Cytaty

INTEGRALNY RZYMSKI KATOLICYZM * NACJONALIZM INTEGRALNY * NARODOWY SOLIDARYZM * UNIWERSALIZM * REWOLUCJA KONSERWATYWNA * EUROPA WOLNYCH NARODÓW

PRZECIWKO KOMUNIZMOWI I KAPITALIZMOWI! ZA NARODOWYM SOLIDARYZMEM PAŃSTWA!

PORTAL PUBLICYSTYCZNY FRONTU REX ORAZ RUCHU NARODOWO - RADYKALNEGO "FALANGA"

Codziennik internetowy (wydarzenia - relacje - artykuły)

„Pro Fide, Rege et Patria” – „Za Wiarę, Króla i Ojczyznę”

PRZEŁOM NARODOWY - jest to projekt polityczny łączący w sobie ideę hierarchiczną z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do zmiany obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny i trwały
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania degrelle, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania degrelle, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 czerwca 2021

Ronald Lasecki: Léon Degrelle i ruch rexistowski jako belgijska wersja narodowego rewolucjonizmu

 

Oto mniej lub bardziej wiernie przedstawione rysy mojej twarzy,

Papier, który nie mówi o spalającym mnie dumnym ogniu,

Ogniu, który spala mnie dziś, spalał wczoraj,

Jutro zaś rozbłyśnie niczym grom.

(Léon Degrelle, 1924)

Młodość

                    Léon Degrelle urodził się 15 czerwca 1906 r. w Bouillon, w Walonii, jako siódme dziecko, małżeństwa Edouarda Degrelle’a i Marie-Louise z domu Boever. Jego ojciec opuścił Francję w okresie prześladowań religijnych w 1901 r., po usunięciu z tego kraju Towarzystwa Jezusowego. Po osiedleniu się w Belgii został właścicielem sklepu i działaczem tamtejszej Partii Katolickiej1, z ramienia której był posłem od 1925 r. Matka Degrelle’a wywodziła się z rodziny związanej ze środowiskami prawicowymi prowincji Luksemburg w Belgii2. Rodzina była żarliwie katolicka, odmawiano w niej codzienną wspólną modlitwę oraz każdego dnia brano udział w koncelebrze Mszy świętej i w sakramencie Eucharystii.

czwartek, 7 lipca 2016

Ronald Lasecki: Wykrzesać płomień idealizmu. Recenzja „Apelu do młodych Europejczyków” Léona Degrelle’a


Degrelle_w_starszym_wieku
      Apel do młodych Europejczyków (1992) to ostatnia pisemna wypowiedź Léona Degrelle’a (1906-1994), która, jak dotychczas, ukazała się drukiem. Nikt też, jak dotąd, nie sporządził jednak kompletnej bibliografii prac tego płodnego skądinąd autora, toteż niewykluczone, że nie jest to ostatnia rzecz, która w ogóle wyszła spod jego pióra.

Czytelnik polski mógł się do tej pory zapoznać z refleksjami egzystencjalnymi Degrelle’a (1), z jego wspomnieniami frontowymi (2) oraz z esejem na temat Waffen SS (3). Na sierpień 2016 r. planowana jest premiera pracy historycznej Degrelle’a Wiek Hitlera (4). Stawia to skądinąd nasz kraj w europejskiej czołówce i zwróciło już uwagę belgijskiej antify (5).

Książka ukazała się nakładem zasłużonego wydawnictwa Rekonkwista, które pozostaje samotnie świecącą gwiazdką idei narodowo-rewolucyjnej na pustym generalnie pod tym względem polskim firmamencie. Miarą intelektualnej i organizacyjnej słabości polskich środowisk narodowo-radykalnych jest, że pomimo już dwudziestu pięciu lub więcej lat istnienia nie dorobiły się one, poza tym jednym wymienionym, wydawnictwa regularnie tłumaczącego i wydającego w naszym kraju prace autorów obcych, jak też wznawiającego lub wydającego świeżo napisane prace myślicieli rodzimych.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Léon Degrelle – cz. II

