Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

czwartek, 12 maja 2016

Adam Danek: Hitler, czyli panowanie miernoty


 
  Apologeci (i zazwyczaj beneficjenci) ustroju demokratycznego, wytwarzanej przez niego kultury politycznej (1) oraz podpierającej go ideologii zgadzają się, że tym, do czego nie wolno dopuszczać w demokracji, jest dojście do władzy politycznych „skrajności”. Różnokolorowi głosiciele tego komunału przytaczają dla jego uzasadnienia zawsze ten sam przykład historyczny: 30 stycznia 1933 r. – Machtübernahme („przejęcie władzy”), czyli objęcie rządów w Niemczech przez Adolfa Hitlera i jego ludzi z NSDAP. W politycznej wyobraźni współczesnych demokratów Hitler to uosobienie budzącego grozę radykalizmu – widomy dowód na to, do czego prowadzi ideowy ekstremizm. Patrzcie na historię lat 1933-1945, mówią z naciskiem, oto, co się dzieje, kiedy u steru państwa stają ostre światopoglądy, kiedy to władza dostaje się w ręce ludzi z głowami kipiącymi od koncepcji, w które naprawdę wierzą i chcą je realizować.

Taki obraz Hitlera jest oczywiście pomyłką, jak zresztą wszystko, w co wierzą demokraci. W rzeczywistości kanclerz III Rzeszy miał intelektualnie o wiele więcej wspólnego z ich idolami – zawodowymi oportunistami, kierującymi się przez lata jedną myślą: zrobić wszystko, powiedzieć cokolwiek, byle tylko utrzymać popularność i nie wypaść z głównego nurtu życia politycznego.

W pokonanych i upokorzonych po I wojnie światowej Niemczech Hitler rozbudził nadzieje wielu. Tak jak dla każdego demokratycznego polityka, wzbudzenie i zagospodarowanie ludzkich nadziei było dla niego podstawowym instrumentem w wyborczej rywalizacji o rządowe stanowiska. W rezultacie – co trzeba przyznać niezależnie od tego, jak wielką niechęcią darzy się narodowy socjalizm – szeregi jego ruchu politycznego zasiliło również niemało umysłów wartościowych, wiedzionych oczekiwaniem, że szermujący krzykliwymi hasłami partyjny lider po dojściu do władzy przerwie pasmo weimarskiej martwoty, z której korzystają jedynie jawni bądź ukryci wrogowie Niemiec. Tymczasem, jeśli w działalności Hitlera jako przywódcy NSDAP zarówno przed, jak i po 1933 r. daje się zauważyć jakiś stały kierunek, to było nim torpedowanie i wyrzucanie z partii jakichkolwiek wyrazistych poglądów wraz z ich adherentami. Pod jego przewodem z NSDAP stopniowo wyrugowano wszelką pracę koncepcyjną. Zastąpiła ją prosta ideologia, łatwa do rozpowszechniania środkami masowego przekazu i dostosowana do ograniczonych możliwości umysłowych tzw. przeciętnego wyborcy.

Jeszcze przed Machtübernahme Hitler oczyścił struktury swojej partii z działaczy przeciwnych ubieganiu się o władzę za pomocą demokratycznych metod i procedur. Spotkało to m.in. jednego z przywódców SA, Walthera Stennesa (1895-1989). Stennes, niegdyś dowódca Freikorpsu, oficer policji i członek „czarnej Reichswehry”, deprecjonował „walkę” o władzę przy użyciu kartek do głosowania i domagał się walki prawdziwej, wzywając kierownictwo NSDAP do zorganizowania zamachu stanu. Publicznie poddawał ostrej krytyce taktykę polityczną Hitlera i jego zauszników, opartą na akceptacji demokratycznych reguł gry. Podejmował nawet próby wymuszenia na swoich przełożonych jej zmiany, za co ostatecznie został usunięty z partii w 1931 r. Po objęciu rządów hitlerowcy na krótko uwięzili go w obozie koncentracyjnym. Po jego opuszczeniu Stennes, uprzedzając dalsze represje, wyemigrował do Chin, gdzie został dowódcą ochrony generała Czang Kaj-szeka i jego rodziny.

