Cytaty

KONTRREWOLUCJA*MONARCHIA NARODOWA*KORPORACJONIZM

OFICJALNY PORTAL PUBLICYSTYCZNY
RCR - PRO FIDE, REGE ET PATRIA!


Si Deus Nobiscum quis contra nos - Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

UNIWERSALIZM KATOLICKI KONTRA ATEISTYCZNY GLOBALIZM


MONARCHIZM NARODOWY - jest to ustrój polityczny łączący w sobie ideę monarchistyczną (ideę hierarchiczną) z myślą narodową w duchu rzymskiego katolicyzmu, dążący do obalenia obecnego Systemu politycznego w sposób radykalny (będąc w rzeczywistości Kontrrewolucją)

WALCZYMY NAJPIERW O POLSKĘ WOLNĄ A PÓŹNIEJ WIELKĄ! Z BOGIEM ZA KRÓLA I OJCZYZNĘ!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Marcin Dobrowolski: Kradzież i odtworzenie polskich insygniów koronacyjnych

Jabłko królewskie
Jabłko królewskie (fot. K. Fałowski)
      Polskie insygnia koronacyjne w przeważającej większości przechowywane były w Skarbcu wawelskim. Pieczę nad nim sprawowali zarówno urzędnicy państwowi, jak i kanonicy kapituły katedralnej. W razie zagrożenia wywozili regalia z kraju chroniąc je za granicą, jednak w chwili największej próby nie udało im się ich uratować.

Według ostatniego spisu zawartości Skarbca Koronnego przeprowadzonego z polecenia Sejmu 18 kwietnia 1792 r. znajdowały się w nim następujące insygnia koronacyjne:



Korona Chrobrego - używana od XIV do XVIII w. do koronacji królów Polski, wykonana dla Władysława Łokietka, ostatni raz koronowano nią Stanisława Augusta Poniatowskiego. Była wykonana z czystego złota, zwieńczona globem z krzyżykiem; wysadzana kamieniami szlachetnymi i perłami.

Korona królowych - wykonana dla żony Władysława I Łokietka, po raz ostatni użyta przez Marię Kazimierę, żonę Jana III Sobieskiego. Była to szczerozłota gotycka korona w formie zamkniętej, mniejsza od Korony Chrobrego; wysadzana kamieniami szlachetnymi i perłami.

Korona homagialna - wykonana dla królów przyjmujących hołd. Szczerozłota, skromniejsza od Korony Chrobrego; wysadzana kamieniami szlachetnymi.

Berło królewskie (fot. K. Fałowski)
Korona Węgierska - użyta podczas koronacji Stefana Batorego, wykonana na wzór Korony Świętego Stefana. Pierwotnie prywatne insygnium, odziedziczone w 1571 r. przez Zygmunta II Augusta po Janie Zygmuncie Zapolyi. W formie obręczy, z dwoma szerokimi kabłąkami u góry, globem i krzyżykiem na ich skrzyżowaniu; zdobiona sterczynami, emaliowanymi plakietkami oraz kamieniami szlachetnymi.

Korona Szwedzka - czyli późnorenesansowa korona prywatna Wazów – Zygmunta III, Władysława IV i Jana II Kazimierza, który ofiarował ją do Skarbu Koronnego. Forma zamknięta, zwieńczona kwiatonami; zdobiona kamieniami szlachetnymi i perłami.

Berła królewskie - pierwsze (służyło jako koronacyjne Stanisława Augusta Poniatowskiego) szczerozłote, wysadzane diamentami, szmaragdami, szafirami, topazami i rubinami. Drugie (z koronacji Stefana Batorego) trochę mniejsze, szczerozłote na sztyfcie żelaznym, dekorowane motywem liści. Dwa pozostałe (jedno najprawdopodobniej królowych polskich) z pozłacanego srebra.

Miecze ceremonialne - Szczerbiec, miecz Zygmunta Starego do pasowania rycerzy oraz dwa miecze grunwaldzkie niesione przed królem, symbolizujące potęgę Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Ponadto w Skarbcu przechowywane były m.in. Chorągiew Wielka Obojga Narodów, chorągwie wojewódzkie oraz kilka pomniejszych przedmiotów. To właśnie podczas lustracji z 1792 r. jeden z dokonujących spisu, Tadeusz Czacki, wyniósł kilka przedmiotów, ratując je przed rabunkiem. Są dziś wystawiane w Muzeum Czartoryskich w Krakowie. 

Dwa lata później, po zajęciu Krakowa przez wojska pruskie 15 czerwca 1794 r., na rozkaz króla Fryderyka Wilhelma II komendant miasta, gen. Leopold von Reuts miał w tajemnicy przekazać Skarbiec Koronny tajnemu radcy Ludwikowi Antoniemu von Hoymowi, odpowiedzialnemu za przewiezienie kosztowności do Berlina. Kanonicy wawelscy nie zgodzili się na otwarcie wrót, dlatego w nocy z 3 na 4 października 1795 r. wyłamano zamki i skradziono klejnoty koronne. Polskie insygnia koronacyjne przetransportowano do Berlina, do skarbca Hohenzollernów.

W trakcie wojen napoleońskich, kiedy skarb pruski potrzebował finansowania, 17 marca 1809 r. król Prus Fryderyk Wilhelm III wydał tajne rozporządzenie, w którym kazał rozbić i przetopić polskie regalia. 