Znalezione obrazy dla zapytania degrelle
Pomimo osiemdziesiątki na karku Léon Degrelle czuje, iż płonie w nim ogień, dlatego pisze książkę-świadectwo, by rozgrzewać dusze targane pragnieniem, by się poświęcić i by wierzyć.
     W Płonących duszach Degrelle, Léon Degrelle, opisuje swoją duchową drogę. Drogę dokąd? Żeby to zrozumieć, trzeba pójść śladami samotnego marzyciela, wygnańca zamkniętego w swym smutku, który wszystko odczuł, wszystkiego doświadczył i wszystko wycierpiał. Tak pisze o sobie Degrelle, przechadzając się po tarasie i upajając zapachem swoich róż. Degrelle w różach? Nie, Degrelle gorzki i pesymistyczny, Degrelle stojący na progu śmierci: wszystko minęło, czy naprawdę istniałem, czy też całe me życie było czczą halucynacją? Degrelle okrutny w swojej chłodnej samoocenie: czyż i w moim życiu to, co najważniejsze, nie zostało zniekształcone i zeszpecone przez tysiące słabości i tysiące kapitulacji? Degrelle patrzący z bólem na współczesny świat, z jego „etyką rozkładu”: ludzie z żałosnym cynizmem potrafią niszczyć i profanować wartości duchowe, zapominając o tym, że są wezwani do wielkich rzeczy!

środa, 1 kwietnia 2020

Rocznica śmierci Leona Degrella

          Léon Degrelle urodził się 15 czerwca 1906 r. w burgundzkim Bouillon w rodzinie francuskiej. W 1924 r. zapisał się na katolicki uniwersytet w Lovain. Podczas studiów znajdował się pod wpływem Action Française i jej przywódcy Charles’a Maurrasa. Dzięki poparciu prałata Picarda wstąpił do Belgijskiego Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej. Tam nabywał doświadczeń w działalności publicznej. W 1930 r. wyjechał do Meksyku ogarniętego wojną domową. Co naturalne, sympatyzował z chłopskimi katolickimi kontrrewolucjonistami spod znaku Cristeros, walczącymi z rządem prezydenta Callesa. Pokłosiem meksykańskiej wyprawy był cykl reportaży, które ukazały się w katolickim wydawnictwie Christus Rex. Wkrótce Degrelle rozpoczął działalność na niwie politycznej. Widząc korupcję i dekadencję rządzących elit, Degrelle postanowił stworzyć ruch polityczny Christus Rex. Narodowo-radykalny charakter ruchu oraz jego bezkompromisowa postawa wystraszyły nieco i zjednoczyły w walce przeciw niemu cały belgijski establishment polityczny. W wyborach w 1936 r. reksiści uzyskali 11,5 proc. głosów, zdobywając 26 mandatów w parlamencie. Trzy lata później mieli jednak tylko czterech posłów.

środa, 19 czerwca 2019

Ronald Lasecki: Degrelle jako figura symboliczna


Obraz może zawierać: 1 osoba
       Komentarze Bąkiewicza, Bosaka i Wielomskiego na temat wpisu lubelskiego ONR upamiętniającego Degrelle'a dowodzą, że środowisko narodowe jest poważnie skorodowane demoliberalną poprawnością polityczną, przejawiającą się bezrefleksyjnym przejęciem rosyjsko-anglosasko-żydowskiej wersji historii Europy, w której II wojna światowa była „starciem dobra ze złem”, w starciu tym zaś „dobro” reprezentowane było przez obóz związany z UK, USA i ZSRR, natomiast „złe” było wszystko co miało jakiekolwiek związki z Niemcami.

Pisałem już wielokrotnie, że zarówno z punktu widzenia prawdy historycznej, jak i z powodów pragmatycznych, powielanie takiej narracji przez Polaków jest głupie i szkodliwe, wpisując się przy tym doskonale w mentalne i symboliczne struktury jankeskiej dominacji nad naszym krajem. II wojna światowa była wznowieniem tragicznej europejskiej wojny domowej i dziejową katastrofą Europy, w której klęskę ponieśli wszyscy Europejczycy. Złe było samo wywołanie i doprowadzenie do tej wojny, po jej wybuchu nie było zaś już „dobrych” orientacji, choć ta proniemiecka wydawała się dla ludzi Prawicy akurat najmniej zła i najbardziej naturalna. 