Na krótko przed Machtübernahme Walther Stennes przyłączył się do Czarnego Frontu – organizacji założonej przez innego weterana Freikorpsów Ottona Strassera (1897-1974), byłego przywódcę radykalnej frakcji NSDAP, wyrzuconego z partii przez Hitlera w 1930 r. Hitler bazował na ideologii złożonej z prostych wytłumaczeń formułowanych na potrzeby wyborczego motłochu („winni są Żydzi”), a w szczegółowych kwestiach politycznych i ekonomicznych zachowywał pragmatyzm, tzn. mówił to, co audytorium chciało w danym momencie usłyszeć. Środowisko skupione wokół Strassera miało bardziej sprecyzowaną wizję – skłaniało się ku koncepcjom Ernsta Niekischa (1889-1967), teoretyka narodowego bolszewizmu, uznawanego niekiedy za najskrajniejszy nurt niemieckiej Rewolucji Konserwatywnej. Po Machtübernahme Strasser w porę wyjechał z Niemiec i przypuszczalnie tylko temu zawdzięczał ocalenie życia. Niekisch w 1937 r. został aresztowany i wtrącony do więzienia. Opuścił je w 1945 r., oślepły i ze zrujnowanym zdrowiem.

Pozostałych w NSDAP zwolenników innych koncepcji społeczno-ekonomicznych uciszono równie skutecznie, choć łagodniejszymi metodami. W 1933 r. przewodniczący świeżo utworzonego Niemieckiego Frontu Pracy, Robert Ley (1890-1945), oraz narodowo-socjalistyczny wiceminister gospodarki Gottfried Feder (1883-1941) opowiedzieli się za korporacjonizmem jako kierunkiem przyszłej przebudowy niemieckiej gospodarki i sposobem organizacji społeczeństwa. Swoje stanowisko uzasadnili w kilku publicznie wygłoszonych przemowach. W odpowiedzi idee korporacjonizmu zaatakowali współpracownicy Hitlera: zastępca Führera ds. ekonomicznych Wilhelm Keppler, przewodniczący komitetu ekonomicznego NSDAP Bernard Köhler, a także dyżurny rasistowski ideolog Alfred Rosenberg. Ley i Feder nie powracali więcej do swoich korporacyjnych propozycji ustrojowych, a pierwszy z nich złożył nawet samokrytykę. Więcej zdziałać zdołał rzecznik agraryzmu i ruralizmu Richard Walther Darré (1895-1953). Ten były członek Freikorpsów i największej niemieckiej organizacji paramilitarnej Stahlhelm wstąpił do NSDAP względnie późno – w tym samym roku, w którym z partii wykluczono Ottona Strassera. W swoich artykułach i książkach nakreślił wizję gospodarki opartej na rolnictwie oraz ustroju społecznego z dominującą rolą chłopstwa. W jego koncepcjach chłopi mieli stać się dziedzicami – rodowymi właścicielami ziemi, na podobieństwo szlachty. Darré opowiadał się za współpracą ruchów agrarnych z poszczególnych państw, wysuwając pomysł zawiązania „nowej chłopskiej międzynarodówki”, która dążyłaby do stworzenia na płaszczyźnie międzynarodowo-politycznej „zielonej unii narodów północy”. Wydawałoby się, iż polityk ten miał jak najlepsze warunki do realizacji swoich postulatów: w aparacie partyjnym jako Reichsbauernführer („wódz chłopów Rzeszy”) odpowiadał za problematykę rolną, a od 1933 r. zajmował również stanowisko ministra rolnictwa i wyżywienia. Tymczasem wcielanie jego koncepcji w życie skończyło się na dobrą sprawę na przeforsowaniu jednego aktu prawnego – ustawy o dziedziczności chłopskich gospodarstw rolnych – we wrześniu 1933 r. Później polityka gospodarcza i społeczna prowadzona przez Hitlera weszła na tory forsownego industrializmu, czyli obrała kierunek dokładnie odwrotny do postulowanego przez agrarystę. Darré ostatecznie musiał złożyć funkcję ministerialną w 1942 r., po tym, jak skrytykował plan kolonizacji Europy Wschodniej przygotowany przez szefa SS Heinricha Himmlera.

