Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Prof. Jacek Bartyzel: Al-Farabi o rodzajach państw (i co z tego wynika dla oszacowania demokracji)

 
   Al-Farabi wyróżnia następujące rodzaje państw:

1) państwo cnotliwe, czyli doskonałe, realizujące najwyższy cel życia ludzkiego, to znaczy takie, które pozwala obywatelom doskonalić się moralnie i poznawać Boga;

2) państwa nieświadome, których obywatele nie wiedzą nic o swoim najwyższym celu (szczęściu wiecznym), a szczęście utożsamiają jedynie z dobrami ziemskimi (zdrowie, bogactwo, rozkosz cielesna, zaszczyty, pozycja społeczna);

3) państwa zbłąkane, czyli takie, których obywatele kiedyś znali ów cel najwyższy, ale pod wpływem nowych poglądów o nim zapomnieli lub go zdeformowali;

4) państwa występne, czyli takie, które świadomie odrzuciły Boga i zasady moralne wynikające z religii i tradycji.


Państwo demokratyczne filozof ów umieścił pośród państw nieświadomych. Z kolei W. Julian Korab-Karpowicz w swoim Traktacie polityczno-filozoficznym twierdzi, że dzisiejsze demokracje zachodnie są raczej państwami zbłąkanymi, albowiem zapomniały o chrześcijańskich korzeniach swojej kultury, przyjmując zeświecczone religie, takie jak „ewangelia” Marksa, kult pieniądza, miraż wielokulturowości czy iluzje religijnie neutralnego państwa.

Moim zdaniem mylą się obaj, atoli błąd mędrca turańskiego jest mniejszy i bardziej usprawiedliwiony, albowiem Al-Farabi znał tylko – i to nie z autopsji, lecz z lektury Platona i Arystotelesa – demokrację klasyczną, na tle nowoczesnej jeszcze dość „niewinną”. Demokracja nowoczesna nie mogła „zapomnieć” o swoich rzekomych korzeniach chrześcijańskich, ponieważ nigdy ich nie miała: od początku, zarówno jako projekt ideologiczny (Rousseau), jak i jako praktyka (od rewolucji antyfrancuskiej), była świadomie przeciw-chrześcijańska, a dzisiaj jej antychrystianizm osiąga stadium konwulsyjnej nienawiści. To raczej Jean Madiran rozpoznał jej prawdziwy fundament pisząc, że demokracja nowoczesna uczyniła grzech pierworodny swoim kolektywnym dogmatem. Demokracja nowoczesna jest więc oczywiście państwem występnym, a nie tylko nieświadomym czy zbłąkanym.