sobota, 13 stycznia 2018

Léon Degrelle – cz.I

Znalezione obrazy dla zapytania degrelle
Odrobina ognia w jakimś zakątku świata i wszelkie cuda wielkości są wciąż możliwe.
       Autorem tych wzniosłych słów jest Léon Degrelle (1906-1994), działacz społeczny, pisarz polityczny oraz ideolog i charyzmatyczny przywódca katolickiego ruchu „REX” w Belgii. W czasie II wojny światowej dowodził ochotnikami walońskimi, którzy walczyli z bolszewizmem w szeregach Waffen SS. Po wojnie przebywał na przymusowej emigracji w Hiszpanii. Tyle biogram. Obiecałem moim uczniom, że o nim napiszę dwa słowa, a nawet trzy. Słowo się rzekło, a „Kaukaz” już rży! (Kaukaz to imię konia, na którym Degrelle pomykał, walcząc na froncie wschodnim). Zapraszam zatem na garść refleksji, które stanowią próbę odczytania Płonących dusz, mistycznego pamiętnika utrudzonego żołnierza.

Zacznijmy nietypowo, od trzech małych epizodów, które pozwolą „dotknąć” fascynującej osobowości belgijskiego rexisty. Zobaczyć, jakim był człowiekiem. Pierwsze: podczas studiów Degrelle, naczelny redaktor studenckiego pisma Avant garde, procesował się ze spadkobiercami rodziny Dumas. Pismo umieszczało na swoich łamach powieść w odcinkach, sygnowaną podpisem „Aleksander Dumas, wnuk”. Redakcja otrzymała jednak pozew sądowy od spadkobierców rodziny Dumas z Francji, który skwapliwie zamieściła. Do udziału w procesie zwerbowano najznamienitszych adwokatów ze świata liberalnego, którzy postanowili zniszczyć prawicową „gazetkę”. Niestety, już na sali rozpraw okazało się, iż zarówno powieść, jak i pozew, są sfingowane; prawdziwe są tylko napuszone mowy rozgniewanych mecenasów. Cała Belgia umierała ze śmiechu, a sprawcy „żartu” nie zostali potraktowani przez sąd zbyt surowo – sędziowie nie chcieli zapewne być posądzeni o brak poczucia humoru.

sobota, 24 sierpnia 2013

Leon Degrelle i Ochotnicy Belgijscy na Froncie Wschodnim 1941-1945

1.Kim był Leon Degrelle 

Leon Degrelle urodził się on 15 czerwca 1906 roku w Bouillon w Walonii, u stóp zamku, z którego wyruszał na krucjatę słynny Gotfryd, a zmarł w wieku prawie 88 lat w Wielki Czwartek, 1 kwietnia 1994 roku na wygnaniu w Hiszpanii. Pochodził z francuskiej rodziny katolickiej, która osiedliła się w nadgranicznym miasteczku na początku stulecia na skutek prześladowań religijnych we Francji. Miał 8 braci i sióstr.
Skromne życie w wielodzietnej rodzinie było dlań prawdziwą szkołą pracy, wytrwałości, przywiązania do ziemi, ale i miłości rodzinnej, solidarności, szacunku do tradycji.

wtorek, 25 czerwca 2019

Rocznica urodzin Leona Degrella



      15 czerwca 1906 roku urodził się Leon Degrelle - jeden z największych działaczy przedwojennego europejskiego ruchu narodowo - radykalnego.

Poniżej przedstawiamy wywiad z Leonem Degrellem przeprowadzony w roku 1936 przez Jerzego Walldorfa.

Wódz młodej Belgii
Rozmowa z Leonem Degrelle

KU DYKTATURZE

Bruksela, we wrześniu.

Leon Degrelle jest niewątpliwie najbardziej zaawansowanym w Europie kandydatem na nowego dyktatora i pewien jestem, że jeśli nie zbraknie mu temperamentu i tempa, to zawładnie Belgią, zanim ludzie zdążą wyjść z podziwu, że taki Degrelle w ogóle się znalazł.