Nic nie osiągnęli także ci, którzy próbowali stworzyć dla ruchu narodowo-socjalistycznego jakieś podstawy duchowe. Należał do nich Otto Rahn (1904-1939), archeolog-amator i ezoteryk podejrzanej próby, zaliczany niekiedy do przedstawicieli Rewolucji Konserwatywnej. W swoich poglądach Rahn podejmował spuściznę gnostyków, zwłaszcza katarów. Rozwinął je w pracy Krucjata przeciw Graalowi. Historia albigensów (1933). Książka zyskała popularność w nazistowskich elitach partyjnych, dzięki czemu autor znalazł miejsce w Głównym Urzędzie ds. Rasy i Osadnictwa, a następnie w szeregach SS w randze SS-untersturmführera (partyjny odpowiednik podporucznika). Przełożonym spodobała się też jego druga gnostycka książka Dwór Lucyfera. Podróż do dobrych duchów Europy (1937). Mimo to w wyniku rozgrywek interpersonalnych wewnątrz SS Rahn został na początku 1939 r. zmuszony do wystąpienia z tej formacji, do czego wykorzystano jego – istotnie nader niemoralny – sposób prowadzenia się. Wkrótce potem jego zwłoki odnaleziono na tyrolskim odludziu. Według najczęściej przyjmowanej oceny popełnił samobójstwo, choć nie brakowało hipotez, iż mógł paść ofiarą morderstwa. Swoje poglądy wśród narodowych socjalistów próbował propagować również inny autor z kręgu Rewolucji Konserwatywnej, Friedrich Hielscher (1902-1990), były żołnierz Freikorpsów, teoretyk neopogaństwa i autor interesującej rozprawy metapolitycznej Rzesza (1930). Za rządów Hitlera Hielscher trafił do Towarzystwa Ahnenerbe („Dziedzictwo Przodków”), założonego w 1935 r. z myślą o opracowaniu naukowych podstaw dla narodowo-socjalistycznego światopoglądu. Ostatecznie, rozczarowany płycizną i ideologiczną głupotą hitleryzmu, zasilił szeregi spisku pułkownika Stauffenberga.

Rola jedynie „pożytecznych idiotów” pisana była również znanym intelektualistom związanym z Rewolucją Konserwatywną, którzy wsparli Hitlera w początkowym okresie jego rządów. Pokazują to przykłady dwóch z nich – filozofa prawa i polityki Carla Schmitta (1888-1985) oraz poety i pisarza Gottfrieda Benna (1886-1956). Schmitt, nie bez wahań, zdecydował się stanąć po stronie nowego kanclerza po tym, jak ten pozbawił wszelkich uprawnień parlament, skupiając pełnię władzy prawodawczej w swoich rękach. Po wstąpieniu do NSDAP, do końca roku 1933 konserwatywny jurysta otrzymał między innymi profesurę na Uniwersytecie Berlińskim, stanowisko we władzach Związku Prawników Narodowosocjalistycznych oraz został mianowany pruskim radcą stanu. Pomimo pewnych intelektualnych usług, jakie oddawał rządzącej sile, jej łaska nie trwała długo. W 1936 r. Służba Bezpieczeństwa SS rozpoczęła inwigilację Schmitta, podejrzanego o „odchylenie” katolickie i zachowawcze. W tym samym roku organ prasowy SS, tygodnik „Das Schwarze Korps”, wszczął kampanię prasową przeciw temu myślicielowi, któremu rychło nakazano opuścić wszystkie zajmowane stanowiska. W 1937 r. Schmitt otrzymał dodatkowo zakaz pracy naukowej na terenie III Rzeszy. W tym samym okresie Gottfried Benn, przyjąwszy członkostwo w NSDAP, wspierał hitlerowski rząd, pracując w niemieckich instytucjach kulturalnych – najpierw w Sekcji Literatury Pruskiej Akademii Sztuk Pięknych, następnie w utworzonej już przez hitlerowców Izbie Piśmiennictwa Rzeszy. W pierwszych latach po Machtübernahme ogłaszał liczne wypowiedzi, w których podkreślał zalety nowego systemu politycznego i starał się wskazać mu właściwy kierunek polityki kulturalnej. Najważniejsze z tych wypowiedzi to wygłoszone na antenie radiowej mowy Nowe państwo i intelektualiści oraz Odpowiedź literackim emigrantom (1933), artykuł prasowy Niemiecka praca dla honoru (1933), eseje Hodowla I i Ekspresjonizm (1933), apel Do pisarzy wszystkich krajów (1934) (2), Mowa o Stefanie George (1934), esej Świat dorycki. O związkach sztuki i władzy (1934). Przydatność Benna dla rządu III Rzeszy wyczerpała się równie szybko, jak w przypadku Schmitta. W 1936 r. główne organy prasowe NSDAP, „Völkischer Beobachter” i „Das Schwarze Korps”, rozpoczęły wymierzoną w niego, niewybredną nagonkę propagandową. W 1938 r. Gottfried Benn został wykluczony ze składu Izby Piśmiennictwa Rzeszy i otrzymał zakaz publikowania w Niemczech.

