Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

poniedziałek, 9 maja 2016

Hilaire Belloc: Upadek chrześcijaństwa doprowadzi do wywyższenia islamu


 
      Tworzący  na początku XX wieku Hilaire Belloc nie miał powodu do obaw względem islamu. Tym niemniej nie miał on również żadnych wątpliwości co do tego, że islam jest w stanie po raz kolejny stać się zagrożeniem dla cywilizacji łacińskiej i jej Kościoła. Współczesne neopogańskie hordy modernistów na Zachodzie, uzurpujące sobie miano cywilizowanych, w swej apostazji, niemoralności i rozpuście odrzuciły prawdy absolutne. Podniesiony przez nich do statusu religii relatywizm utwierdza mahometan w przekonaniu, że nasza cywilizacja chyli się ku upadkowi. Według Belloca to zaiste świetny grunt na rozprzestrzenianie się islamu i jego powrotu do walki. Poniżej zamieszczamy – jakże profetyczne – wypisy z tekstów tego wielkiego pisarza.
 
   Pozostaje … jeszcze jeden pośredni zwolennik neopogaństwa: zwolennik, który w rzeczywistości nienawidzi wszelakich form pogaństwa, ale Kościoła katolickiego nienawidzi on w szczególności i o wiele więcej …  jest nim religia mahometan: islam.
 
   Islam przedstawia zupełnie inny problem od jakiejkolwiek innej instytucji religijnej, przeciwstawnej katolicyzmowi. Aby zrozumieć to, musimy docenić jego pochodzenie, charakter i najświeższe losy. Tylko wtedy możemy głębiej zrozumieć jego ewentualne lub prawdopodobne przyszłościowe stosunki z wrogami katolicyzmu, istniejącymi w świecie.
 
W jaki sposób według Belloca zrodził się Islam?

    
     Nie (tak) jak uczą nas popularne podręczniki historyczne, które mówią o „nowej religii”. Islam jest bezpośrednią pochodną od Kościoła katolickiego. W  istocie swego pochodzenia jest on herezją… jak arianizm lub albigenizm. Kiedy człowiek, który go stworzył (a jest on tworem jednego człowieka w stopniu większym, niż jakakolwiek inna fałszywa religia), był młody, cały świat, który znał … był katolicki. Ten świat był stabilny, spokojny, i chociaż nadal przechodził proces transformacji, to chrześcijańskie Cesarstwo rzymskie rozciągało się od kanału La Manche po granice własnej pustyni.
 
   Cóż takiego zrobił Mahomet? Spożytkował on główne doktryny Kościoła katolickiego – tj. jednego osobowego Boga, Stwórcę wszystkich rzeczy, nieśmiertelność duszy, wieczność nędzy lub błogosławieństwa – i niemałą część moralności chrześcijańskiej… w tym samym czasie poddając je skrajnemu zubożeniu. Wielu innych herezjarchów dopuściło się tego samego, wyrzucając za burtę te i owe, zbyt głębokie, doktryny, w celu dotarcia do ludzi mniej inteligentnych, pozbywając się tajemnic poprzez ich surowe zaprzeczenie.
 
   Energią swojej osobowości, skrytej za bardzo prostym i palącym entuzjazmem, najpierw rozpalił on swą własną pustynną wspólnotę, której z kolei udało się rozprzestrzenić swój nowy entuzjazm, w bardzo szybkim tempie, na ogromnych połaciach ziem do tej pory pod wpływem cywilizacji katolickiej; ich głównymi sojusznikami, w tej rewolucyjnej nawałnicy, były politycznie –  doktryna równości, a duchowo – doktryna prostoty. Wszyscy zatrwożeni tajemnicami katolicyzmu przyłączyli się do nich; tak jak i każdy niewolnik lub dłużnik, który był uciskany przez złożoność wyższej cywilizacji.
 
   Walka między islamem a Kościołem katolickim trwała przez wieki. Jej losy były różne, ale przez blisko tysiąc lat kwestia dominacji jednego nad drugim pozostawała nierozstrzygnięta. Dopiero w roku 1700 kultura chrześcijańska przynajmniej na jakiś czas – wydawała się górującą.
 
   W XVIII i XIX wieku świat mahometański padł ofiarą pewnego rodzaju porażenia … W końcu pod koniec XIX wieku, więcej niż dziewięć dziesiątych ludności muzułmańskiej na świecie … znalazła się pod rządami nominalnie chrześcijańskimi, w szczególności Anglii i Francji. Z tego też powodu nasze pokolenie przywykło do postrzegania islamu jako coś naturalnie nam podlegającemu. Przestaliśmy traktować go jako rywala wobec naszej własnej kultury, myśleliśmy, że jego religia jest swego rodzaju rzeczą skamieniałą, o którą nie musimy się martwić. Jestem przekonany, iż takowe myślenie jest pomyłką. Z pewnością będziemy musieli liczyć się z islamem w najbliższej przyszłości. Przypuszczam, że jeśli stracimy wiarę, on będzie rósł w sile.
 
  Należy pamiętać, że nasza chrześcijańska cywilizacja jest w niebezpieczeństwie całkowitego załamania. Wróg powiedziałby, że żyje ona swą przeszłością i faktycznie ci,  którzy wytrwale trzymają się starożytnej doktryny katolickiej, stoją na straży grodu w stanie oblężenia, są oni mniejszością zarówno w mocy, jak i w liczbie.
 
  Pamiętajmy, że nasza przewaga nad mahometanami, w sensie czysto politycznym – była zrealizowana środkami  tak subtelnymi i nietrwałymi  jak przewaga w uzbrojeniu i wynalazku mechanicznym. Musimy ponadto pamiętać, że nasza przewaga nie skrystalizowała się aż tak dawno temu.
 
  Jeszcze trochę i zakończy się to, co bierzemy za pewnik,  będziemy wtedy świadkami fizycznej dominacji islamu nad rozpadającym się chrześcijaństwem.

Źródło: www.realclearreligion.com, tłumaczył i opracował: Arkadiusz Jakubczyk