Nie ma już dzisiaj Belga, który by nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia i możliwości ruchu „Rex”. Kraj dzieli się na rexistów i na antyrexistów – obojętnych nie ma. Zdarzyło mi się wprawdzie spotkać paru ludzi, którzy usiłowali zbyć kwestię Degrelle’a kpinami, czułem jednak, że te niepewne kpiny pokrywają wielki niepokój, a przede wszystkim – zdumienie… No, bo jakim cudem w pół roku zdobył pół kraju? – Co będzie – u diabła – po roku?! Quand même, ce sacré Léon!!

Wódz rexistów urodził się we Francji, jako syn małego sklepikarza i gorliwego katolika, który wraz z wygnanymi jezuitami opuścił Francję i osiedlił się w Belgii. To było dawno – Leonek miał wtedy cztery lata. Potem – to już było w Belgii – wprawił kiedyś ojca w zdumienie, oświadczając, że zostanie premierem. Miał wtedy lat osiem, więc się też stary uśmiał co niemiara. Ale potem śmiał się z syna coraz rzadziej. Leonek tymczasem patrzał na życie, myślał swoje i rósł.

wtorek, 13 marca 2018

Walery Oleśny: Christus Rex - o bezkompromisowym idealizmie


           Leon Degrelle to kontrowersyjna postać. Z jednej strony bezkompromisowy idealista, twórca katolickiego ruchu narodowo-radykalnego oraz jednych z najlepszych dzieł przynależnych do tej idei, z drugiej jednak romantycznie zaślepiony radykalizmem i dynamizmem działania Hitlera, o którego eksterminacji Żydów nigdy się nie dowiedział. Jak zatem ocenić sylwetkę samego Degrelle‚a oraz stworzony przez niego ruch Christus Rex?

Zacznijmy może od wyjaśnienia nazwy ugrupowania. Słowa Christus Rex oznaczają Chrystus Król. Samo to już wskazuje na katolickie spojrzenie na świat oraz na politykę. Pojęcia, które także wiążą się z ruchem to nacjonalizm i monarchizm. Choć dziś wydaje nam się trudne do połączenia, Leon Degrelle naprawdę spajał w sobie te dwie ideologie. Konserwatyzm i radykalizm, tradycjonalizm i nowatorstwo. Dziś nacjonalizm nie bardzo łączymy z monarchią, ponieważ uważamy ją za system przestarzały i choć w swoim czasie była najlepszym możliwym ustrojem, to jednak dziś nie ma możliwości zaprowadzenia jej, a nacjonalizm właśnie wyklucza przestarzałość, hołdując oczywiście przy tym tradycji. Stąd właśnie unikatowość połączenia wymyślonego przez Degrelle‚a.

czwartek, 28 lutego 2013

Quand méme, ce sacré Léon!!! Z Leonem Degrellem rozmawiał Jerzy Waldorff

Wódz młodej Belgii
Bruksela, we wrześniu. Leon Degrelle jest niewątpliwie najbardziej zaawansowanym w Europie kandydatem na nowego dyktatora i pewien jestem, ze jeśli nie zbraknie mu temperamentu i tempa, to zawładnie Belgią, zanim ludzie zdążą wyjść z podziwu, że taki Degrelle w ogóle się znalazł. Nie ma już dzisiaj Belga, który by nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia i możliwości ruchu Rex. Kraj dzieli się na rexistów i na antyrexistów obojętnych nie ma. Zdarzyło mi się wprawdzie spotkać paru ludzi, którzy usiłowali zbyć kwestię Degrellea kpinami, czułem jednak, że te niepewne kpiny pokrywają wielki niepokój, a przede wszystkim zdumienie... No, bo jakim cudem w pół roku zdobył pół kraju? Co będzie u diabła po roku?! Quand méme, ce sacré Léon!! (...).

sobota, 6 lipca 2019

Jacek Bartyzel: Komentarz do dyskusji nad postacią Leona Degrella


Leon Degrelle
      Poniższy tekst jest odpowiedzią profesora Bartyzela na moją prośbę, aby jako niewątpliwy specjalista w kwestiach historycznych i ideologicznych odniósł się do ostatniej medialnej burzy w sprawie postaci Leona Degrella. Wywołała ona także skrajnie różne reakcje w naszym środowisku, stąd uznałem, że opinia tak uznanego autorytetu niejako wyjaśni tą sytuację. 