W 1811 r. zostały komisyjnie zniszczone w Królewcu, a z pozyskanego złota i srebra („wagi 25 funtów 27 łutów, względnie 9 funtów 77,8 łuta” – według listu księcia Wilhelma Wittgensteina do pruskiego ministra wojny Karla Witzlebena) wybito monety. Kamienie szlachetne i inne przedmioty sprzedano.

W kolejnych latach, kiedy po Kongresie Wiedeńskim imperatorzy Rosji tytułowali się Królami Polskimi, zabiegali oni o odzyskanie polskich regaliów. Dwór pruski milczał w kwestii koron. Niemniej Rosjanom udało się zagarnąć część insygniów, m.in. Szczerbiec (dzięki jego uprzedniemu ukryciu). 

Niezwykła jest historia Mieczy grunwaldzkich. Żołnierze pruscy rabujący Skarbiec, nie mając świadomości ich znaczenia, nie ukradli ich. Wykorzystał to Tadeusz Czacki, któremu udało się wywieźć potajemnie odnalezione miecze i przekazać do kolekcji Czartoryskich w Puławach. Po upadku powstania listopadowego i likwidacji muzeum Izabeli Czartoryskiej właścicielem mieczy grunwaldzkich został proboszcz parafii we Włostowicach. Ukrywał je na miejscowej plebanii do 1853 r., gdy przypadkowo znalazł je patrol żandarmerii carskiej i zarekwirował jako nielegalną broń. Wywiezione do Zamościa tam zaginęły. Nie są znane ich dalsze losy.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości prowadzono starania w celu odnalezienia zaginionych insygniów. Część regaliów i cennych przedmiotów, zagarniętych przez carów odzyskano po pokoju ryskim zawartym z bolszewicką Rosją. Przede wszystkim – miecz koronacyjny Szczerbiec. W 1925 r. kupiono od zdetronizowanego króla Saksonii Fryderyka Augusta III Wettyna insygnia koronacyjne Augusta III i jego żony, Marii Józefy. Prywatne regalia Stanisława Augusta Poniatowskiego w latach 20. XX w. trafiły na Zamek Królewski w Warszawie. Niektóre przedmioty (także po II wojnie światowej) odzyskano dzięki darom osób prywatnych (m.in. miecz ceremonialny Zygmunta I Starego, umieszczony w 1963 r. na Wawelu).

Tuż po wybuchu II wojny światowej ewakuowano Skarbiec Zamku Królewskiego na Wawelu i regalia z Zamku Królewskiego w Warszawie do Rumunii, potem przez Francję do Wielkiej Brytanii, a stąd statkiem MS „Batory” – do Kanady. Zbiory pamiątek królewskich przechowywane przy katedrze wawelskiej pozostały w kraju i nie uległy konfiskacie (dzięki staraniom abp. Sapiehy). Insygnia koronacyjne Augusta III Wettyna i Marii Józefy – zawłaszczone przez okupantów, padły później łupem Armii Czerwonej i wywieziono je do Moskwy. Do PRL przekazano je w 1960 r. Skarby wywiezione do Kanady wróciły do Warszawy i Krakowa w 1959 i 1961 r.

Odtworzona Korona Chrobrego (fot. K. Fałowski)

Jednak prawdopodobnie najciekawsza historia polskich regaliów zaczyna się w drugiej połowie XX wieku, kiedy grupa pasjonatów postanawia stworzyć replikę Korony Chrobrego. Jej odtworzenie stało się możliwe dzięki pracy dwóch profesorów – historyków sztuki: z Krakowa Michała Rożka i z Warszawy Jerzego Lileyki. Przeanalizowali oni rysunki Wernera i Bacciarellego – malarzy portretujących Stanisława Augusta w insygniach koronacyjnych. Dzięki lustracji skarbca z 1730 r., w której zawarto szkice wszystkich regaliów łącznie z odwzorowaniem każdego najdrobniejszego elementu, mogli stworzyć projekt kopii.

Idea ta łączyła ich z Adamem Orzechowskim, antykwariuszem z Nowego Sącza, który rozpoczął skupowanie monet pruskich, wybitych po zniszczeniu korony. Kruszec wykorzystany do ich wybicia był najprawdopodobniej tym, który pochodził z insygnium przez czterysta lat używanego do koronowania królów Polski. 

Prace trwały w latach 2001-2003. Samą Koronę wykonywało jednocześnie kilku złotników (podobnie, jak miało to miejsce przy oryginalnej koronie). Jak podkreśla Adam Orzechowski, wszystkie czynności wykonywano ręcznie, metodami sprzed wielu wieków. Towarzyszył im ogromny pietyzm i wierność dla detali. Zadbano nawet, aby złoto, którego użyto, miało tyle samo karatów co oryginał (od 16 do 18).

Odtworzona Korona Chrobrego z berłem i jabłkiem królewskim (fot. K. Fałowski)

Do przygotowania korony zużyto m.in. 60 dag złota, 60 dag srebra, 88 szmaragdów, szafirów i granatów oraz 80 pereł. Berło wykonane jest z ponad kilograma złoconego srebra, 3 diamentów, 3 rubinów, szafiru, szmaragdu i topazu. Jabłko zaś z 15 g złota, ponad 40 dag srebra złoconego, 2 rubinów, 4 pereł.

Korona była kilkakrotnie wystawiana jako eksponat w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu oraz na spiskim zamku w Starej Lubowli. Docelowo replika korony Chrobrego wraz z berłem i jabłkiem królewskim ma znaleźć honorowe miejsce w Skarbcu Koronnym na Wawelu.

 Marcin Dobrowolski

Za: https://www.pb.pl/kradziez-i-odtworzenie-polskich-insygniow-koronacyjnych-786696