista" występował nie tyle przeciw Rosji, jako jednemu z trzech rozbiorców Rzeczpospolitej, co przeciw Rosji carskiej, której monarchiczny ustrój stanowił przez długi czas tamę dla środowisk lewicowych i masońskich, których Piłsudski był tak reprezentantem, jak i narzędziem. Dostrzegam pewną kontynuację między niemiecką Mitteleuropą, federalizmem Piłsudskiego i Unią Europejską - to wszystko to pewne etapy planu niszczenia państw narodowych w tej części świata. Rzeczpospolita Obojga Narodów (choć zbudowana na zupełnie innych zasadach niż te, które obserwujemy w państwach silnie zarażonych wirusem multi-kulti),  idealnie zaś nadaje się do legitymizacji tej szatańskiej idei, prowadzącej do totalnej kontroli ludzkości.