Nie będę tego w żaden sposób ukrywał – znając wypowiedzi Autora o żołnierzach dywizji „Charlemagne” oczekiwałem komentarza w innym tonie. Jednak elementarna uczciwość oraz szacunek do osoby profesora Bartyzela oraz czasu, który nam poświęcił nakazują opublikować niniejszy tekst, bez względu na jego wysoce krytyczną opinię o Degrellu.

Postać Leona Degrella parokrotnie pojawiła się na naszych łamach, sam kiedyś nawiązałem do jego życia i czynu, stąd w całościowej ocenie Degrella niektóre aspekty i akcenty najpewniej inaczej bym rozłożył. Nie ukrywałem nigdy, że dla nas, polskich nacjonalistów, jest Degrelle niezwykle trudny do oceny. Dyskusja jaka dopiero co przetoczyła się przez środowisko narodowe najlepiej tego dowodzi. Być może tekst profesora Bartyzela będzie dla całości naszej formacji swoistym zimnym prysznicem i pozwoli ustalić pewne  ramy do dyskusji tego rodzaju nad postawi i postaciami z historii europejskiego nacjonalizmu.

Grzegorz Ćwik, redaktor naczelny Miesięcznika Narodowo-Radykalnego „Szturm”

piątek, 1 kwietnia 2016

Bogdan Cichocki: Leon Degrelle i Christus Rex


993562_1713191245622228_5673028228129169422_n
     Kim był Leon Degrelle i czym była organizacja Christus Rex, wiemy, przypuszczamy. Dumne sztandary, styl, wyrafinowanie przywódców i nienawiść do bogatych. Epicka historia, o której tylko pomarzyć mógłby reżyser wszechczasów Goebbels. Klasyczna, taka jak zawsze, zawsze się tak zaczyna. Bunt przeciw nędzy, ,,katolickim” premierom, bankom. Z drugiej strony reakcyjny motłoch, chadecy i dobre domy „nie przygotowane jeszcze na krew”.

Ci, co z pierwszych ław podejrzanych zborów całego świata pokazują palcem na najbardziej idealistyczny element, sycząc: ,,dokąd idziecie śmiecie…”, zawsze zjednoczą się przeciw komuś, kto ostrzy nóż na podłe indywidua. Tak się oczywiście stało i Leon Degrelle na pewno był pewien tego już na początku drogi, przebytej wzniośle, godnie i co może ostudzić miłość młodych buntowników do niego – prowadzonej pragmatycznie, w przemyślany sposób. A zjednoczyli się wszyscy: burżuje, wszystkie partie, „czerwoni zbawcy proletariatu” oczywiście i… oficjalna hierarchia belgijskiego Kościoła.

Niebezpieczni ekstremiści, klerofaszyści, dziś może ktoś rzekłby, że zachodni nazbole. Wszak według oficjalnego podziału politologicznego prof. Bartyzela Rex to rewolucyjna skrajna lewica prawicy. Na naukowca i tę szufladkę nie ma się raczej co obrażać. Ostentacyjne podkreślenie i praktyka socjalności to po pierwsze w tamtych czasach nakaz realiów, a i ta fraza "socjalistyczny", wymieniana w czarno narodowych odcieniach to wspaniały image wywołujący zapaść u systemowej, ułożonej konserwy.

Postać i formacja, nad oceną których na internetowych forach, portalach etc. toczą się prawdziwe batalie, często urągające walce w 40-stopniowym mrozie, w letnim mundurze, jaką człowiek ten toczył jako szeregowiec na Wschodzie – tam, gdzie nacierano się śniegiem, żeby się ogrzać.

