Cytaty

TRADYCYJNY KATOLICYZM*MONARCHIA NARODOWA*DYSTRYBUCJONIZM*KONTRREWOLUCJA!

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
INSTYTUTU NARODOWO-ROJALISTYCZNEGO CHRISTUS REX - codzienna aktualizacja

MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób kontrrewolucyjny

sobota, 2 czerwca 2018

Mediewista: chrystianizacja Polski dokonana przez Mieszka I nie była pozorna


           Pierwsze chrześcijańskie, szkieletowe cmentarze zakładano w Polsce już w X wieku, a nie dopiero w początkach XI w. – uważa mediewista prof. Andrzej Buko. Tym samym przyjmuje, że chrystianizacja kraju zainicjowana przez Mieszka I wcale nie była pozorna.

Do tej pory wśród archeologów i historyków przeważał pogląd, wedle którego Mieszko I co prawda ochrzcił się wraz z dworem w 966 r., ale chrystianizacja kraju następowała bardzo wolno. Nawet osoby wywodzące się z kręgu elit składano po śmierci nadal w obrządku ciałopalnym. Faktyczna chrystianizacja miała nastąpić dopiero wraz z rządami Bolesława Chrobrego.

Wyniki najnowszych datowań najstarszych średniowiecznych pochówków wskazują, że było jednak inaczej. Okazuje się, że w przypadku około 10 cmentarzy, na których chowano m.in. elitę ówczesnego, rodzącego się państwa polskiego znajdują się groby szkieletowe z ostatniej ćwierci X w. – mówi archeolog i mediewista prof. Andrzej Buko z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz Instytutu Archeologii UW. Słowianie mieszkający na terenie rodzącego się państwa polskiego przed złożeniem zmarłych do grobu – kremowali ich. Było to związane z ich pogańskimi wierzeniami.

Naukowcy, którzy uważają, że obrządek szkieletowy wprowadzono dopiero w XI wieku, mają jeden poważny problem w argumentacji. Otóż dochodzimy w tym miejscu do paradoksu: cmentarzy ciałopalnych z drugiej połowy X i początku XI w., pomimo wielu lat badań, nie udało się dotąd odkryć. A te szkieletowe mają pochodzić dopiero z początku XI w. – zauważa naukowiec. Gdzie więc i w jaki sposób chowano zmarłych w okresie co najmniej 50 lat?

Prof. Buko postanowił przyjrzeć się sposobom datowania średniowiecznych cmentarzy badanych dziesiątki lat temu oraz tym odkrytym w ostatnich latach. Jak wyjaśnia, problem polega na tym, że dotychczasowe metody określania wieku pochówków w Polsce, a zwłaszcza najstarszej fazy cmentarzy szkieletowych, od lat są przestarzałe i mało precyzyjne.

Wiek grobów szkieletowych jest określany m.in. na podstawie monet znajdowanych przy zmarłych. Gdy przy kilku zmarłych odkryto monety z XI w., automatycznie zakładano, że pozostali zmarli, przy których monet nie znaleziono, również zostali złożeni do grobów w tym samym czasie lub później, co wcale nie musi być prawdą – zauważa naukowiec.

Badacze często zdają się też nie dostrzegać, że każdy cmentarz jest organizmem „żywym”. Jak każde dawne miasto, ma swój rdzeń, „stare miasto”, jak i peryferie. W przypadku miast są to najnowsze dzielnice i budynki, a w przypadku cmentarza – nowe groby lokowane na jego obrzeżach – zauważa. Dlatego duże zdziwienie naukowca wzbudza fakt, że w polskiej tradycji badawczej tak mało uwagi poświęca się fazom inicjalnym najstarszych cmentarzy szkieletowych i datowaniom metodą radiowęglową kości zmarłych.

Wśród cmentarzysk, gdzie odkrywane są najstarsze groby szkieletowe, datowane przed schyłkiem X wieku, dominują te z obszaru Wielkopolski i Kujaw. Są to m.in. Dziekanowice, Kałdus, Bodzia, Pień czy Sowinki, jak również niedawno badana nekropola w Sandomierzu w Małopolsce. Taka ich lokalizacja nie musi być wcale związana ze stanem faktycznym. Po prostu do tej pory nie badano zbyt wielu grobów metodami radiowęglowymi z tego okresu na innych obszarach – zaznacza prof. Buko.

Naukowcy, którzy sądzą, że chrześcijaństwo rozprzestrzeniło się w Polsce „z poślizgiem”, zwracają również uwagę na fakt, że w najstarszych grobach szkieletowych – nawet tych z XI w. – brakuje przedmiotów kultu religijnego, np. w postaci krzyżyków. Okazuje się, że wyznaczniki chrześcijaństwa pojawiają się na cmentarzach późno. I nie dotyczy to bynajmniej wyłącznie Polski, ale również innych krajów – mówi prof. Buko.

Na przykład zmarłych złożonych przy kościele św. Katarzyny na warszawskim Służewcu składano z krzyżykami dopiero od XVII w. Czy oznacza to, że inne, wcześniej pochowane przy kościele i w jego wnętrzu osoby nie były chrześcijanami? – pyta retorycznie naukowiec.

W ocenie badacza dotychczasowe wyniki badań wskazują, że przyjęcie chrześcijaństwa nie miało bezpośredniego wpływu na charakter darów składanych w grobie wraz ze zmarłym.

Uważam, że dotychczasowe wyniki badań archeologicznych upoważniają do wysunięcia tezy, że chrześcijaństwo było wprowadzane na ziemiach polskich już w czasach Mieszka I – uważa prof. Buko. Dodaje, że początkowo proces ten był powolny i dotyczył głównie elit zamieszkujących centralne ośrodki państwa.

Pamiętajmy, że budowa kościołów sieci parafialnej na ziemiach polskich zakończyła się dopiero w XIII w., a więc dopiero 300 lat po przyjęciu przez Polskę chrześcijaństwa – przypomina prof. Buko.

Szymon Zdziebłowski

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.