Jak widać, Hitler sukcesywnie eliminował ze swojego ruchu elementy najpłodniejsze intelektualnie i koncepcyjnie, które przyłączały się do niego w różnych okolicznościach, ale z pewnością we wszystkich przypadkach w nadziei, iż uda im się skierować NSDAP na właściwsze tory. W ten sposób wykuwała się zasada, że „wódz ma zawsze rację”, chociaż na żaden temat nie ma nic ciekawego do powiedzenia, obowiązująca w każdej demokratycznej partii politycznej. Jeżeli spojrzeć nań przez pryzmat losów przywołanych tu postaci, Hitler jawi się nie jako polityczny ekstremista, ale wręcz jako typowy polityk mieszczański, bezbarwny i pragmatycznie nudny, usuwający ze sfery politycznej i na różne sposoby zmuszający do milczenia rewolucyjnych konserwatystów, narodowych bolszewików i innych „niebezpiecznych radykałów”. Po eliminacji wszelkich osób o bardziej zdecydowanych poglądach w NSDAP zapanowała inna norma działalności partii demokratycznych: zasada kooptacji i popierania w partyjnym aparacie „biernych, miernych, ale wiernych”. Drugą osobą w państwie po samym Hitlerze został Heinrich Himmler, osobnik o powierzchowności i horyzontach umysłowych prowincjonalnego belfra; zawód wyuczony – hodowca drobiu. Warto też zwrócić uwagę na przewodnika duchowego Himmlera i jego nadwornego maga, SS-brigadeführera (partyjny odpowiednik generała brygady) Karla Marię Wiliguta, byłego pułkownika armii Austro-Węgier, wielokrotnie nagradzanego za odwagę na polach bitew I wojny światowej. O jakości posługi duchowej Wiliguta wymowne świadectwo daje fakt, iż w latach 1924-1927 przymusowo przebywał on w klinice psychiatrycznej, ze zdiagnozowaną schizofrenią połączoną z manią prześladowczą i manią wielkości, zaś po jej opuszczeniu decyzją sądu jeszcze przez kilka lat pozostawał ubezwłasnowolniony prawnie, ponieważ jego psychika do końca nie powróciła do normy.

Rewolucyjny konserwatysta Edgar Julius Jung (1894-1934), który pełnił funkcję doradcy Franza von Papena (1879-1969), konserwatywnego wicekanclerza w pierwszym gabinecie Hitlera, określał demokrację mianem „panowania miernot”. Jego definicja doskonale pasuje również do socjologii politycznej III Rzeszy. Totalitarny ustrój, rozsławiony przez demoliberalną literaturę jako najbardziej zbrodniczy system wszechczasów, zbudowali nie polityczni radykałowie, ale miernoty, ludzie pospolici. Supremacja miernoty łączy państwo nazistowskie z państwem demoliberalnym. Nie trzeba chyba wyjaśniać, jak skończył Edgar Julius Jung. Został zamordowany przez hitlerowców podczas „nocy długich noży” (3).

Adam Danek


1. W odniesieniu do zdziczenia i schamienia obyczajów politycznych powodowanego przez demokrację zasadniejsze wydaje się mówienie, w nawiązaniu do filozoficznego aparatu pojęciowego Jana Stachniuka (1905-1963), o demokratycznej wspakulturze politycznej.

2. Jego współautorem i drugim sygnatariuszem był czołowy nazistowski literat Hanns Johst.
3. Zginął też w jej trakcie współpracownik Junga z kręgu „młodokonserwatystów”, Herbert von Bose (1893-1934), wówczas sekretarz Papena. Drugi sekretarz Papena, baron Fritz Günther von Tschirschky (1900-1980), również konserwatysta, trafił natomiast do obozu koncentracyjnego, z którego wyszedł ze złamanym zdrowiem. 

Za: http://xportal.pl/?p=25481