piątek, 4 października 2019

Robert Brasillach: Wizyta u Léona Degrelle'a

Znalezione obrazy dla zapytania Robert Brasillach
Robert Brasillach

          Dowiedziałaś się, droga Anielo, że spędziłem w Belgii tydzień, podczas którego kawiarnie paryskie urządziły strajk. Nie zrobiłem tego, jak podejrzewasz, z nieumiarkowanej miłości do belgijskiego piwa, świetnego zresztą, ani aby ulokować w tamtejszych bankach kapitał, którego nie posiadam. Opowiem Ci kiedyś o tej podróży, ale najpierw odpowiem na pytanie, jakie mi stawiasz tonem nieco przestraszonym: „Czy spotkałeś Léona Degrelle'a?” Odnajduję w nim uroczy brak logiki Twojego serca i umysłu, gdyż co prawda kochasz Front Ludowy, i chętnie podnosisz w czasie proszonych herbatek swoją małą i zadbaną piąstkę w geście pozdrowienia proletariackiego, ale jednocześnie pociągają Cię liderzy, a ten ostatni chyba także bardzo Ci się podoba. A zatem tak, Anielo, spotkałem się z mężczyzną, o którego pytasz. Gdyby chodziło o kogo innego, miałbym pewne skrupuły przed opowiadaniem o tym: Francuzi mówią o sprawach belgijskich dość niezdarnie, przez co bałbym się pomyłki. Czytałem nawet kiedyś w rubryce satyrycznej dziennikaRexbardzo złośliwy pastisz: zacytowanie wywiadu, jakiego Léon Degrelle udzielił któremuś wielkiemu dziennikowi paryskiemu. Wierz mi, że nie chciałbym być w skórze tego dziennikarza. Widziałem zatem Léona Degrelle'a w dzień jego trzydziestych urodzin – dokładnie 15. czerwca. Trzeba przyznać, że ten młody wódz nie wygląda na wiele ponad dwadzieścia pięć. Przebywając w towarzystwie dynamicznego chłopaka, otoczonego takimi samymi rówieśnikami, nie mogłem się opędzić od gorzkiej melancholii. Zwykło się wyśmiewaćRexnazywając go ruchem smarkaczy. Dziś wokół Degrelle'a są ludzie w każdym wieku a jedyna młodość, która jest wymagana, to młodość ducha. Tym niemniej to właśnie ta prawdziwa młodość, fizyczna młodość działaczy gra tutaj główną rolę i przebija się na zewnątrz. Ech, moja droga Anielo, kiedy doczekamy się we Francji ruchu smarkaczy?

czwartek, 4 czerwca 2020

Robert Brasillach: Wizyta u Léona Degrelle’a


Brasillach

        Dowiedziałaś się, droga Anielo, że spędziłem w Belgii tydzień, podczas którego kawiarnie paryskie urządziły strajk. Nie zrobiłem tego, jak podejrzewasz, z nieumiarkowanej miłości do belgijskiego piwa, świetnego zresztą, ani aby ulokować w tamtejszych bankach kapitał, którego nie posiadam. Opowiem Ci kiedyś o tej podróży, ale najpierw odpowiem na pytanie, jakie mi stawiasz tonem nieco przestraszonym: „Czy spotkałeś Léona Degrelle’a?” Odnajduję w nim uroczy brak logiki Twojego serca i umysłu, gdyż co prawda kochasz Front Ludowy, i chętnie podnosisz w czasie proszonych herbatek swoją małą i zadbaną piąstkę w geście pozdrowienia proletariackiego, ale jednocześnie pociągają Cię liderzy, a ten ostatni chyba także bardzo Ci się podoba. A zatem tak, Anielo, spotkałem się z mężczyzną, o którego pytasz. Gdyby chodziło o kogo innego, miałbym pewne skrupuły przed opowiadaniem o tym: Francuzi mówią o sprawach belgijskich dość niezdarnie, przez co bałbym się pomyłki. Czytałem nawet kiedyś w rubryce satyrycznej dziennika Rex bardzo złośliwy pastisz: zacytowanie wywiadu, jakiego Léon Degrelle udzielił któremuś wielkiemu dziennikowi paryskiemu. Wierz mi, że nie chciałbym być w skórze tego dziennikarza. Widziałem zatem Léona Degrelle’a w dzień jego trzydziestych urodzin – dokładnie 15. czerwca. Trzeba przyznać, że ten młody wódz nie wygląda na wiele ponad dwadzieścia pięć. Przebywając w towarzystwie dynamicznego chłopaka, otoczonego takimi samymi rówieśnikami, nie mogłem się opędzić od gorzkiej melancholii. Zwykło się wyśmiewać Rex nazywając go ruchem smarkaczy. Dziś wokół Degrelle’a są ludzie w każdym wieku a jedyna młodość, która jest wymagana, to młodość ducha. Tym niemniej to właśnie ta prawdziwa młodość, fizyczna młodość działaczy gra tutaj główną rolę i przebija się na zewnątrz. Ech, moja droga Anielo, kiedy doczekamy się we Francji ruchu smarkaczy?

środa, 3 kwietnia 2019

Jacek Bartyzel: Léon Degrelle


31 marca obchodziliśmy 25 rocznicę śmierci Leona Degrelle'a.

         Belgijski działacz oraz publicysta katolicki i narodowo-radykalny. Urodził się w 1906 roku w Bouillon, skąd dziewięć wieków wcześniej wyruszył na krucjatę Godfryd de Bouillon. Na studiach w Lowanium został działaczem Akcji Katolickiej i zafascynował się „nacjonalizmem integralnym” Karola Maurrasa. Podczas podróży do obu Ameryk był świadkiem męczeństwa meksykańskich cristeros, masakrowanych przez masoński reżim Callesa. Nie bez wpływu tych doświadczeń, po powrocie do Belgii zorganizował wydawnictwo Christus Rex (Chrystus Król), następnie tygodnik „Rex”, a wreszcie (1935) paramilitarny Narodowy Front REX, który w 1936 wprowadził do parlamentu 12 senatorów i 21 posłów. Doktryna „rexizmu” — którą wyłożył w manifeście Rewolucja dusz (1938) – przeciwstawiała się tak plutokracji, jak komunizmowi, a pozytywnie zakładała ustanowienie monarchii korporacyjnej, podług zaleceń encykliki Piusa XI Quadragesimo anno.

środa, 17 stycznia 2018

Léon Degrelle – cz. IV

Podobny obraz

Uwaga, jeżeli siedzisz, to wstań! Degrelle, samotny marzyciel, zaczyna swoje orędzie. Nie do ludzkości – do Ciebie!
        Psalmista trzy tysiące lat temu postawił pytanie, które unosi się nad ludzkością jak niecierpliwy skowronek: „Czymże jest człowiek?” (Ps 8, 5). Kim jesteśmy? Dokąd podąża wielki pochód dumnych homo sapiens? Degrelle opisuje świat, w którym przestały bić duchowe źródła, który uwierzył w zwycięstwo materii nad miłością, nad wiarą i oddaniem. Obecny wiek, pogrążony w nieuleczalnym moralnym i duchowym zaprzaństwie, to epoka zmysłów, przerażający wiek pychy. Na naszych oczach dokonuje się agonia naszych czasów. Ludzie stali się biednymi i pustymi istotami, ukrytymi za barykadami egoizmu i własnej przyjemności. Dlatego serce ludzkie jest w stanie upadłości – dobitnie stwierdza Degrelle – cnota zamilkła, a dusze się duszą!

Zamiast miłości współczesny człowiek podąża od jednej przypadkowej rozrywki fizycznej do drugiej. I nie potrafi kochać! Postrzega szczęście jako stos owoców, które można schrupać w pośpiechu. I nawet nie to. Wystarczy zatopić w nich zęby, aby potem odrzucić je (gdy minie chwilowy szał) i szukać nowych owoców – bardziej podniecających i bardziej perwersyjnych.

czwartek, 18 stycznia 2018

Léon Degrelle – cz. V


Podobny obraz
         Świat stał się bogaty, pełen komfortu, zachwycony swoimi maszynami, sztabkami złota i własną pychą. I właśnie dlatego nastąpił kres człowieka.

       Na czym polega agonia naszych czasów? Degrelle odpowiada, że wszystkiemu winny jest brak miłości i wiary, oddania i poświęcenia. Serce ludzkie jest w stanie upadłości. Na naszych oczach nastąpiło zwycięstwo materii nad prawdą i duchem. Świat stał się bogaty, pełen komfortu, zachwycony swoimi maszynami, sztabkami złota i własną pychą. I właśnie dlatego nastąpił kres człowieka. Początkowo ludzkość z ekscytacją spijała soki zmysłowych przyjemności, a potem okazało się, iż apetyczne ciasteczka to trucizna, błoto i tandeta.

Degrelle ze smutkiem powtarza swoje gorzkie konstatacje: dla tej trucizny, tego błota i tej tandety mężczyźni i kobiety zniszczyli swoje ciała i swoje marzenia, więcej – zdradzili i sprofanowali swą wewnętrzną radość. Zgasło słońce prawdziwej radości. Teraz egzystują w przerażającej ciemności, karmiąc się jedynie tym, co iluzoryczne, wypaczone i coraz bardziej występne. Myślą, że stali się zwycięskimi władcami świata, gdy tymczasem w ich pustych sercach jest tylko miejsce dla żądzy szybkiego brania, napadów gniewu w obliczu najmniejszych przeciwności i mdły odór rozkładu, towarzyszący ich zrujnowanemu i gnijącemu życiu. Oczekują na finałową klęskę, ich puste życie stało się zdradą praw serca i – Degrelle bez lęku wypowiada te wzniosłe słowa – zdradą samego Boga. Tylko w Nim, Twórcy wszelkiego dobra, który uczy całkowitego oddania i autentycznej miłości, ukazuje się prawdziwy blask człowieka.

czwartek, 31 stycznia 2019

prof. Jacek Bartyzel: Léon Degrelle


          Belgijski działacz oraz publicysta katolicki i narodowo-radykalny. Urodził się w 1906 roku w Bouillon, skąd dziewięć wieków wcześniej wyruszył na krucjatę Godfryd de Bouillon. Na studiach w Lowanium został działaczem Akcji Katolickiej i zafascynował się „nacjonalizmem integralnym” Karola Maurrasa. Podczas podróży do obu Ameryk był świadkiem męczeństwa meksykańskich cristeros, masakrowanych przez masoński reżim Callesa. Nie bez wpływu tych doświadczeń, po powrocie do Belgii zorganizował wydawnictwo Christus Rex (Chrystus Król), następnie tygodnik „Rex”, a wreszcie (1935) paramilitarny Narodowy Front REX, który w 1936 wprowadził do parlamentu 12 senatorów i 21 posłów. Doktryna „rexizmu” — którą wyłożył w manifeście Rewolucja dusz (1938) – przeciwstawiała się tak plutokracji, jak komunizmowi, a pozytywnie zakładała ustanowienie monarchii korporacyjnej, podług zaleceń encykliki Piusa XI Quadragesimo anno.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Léon DEGRELLE - prof. Jacek Bartyzel


     Belgijski działacz oraz publicysta katolicki i narodowo-radykalny. Urodził się w   1906 roku w Bouillon, skąd dziewięć wieków wcześniej wyruszył na krucjatę Godfryd de Bouillon. Na studiach w Lowanium został działaczem Akcji Katolickiej i zafascynował się „nacjonalizmem integralnym” Karola Maurrasa. Podczas podróży do obu Ameryk był świadkiem męczeństwa meksykańskich cristeros, masakrowanych przez masoński reżim Callesa. Nie bez wpływu tych doświadczeń, po powrocie do Belgii zorganizował wydawnictwo Christus Rex (Chrystus-Król), następnie tygodnik „Rex”, a wreszcie (1935) paramilitarny Narodowy Front REX, który w 1936 wprowadził do parlamentu 12 senatorów i 21 posłów. Doktryna „rexizmu” — którą wyłożył w manifeście Rewolucja dusz (1938) – przeciwstawiała się tak plutokracji, jak komunizmowi, a pozytywnie zakładała ustanowienie monarchii korporacyjnej, podług zaleceń encykliki Piusa XI Quadragesimo anno.

wtorek, 16 stycznia 2018

Léon Degrelle – cz. III

Znalezione obrazy dla zapytania degrelle

       W swoich zapiskach Degrelle patrzy na współczesny świat z pesymizmem – ludzie stali się amoralni i wielce pewni siebie. Tłum cwaniaków i chamów z cynicznym uśmieszkiem robi wszystko, aby położyć kres człowiekowi na tej planecie, którą pokryły ciemności. A jednak istnieją – również w naszych czasach – tacy śmiałkowie, którzy uporczywie wierzą, iż ludzkość można uratować, można jej przywrócić piękno poprzez powrót do wielkich cnót. To oni pragną powrócić do wieku Rycerzy, silnych i szlachetnych, którzy najpierw odnoszą zwycięstwo nad sobą, a dopiero potem nad innymi.